Macierzyństwo Zdrowie

95 tysięcy dowodów na to, że szczepienie MMR nie powoduje autyzmu

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
29 lutego 2016
Fot. iStock / Tashi-Delek
 

Na temat szczepień narosło już tak wiele mitów, że czasem trudno w ogóle o nich dyskutować. Szczepienie przeciw odrze, różyczce i śwince (MMR) budzi chyba najwięcej emocji. Najwięcej, ponieważ do teorii spiskowych – dochodzą jeszcze bardziej zawiłe teorie broniące obalenia tych pierwszych. A wiele przez słynnego Walkfielda. Dziś można już śmiało powiedzieć, że sytuacja bardzo się zmieniła. Badanie przeprowadzone na grupie 95 727 dzieci w USA, nawet przez najbardziej zapalczywych przeciwników trudno nazwać niewiarygodnym!

Niedawno usłyszeliśmy o powołanym w sejmie zespole  ds. bezpieczeństwa programu szczepień ochronnych. Piotr Liroy-Marzec z Kukiz’15 jest jednym z jego członków. Jednak wydaje się dość oczywistym, że samo powołanie zespołu niewiele zmieni – szczególnie, gdy zamiast wiedzy – spora grupa osób podpiera się przekonaniami.

Choć od wielu lat wokół szczepionki MMR przeprowadzono mnóstwo badań – jedno jest szczególne. Jeśli zastanawiacie się, ile prawdy jest w plotkach (również tych pochodzących z wiarygodnego dla rodziców źródła – czyli innych rodziców), przeczytajcie.

95 tysięcy dowodów przeciw mitowi o autyzmie – to ponad 95 tysięcy dzieci, które wzięły udział w badaniu, którego wyniki (The Journal of the American Medical Association). Jednak sama próba przebadanych dzieci to jeszcze nie wszystko – wśród badanych wyszczególniono również dzieci tzw. wysokiego ryzyka, których starsze rodzeństwo jest w grupie zaburzeń ze spektrum autyzmu (spektrum autyzmu – zaburzenia, których wspólną cechą są objawy charakterystyczne dla autyzmu, czyli zarówno pojedyncze i łagodne cechy – np. w zespole Aspergera, jak i ciężkie postaci zdiagnozowanego autyzmu).

Nawet w tym wypadku dane pokazały, że szczepionka MMR nie zwiększa ryzyka zachorowania*

Badanie, które trudno podważyć własnymi przekonaniami

Źródłem danych do przeprowadzenia badania była baza prywatnego ubezpieczyciela zdrowotnego (badanie przeprowadzone w USA). Z bazy zaczerpnięto dane  95 727 dzieci urodzonych w latach 2001-2007, – ważnym celem podczas doboru reprezentatywnej grupy, było posiadanie starszego rodzeństwa w wieku od 6 miesięcy do 17 lat.

Wyniki:
W ogromnej grupie prywatnie ubezpieczonych dzieci mających starsze rodzeństwo, podawanie szczepionki MMR nie było powiązane z podwyższonym ryzykiem zachorowań na autyzm – niezależnie od tego, czy starsze rodzeństwo miało autyzm czy nie. Te wyniki pokazują brak szkodliwego powiązania między szczepieniem MMR, a występowaniem autyzmu – nawet u dzieci mających podwyższone ryzyko zachorowania na autyzm.*

Rodzice mogą być spokojni, już po raz kolejny nauka obroniła bezpieczeństwo stosowanych szczepień. Skąd więc, te ciągłe podejrzenia?

Przyczyna jest prozaiczna, niestety – i być może dlatego tak trudna. Pierwsze objawy autyzmu są zauważalne u dzieci zazwyczaj w wieku 12-15 miesięcy, co nieszczęśliwie zbiega się w czasie z okresem podawania szczepionki MMR. Dlatego bardzo wielu rodziców, właśnie w niej doszukuje się przyczyny tego zaburzenia.

Walkefield na świeczniku po raz kolejny

Publikacja Andrew Wakefielda z 1998 roku wywołała lawinę wydarzeń. Opublikował on badania, w których stwierdzał związek szczepienia MMR z autyzmem. Choć badania okazały się sfałszowane, a sam Wakefield stracił prawo do wykonywania zawodu, a świat medycyny kompletnie się go wyrzekł, szkody, których narobił, pokutują na dziś. Doczekał się nawet teorii spiskowych na temat jego usunięcia ze świata nauki – jakoby lobby farmaceutyczne uczestniczyło w spisku zatuszowania działań Wakefielda. Niestety oprócz wielu emocji, takie spekulacje nie wniosły nic dla ludzi pożytecznego.

