Lifestyle Związek

Gównia*y mężu życie to nie jest film. Nie szukaj ciągle nowych zabawek, jak mały chłopiec, kochaj w końcu dojrzale swoją żonę

Sziti Mąż
Sziti Mąż
10 lipca 2017
Fot. Unsplash /
 

Na imprezie urodzinowej mojej znajomej spotkałem wczoraj jej męża. Myślę, że to spoko gość, całkiem fajny człowiek, za to z pewnością gówniany mąż. Ma 34 lata, przypomina mi mnie samego sprzed pięciu lat, tyle, że nie ma dzieci, co z punktu widzenia dojrzewania, jest dla facetów naprawdę niekorzystne. Dlaczego? Bo często dopiero posiadanie dzieci uzmysławia nam czym tak naprawdę jest bezwarunkowa miłość, dopiero gdy bierzesz je na ręce zalewa cię taka fala uczucia, nad którym kompletnie nie potrafisz zapanować. Mało jest tak dojrzałych facetów, którzy rozumieją tę miłość nim zostaną ojcami.

Wiadomo, że każdy z nas, kiedy wchodzi w nowy związek, kiedy się zakochuje, oczarowuje, przeżywa najpierw fazę uwielbienia, ale nawet ta najsilniejsza nie może trwać wiecznie. W końcu dopada was codzienność i rutyna. I kompletnie nic nie jestem w stanie z tym zrobić. Tak po prostu się dzieje. Niewielka ilość wysiłku, może związek oszczędzić. Ale zaniedbanie i kierujące nami pożądanie potrafią wywieść nas na manowce i nieuchronnie odtworzyć to pierwsze uczucie uwielbienia wobec innej osoby. Bo tak jest łatwiej, wygodniej, zabawniej, niż umordować się w pielęgnowaniu tego, co już masz.

I czasami przez ten wieczny pęd, ściganie się z własnymi emocjami, kolejne romanse tracisz kilka najważniejszych rzeczy:

Rodzinę

Przyjaciela

Dzieci

Siebie

Nawet nie wiesz kiedy to się dzieje, takim jesteś dupkiem. Ale uwaga – trochę samokrytyki i świadomości może cię uratować. Nikt z nas nie jest idealny, nie ma takiego związku, w którym nie byłoby konfliktów, rozczarowań, niezadowolenia. I teraz ty masz dwa wyjścia: możesz przestać starać się zmieniać kobietę, która z tobą jeszcze wytrzymuje, albo możesz, zmienić kobietę z którą jesteś – ale i tak zawsze wrócisz do tego samego punktu.

Uświadom sobie, że w twoim życiu jest jedna stała osoba, jeden człowiek, który jest z tobą od początku – to jesteś ty sam. Nigdy nie będziesz uczciwy w związku, wobec innych ludzi, jeśli nie nauczysz się być uczciwym wobec samego siebie. To cholerna prawda, którą tak trudno niektórym przyswoić.

Jeśli przyjmiesz do wiadomości, że lekka, łatwa i przyjemna miłość zwyczajnie nie trwa wiecznie, to jest szansa, że nauczysz się kochać w najlepszy z możliwych sposobów, że nauczysz się kochać trwale, przez długie lata.

Przestań w końcu pytać, dlaczego kobieta, która z tobą jest, nie sprawia już, że czujesz się jak dawniej? To już było, skup się na swoich uczuciach tu i teraz, dojrzej w końcu do tej prawdziwej miłości!

Pomyśl, co możesz zrobić dobrego dla swojej żony, nawet gdy nie masz na to najmniejszej ochoty. Tu nie chodzi o to, jak ty się czujesz, tylko o wybór, którego dokonujesz. Myślisz tylko i wyłącznie o sobie, czy o niej?

