Rozwód Związek

Dlaczego silne, odnoszące sukcesy kobiety nie boją się rozwodu

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
6 listopada 2019
Fot. Unsplash / CC0 Public Domain
 

Czasy się zmieniły, drogie panie! Rozwód nie jest niczym dobrym, to oczywiste. Nawet, jeśli czujesz, że twój związek zmierza w złym kierunku, że ta relacja nie jest dla ciebie odpowiednia, boisz się nieznanego i porażki, która za tym idzie, to jednak decyzję o rozwodzie potrafisz odkładać w nieskończoność.

Tak, to nie jest łatwe. Ale prawda jest taka, że każdy kryzys, każda trudna sytuacja sprawiają, że stajemy się silniejsze, dojrzalsze, bardziej szanujemy siebie.

Niby czasy się zmieniły, ale my nadal jesteśmy z facetami, którzy nas źle traktują i ranią, bywamy nieszczęśliwe w małżeństwach, ale nadal w nich tkwimy. Wiesz co, spójrz na swój związek jak najbardziej się da obiektywnie, zacznij go opłakiwać i nie daj się nikomu przekonać, że słowo na „r” jest obrzydliwe. Jesteś silna, mądra, piękna. Istnieje co najmniej siedem bardzo prawdziwych powodów, dla których pewne siebie kobiety nie boją się rozwodu.

Nie chcą dłużej tolerować upokarzania

Wiesz, o czym mówię? Chodzi o te wszystkie momenty, kiedy on umniejszał twoje zdanie, twoje emocje. Kiedy płakałaś w nocy, nie mogłaś spać i miałaś wrażenie, że związek powstrzymuje cię przed byciem lepszą wersją siebie, pokazania swojego prawdziwego ja.

Weź cała swoją energię i wlej ją w budowanie nowego życia, które pokochasz i zrób w nim miejsce, dla kogoś, kto będzie cię doceniał i szanował.

W końcu wiedzą, czego nie chcą i na co zasługują

Nawet jeśli czujesz się teraz całkowicie zagubiona, sam fakt, że decydujesz się wstać i odejść, zamiast cierpieć w ciszy, pokazuje, że dobrze rozumiesz, że nic się nie wydarzy, jeśli ty o to nie zawalczysz.

Nie pozwolą być zmuszane do pozostania w związku, który nie jest dla nich dobry

Czy wiesz, że liczba rozwodów była wyższa w społeczeństwach, w których kobiety były niezależne i miały taki sam dostęp jak mężczyźni do ziemi, zwierząt, pieniędzy? To nie powinno być zaskakujące. Niezależność finansowa daje możliwość wyboru, tego z kim chcesz żyć, spotykać się w oparciu o te same wartości, zainteresowania i wizje.

Są gotowe zainwestować w lepsze życie

Nigdy nie pozwól na to, by ktoś cię przekonał, że pozostanie w sytuacji, która wymaga od ciebie więcej niż daje, jest właściwe. Zamiast tego rób to, co jest dla ciebie odpowiednie.

Rozumieją, że rozwód otwiera nowe drzwi

Rozwód jest końcem, ale też początkiem czegoś nowego. Nie mówię, że od razu trzeba wchodzić w nowy związek, szukać partnera, ale nie jest niemożliwym, by zakochać się na nowo i odkryć kogoś, z kim miło jest wyjść na spacer trzymając się za rękę.

Myślą, że kochanie kogoś za to, kim jest, a nie co może nam dać jest właściwe

Istnieje szczególny rodzaj więzi, która naradza się, gdy dwoje niezależnych, samowystarczalnych i świadomych siebie ludzi postanawia być razem. To w takiej relacji przestajemy patrzeć na partnera jak na „dostawcę”, a widzimy w nim partnera.

Nie popełnijcie błędu: brak równowagi sił powoduje korozję małżeństwa, podczas gdy równowaga i równość sprzyja wzajemnemu szacunkowi.