Organizacje i „antyszczepionkowcy”

Te pierwsze są potrzebne, niech stoją na straży praw do informacji i świadomych decyzji pacjentów – ale nie wyobrażam sobie, aby działały tak jak dziś. Bardzo popularne STOP NOP – z jednej strony walczy o zgłaszanie niepożądanych odczynów poszczepiennych, z drugiej zdaje się w ogóle nie reagować na zachowanie swoich zwolenników – a te bywają przerażające. Nie trzeba szukać długo by natykać się na samonapędzające się ataki słowne internautów czy porady jak „wykiwać” nakaz szczepienia. A to – w moim odbiorze nadal nie przysłuży się żadnej ze stron w tym sporze.

stopnop

Szczepienie przeciw odrze, różyczce i śwince jest w kalendarzu szczepień obowiązkowych. Warto popierać inicjatywę poprawy zgłaszania NOP-ów czyli niepożądanych odczynów poszczepiennych, bo ta w Polsce kuleje, jednak obawiam się, że to działanie dużo mniej atrakcyjne niż krucjata przeciw szczepieniom w ogóle.


*, JAMA


Macierzyństwo Zdrowie

Nowa JA na wiosnę – zdrowie i piękno bez wyrzeczeń. Sprawdzamy czy dieta koktajlowa ma sens i co zdziałać mogą niektóre rośliny

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
29 lutego 2016
Fot. iStock / knape
 

Wiosna coraz bliżej. A skoro świat budzi się po zimie i my budzimy się z krzykiem na ustach, bo zaraz po wiośnie zaczyna się czas grozy – sezon bikini. Pora zacząć krzyczeć i panikować i koniecznie przejść na dietę. A najlepiej w ogóle wszystko zmienić na lepsze – i choć zazwyczaj planujemy dość hmmm… nierealnie, ja postanowiłam sprawdzić kilka sposobów na miłe i dobre zmiany. Czyli bez katorgi i wyrzeczeń, łez i potu. I przede wszystkim z innym celem. Zamiast sztandarowej krucjaty „bikini” – miła wycieczka, bo zdrowiej to: przyjemniej, piękniej, lepiej i szczuplej.

Szukam sposobu – diety i metody, których miłym efektem ubocznym będzie lepsze samopoczucie, ładniejsze ciało i szczuplejsza sylwetka. I uwaga – można? – „można”!

Zaglądamy do książek i do kuchni. A tam czeka nas niejedna miła i bardzo obiecująca niespodzianka. Na początek kusząca zmiana w jadłospisie.

Dieta koktajlowa, to musisz wiedzieć

Kusząca i bardzo smaczna. We mnie budzi wręcz wilczy głód – na pyszne smoothie i wiedzę, no bo jak to możliwe, żeby dieta oznaczała przyjemność? O diecie wiele się nasłuchałam i sama idea opijania się pysznymi koktajlami jest jak wygrana w totka, jednak to nie wystarczy, żeby wprowadzić zmiany, które mają przynieść rezultaty. Sięgam po książkę (z Wydawnictwa Jedność). Prawdziwe kompendium wiedzy.

Jak się chudnie z koktajlami?

Otóż jeżeli potraktujemy koktajlowe wyzwanie poważnie – bo oczywiście możemy postawić najmniejsze dobre zmiany i po prosto wprowadzić smoothie jako uzupełnienie zdrowej zbilansowanej diety – czeka na nas „Program smoothie”, czyli 7-dniowy program, można go wydłużyć według własnych potrzeb lub powtarzać. Przede wszystkim pozwoli dostarczyć naszemu ciału prawdziwej witaminowej bomby i oczyścić organizm z toksyn.

