Zdrowie

Sprawdź, jakie badania profilaktyczne powinnaś wykonać, gdy skończysz 20, 30 i 40 lat

Redakcja
Redakcja
7 kwietnia 2017
2 z 3

💉Badania profilaktyczne dla 30. latki

30 lat wykaz badan

Badanie krwi i moczu. Morfologia, OB, badanie moczu to badania o których powinny pamiętać kobiety z każdym wieku. Standardowo wystarczy wykonywać ten zestaw profilaktycznie co dwa lata, to pozwoli wykryć stany zapalne i pewne nieprawidłowości, które mogą wymagać pogłębionej diagnostyki.

Glukoza we krwi. Dla zdrowej kobiety wystarczy, gdy poziom glukozy we krwi oznaczy raz na 5 lat. Osoby zagrożone cukrzycą, borykające się z nadwagą, prowadzący statyczny tryb życia, powinny sprawdzić jej poziom badaniem raz do roku.

Ciśnienie krwi. Powinnaś mierzyć je przynajmniej raz do roku, a jeśli  cierpisz na nadciśnienie, zgodnie z zaleceniem lekarza.

Lipidogram. To badanie brzmi dla większości kobiet jeszcze dość obco. Warto jednak włączyć go do standardowych badań, ponieważ pozwala on na określenie poziomu dobrego i złego cholesterolu, co jest istotne w profilaktyce choroby wieńcowej, zawału serca i udaru mózgu. Wystarczy, ze raz na dwa lata będziesz o tym pamiętać, a jeśli jesteś w grupie ryzyka, badanie raz do roku powinno zapobiec problemom.

USG przezpochwowe. Dzięki temu badaniu, lekarz jest w stanie wykryć raka jajnika, gdy nie daje on jeszcze objawów, oraz dokładnie skontrolować stan narządów rodnych. Badanie, o ile lekarz nie zleci inaczej, powinno się wykonywać raz na dwa lata.

Cytologia. Tu sprawa wygląda następująco niezależnie od wieku kobiety. Badanie przeprowadza się raz w roku przez pierwsze 3-4 lata po rozpoczęciu współżycia, a następnie powtarza nie rzadziej, niż co 3 lata. Ale tak naprawdę warto wykonywać ją co roku podczas wizyty u ginekologa – rak szyjki macicy dotyka młodych kobiet, a badanie jest całkowicie nieinwazyjne.

Badanie piersi. W domu wykonuj je raz w miesiącu, pomiędzy 6 a 9 dniem cyklu wykonujcie przed lustrem samobadanie piersi. Po wejściu w 30 rok życia, zgłoś się na badanie USG piersi. Jeśli wynik jest prawidłowy, a ty nie należysz do “grupy ryzyka”, badanie wystarczy powtarzać raz na 2 lata

RTG klatki piersiowej. Pamiętaj o tym raz na 5 lat, o ile nie jesteś nałogowym palaczem, wtedy prześwietlaj płuca częściej, co 2-3 lata

USG jamy brzusznej. Jeśli nie dzieje się nic niepokojącego, wystarczy że wykonasz to badanie raz na 5 lat.

PoprzedniNastępny
Zdrowie

10 nawyków żywieniowych, które odmienią twoje życie

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
7 kwietnia 2017
2 z 10

Planuj posiłki

Na początku może się to wydawać czasochłonne i trudne, ale szybko wejdzie ci w nawyk. Planuj swoje posiłki tak, by w ciągu dnia nie mieć możliwości rzucenia się na niezdrową przekąskę lub paskudny fast food. Zabierz z domu drugie śniadanie i coś na lunch, miej też jakąś przekąskę na wypadek małego głodu – orzechy, bakalie lub jakiś owoc. Jeśli wiesz, że popołudniu czeka cię w restauracji obiad z przyjaciółmi, zjedz w pracy lekka sałatkę – dzięki temu będziesz mogła potem zamówić sobie to, co naprawdę chcesz bez obwiniania się o kalorie.