Wolą być sami niż częścią nieszczęśliwego związku

Co jest gorszego w byciu samemu, od tkwienia w związku, w którym jesteśmy nieszczęśliwi? Okej, możemy bać się przez chwilę samotności, ale bycie samotnym w małżeństwie naprawdę jest dobrym rozwiązaniem?

Pewnie martwisz się, jak sobie dasz radę, rozważasz, czy może jednak rozwód nie będzie błędem, obawiasz się tego, że nie wiesz, co znajduje się za rogiem. To jest normalne. Ale wiesz co, jeśli w głębi swojego serca czujesz, że rozwód jest już ostatecznym i jedynym wyjściem, bądź dumna z podejmowanej właśnie przez ciebie trudnej decyzji, by żyć jak najlepiej, bo na to właśnie zasługujesz.


Rozwód Związek

15 rzeczy, które zniszczą najsilniejszą relację

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 listopada 2019
Cztery słowa, które potrafią zrujnować każdy związek
Fot. Flickr / Matteo Paciotti /
 

Zepsuć związek dwojga kochających się osób wbrew pozorom nie jest wcale łatwo. Trzeba się naprawdę postarać, żeby miłość się skończyła, żebyśmy już nie chcieli dłużej się starać, pracować nad ulepszeniem relacji. Są jednak takie związkowe „grzeszki”, które sprawią, że uczucie wygaśnie szybciej, a więź łącząca zakochanych zacznie zanikać. Sprawdźcie co najbardziej przyczynia się do rozpadu nawet najmocniejszego związku.

Brak seksu

Seks tworzy wyjątkową więź między dwojgiem ludzi. W trakcie seksu osiągasz poziom komfortu w relacji z drugą osobą niemożliwy do osiągnięcia w żaden inny sposób. Pokazuje, jak bardzo pragniesz swojego partnera. Jeśli tej bliskości w związku brak, pojawia się frustracja, niepewność, żal i poczucie winy.

Stopniowy spadek poziomu intymności

W związku jest wiele ważnych elementów; a ominięcie dowolnego z nich zaburza związkową równowagę. Czy będzie to otwarta i szczera rozmowa, czy chęć poznania wszystkiego, co się dzieje z partnerem w danym momencie, czy fizyczna intymność. Wszystko co was łączy, zwiększa wasze wzajemne uczucia. Bądźcie blisko siebie; fizycznie, psychicznie i emocjonalnie.

Powstrzymywanie się z wyrażaniem uczuć

Może na chwilę unikniesz kłótni, ale na dłuższą metę tak się nie da. Prędzej czy pózniej wybuchniesz. Nie dopuść do tego. W związku oboje powinniście móc swobodnie powiedzieć sobie, że czujecie się zranieni, lub, że z jakiegoś powodu odczuwacie lęk lub niepokój.

Brak okazywania uczuć

Skąd masz wiedzieć, że on cię kocha, jeśli tego nie pokazuje, nie mówi o tym? Jeśli czujesz, że jesteście już tylko dwojgiem znajomych mieszkających pod jednym dachem, ta relacja nie ma już sensu, jest już za późno.

Brak pracy nad związkiem

Nie wystarczy „być ze sobą”. Dojrzały związek wymaga ciągłej pracy, również nad nami samymi, nad naszymi wadami, nad akceptacją, nad nauką zawierania kompromisów, nad wspólną definicją miłości wreszcie.

Brak skupienia na sobie

W związku z drugą osobą nie wolno nam zapominać o sobie. Każde z nas powinno dbać o swoją przestrzeń i o to, by jego potrzeby były zaspokajane. Funkcjonujemy na tych samych prawach, nikt nie jest ważniejszy. Pamiętajmy o tym, bo często mamy tendencję do rezygnowania z siebie, poświęcania się dla dobra partnera.