Przebieg diety: Codziennie śniadanie i obiad zastępujemy specjalnie przygotowanym koktajlem, na kolację zjadamy za to bogaty w składniki odżywcze posiłek oczyszczający z toksyn (dokładne przepisy, sporo ich naprawdę,). Bez obaw, miało być przyjemnie… możemy do woli podjadać warzywa i owoce, tak żeby nie chodzić na głodniaka. Generalnie idea opiera się na tym, by nie ryzykując efektu jo-jo dostarczyć organizmowi cennych składników odżywczych, a nie pustych kalorii. Dzięki temu to idealny start w zmiany w diecie. Autorka radzi również jak dostosować taką dietę do indywidualnych potrzeb (można m.in. wykonać test, jakim dietetycznym typem jesteśmy). Miłe jest to, że wiele rzeczy można dopasować do swoich potrzeb czy gustów.

image4

Zdjęcie z książki

Ja czuję się przekonana, to dobry i obiecujący start – owoce i warzywa to dużo zdrowia i energii – czyli tak naprawdę łagodne wprowadzanie wielkich zmian i dobre samopoczucie – bo jest po prostu smacznie.

Dlaczego koktajle są dobre wiosną? Tu przemawia moja pragmatyczna natura – wiosną wybór świeżych owoców jest lepszy niż zimą, a gdyby okazał się niewystarczający, wciąż mamy do dyspozycji mrożonki, a te do koktajli doskonale się nadają! Mrożone produkty są nieprzetworzone i zachowają większość swoich właściwości, więc nie trzeba się ich bać (nie tylko mam na myśli owoce, również szpinak jest łatwiej dostępny w mrożonkach niż świeżej postaci, zanim zacznie się prawdziwy sezon na to warzywo).

Fot. Pexels / unsplash / CC0 Public Domain

Fot. Pexels / /

Zima czy jesień mniej sprzyjają odchudzaniu – częściej sięgamy po sycące i kaloryczne potrawy, jest na to i sposób w diecie koktajlowej – można nieco rozgrzać się .

Kilka przepisów na rozbudzenie apetytu na zmiany z koktajlem w ręku

Praktyczna wskazówka: postaraj się wyznaczyć sobie początek diety w dobrym i spokojnym czasie – gdy nie jesteśmy w młynie służbowych wyjazdów albo nie szykuje nam się kanonada rodzinnych spotkań i jubileuszy – od razu możemy śmiało założyć, że w takich okoliczność, żadnej – nawet najsmaczniejszej diety nie przetrwamy.

Ja polecam gorąco książkę, bo znajdziecie w niej absolutnie wszystkie ważne informacje (gładko i czytelnie podane) i multum przepisów. ja dowiedziałam się, że w koktajlach można śmiało zastosować niektóre nasiona czy orzechy albo „coś ekstra” dla amatorów słodkiego smaku ponad wszystko.

(…) Orzechy i nasiona dostarczają sycącego białka, które zapobiega  niepożądanym, nagłym atakom głodu, wzmacniając prze to skuteczność „Programu Smoothie” (…)
Zazwyczaj stosuje się: siemię konopne, pestki dyni, siemię lniane, migdały, sezam

Książkę o diecie Smoothie znajdziecie w promocyjnej cenie

Fot. Pexels / kaboompics / CC0 Public Domain

Fot. Pexels / /

Rośliny, które zaskakują

image1 (1)Jak coś robić, to porządnie. dziś taka dewiza powinna nam przyświecać. A skoro maja być efekty i to długotrwałe, sięgamy do bezpieczne i skuteczne metody. Piękno i swego rodzaju stan równowagi naszego ciała najlepiej osiągnąć za pomocą naturalnych metod i środków. Tym razem sięgam po książkę z zupełnie innej półki. I nie uśmiechajcie się pod nosem, nie są to żadne zabobony a całkiem obiecująca lektura. W książce znajdziecie nie tylko informacje o roślinach, autorzy posegregowali rośliny ze względu na interesującą cześć ciała czy przypadłość.  Co miłe oprócz typowego zastosowanie roślin i ziół pojawia się tu bardzo duże zastosowanie aromaterapii. Zatem jak i co zadbać naturalnie?

Skóra

Piękną skórę można mieć na kilka sposobów – a najlepiej je połączyć. Oprócz stosowania kosmetyków, całkiem sporo można uzyskać jedząc odpowiednie produkty roślinne. A wszystko dzięki uzupełnieniu odpowiednich zasobów oraz przeciwdziałania tzw. stresowi oksydacyjnemu (czyli wolnym rodnikom).