Ja już ten film widziałem, z gównianym mężem w roli głównej, który szukał atrakcji na boku, bo nie doceniał tego, co ma w związku. Był jak wieczny chłopiec, który chce nowych zabawek… Tyle tylko, że ten film miał tragiczne dla bohatera zakończenie…

Myślałem sobie o tym wszystkim wczoraj, właśnie gdy spotkałem takiego gównianego męża, który przez cały wieczór ignorował swoją żonę. Piękna kobieta. Nie jestem pewien, czy on kiedykolwiek jej powiedział, jak jest wspaniała. Ona mówiła, że brakuje jej jego uwagi i towarzystwa, bo bardzo dużo pracuje. I choć mówiła to głośno na wspólnej imprezie nie przypominam sobie, by on chociaż przez chwilę koło niej stanął. Nie widziałem, by się pocałowali, dotknęli choćby ramieniem, by on szeptał jej coś do ucha, czy uśmiechał się do niej z drugiego końca salonu.

Już to kiedyś widziałem.

Tyle, że wtedy tym facetem byłem ja. Grałem w tym filmie, zachowywałem się tak jak ten dupek – mąż, a dziś wszystko bym oddał, żeby móc to zmienić.

Nie mówiłem mojej żonie, jak cudownie wygląda. Zbyt rzadko, a później pewnie już wcale nie powtarzałem, że ją kocham, że jej pragnę. W towarzystwie bardziej byłem zajęty opowiadaniem żartów i rozmowami z kolegami o sporcie, niż nią samą.

I co sobie myślisz gówniany mężu? Że jeśli przez cały wieczór ignorujesz swoją żonę, to ona chętnie pójdzie z tobą – śmierdzących alkoholem do łóżka? Tylko dlatego, że ty jesteś napalony i masz ochotę? Grubo się mylisz.

Powiedz jej, że ją kochasz, szepnij jej do ucha, że wygląda zjawiskowo. Od czasu do czasu poszukaj jej wzroku, uśmiechnij się, dotknij jej, zwróć na nią uwagę zwłaszcza wtedy, gdy ona się tego jak najmniej spodziewa.

Okej, rozumiem, że możesz nie zauważać, że zmieniła kolor włosów czy lakieru na paznokciach. Ale bądź uważny na jej pasje, marzenia, na pracę. Słuchaj, gdy opowiada o swoich przyjaciołach, rodzinie, kolegach z pracy. To jest dbałość w szczegółach o związek, to jest coś, co ma dla niej ogromne znaczenie.

Zrób to, pamiętaj o tym. Nie możesz siedzieć spędzając cały wieczoru wśród kumpli, kiedy ona ma urodziny. Spójrz w jej stronę, uświadom sobie, jaką krzywdę jej robisz, ignorując ją cały wieczór.

Jasne, mogę się mądrować po kilku drinkach, wykładać tu swoje argumenty próbując tobie wytłumaczyć, że twoja żona, twój związek jest najlepszą rzeczą, jaka ci się w życiu przytrafiła. Możesz się uśmiechnąć pod nosem i mnie też zignorować. Ale pamiętaj o jednym gówniany mężu – ja już tam byłem, moja żona odeszła, twoja też może odejść.

Moje doświadczenia, z których w ogóle nie jestem dumny, pozwalają mi dostrzec małżeńskie grzechy z przeszłości, dlatego staram ci się wytłumaczyć, żebyś nie szedł tą drogą. Chciałbym, żeby twoje dzieci mogły wychowywać się mając oboje rodziców obok siebie. Uwierz mi.

Ja te wszystkie grzechy popełniłem. Byłem tobą na tej imprezie, a moja żona była tą ignorowaną kobietą. A przecież ty wcale nie musisz powielać tego scenariusza, zwłaszcza, gdy jeszcze dzisiaj jesteście dwojgiem kochających się ludzi.

Wierzę, że jeśli ty dostrzeżesz i zrozumiesz to, czego ja nie rozumiałem i nie widziałem uratujesz swoje małżeństwo, uratujesz waszą miłość. Pamiętaj, by ona zawsze czuła się:

kochana

bezpieczna

potrzebna

doceniona

rozumiana

szanowana

pożądana.

Może za 10 lat na imprezie urodzinowej mojej żony będę mógł się do niej uśmiechnąć, chciałbym móc wtedy o nią zadbać, zrobić wszystko to, czego nie robiłem, gdy byliśmy razem, choć ona mi o tym mówiła, nie starałem się zrozumieć.