Mijanie się z prawdą

Kłamstwo zawsze szkodzi związkowi. Nieważne, czy dotyczy naszej przeszłości czy tego, co dzieje się „tu i teraz”. Angażując się w relację w drugą osobą, bierzemy na siebie odpowiedzialność – jesteśmy zobowiązani do uczciwości wobec ukochanej osoby.

Rutyna

Nie każda miłość lubi przewidywalność, są miłości, które potrzebują zmian, „szukania siebie”, odkrywania na nowo. Jeśli tego braknie, uczucia bledną, jakby mimowolnie.

Protekcjonalne podejście do partnera

„Co ty tam wiesz”… „Daj, ja to zrobię lepiej”… „W końcu coś ci się udało”.  Słowa ranią. Pokazywanie drugiej osobie, że jesteśmy lepsi, mądrzejsi, rani. Czerp radość z różnic między wami, nie umniejszaj mu. Szanuj i doceniaj.

Problemy z zaufaniem

Jeśli nie ufasz, podejrzewasz, szpiegujesz, insynuujesz i domyślasz się, zabierasz swojemu związkowi całą dobrą energię, by zapełnić go niepewnością, poczuciem winy i frustracją. Jeśli nie możesz ufać, odejdz.

Ukrywanie związku przed bliskimi i przyjaciółmi

Czy to w porządku wobec partnera? Pomijać go? Nie mówić o nim innym ważnym dla nas ludziom? Dlaczego? Wstydzisz się tego, z kim jesteś? Więc po co z nim jesteś? Boisz się reakcji bliskich? Więc przemyśl dobrze, na czym tak naprawdę ci zależy i czy to, co czujesz, to miłość.

„Skarżenie” na partnera

Jeśli masz o coś do niego pretensję, rozmawiaj z nim o tym. Mówienie o jego wadach za jego plecami, skarżenie, przy jednoczesnym braku komunikacji między wami to prosta droga do rozstania. A przede wszystkim do tego, by się wzajemnie znienawidzić, wciągając w to osoby trzecie.

Różnice w planach na przyszłość

Jak budować związek, rozwijać go, jeśli oboje inaczej go sobie wyobrażamy? Ty marzysz o przeprowadzce do innego miasta, wspólnych podróżach, o wolniejszym tempie, on stawia w marzeniach dom i przecina pępowinę… Macierzyństwo nie może być wymuszone.

Ciągłe kłótnie

Miłość nie polega na tym, że się ze sobą we wszystkim zgadzamy, ale na tym, że potrafimy dojść ze sobą do porozumienia, bo nam na sobie zależy. Nie udowadniajmy sobie na siłę, że mamy rację. Nie przekonujmy za wszelką cenę, że mamy rację. Akceptujmy.

Ukrywanie osobistych problemów

W związku jesteśmy „razem”, nie „osobno”. Jeśli, któreś z nas cierpi, ma problemy i świadomie wyklucza z nich partnera, to siłą woli zaczynacie się od siebie odsuwać. Jedno z was zamyka się w sobie pochłonięte negatywnymi emocjami, drugie z frustracją patrzy jak bardzo jest bezsilne.

 

 


Rozwód Związek

„Ratujmy życie dzieciom w Nigrze!” – apeluje UNICEF Polska

Redakcja
Redakcja
6 listopada 2019
8-miesięczna Omara waży zaledwie 3,4 kg / Fot. Materiały prasowe

UNICEF Polska inauguruje akcję „Pomoc dla Nigru”, by ratować dzieci umierające z głodu w jednym z najbiedniejszych krajów świata. Wspólnie z Łukaszem Nowickim, Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF, apeluje do Polaków o wsparcie.

W Nigrze 380 tysięcy dzieci poniżej 5. roku życia cierpi na skutek ciężkiego ostrego niedożywienia. Z powodu braku środków 60% z nich nie otrzymało w tym roku żadnej pomocy. Wiele dzieci głoduje i nie wie, czy i kiedy zje kolejny posiłek. Niger jest jednym z najsłabiej rozwiniętych państw na świecie. Prawie cały jego obszar zajmuje Sahara, a tylko 3% stanowi ziemia uprawna. Cykliczne susze i powodzie powodują, że nieustannie brakuje żywności. Sytuację pogarsza migracja ludności z powodu zagrożenia atakami terrorystów z organizacji Boko Haram działających na terenie Nigru.