HERBATA – taniny maja właściwości przeciwutleniające
ALOES ZWYCZAJNY – właściwości przeciwutleniające, remineralizujące, ogólnie odżywiające, poza tym działanie miejscowe
MIŁORZĄB DWUKLAPOWY – działanie przeciwutleniające i mikrokrążeniowe
SKRZYP POLNY – działanie na organiczną matrycę skóry
WĄKROTA AZJATYCKA – działanie na organiczną matrycę skóry
NAGIETEK LEKARSKI – działanie zmiękczające, wyłącznie stosowanie zewnętrzne.”

image2 (1)

Zdjęcie z książki

Wąkrotę Azjatycka zapewne kojarzycie z nazwy – a to dlatego, że jest hitem organicznych i naturalnych kosmetyków – i tu w 100% można stwierdzić, że nie jest to żaden chwyt reklamowy, a faktycznie ma niezwykłe właściwości:

„(…) zapobiega starzeniu się skóry, ponieważ stymuluje produkcję kolagenu i komórek tkanki łącznej (fibroblasty). Poza tym zabliźnia rozstępy skórne.”

Jak skutecznie odmłodzić i ochronić skórę przed starzeniem?

  1. Absolutnie rzucamy palenie (również bierne!).
  2. Stosujemy kosmetyki z filtrem UV – promieniowanie słoneczne dodaje skórze sporo zbędnych lat.
  3. Dbamy o ruch oraz wykonujemy masaże – to stymuluje dobre mikrokrążenie.
  4.  Regularnie dbamy o odpowiednie nawilżenie skóry (stosując kremy lub balsamy). Dobrze postawić na naturalne roślinne kosmetyki. Regularny peeling podniesie efektywność stosowanych kosmetyków.
  5. Jemy zdrowo. Przede wszystkim warzywa i owoce, które dostarczą nam dużo witamin i przeciwutleniaczy. Jeżeli z jakiś powodów nie możemy ich dostarczyć w pokarmach warto rozważyć suplementację.
  6. Dostarczamy racjonalnie i dobrze do naszego organizmu niezbędne tłuszcze! Pamiętajcie dieta zbyt uboga w dobre tłuszcze, czyli wielonienasyconych (np. omega-3) – to zła dieta!
Fot. Pexels / Kaboompics / CC0 Public Domain

Fot. Pexels / /

Warzywa mają moc

image1 (2)Skoro już nowa JA przybiera lepsze, zdrowsze oblicze, pora na ostatnie wyzwanie. Codzienność. A codzienność, to lepsze traktowanie swojego ciała – i żołądka. Dieta wegetariańska – jeśli naprawdę wiemy jak ją dobrze zbilansować jest doskonałym wyborem. A jeśli nie wyobrażamy sobie życia bez mięsa, nie szkodzi – warto zaczerpnąć od wegetarian choć odrobinę tego dobra. I oswoić w swojej kuchni. Tylko, że gdy zaczyna głębiej rozmyślać o diecie pozbawionej mięsa szybko zaczynamy się zastanawiać, jak je zastąpić. I to nie byle jak, a tak by było naprawdę zdrowo, by dostarczyć organizmowi wszystkich niezbędnych składników i do tego nie zbankrutować… bo ekskluzywne warzywa poza sezonem potrafią sporo kosztować.

I to chyba największe wyzwanie dla początkujących wegetarian. Mi z pomocą dobrych zmian przyszła książka . Boska, bo oswaja to co na co dzień w polskiej kuchni jest zapomniane lub całkiem nieznane. W książce olbrzymia porcja (nie tylko warzyw) wiedzy i przepisów.

Zdjęcie z książki

Zdjęcie z książki

Bardzo fajne wydanie, które dzieli przepisy według poniższego klucza:
– Zboża
– Warzywa strączkowe
– Tofu, seitan i tempeh
– Nasiona oleiste

Czyli swego rodzaju bazy wykorzystywanej do tworzenia konkretnego dania. Oprócz tego zna końcu wydania znajduje się obszerny indeks przepisów – oznaczonych jako bezglutenowe, odpowiednie dla wegan, bez mlek, czy bez jajek. Czyli bardzo, ale to bardzo praktycznie. mam słabość do tej książki jeszcze z jednego powodu – to przepiękne albumowe wydanie ;).

Jeśli planujecie urozmaicenie diety w klimacie wege, znajdziecie tam wszystko, co potrzebne, żeby dobrze zacząć. Powodzenia!


