Lifestyle Psychologia Związek

Sprawdź, czy jesteś w toksycznym związku [QUIZ]

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 marca 2016
Fot. Pexels / Freestokcs /
 

Czasem czujemy instynktownie, że coś w relacji z naszym partnerem nie jest tak, jak powinno, ale nie potrafimy tego sprecyzować. Warto przeanalizować swój związek i, jeśli zajdzie taka potrzeba, spróbować wprowadzić zmiany na lepsze. Kiedy jednak twoim problemem jest szkodliwa, wyniszczająca dla ciebie relacja, często jedynym ratunkiem jest jej zakończenie.

Rozwiąż quiz i sprawdź, czy nie tkwisz w toksycznym związku.

Rozwiąż QUIZ

Z toksycznych relacji trudno się uwolnić, ale jeszcze trudniej w nich trwać…  Co robić, jeśli tkwisz w takim układzie?

linia 2px

Przeczytaj nasz artykuł „Jak wyplątać się z toksycznej relacji? To trudne, ale nie niemożliwe”

quote szaryUsłyszałam ostatnio od psychologa: „Jeśli wiesz, że jesteś w toksycznej relacji – uciekaj”. Nie ma lepszego sposobu na wyzwolenie się od toksyczności. Żadne półśrodki nie zadziałają. Wiara, że uda ci się zmienić tę drugą osobę również.

Jedno jest ważne – z toksycznej relacji możesz się uwolnić tylko wtedy, gdy zdasz sobie sprawę, że ona naprawdę jest toksyczna.

Fot. iStock/dudyka

Fot. iStock/dudyka

 


Lifestyle Psychologia Związek

Jesteśmy w stanie tylko tyle pojąć, ile sami doświadczyliśmy. A ile czerpiemy od innych zależy tylko od nas

Agata Sliwowski
Agata Sliwowski
11 marca 2016
Fot. Pexels/unsplash.com / CCO
 

Trochę dziwnie świat jest zorganizowany. W pewnym sensie jest w nim wiele światów. Miliony, miliardy światów, a każdy z nich to indywidualny ludzki byt. Oczywiście, żyjemy ze sobą, obok siebie, koegzystujemy, współistniejemy… jakoś przecież zorganizować się musimy w tym kosmosie ludzkości. Często zachwycają nas napotkane światy, bywa też, że odrzucają, bo za ciemne, za smutne, za straszne są by je znieść.

Ten świat generalny, który skupia wszystkie indywidualne światy, tworzy reguły. Takie ogólne zasady współżycia. Jakoś przecież funkcjonować musimy w tym tyglu ludzkich planet.  Do tych zasad potem odnosimy prawie wszystko, wartościujemy zgodnie z nimi, tłumaczymy zjawiska i zdarzenia. Świat generalny, daje nam handbook i instrukcje jak żyć, żeby zmieścić się w regułach gry i nie wypaść z kosmosu.

Ze światami indywidualnymi jest już jednak trochę inaczej

Każdy człowiek to niezależna przecież planeta lawirująca z większą lub mniejszą gracją, w kosmicznej mgle wydarzeń i doświadczeń własnych. To one poniekąd nadają nam ton. Cierpliwie i z precyzją modelują matrycę, która nie ma drugiej sobie podobnej. Zapisane w niej informacje utkane są z tych wszystkich zdarzeń, których byliśmy uczestnikami. Na to jak je zinterpretujemy i jaki nadamy im sens składa się wiele czynników, ogólnie jednak każda jednostka dysponuje systemem przekonań, który do jednego jej służy: do rozumienia świata w ten jeden, jedyny, unikalny sposób.

Tak zorganizowane byty ludzkie, wyposażone w osobiste li tylko doświadczenia i kilka handbooków muszą sobie radzić w oceanie różnorodności. Życie wyraźnie przy tym pokazuje, że człowiek tylko tyle pojąć i zrozumieć może, ile sam doświadczył. Doświadczenia innych ludzi, jakie by one nie były, są doświadczeniami innych ludzi i tylko oni ogarniają je w całej ich odsłonie. Wszyscy inni, to obserwatorzy, przypadkowi przechodnie, którzy może i z jakiegoś powodu ocierają się o inny świat, ale z pewnością powodem tym nie jest wejście w buty innego człowieka. Tego zrobić nie potrafimy. Możemy współczuć, możemy próbować zrozumieć, sympatyzować, możemy cieszyć się cudzym szczęściem. Jak byśmy tego jednak nie robili, tak wszystko to będzie zaledwie naszą interpretacją danej sytuacji. I to też tylko taką, jaka w nasz kontekst akurat się wpasuje.