Tak wygląda prawdziwe życie, to nie jest film. Ale może być pięknie, to zależy od ciebie. Wierzę w to.


Lifestyle Związek

Panowie, przestańcie być dupkami, wystarczy uniknąć kilku błędów, by kobieta przy was czuła się naprawdę szczęśliwa!

Sziti Mąż
Sziti Mąż
25 lipca 2017
Fot. iStock / franckreporter
 

Ja wiem, jak to jest z nami facetami. Samce alfa. Nie przyznający się błędów, a najchętniej winą za to, co złe w małżeństwach i związkach obarczający wszystkich dookoła. Teściową, teścia, co nieustannie się wtrącają, oczywiście przyjaciółki, co to jej w głowie mieszają, pracę, która pochłania całą jej uwagę i przez to on nie wie, co zrobić, żeby było dobrze. Zresztą ona jest winna najczęściej, bo:

– dzieci – tak za bardzo skupia się na dzieciach, mnie już nie zauważa, jest dramat, więc po co mam cokolwiek z tym robić. Wiecie, też tak pieprzyłem bez sensu.

– praca – bo ją stresuje, bo cały czas o tej pracy myśli, bo jest jakaś nieobecna i  nie ma dla mnie czasu. Znam takich facetów, co to tych wymówek używają, a prawda jest jednak zupełnie inna.

Te dwa czynniki to według facetów najczęstsza przyczyna kryzysów w związkach, które często niestety prowadzą do rozwodów. Bo my czujemy się niekochani, niezauważani i niedoceniani. Ja pierdzielę – serio??? Usiądziecie, załamiecie rączunie i powiecie: „no co ja mogę?”. Chłopie – możesz bardzo dużo. Nawet nie wiesz, ile od ciebie zależy, by ona w związku była szczęśliwa i czuła się dobrze przy twoim boku! Kochasz ją? To bierz się w garść i przestań popełniać kilka błędów, które na bank robisz, a ona spojrzy na ciebie z miłością! Stary, uwierz, wiem, co mówię.

Przestań się wycofywać

Nie jest tak, że lubisz wiedzieć, czego chcesz, decydować, mówić to, co myślisz i myśleć, to co mówisz? Lubisz jasno wyrażać swoje opinie i czuć, że twój głos jest ważny? Który facet tego nie lubi, który tego nie chce! I uwierz, ona też chce, żebyś taki był. Żebyś się nie wycofywał, nie mówił, że ci obojętnie, że niech ona podejmie decyzje, bo nie chce ci się z nią dyskutować. Kiedy ty wiesz, czego chcesz, kobieta czuje się przy tobie bezpiecznie, wie, że jesteś jej skałą, że na tobie może zawsze się wesprzeć. Kobiety potrzebują przy sobie silnych mężczyzn, którzy czasami nawet za nie podejmą decyzje, zaskoczą ich swoim działaniem i inicjatywą. Przestań udawać, że masz wszystko gdzieś i że na niczym ci nie zależy!

Przestań chrzanić, że nie rozumiesz kobiet

Fakt, nigdy ich nie zrozumiemy, ich pogmatwanego świata, kiedy w jednej minucie potrafią się śmiać, a w drugiej już płakać, kiedy analizują bez końca sytuacje, zdarzenia, rozkładając wszystko na części pierwsze, co dla nas facetów, kompletnie niczemu nie służy. Różnimy się. Koniec i kropka. Jesteśmy zupełnie inni, co nie znaczy, że masz stawać okoniem i powtarzać: „nie wiem, o co ci chodzi”, „co znowu ci się stało”. Też tak mówiłem do swojej byłej żony, a ona nienawidziła mnie za to jeszcze bardziej. Bo zamiast dociekać, wystarczyło ją przytulić. Zaakceptować, że kobiety tak mają. W końcu dzięki ich emocjonalności i wrażliwości nasz świat jest taki kolorowy!

Nie zapominaj, że ona jest najważniejsza!

