Związek

Jak się „zdrowo” rozstać z kimś, kogo kochasz

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 października 2019
Fot. iStock/lechatnoir
 

Wydaje się, że zerwanie bezbolesne jest niemożliwe, bo rozstanie boli zawsze. Dzieje się tak dlatego, że żyjąc u boku drugiej osoby mimowolnie pozwalamy jej stać się cząstką nasz samych. W takim znaczeniu, rozwód czy zerwanie oznacza rozstanie z czymś bardzo bliskim, choć niekoniecznie dobrym dla nas. Jeśli nadal kochamy, postarajmy chociaż rozstać się „w zdrowy” sposób.

Jak się „zdrowo” rozstać z kimś, kogo kochasz

1. Stań twarzą w twarz z własnymi błędami i niedoskonałościami

Musisz pogodzić się z faktem, że nie wszystko było po twojej stronie idealnie, jeśli chodzi o twój związek. Że popełniałaś błędy, że myliłaś się w wielu sprawach. Uwierz, tak będzie łatwiej.

2. Dajcie sobie trochę przestrzeni

Powolne „odchodzenie”, oddalanie się od siebie jest dla nas często bezpieczniejsze pod względem emocjonalnym (oczywiście nie jest to regułą bez wyjątku). Nie staraj się być na siłę „przyjaciółką” dla swojego byłego faceta, szczególnie jeśli nadal żywisz do niego uczucia.

3. Zawsze traktujcie siebie nawzajem z szacunkiem

Zwłaszcza, gdy już nie jesteście parą. Pewne rzeczy warto po prostu przemilczeć, nie dążyć do wyjaśnienia „absolutnie wszystkiego i za wszelką cenę”. Nie „rozdrapuj” na nowo starych ran. Teraz jest czas leczenia.

4. Zaakceptuj fakt, że czasem miłość nie wystarcza

Nie udało się, ale to nie znaczy, że on cię nie kochał. Żeby mieć udany związek, potrzeba czegoś więcej niż samo uczucie. Trzeba determinacji, silnej woli, przekonania, że chcemy być razem. No i pewnej zgodności charakterów i celów.

5. Nie szukaj winnych, nie bierz na siebie całej winy i…

… nie graj ofiary. Czasem wina nie leży po żadnej ze stron. Czasem nie trzeba jej udowadniać, dociekać. Przez szacunek dla niego i dla siebie samej – odpuść.

6. Pozwól sobie być smutną

Nie tłum emocji. Żałoba po rozstaniu jest czymś całkowicie naturalnym i zrozumiałym, a przede wszystkim – potrzebnym by właściwie zamknąć pewien etap.

7. Pozwól sobie poczuć się lepiej

Nie musisz „obnosić się” ze swoim cierpieniem, nie musisz pokazywać, że wciąż cierpisz, jeśli zaczynasz czuć się lepiej. Śmiech, czas spędzony z przyjaciółmi… Z czasem będzie coraz lepiej, normalniej. Każdy z nas radzi sobie z rozstaniem inaczej i nikogo nie powinno obchodzić, czy wylałaś „odpowiednią” ilość łez, czy odczekałaś odpowiednio dużo czasu zanim

8. Nie dawaj sobie ani jemu złudnych nadziei

Że rozstanie jest chwilowe, że pewnie do siebie wrócicie… Pary, które decydują się na separację zazwyczaj rozstają się ostatecznie. Nie ma sensu tworzyć iluzji, bo one tylko przedłużają cierpienie i blokują proces uzdrawiania.

9. Uwierz w to, że ta miłość jest wartościowa

I prawdziwa. Nie wyszło wam, ale to nie znaczy, że uczucie nie było szczere. Zachowaj je jako cenne doświadczenie.

10. Uwierz, że oboje jeszcze znajdziecie miłość

To, że wam się nie udało razem, nie oznacza, że nigdy już z nikim innym się nie uda. Miłość rzadko kiedy jest jedna na całe życie, a romantyczne mity należy obalić i nie bać się szczęścia.


Związek

W erze cyfrowej kłamiemy i zdradzamy wszyscy… Kto z was nigdy nie zajrzał do telefonu swojego partnera?

Agnieszka Żukowska
Agnieszka Żukowska
8 października 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Kto z was nigdy nie zajrzał do telefonu swojego partnera? Nie przeczytał SMS-a, który złamał mu życie? W erze cyfrowej kłamiemy i zdradzamy wszyscy. Jeśli jeszcze nie widzieliście w kinach „Nieznajomych” – zróbcie to! Lepszej rozrywki nie zobaczycie.

Niewierność przytrafia się wszystkim. Dobrym małżeństwom, złym, kochanym, kochającym. Zdradzaliśmy i zdradzamy. Zdradzać będziemy. Niewierność pojawiła się po prostu wraz z instytucją małżeństwa. Właśnie w tej chwili, na całym świecie ktoś kogoś zdradza… Nie uciekniemy od tego i nie znajdziemy na niewierność lekarstwa. Mężczyźni zdradzają z nudy i lęku przed bliskością, kobiety z poczucia samotności i z kolei – tęsknoty za bliskością.

