Seks Związek

Kobiety też powinny oglądać porno! 10 powodów, by jeszcze dziś to zrobić

Seksualnie
Seksualnie
12 marca 2018
Fot. iStock/Skathi
Następny

Już zaczęłaś kręcić głową czy jeszcze się powstrzymujesz? Tak, tak, kochanieńka – koniec z ochrzanianiem faceta, że ogląda pornosy po nocy. Nadszedł czas, żebyś sama zaczęła je oglądać. Brzmi kuriozalnie? Tak tylko się wydaje. Istnieje aż 10 powodów, dla których powinnaś się przełamać. 

Aby poznać swoje ciało

Wbrew pozorom nie wystarczy lustereczko. Żeby lepiej poznać kobiece ciało, warto obejrzeć kilka filmów pornograficznych. Możesz zobaczyć, jak prezentuje się w różnych pozycjach. Potem łatwiej te wyobrażenia przenieść do sypialni.

Aby dowiedzieć się czegoś o sobie

Być może zobaczysz fetysze, o których wcześniej nie miałaś pojęcia. Albo podnieci cię coś, co wcześniej wydawało się odpychające. To bardzo prosty sposób, by dowiedzieć się o sobie i swojej seksualności czegoś więcej. Te filmy naprawdę nie są robione dla zboczeńców (choć niektóre pewnie tak).

Aby zdobyć nowe sztuczki

Trzeba to powiedzieć głośno – aktorki porno potrafią robić niesamowite rzeczy! Dlaczego nie ściągnąć od nich jakiejś fajnej seks-sztuczki? Nikt nie musi wiedzieć, gdzie się tego nauczyłaś. I pamiętaj – praktyka czynni mistrza!

Aby się podniecić

Filmy pornograficzne oddziałują na nas bardzo mocno, niezależnie od płci. Jeżeli masz problem z osiągnięciem optymalnego podniecenia przed seksem, co skutkuje suchością pochwy, powinnaś rozważyć szybki seans przed pójściem do łóżka. Filmy pornograficzne mogą wam pomóc na nowo rozpalić ogień w sypialni.

Aby zredukować stres

Seks działa odprężająco, jednak czasem musimy zadowolić się czymś innym. Tu pomocna może być masturbacja lub po prostu obejrzenie filmu dla dorosłych. Będziesz zszokowana, jak szybko zapomnisz o problemach i troskach, poczujesz się błogo… i kto wie, jak zakończy się ten wieczór. Może fantastycznym orgazmem solo?

Aby zadbać o swoje zdrowie

Jeśli nie masz partnera i nie uprawiasz regularnie seksu, z twoim ciałem mogą zacząć dziać się niepokojące rzeczy. Skumulowane napięcie seksualne może odbić się na twoim zdrowiu bardzo niekorzystnie. Mowa o rozdrażnieniu, stanach depresyjnych, bólach mięśni i głowy… Oglądanie filmów pornograficznym pozwoli ci pobudzić libido i zwiększyć przepływ krwi w organizmie.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Seks Związek

Myślisz: „Jak długo to jeszcze będzie trwało?”. Ups, chyba twoje życie seksualne jest do bani

Seksualnie
Seksualnie
14 marca 2018
Fot. iStock/domoyega
Następny

Dlaczego miałabyś uważać, że twoje życie seksualne jest nieudane? Przecież chodzicie do łóżka i to całkiem regularnie. Wiadomo – raz jest lepiej, raz gorzej. Raz dochodzisz, raz tylko nogi rozkładasz. Ogólnie fajerwerków nie ma, ale też nie możesz powiedzieć, żeby była totalna posucha. I tobie naprawdę się wydaje, że opcja „szału nie ma, ale seks uprawiamy” jest ok? A może czas otwarcie przyznać przed samą sobą, że twoje życie erotyczne jest do bani? Oto kilka nieoczywistych (choć dla mnie jasnych) sygnałów, że w waszej sypialni dzieje się coś niedobrego. 