Zastanów się – ile razy bierzesz ją za pewnik? Za stałą w twoim życiu? Za element, który przecież nigdy się nie zmieni, którego nigdy nie zabraknie, bo ty ją kochasz. Ale to nie wystarczy! Tak, nie wystarczy, że ją kochasz. Bo jeśli nie okazujesz jej miłości, jeśli nie dajesz jej swojej uwagi, to ona tego nie zobaczy, a ty zdziwiony pewnego dnia widząc spakowane walizki powiesz: „ale przecież ja cię kocham”. I co z tego? Co z tego, że ty to czujesz i ty o tym wiesz? Każda kobieta potrzebuje uwagi, potrzebuje tego, by czuć się adorowaną i wyjątkową. A my tymczasem skupiamy się na pracy, na wyjściu z kumplami, na siłowni czy basenie. Obudź się, jeśli nie będziesz jej na co dzień okazywał swojej miłości, ona poszuka jej gdzie indziej. Znajdzie kogoś, przy kim poczuje się kochana i dla kogo będzie ważna. Pamiętaj, że cię ostrzegałem.

Przestań ją olewać, zacznij słuchać

Wiesz, jaki jest największy prezent, który możesz podarować kobiecie? Wysłuchać ją! Tak, wiem, to nie zawsze jest proste, nie zawsze do końca wiesz, o co jej naprawdę chodzi, ale od czasu do czasu, zwłaszcza, gdy widzisz, że coś jest dla niej ważne – skup się. Usiądź i posłuchaj, co ona do ciebie mówi i daj jej swoje wsparcie! Tak często jesteśmy pochłonięci swoimi problemami, skupieni na sobie, że w ogóle nie słuchamy tego, co mówi kobieta naszego życia. Bagatelizujemy jej problemy, jej rozterki, które dla niej są ogromnie ważne! To, że tobie jeszcze o nich mówi, to znaczy, że ufa, że jesteś dla niej ważny! Doceń to do cholery! Nie olewaj. Obiecuję ci, że gdy tylko zaczniesz jej słuchać, wasz związek nabierze zupełnie innego wymiaru.

Przestań ją ograniczać!

Tak! Ty ją ograniczasz. Zdziwiony? To pomyśl, jak ona ma się wyrwać na basen, do kina z przyjaciółką, kiedy ciebie wiecznie nie ma w domu, albo jesteś zmęczony, albo masz tysiąc wymówek, żeby nie zostać samemu z dziećmi w domu? Chłopie, bywasz jej wrzodem na dupie! Bo ona na ciebie liczy, tyle, że to ma się nijak do tego, co ty dla niej robisz. Mówisz jej: „jasne, będę szybciej z pracy, skoro chcesz wyjść”, ale odkładasz telefon i już o swojej obietnicy nie pamiętasz! A dla niej to jest ważne, bo ona czeka, bo ona chce powiedzieć koleżankom: „mój mąż został z dziećmi” i być dumną z tego, jakim fantastycznym partnerem potrafisz być! Tymczasem ty raz za razem ją rozczarowujesz, bo wszystko jest na jej głowie, jej zostawiasz ogarnięcie domu i dzieci, bo tobie tak wygodnie! A przecież to wasze wspólne życie, razem jesteście za nie odpowiedzialni, nie ma podziału – kuchnia, dzieci i łazienka są twoje, moje praca i samochód. No chyba, że tak sobie ustaliliście, w co szczerze wątpię.

Ja taki byłem, tyle tylko, że nie rozumiałem, o co jej chodzi, nie chciałem zrozumieć. Wydawało mi się, że jestem świetnym mężem, bo pracowałem, przynosiłem kasę do domu, czasami jechałem z nią po zakupy i dzieci odebrałem kilka razy z przedszkola i szkoły. Ale to było za mało. Dzisiaj to widzę i uwierz, gdybym mógł cofnąć czas, zrobiłbym wszystko, by moja żona była ze mną szczęśliwa. Nie bądź dupkiem, takim jak ja. Kochasz ją? To bądź dla niej najlepszą wersją siebie!


Lifestyle Związek

Znajdź drogę do bycia bohaterem dla swojej żony. Nie bądź gównia*ym mężem. Bądź najlepszym

Sziti Mąż
Sziti Mąż
27 czerwca 2017
Fot. iStock / Todor Tsvetkov

Hej, ty, który uważasz się za najlepszego męża na świecie. Wiesz, co powinno być dla ciebie najważniejsze w związku? Najważniejsze to być bohaterem, heroicznie wręcz dbać o szczęście swojej rodziny, a przede wszystkim swojej żony.