Ja dla przykładu dzieci nie mam…

Mam rzecz jasna zdanie (wiele zdań nawet) na temat posiadania potomstwa. Potrafię wyobrazić sobie bardzo szczegółowo, jakby to mogło być, gdybym to ja dziecko urodzić miała. Nie wiem jednak i nie będę wiedziała, dopóki własnego potomstwa nie powiję, co tak naprawdę znaczy dać życie, uwolnić nowy byt, do świata wielu bytów. Nie wiem i nie będę wiedziała, jakie to uczucie tulić małego człowieczka, tę cząstkę samej siebie, do własnej piersi. Wiem za to aż za dobrze, jak to jest mieć raka. Chorobę, która wchodzi w ciebie i dewastuje ci planetę. W tym temacie zatem jestem znacznie bardziej wykwalifikowana, by wczuć się w sytuację innego chorego, choć i tutaj jego doświadczenia mogą przecież być tak zasadniczo różne, że nie rozpoznam w nich wiele znanych mi z tego tematu odniesień.

Jeśli zatem tak jest, że cudzych doświadczeń nie potrafimy tak naprawdę odczuć, to czy po coś nam one w ogóle są? Skoro i tak sparzyć będziemy musieli się sami, aby poczuć czym jest ból?

Niektóre doświadczenia służą właśnie za przestrogę

Jeśli tylko rozumu trochę mamy i zechcemy przytomnie ocenić sytuację, to w ogień nie wskoczymy widząc jak ktoś, kto wskoczył, wije się teraz z bólu. Moje doświadczenie niestety podpowiada, że większość jednak w ten ogień i tak skacze myśląc, nie wiadomo czemu, że kogo jak kogo, ale ich to ten ogień nie sparzy. Taaa!? Ogień to ogień! Parzy i już. Arogancją jest myśleć inaczej. Bywa też, że zwykłą głupotą. I mówię to z doświadczenia. Sama głupia przecież byłam.

Inne doświadczenia mogą z kolei przynieść inspirację. Obserwując jak ktoś świetnie rozwija swój biznes, sami zechcemy zrobić coś, co może będzie początkiem nowego rozwoju zawodowego. Widząc, jak ktoś z determinacją próbuje realizować swoje marzenia, być może i my przełamiemy naszą własną stagnację w tym zakresie i zapiszemy się wreszcie na wymarzony kurs szycia, albo pójdziemy na przesłuchanie do Voice of Poland.

Są też doświadczenia na tyle mocne, że zmuszają nas do refleksji…

Tak jak zmusiły Famme Fatale w artykule na portalu Sessionbordercontroller.info. Historia Kasi Kowalczyk i Ani Szubert wyciska łzy chyba u wszystkich. Mało też kto nie pomyśli sobie, czytając o losach tych mega-kobiet, że tak po prawdzie, życie ma całkiem dobre. Tego rodzaju konfrontacje z historiami innych planet mają potencjał przemiany. Pod warunkiem, że nie będą ułamkiem chwili, bo tenże, zatrzyma nas może na ów ułamek, ale to by było na tyle. Łzę obetrzemy, poczujemy, że tak wiele od losu dostaliśmy i pójdziemy dalej swoją własną drogą mleczną po doświadczenia całkiem nowe. Po doświadczenia własne.

Taki układ spraw w Kosmosie poniekąd jasno pokazuje, że każdy ludzki byt ma swoją własną historię. Każda ludzka planeta przeżywa swoje własne wielkie i małe chwile. Własne kataklizmy, ale i momenty narodzin. Zestaw okoliczności dla każdego człowieka jest odmienny, a zatem i doświadczanie, przeżywanie tego, co nam się zdarza jest sprawą całkowicie indywidualną. To dlatego wypowiadanie opinii o innych, wyrażanie nasączonego kosmicznym ego zdania, jest takie całkowicie sensu pozbawione. Nie dość, że innych planet wcale to nie interesuje, to jeszcze najczęściej takie opiniowanie z reguły bywa chybione. Jeśli zatem o kimś w ogóle możemy się wypowiedzieć, to w zasadzie chyba tylko o nas samych. I to by było na tyle. Kwalifikacji brak nam bowiem na więcej.

Wszystko to skłania do raczej oczywistej refleksji… Dajmy szaleć innym planetom. Dajmy im żyć. Przyjmujmy od nich inspirację, przyjmujmy planetarne wsparcie, współistniejmy w tym naszym kosmosie, ale czyńmy to pamiętając, że nie naszą sprawą jest oceniać inny byt. Jesteśmy w stanie tylko tyle pojąć, ile sami doświadczyliśmy, a skoro tak, to jedynym mądrym wyjściem jest respektowanie innych planet takimi jakimi są. Z tą ich historią i z tą całą skomplikowaną serią wydarzeń, które wymodelowały je tak jak i nas…. na najlepsze z planet.


Lifestyle Psychologia Związek

Kilka rzeczy, które powinieneś zrobić zanim zostaniesz rodzicem

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
11 marca 2016
Kilka rzeczy, które powinieneś zrobić zanim zostaniesz rodzicem
Fot. iStock / Mkovalevskaya

Kiedy w twoim życiu pojawia się dziecko, zmienia się wszystko, począwszy od spojrzenia na świat i ludzi, po podejście do higieny osobistej (bywają takie wieczory, kiedy umycie zębów to szczyt twoich energetycznych możliwości). Przyznaj, nic już nie będzie tak jak dawniej. Nie bądź sfrustrowanym rodzicem, bądź rodzicem, który choć chwilę żył „tu i teraz”. Zanim zdecydujesz się na dziecko, warto byłoby zrealizować choć kilka punktów z poniższej listy.