Podczas przygotowywania artykułu korzystałam z książek:

 

 rosliny_pomagajace_zachowac_mlodosc_midi

 

 

Książki możecie nabyć na stronie wydawcy


Macierzyństwo Zdrowie

Kosmetyki przyjmują różne formy. Nie zastanawiaj się co lepiej działa, ale dlaczego…

Redakcja
Redakcja
29 lutego 2016
Fot. iStock / NikiLitov

Większość kobiet przywiązuje dużą uwagę do kosmetyku, który wybiera. jednak nad wyraz często skupiamy się na marce kosmetyku, jego właściwościach – zamiast przenieść swoją uwagę na znacznie cenniejsza informację. Dlaczego ma takie, a nie inne działanie. Przecież nad wyraz często większe znaczenie ma fakt w jaki sposób nasza skóra ma skorzystać z jego aktywnych składników i czy zawartość kosmetyku naprawdę da z siebie 100 procent. Oprócz formy i „nasycenia” składnikami aktywnymi istotny jest fakt w jakich okolicznościach będziemy z niego korzystać.

Niektóre preparaty genialne w rękach kosmetyczki w naszych stają się zmarnowanym potencjałem i odwrotnie.

Wanda Hawryłkiewicz, konsultant krajowy KLAPP Cosmetics
Mając w ręku kosmetyk najczęściej zadajemy sobie pytanie: „Czy jest odpowiedni dla naszej cery?”, „Jak działa?”, „Lepszy krem czy ampułka?” itp. Rzadziej zastanawiamy się nad tym „Dlaczego?”, a powinno być to zasadnicze pytanie. Kosmetyki stosowane zarówno w warunkach domowych jak i gabinecie kosmetycznym przyjmują różnorakie formy: kremu, maski czy serum. Które są lepsze? Nie ma lepszych i gorszych form kosmetyków. Odróżnia je koncentracja składników biologicznie czynnych. Ten fakt, obok zakresu działania, jest niezwykle istotny w pielęgnacji skóry.

Jak w takim razie zadbać z głową o skórę, wykorzystać najlepiej istniejące możliwości i jeszcze nie przepłacić? Podpowiadamy.

Mała ampułka – wielki efekt

Serum i koncentrat – z pewnością kojarzycie te kosmetyki, choć kosmetyczka zazwyczaj mówi do nad tajemniczym slangiem „ampułka”. Wszystko za sprawą szklanej ampułki, w której znajdują się specyfiki. To produkty bardzo skoncentrowane, z wysoką zawartością aktywnych składników biologicznych. I w przypadku tej formy kosmetyków wybór jest ogromny:

Wanda Hawryłkiewicz, konsultant krajowy KLAPP Cosmetics
Niewielka dawka wyspecjalizowanego koktajlu składników aktywnych, w zależności od kompozycji przeznaczona jest do intensywnej pielęgnacji bądź krótkoterminowej kuracji skóry o określonych potrzebach. Dobór zawartości serum może być różnoraki i zawierać składniki rozpuszczalne w wodzie lub w olejach: witaminy, ekstrakty ziół, z alg itp.

Wśród ampułek możemy znaleźć produkty mocno ukierunkowane ze względu na rodzaj skóry, czy też problemy z którymi się zmagamy. Oprócz tego musimy zmierzyć się z wyborem „wodna” czy „tłuszczowa”? A gdyby tak nie trzeba było wybierać?

W wyniku badań nad wykorzystaniem lipidów w połączeniu z roztworami wodnymi w pielęgnacji skóry  stworzył ampułki dwufazowe. Z wyglądu przypominają dobrze już nam znane np. dwufazowe płyny do demakijażu. Wyraźnie widać, że szklana fiolka zawiera dwa rożne płyny. I to własnie ich połączenie obiecuje naszej skórze bardzo wiele. Bo ich aktywność na skórze jest zupełnie nową jakością.

Można powiedzieć, że dzięki takiemu rozwiązaniu aktywne biologicznie składniki nie wchodzą sobie w paradę. Dopiero po wymieszaniu obu faz (wodnej i tłuszczowej) zyskują pełnię mocy i od razu lądują na skórze. Można jest stosować rano lub (i) wieczorem – nie stanowią żadnej przeszkody w wykonaniu makijażu.

Warstwa wodna, bogata w substancje biologicznie czynne (witaminy, ekstrakty roślinne) występuje w harmonii z lipidami pochodzenia naturalnego – tworzącymi fazę tłuszczową. Dwufazowość zapewnia precyzyjne i błyskawiczne działanie serum oraz intensywną pielęgnację skóry. Ampułki polecane są do każdego typu cery w każdym wieku, nawet wrażliwej.