To jak? Przyjmujesz to wyzwanie?

Wiadomo, że każdy związek jest inny. W jednym kobieta jest tą uległą, w innym dominującą. Są faceci alfa, ale też tacy, którzy lubią być prowadzeni przez swoje żony. Problem nie wynika z różnic, bo one są naturalne. On tkwi gdzie indziej. W związku każdemu się wydaje, że obie strony powinny dawać z siebie po 50%, co złoży się na całość. Muszę cię rozczarować – 50% nie wystarczy.

Jeśli chcecie, by wasze małżeństwo było szczęśliwe i udane to błagam, panowie (panie zresztą też), zapamiętajcie jedną rzecz – trzeba dać z siebie wszystko, a nie tylko połowę!

Silne i dojrzałe związki budowane są przez dwoje ludzi, którzy wkładają w swoje małżeństwo 100% – każde z nich, a nie wspólnie. I to musi działać w obie strony.

Już widzę te panie kiwające głowami… Zgadzam się, często widzę, że kobiety dają więcej, niż ich mąż czy partner, ale to nie musi być normą.

Popatrz mężu, który uważasz się za wzór, na swoje małżeństwo. Twoja żona zostaje w domu z dziećmi? Jeśli choćby czasami zajmujesz się swoimi dziećmi, to wiesz, z czym ona każdego dnia musi się mierzyć. Nie jest to łatwe zadanie ogarnąć dzieci, gotowanie, zakupy i sprzątanie. Spróbowałeś chociaż raz spędzić dzień, jak twoja żona, robiąc te wszystkie rzeczy?

Zdziwiony, że pytam? No tak, tobie w takim układzie jest wygodnie. W końcu ty chodzisz do pracy, zarabiasz kasę na utrzymanie rodziny, więc jak mógłbym się ciebie czepiać. Rozumiem, w końcu sam dorastałem w domu, w którym ojciec i dziadek właśnie tak funkcjonowali w związku. Mężczyzna zarabiał, kobieta była od zajmowania się dziećmi i robienia kanapek.

Ważne, żebyś zrozumiał, że taki układ to bzdura. Nie ma w nim nic dobrego!

A co jeśli twoja żona rozwija się zawodowo? Ciężko pracuje i jeszcze zajmuje się domem – nie widzisz tego? Szanuj to, co robi, jak się stara, zatroszcz się o nią i pomóż jej!

Wiesz, co jest najważniejsze w związku? Prawdziwie kochać i szanować swoją żonę! Gdybym zrozumiał to wcześniej, moja żona pewnie by ode mnie nie odeszła. Dlatego uwierz w to, co piszę!

Nie traktuj swojej żony na równi z tobą. Niech ona znaczy dla ciebie coś więcej! I niech czuje, że tak właśnie jest, że dla ciebie jest kimś wyjątkowym!

Bo miłość to nie uczucie. Uczucia są niestabilne, zmieniają się, przychodzą i odchodzą z nieprzewidywalną częstotliwością. Jak coś tak nietrwałego może stanowić fundament trwałego związku?

Miłość to wybór. Miłość to decyzja. Miłość to działania. Każdego dnia, kiedy się budzisz, wybierasz, czy chcesz kochać i swoją miłość okazywać, czy wolisz skupić się na własnych potrzebach i wyjść z kumplami na piwo? Im szybciej to zrozumiemy, tym być może do mniejszej liczny rozwodów będzie dochodzić.

No chyba, że twoja żona jest prawdziwą zołzą, to przepraszam. Wszyscy podejmujemy czasami błędne decyzje.

Myślę, jednak, że częściej wiążemy się z kobietami, które tak jak my starają się pokonać w naszym wspólnym życiu trudności. One też mają nadzieję i marzenia. Jeśli będziesz mądrym, a nie gównianym mężem zrobisz, wszystko co w twojej mocy, by pomóc te marzenia zrealizować.