Zanim zostaniesz rodzicem…

1. Udaj się w chociaż jedną wakacyjną podróż z nutką nieprzewidywalności

Marzysz o egzotycznej wyprawie, piaskach Sahary czy amazońskiej puszczy? Chcesz przeżyć przygodę? Z paczką pieluch po pachą to naprawdę ciężka sprawa. Nie mówiąc oczywiście o oczywistych zagrożeniach jakie niosą ze sobą dalekie podróże z małym dzieckiem. Zrób to teraz, żeby potem nie żałować i nie czekać w napięciu na moment, kiedy ONO (twoje dziecko) będzie wystarczająco duże na wyprawę w nieznane. Męskie, sprawdzające wycieczki z nastoletnim synem też są fajna sprawą, ale to już zupełnie co innego.

2. Postaraj się zaoszczędzić trochę pieniędzy

Dzieci kosztują… Nawet wtedy, kiedy nie jedzą jeszcze ekologicznych zupek zagryzając ekologicznymi gryzaczkami. Przecież masz „dzieciatych” znajomych, wiesz dobrze o co chodzi: słyszałeś o wydatkach na wyprawkę, wózek, prywatne przedszkole, kiedy dla malucha zabraknie miejsca w rejonówce… Im dalej w las, tym ciemniej.

3. Wypracuj z partnerem wspólną linię wychowania

Absolutna podstawa. Kiedy ONO już się pojawi i nagle okaże się, że waszym metodom brak wspólnych idei, będzie za późno. No dobrze, wiem, że teoretycznie to sobie można jedynie porozmawiać. Prawdziwy sprawdzian to codzienna wychowawcza praktyka. Niemniej jednak, w tak zwanych kwestiach najbardziej istotnych (jak na przykład kary/nagrody czy kary cielesne) powinniście być od samego początku jednomyślni.

4. Rozwiąż najważniejsze konflikty w związku

Albo zmień partnera, póki jeszcze możesz:). Kłótnie, rozstania i wieczne przepychanki między rodzicami to nie są okoliczności, w których dziecko powinno rosnąć. Twoim obowiązkiem jest zapewnić mu jasne, szczęśliwe dzieciństwo.

5. Naciesz się wolnością i brakiem odpowiedzialności (za małego człowieka)

Bo teraz możesz jeszcze planować. Albo nic nie planując wsiąść w samochód by za kilka godzin znaleźć się gdzieś na drugim końcu kraju. Pełną lodówkę możesz mieć raz na tydzień, twoja sprawa. Najwyżej coś sobie zamówisz. Ale dziecko wymaga rutyny (której ty jeszcze możesz swobodnie unikać) i wartościowych posiłków o stałych porach.

Bądź spontaniczny i radosny, to także inwestycja w dobre rodzicielstwo.

6. Zrealizuj choć jedno marzenie

Bo to sprawi, że będziesz szczęśliwym człowiekiem, to da ci siłę i moc, pozwoli jeszcze mocniej uwierzyć w siebie. Dobrzy rodzice powinni w siebie wierzyć. A poza tym, będziesz mógł powiedzieć swojemu dziecku (i od razu dać mu przykład), że warto dążyć do realizacji swoich osobistych celów.

7. Zmień pracę na taką, która jest bardziej przyjazna rodzicom

Kiedy pojawi się dziecko, będzie na to za późno. Szybko docenisz jak ważna jest rodzinna atmosfera w firmie i wyrozumiały szef.

8. Wysypiaj się

Nie chodzi o to, by wyspać się na zapas. Śpij, żeby nauczyć się doceniać jak ważny w naszym życiu jest odpoczynek i równowaga. Kiedy pojawi się dziecko, możesz nawet na kilka lat zapomnieć co to przespane noce.

9. Znudź się tym całym wolnym czasem jaki masz

Wydaje ci się, że nie masz go wcale? To iluzja:) . Możesz pozwolić sobie na tysiące rzeczy, o których rodzice mogą tylko pomarzyć. Wykorzystaj ten czas jak najlepiej, rozwijaj się, stawaj coraz lepszym człowiekiem. Miej pasję, ucz się. To pomoże ci pełniej cieszyć się twoim rodzicielstwem i pełniej czerpać z kontaktu z drugim człowiekiem: twoim dzieckiem.

A jeśli już jesteś mamą lub tatą, to podszepnij te kilka słów znajomym, którzy dopiero planują zostać rodzicami. Dla nich to krok w nieznane. Warto być na niego choć trochę gotowym…


Zobacz także

Dzieci nie są niegrzeczne z natury, to kwestia tego, jak zostały wychowane. Michał Kędzierski działa jak Super Niania

Na stronie hejtstop.pl możesz zgłosić każdą treść, stronę, która twoim zdaniem narusza prawo.

A jeśli twoje dziecko ktoś nazwie szmatą?

Jak rozstać się z klasą

Jak rozstać się z klasą? Tak, to dla Ciebie moja eks

https://www.evsyukov.kiev.ua

http://biceps-ua.com/

тестостерон энантат купить