Łukasz Nowicki, Ambasador Dobrej Woli oraz 8-miesięczna Omara

Ambasador Dobrej Woli UNICEF Łukasz Nowicki po powrocie z misji UNICEF Polska w Nigrze mówi: – To była bardzo trudna wizyta. Sam jestem ojcem i widok umierających z głodu dzieci bardzo mnie poruszył. Poznałem m.in. malutką Omarę, która w wieku ośmiu miesięcy waży nieco ponad 3 kg! W XXI taka sytuacja jest niewyobrażalna! mówi aktor, który od dziewięciu lat wspiera działania organizacji, apeluje: – Dzieci w Nigrze umierają z głodu i naprawdę potrzebują naszego wsparcia.

Jak pomóc?

To bardzo proste. Wystarczy wejść na stronę unicef.pl/niger i przekazać darowiznę jednorazowo lub miesięcznie.  W ramach akcji „Pomoc dla Nigru” zbieramy środki na ratowanie i leczenie niedożywionych dzieci w Nigrze. Pieniądze zebrane w Polsce przeznaczymy m.in. na żywność terapeutyczną i leczenie niedożywienia u dzieci, suplementację witaminą A i żelazem, zakup tabletek odrobaczających, szczepienia przeciwko odrze oraz zapewnienie dostępu do czystej wody, sanitariatów i zestawów higienicznych.

– Pracownicy UNICEF są na miejscu, dostarczają wodę, żywność terapeutyczną stosowaną w leczeniu niedożywienia, obejmują dzieci opieką medyczną. – mówi Marek Krupiński, Dyrektor Generalny UNICEF Polska. – Jesteśmy gotowi nieść dalszą pomoc, ale do działania potrzebujemy finansowego wsparcia. UNICEF jest główną organizacją, która udziela pomocy niedożywionym dzieciom w Nigrze, dlatego widząc potrzeby najmłodszych w tym kraju, postanowiliśmy zaapelować do Polaków o pomocDziękujemy za każdą darowiznę. Dla umierającego z głodu dziecka w Nigrze to kwestia życia lub śmierci. Albo my, albo nikt!

8-miesięczna Omara waży zaledwie 3,4 kg / Fot. Materiały prasowe

Każda złotówka się liczy!

W ostatnich latach dzięki wsparciu darczyńców z Polski udało się uratować wiele małych istnień, m.in. w Syrii, Jemenie, Mali czy Sudanie Południowym. Najmłodsi w Nigrze także pilnie potrzebują naszej pomocy. Naprawdę wystarczy niewiele, aby uratować życie dziecka. Na przykład za 86 zł można kupić 6 puszek terapeutycznego mleka w proszku, ratującego życie najmłodszym dzieciom. W leczeniu niedożywienia UNICEF od lat z powodzeniem stosuje pastę terapeutyczną złożoną ze zmielonych orzeszków ziemnych. Jedna saszetka dostarcza dziecku aż 500 kcal. Wystarczą trzy saszetki dziennie, aby w ciągu tygodnia dziecko przybrało na wadze kilogram. Taka miesięczna terapia leczenia niedożywienia u dziecka kosztuje zaledwie 122 zł. Bardzo liczymy na pomoc naszych niezawodnych darczyńców!

Kampanię UNICEF Polska na rzecz ratowania życia dzieci w Nigrze wspiera portal ONET.pl.


Zobacz także

Byłam zaręczona z narcyzem, udzielę ci kilku rad. List do nowej dziewczyny mojego narzeczonego

Zakochanie? Eee tam. Miłość dojrzała jest piękna

7 różnic między zdrowym a toksycznym związkiem. Który jest twój?