Zdradzę ci coś. Ona się nieustannie boi. Jest przerażona. Boi się, gdy nie okazujesz jej miłości. Boi się, że jej nie kochasz. Boi się, gdy myśli o waszych wspólnych finansach. Boi się, że zabraknie jej pewnego dnia sił, żeby zarządzać domem, żeby was scalać, tak, abyście zawsze czuli się rodziną.

A kiedy twoja żona się boi, zaczyna się bronić.

Czepia się wówczas tego, że nie wytarłeś butów wchodząc do domu. Wścieka się na myśl o cieknącym kranie, którego ty jeszcze nie wymieniłeś. Robi awanturę o to, że spędzasz zbyt dużo czasu przez telewizorem albo w garażu, zamiast pobawić się z dziećmi. Wtedy nawet seks staje się rzadkością albo nie ma go wcale. A mówione automatycznie „kocham cię” jest bezmyślną czynnością zaprogramowaną na chwilę przed wyjściem do pracy.

Każdy z nas wpada w takie pułapki, każdy zaczyna się mniej angażować. Ważne jednak, aby się otrząsnąć. Aby wrócić do tego, co jest dla ciebie istotne.

Czasami, aby to zrozumieć, trzeba stracić to, co najważniejsze. Nie doprowadzaj do takiej sytuacji, bo z niej nie ma odwrotu. Przez jedną chwilę wyobraź sobie, jakby wyglądał twój świat, gdyby zabrakło w nim twojej żony i dzieci. Jeśli to sobie wyobrazisz, nigdy nie dopuścisz do tego, by odeszła…

Dlatego od czasu do czasu rozczaruj swoich kumpli mówiąc, że nie wyjdziesz z nimi na mecz. Wyjdź wcześniej z pracy mając za nic uwagi twojego szefa, odmów pomocy sąsiadowi, bo chcesz wieczór spędzić z żoną. Odpowiedz sobie na pytanie – co jest dla ciebie najważniejsze? I zakoduj sobie w tym twoim prostym łbie, że żony i rodziny nie masz na własność. Że ich może w twoim życiu zabraknąć, jeśli o nich nie zadbasz w należyty sposób.

Trudno, czasami będziesz musiał przełknąć obejrzenie komedii romantycznej, wyjście do teatru, ale pomyśl, ile zyskasz.

Zobacz, jeszcze nie jest za późno. Jeszcze możesz zawalczyć o swój związek, o jej miłość. Jeszcze wszystko możesz zmienić, abyście byli razem szczęśliwi.

Kochaj ją. Kochają ją, chłopie!

Kochaj ją drobnymi rzeczami, małymi gestami. Kochaj szanując ją i doceniając jej wkład w wasze wspólne życie. Bądź silnym i dobrym ojcem. Dzięki temu ty sam będziesz czuł się kochany i potrzebny. Nie siadaj czekając aż coś się wydarzy, bo nic się nie wydarzy samo! W każdym razie na pewno nic dobrego. Nie bądź sadystą, spraw, by coś się stało.

Jeśli masz synów, pokaż im jak wygląda bohaterstwo, jak powinno się traktować kobiety. Pokaż im drogę do szczęśliwego i trwałego związku,

Jeśli masz córkę, niech pozna to uczucie bycia dobrze traktowaną i szanowaną przez mężczyzn. To w jej dorosłym życiu niesamowicie zaprocentuje.

I pokaż swojej żonie – każdego dnia – że jest kochana i doceniana. Daj jej wszystko w zamian za to, co ona daje tobie. Bez pytania, bez kalkulowania.

Znajdź sposób, aby być bardziej cierpliwym, bardziej kochającym, gdy się kłócicie, ponieważ wybaczenie sobie nawzajem jest bardzo ważne.

Znajdź drogę do bycia bohaterem dla swojej żony. Bo jesteś mężczyzną, mężczyzną, który powinien zacząć działać, a nie siedzieć z założonymi rękami.

Nie bądź gównianym mężem. Bądź najlepszym.


inspiracja:

 


viagra tours

Купить Авана 200

220km.net/category/akkumulyator_dlya_avtomobilya_dacia_logan/