Ampułki są dla kobiet bardzo dobrym przyjacielem – odpowiednio dobrana ampułka może spełnić nasze zachcianki o efektach tu i teraz. Cały zalecany program pielęgnacyjny za pomocą ampułek dwufazowych trwa dwa tygodnie, jednak dzięki silnemu skoncentrowaniu składników tego preparatu, pierwsze efekty możemy odczuć już krótko po zastosowaniu.

Cztery ampułki, którą wybrać?

Dwufazowe ampułki POWER EFFECT Bi-Phase Serum łączą najwyższej czystości, przyjazne skórze oleje migdałowy i jojoba z działaniem substancji aktywnych zawartych w fazie wodnej, dobranych w wyjątkowych kompozycjach – wyspecjalizowanych we wsparciu skóry z określonymi problemami. Energiczne wstrząśnięcie ampułką pozwala na rozproszenie się cząsteczek lipidów w fazie wodnej, tworząc w ten sposób jednorodną emulsję. Aksamitnie delikatna konsystencja produktu jest doskonale tolerowana przez skórę, łatwo się wchłania, nie pozostawia tłustego filmu i błyskawicznie przynosi poprawę jej wyglądu. POWER EFFECT Bi-Phase Serum doskonale sprawdza się w pielęgnacji domowej jako dodatek do kremu lub jego substytut. POWER EFFECT Bi-Phase Serum pozostawia skórę dogłębnie odżywioną z długotrwałym odczuciem komfortu i odprężenia.  KLAPP Cosmetics proponuje aż cztery wyjątkowe ampułki:

BI-PHASE Serum + HyaluronPOWER EFFECT BI-PHASE SERUM + HYALURON (NAWILŻENIE ▪ WYPEŁNIENIE)

Faza wodna to kompozycja oligosacharydów z kwasem glukuronowym

Faza olejowa skomponowana z oleju migdałowego, jojoba oraz geranylgeraniolu

Składniki aktywne: ekstrakt z drożdży, kwas hialuronowy, oligosacharydy, kwas glukuronowy, olej migdałowy, olej jojoba, Revidrat™

Efekty stosowania:

– odbudowa płaszcza ochronnego naskórka

– przywrócenie naturalnego poziomu nawilżenia

– wygładzenie skóry

BI- PHASE SERUM + HYALURON zapewnia ogromne wsparcie pielęgnacyjne dla skóry ze skłonnością do odwodnienia. Jego zadaniem jest wiązanie wilgoci i ochrona naskórka przed wysuszeniem. Przywraca skórze jej naturalną odporność na szkodliwe działanie czynników zewnętrznych. To idealna suplementacja skóry, uzupełniająca niedobory wilgoci oraz redukująca zmarszczki i bruzdy. Dzięki delikatnej konsystencji, szybko się wchłania, zapewniając optymalne i długotrwałe nawilżenie.  Pozostawia skórę idealnie gładką i aksamitną w dotyku.

BI-PHASE Serum + Vitamin CPOWER EFFECT BI-PHASE SERUM + VITAMIN C (AKTYWCJA ▪ REWITALIZACJA ▪ ROZŚWIETLENIE)

Faza wodna z ekstraktami komórek macierzystych z pomarańczy i ekstraktem z różowego grejpfruta oraz witaminą C

Faza tłuszczowa z olejem migdałowym, z nasion słonecznika i jojoba oraz witaminą E

Składniki aktywne: witamina C, ekstrakty komórek macierzystych z pomarańczy, ekstrakt z różowego grejpfruta, olej migdałowy i olej jojoba

Efekty stosowania:

– pobudza aktywność komórek

– wspiera regeneracje i odbudowę naskórka

– spowalnia proces starzenia się komórek

– aktywuje odbudowę kolagenu

POWER EFFECT BI- PHASE SERUM + VITAMIN C przywraca witalność skórze  zmęczonej i pozbawionej blasku. Wysoko stężone składniki czynne, takie jak witamina C i E, ekstrakty komórek macierzystych pomarańczy oraz ekstrakt  różowego grejpfruta pobudzają w znacznym stopniu aktywność komórek. Znana jako “wymiatacz” wolnych rodników –  witamina C jest przeznaczona do ochrony skóry przed szkodliwymi wpływami środowiska. Oleje roślinne o wysokiej jakości nadają skórze nieskazitelną gładkość w dotyku. Delikatna tekstura serum szybko się wchłania i zapewnia skórze wyraźnie rozświetlony wygląd.