PoprzedniNastępny
Zdrowie

Kalendarzyk małżeński za 3 mln zł. Nowy pomysł Resortu Zdrowia to powrót do średniowiecza

Redakcja
Redakcja
7 kwietnia 2017
Fot. iStock

Najpierw rząd zabrał się za ograniczenie prawa kobiet do antykoncepcji, teraz chce nam pomóc rodzić więcej dzieci. Minister Konstanty Radziwiłł postanowił przeznaczyć 3 mln zł na stworzenie kalendarzyka małżeńskiego, czyli naturalnej metody planowania rodziny, który będzie dostępny na specjalnej platformie internetowej. „Wiwat średniowiecze!” – komentują .

Na specjalnie stworzonej platformie, każda kobieta będzie miała dostęp do indywidualnego e-kalendarzyka małżeńskiego, który pomoże jej określić dni płodne poprzez obserwację cyklu miesiączkowego. Dodatkowo zostaną powołani eksperci, a ich zadaniem będzie odpowiadanie na zadawane im pytania za pośrednictwem czatu. Powrót do naturalnej metody antykoncepcyjnej jest jednym z elementów szerszej kampanii edukacyjno-społecznej, na którą ministerstwo chce przeznaczyć 3 mln zł.

– Jest to kolejna sytuacja, w której ideologia bierze górę nad wiedzą medyczną. To nie tylko nieracjonalne wydawanie pieniędzy, ale także działania pozorne, które nie przysłużą się Polkom – komentuje pomysł były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz w rozmowie z .

Jak podaje Gazeta Prawna, kampania ma obejmować 10 działań, które składają się ze spotów radiowych i telewizyjnych, specjalnych treści zachęcających do rodzenia dzieci szerzonych w mediach społecznościowych. Dodatkowo zostaną przeprowadzone działania w komunikacji miejskiej. Zaplanowano także rozwieszanie plakatów, które mają ostrzegać przed chorobami drogą płciową.

Fot. iStock

Fot. iStock

Internauci są oburzeni pomysłem Resortu Zdrowia. Oprócz gratulowania powrotu do epoki średniowiecza oraz wyśmiewają metodę kalendarzyka małżeńskiego. „Na tę okoliczność przypomniały mi się 2 przypadki stosowania antykoncepcji termometrowej przez moje znajome. Jedna stosowała ją 2 lata i stwierdziła, że to super działa i tylko idiotki nie potrafią się nią posługiwać. Po latach okazało się, że nie może mieć dzieci. Druga chodziła przez rok na kursy u ginekologa w sprawie rozrysowywania wykresów temperatur, następnie stosując tę antykoncepcję urodziła 2 dzieci” pisze użytkownik o nicku .

Wielu zwraca też uwagę na bezmyślne wydawanie pieniędzy, które mogły by zostać słusznie wydane i mogły by poprawić kondycję działania szpitali. „To już naprawdę nie ma na co wydawać pieniędzy podatnika? ZWŁASZCZA w resorcie zdrowia? Tak nam dobrze, żadnych kolejek do lekarzy, żadnych problemów w szpitalach?” zastanawia się użytkownik podpisany jako .

Niestety, powitanie epoki średniowiecza nie jest przesadzone. Rząd swoimi pomysłami chce powrotu ciemnogrodu i niszczy wszystko, co przybliża nas do krajów rozwiniętych, w których kobieta ma prawo do decydowania sama o sobie.


Źródło: ,


Zobacz także

Skończyłaś 30 lat? Przyszedł czas na zmiany w twoim organizmie

Nie chudniesz, chociaż jesteś na diecie? Być może przez jeden z tych zaskakujących 11 powodów

Pigułka „dzień po” na receptę. Lekarze pomagają kobietom w dostępie do antykoncepcji awaryjnej