Niewierność i zdrada to nieodzowni kumple. Nie da się z nimi zaprzyjaźnić i oswoić. Ale dzięki nim możemy się wiele nauczyć o związkach, przede wszystkim dlatego, że prowokują do zadania bardzo trudnych i niewygodnych pytań: co sprawiło, że dwoje bliskich sobie ludzi przekraczają granice, które sobie wspólnie określili? Moment kryzysu wywołanego zdradą jest zwyczajnie dobrym pretekstem, żeby to sobie wyjaśnić. Bo czyż to właśnie nie po zdradzie postanawiamy zmienić nasze nawyki, przyzwyczajenia, lecimy na siłownię, do fryzjera, malujemy usta na czerwono, robimy rzeczy, na jakie zawsze mieliśmy ochotę i odgrażamy się, że będziemy szczęśliwi…? Ha? Czy to nie po zdradzie toczymy nieprawdopodobnie prawdziwe rozmowy odsłaniające nasze dusze, potrzeby …? Czy to czasem nie zdrada popycha nas w kierunku szczerości, na którą być może nigdy nie zdobylibyśmy się? Zdrada jest okrutna. Wyrywa serce w całości, zwala z nóg. Ale hodowanie goryczy i pielęgnowanie najgorszych emocji, jest zdecydowanie jeszcze gorsze.

Czym zatem jest zdrada i dlaczego zdradzamy dzisiaj z taką łatwością i naiwnością? To niewątpliwie zasługa ery cyfrowej, w której przyszło nam żyć, z całym dobrodziejstwem usług i możliwości. Pytanie tylko, czy zdradą jest już flirtowanie na czacie z koleżanką z pracy, SMS-y z seksualnym podtekstem, oglądanie zdjęć porno, korzystanie z aplikacji randkowych dla zabicia czasu… W erze internetu te możliwości są nieskończone. Nie trzeba wychodzić z domu, żeby zdradzić, a jeśli przesuniemy granicę naszej intymności i zataimy część naszych przyzwyczajeń przed partnerami, to okaże się, że zdradzamy wszyscy.

Kolacja ze znajomymi. Malowanie trawy na zielono, niekończący się festiwal kłamstw… Brzmi znajomo, prawda? Nie ma nic bardziej męczącego, chyba, że wyjazd z rodziną nad morze 😉 Taki wieczór, który zmienił życie na zawsze,  spędziła ze sobą grupa przyjaciół. to znakomicie wypolerowane lustro w którym warto i należy się przejrzeć. Oczyszczający ten eksperyment. Telefony na stół i … drżyjcie!

Film „Nieznajomi” w najlepszych kinach w Polsce.

(NIE)ZNAJOMI, © Fot Jaroslaw Sosinski


Związek

Bałaganiarze to tak naprawdę produktywni geniusze – twierdzą naukowcy

Redakcja
Redakcja
7 października 2019
Fot. iStock/_IB_

I nie ma w tym stwierdzeniu nic rewolucyjnego. Choć nazywamy ich leniami i z góry spisujemy na straty, trudno pominąć fakt, że bałaganiarzami byli również sam Albert Einstein, Steve Jobs, czy Mark Twain. Wiele badań pokazało, że bałagan jest ściśle powiązany ze sprytem, a praca w zorganizowanym chaosie jest czymś pozytywnym, niejednokrotnie przynosząc nam więcej korzyści i dobrych rozwiązań niż sterylny porządek. Wiecie dlaczego?

Większość z nas dorastała wierząc, że nawet najmniejszy bałagan jest… haniebny. Ale prawda jest taka, że ​​nie ma uzasadnionego dowodu jakoby schludność oznaczała, że jesteśmy lepsi i lepiej wykonujemy swoją pracę. W rzeczywistości to zbytnia obsesja na punkcie uporządkowanego stylu życia może paradoksalnie powodować więcej problemów. Co więcej, bez względu na to, jak ciężko pracujesz, aby zorganizować swoją przestrzeń, wiesz, że za chwilę i tak znów wróci bałagan. A badania wykazały, że gdy pracownikom wolno trochę bałaganić, są oni w stanie wykonać nawet o 30% więcej zadań niż w całkowicie czystym i przejrzystym otoczeniu.

Poza tym, bałagan może zwiększać naszą kreatywność. Według badania przeprowadzonego w 2013 r. Przez Kathleen Vohs, pochodzącą z Carlson School of Management  na Uniwersytecie w Minnesocie, bałagan w miejscach pracy może znacznie rozwinąć pozytywne myślenie innowacyjne. Tymczasem bardzo schludne przestrzenie powodują, że jesteśmy więźniami  konwencjonalnego myślenia i mamy tendencję do trzymania się kurczowo status quo.

Tymczasem ci, którzy żyją i pracują w „niezorganizowanym” środowisku, są w stanie utrzymać lepszą koncentrację i mają wyższy próg tolerancji na odwracanie uwagi. Ktoś, kto nie znosi bałaganu, łatwiej będzie się stresował, a ci, którzy ledwo go zauważają, będą mogli zrobić więcej i mogą pracować dłużej utrzymując stały poziom intensywności.

Jeśli więc do szału doprowadza cię nieporządek, który zostawia po sobie twój partner lub dziecko, spójrz na bliską osobę inaczej i pomyśl, że może masz w domu… geniusza.


Na podstawie:


Zobacz także

stworzona do życia w związku

Czy jestem stworzona do życia w związku?

Mężczyźni uważają inteligentne kobiety za atrakcyjniejsze, ale… tylko na odległość

Rozwód? Rzadko bywa łatwy i przyjemny. Ale jak już się zdecydujesz, musisz wiedzieć, co robić