UWAGA: Podczas aplikacji serum może być odczuwane delikatne mrowienie skóry, które szybko ustępuje.

BI-PHASE Serum +RetinolPOWER EFFECT BI – PHASE SERUM+RETINOL (STYMULACJA ▪ WZMOCNIENIE ▪ WYGŁADZENIE)

Faza olejowa:  skomponowana z oleju migdałowego, jojoba, z nasion słonecznika oraz geranylgeraniolu

Faza wodna  z „grzybem długowieczności”- Kombuchka

Składniki aktywne:  retinol, geranylgeraniol, Renovage, Kombucha, olej migdałowy, olej jojoba, Kombuchka, Matrixyl 3000

Efekty stosowania:

– wyrównuje koloryt skóry

– wzmacnia barierę ochronną skóry

– stymuluje produkcję kolagenu

– chroni przed skutkami stresu oksydacyjnego

– wypełnia drobne zmarszczki

– wspiera wygładzenie skóry

POWER EFFECT BI – PHASE SERUM + RETINOL spełnia rolę  idealnego “wzmacniacza” do pielęgnacji skóry dojrzałej, skłonnej do odwodnienia. Doskonale dobrane połączenie witaminy A, ekstraktu z  Kombuchka bogatego w witaminy z grupy B i witaminę C oraz wysokiej jakości olejów roślinnych. Serum przeznaczone jest do wzmocnienia naturalnej bariery ochronnej skóry. Stosowane systematycznie pobudza syntezę kolagenu, dzięki czemu skóra odzyskuje swoje naturalne napięcie i elastyczność. Zmarszczki i linie są zredukowane. Przedwczesny proces starzenia zostaje opóźniony. Delikatna struktura Serum szybko się wchłania i pozostawia skórę gładką i aksamitną w dotyku.

BI-PHASE Serum + RegestrilPOWER EFFECT BI-PHASE SERUM + REGESTRIL™ (PRZECIWZMARSZCZKOWE ▪ NAPINAJĄCE ▪ WZMACNIAJĄCE)

Faza tłuszczowa zawiera olej migdałowy i jojoba

Faza wodna zawiera glaucynę i lipopeptydy

Składniki aktywne: Matrixyl synthe 6, Ovaliss™, lipopeptydy, olej migdałowy, olej jojoba, ekstrakt z nasion zielonej fasoli, rutyna

Efekty stosowania:

– napina i wzmacnia

– powstrzymuje powstawanie zmarszczek i bruzd

– wspiera regenerację komórek

POWER EFFECT BI-PHASE SERUM + REGESTRIL™ jest idealne dla poprawy sprężystości  skóry dojrzałej z pierwszymi objawami starzenia  oraz skłonnej do zmarszczek. Przeznaczone jest do „walki” z podwójnym podbródkiem!  Modeluje kontur twarzy. Dzięki wysoko skoncentrowanym składnikom aktywnym i kompozycji silnych peptydów skóra wygładza się i napina, a dzięki temu drobne zmarszczki i bruzdy ulegają znacznemu spłyceniu. Oleje roślinne o wysokiej jakości – olej z migdałów i olej jojoba nadają skórze nieskazitelną gładkość w dotyku. Delikatna struktura serum szybko się wchłania. Serum jest szczególnie polecane do stosowania przed „wielkim wyjściem”.

 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wszystkie ampułki BI-PHASE SERUM nie zawierają parabenów, PEG, olejów mineralnych i posiadają niesamowity, ekskluzywny zapach! Można je zakupić w wybranych gabinetach kosmetycznych współpracujących z lub na


*mgr Wanda Hawryłkiewicz – dziekan Niepublicznej Wyższej Szkoły Medycznej we Wrocławiu, konsultant krajowy KLAPP Cosmetics

Artykuł powstał we współpracy z KLAPP Cosmetics Polska

 


Zobacz także

Suplementacja dla kobiet w ciąży. Jakie witaminy będą odpowiednie dla przyszłej mamy i jej dziecka?

4 codzienne nawyki, które sprawiają, że się starzejemy

Infekcja gardła. Jak rozpoznać, czy spowodowały ją wirusy czy bakterie?