Uciekasz gdzieś myślami

To pierwszy sygnał, że twoje życie seksualne jest do bani. Gdyby było inaczej, raczej nie analizowałabym listy zakupów, ostatniego odcinka „M jak miłość” czy zastanawiała się nad tym, czy jeszcze można zjeść ten zapiekankę ziemniaczaną czy już raczej czas ją wyrzucić. Najwyraźniej niezbyt porusza cię to, co dzieje się w łóżku, skoro potrafisz uciekać gdzieś myślami. Niepokojące jest także to, że w trakcie seksu wspominasz swoje wcześniejsze, porywające stosunki…

Wyobrażasz sobie kogoś innego

Nie tylko myśli o piętrzących się garach w zlewie są złą wróżbą. Jeśli w trakcie seksu myślisz o kimś innym, masz problem. I nie ma znaczenia, czy to popularny aktor, mąż twojej koleżanki czy kumpel z pracy.

Odliczasz minuty do końca

Masz wrażenie, że ten seks trwa, i trwa, i trwa… i końca nie widać. To trochę jak z oglądaniem kiepskiego filmu w kinie, prawda? Z tym, że tam można sobie uciąć drzemkę i nikt się nie obrazi.

Lubisz tylko jedną pozycję

Wiadomo, że każdy z nas ma jakieś swoje preferencje i upodobania. Coś lubimy bardziej, a coś mniej, jednak cały akt seksualny sprawia nam przyjemność – przynajmniej tak być powinno. Jeśli jednak ty dobrze bawisz się wyłącznie w jednej pozycji (i  wcale nie musi to być pozycja misjonarska), twój seks jest do bani.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Seks Związek

Zapytałam kilku facetów, co sądzą o pozycji misjonarskiej. Odpowiedzi mogą zaskoczyć

Seksualnie
Seksualnie
12 marca 2018
Fot. iStock/grinvalds
Następny

Gdybym miała oficjalnie zapytać kilka moich koleżanek, jakie pozycje seksualne lubią najbardziej, na pewno wymieniałyby te, które kochają faceci: pozycja 69, na pieska, na jeźdźca. Żadna na pewno nie powiedziałaby, że uwielbia pozycję misjonarską. Dlaczego? Bo utarło się, że jest to idealna opcja dla leniwych bab, którym nie chce się wysilać w sypialni. Ot, położą się na plecach, rozłożą nogi, jękną trzy razy w trakcie i już są zadowolone, że można odhaczyć stosunek seksualny. Czy faceci naprawdę nie znoszą pozycji misjonarskiej? I co można zrobić, żeby była naprawdę satysfakcjonująca?

Jakiś czas temu zapytałam mojego faceta, czy lubi kochać się ze mną w tej najbardziej klasycznej pozycji. Zapytałam, ponieważ jest to element właściwie każdego, naszego zbliżenia i choć inicjujemy ją niemalże na zmianę, nie wiedziałam, czy robi to ze względu na mnie. Byłam zdziwiona, gdy powiedział, że jest to jedna z jego ulubionych pozycji, bo wtedy może się ze mną namiętnie całować, a właśnie to w czasie seksu kręci go najbardziej. Nie powiem, zrobiło mi się miło. Ale odsuńmy na chwilę miłość na bok.

Ponieważ mój facet nie jest w pełni wiarygodny (przecież mnie kocha, więc patrzy czasem na wszystko przez różowe okulary), postanowiłam zapytać o to samo kilku innych, zaprzyjaźnionych facetów. Czy lubią pozycję misjonarską? Odpowiedź „TAK/NIE” i dlaczego. Niektóre argumenty mogą zaskoczyć.

Bliskość

Jeden z panów powiedział mi, że lubi pozycję misjonarką ze względu na bliskość i intymność. Gdy leży na swojej partnerce, ich ciała bardzo mocno się stykają. Żadna inna pozycja (nawet na łyżeczki) nie pozwala stworzyć TAKIEJ romantycznej atmosfery między kochankami.

Spojrzenie

Klasyczna pozycja pozwala nie tylko się całować, ale także patrzeć sobie głęboko w oczy. Jasne, można to robić i na jeźdźca, ale odległość jest znacznie większa. Trzech panów przyznało, że widok lekko przymkniętych oczu kobiety rozpala ich do czerwoności. Inny dodał, że lubi utrzymywać kontakt wzrokowy i patrzeć, jak w przytłumionym świetle błyszczą się oczy jego partnerki.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie