Wiadomości Zdrowie

Realne oszczędności w budżecie NFZ przy jednoczesnym zwiększeniu dostępu do świadczenia

Redakcja
Redakcja
29 października 2019
Fot. iStock
 

Ponad 11 mln zł w skali roku – taką kwotę według analizy kliniczno-ekonomicznej, przygotowanej przez Instytut Arcana, może zaoszczędzić Narodowy Fundusz Zdrowia w przypadku zniesienia limitów w dostępie do świadczenia żywienia dojelitowego w warunkach domowych. Obecnie liczba osób, które mogą z niego skorzystać, jest ograniczona kontraktami w ramach poszczególnych województw i tylko w 3 z nich nie ma kolejek. Równie duże znaczenie dla systemu ochrony zdrowia miałoby wprowadzenie obowiązkowego utworzenia realnie działających zespołów ds. żywienia w każdym szpitalu w celu prawidłowej diagnozy oraz wdrożenia odpowiedniego leczenia żywieniowego.

Niedożywienie związane z chorobą jest poważnym wyzwaniem dla zdrowia publicznego na całym świecie. Dotyczy pacjentów we wszystkich grupach wiekowych, aczkolwiek najbardziej narażeni na jego występowanie są pacjenci starsi (powyżej 65 roku życia). Szacuje się, że liczba niedożywionych pacjentów w Europie sięga aż 33 milionów.

W celu zbadania konsekwencji zdrowotnych, społecznych i ekonomicznych niedożywienia oraz oceny korzyści wynikających z zastosowania – odpowiedniego do wskazań – leczenia żywieniowego, powstała analiza „Leczenie żywieniowe dojelitowe i pozajelitowe w warunkach domowych i szpitalnych. Aspekty kliniczne i ekonomiczne”.

Niedożywienie to choroba, którą trzeba leczyć

Niedożywienie jest schorzeniem zdefiniowanym w Międzynarodowej Statystycznej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych i jak każda choroba wymaga rozpoznania oraz leczenia dostosowanego do zapotrzebowania i sytuacji klinicznej chorego. Pomimo faktu, że jest bezpośrednią przyczyną zwiększonego ryzyka powikłań, przedłużonego pobytu w szpitalu, wyższego kosztu leczenia i częstszych powtórnych hospitalizacji, czy również śmiertelności, choroba ta rzadko jest rozpoznawana, a przy tym jeszcze rzadziej leczona.

Terapia żywieniowa (dojelitowa lub pozajelitowa) powinna być uwzględniana w procedurach medycznych wielu chorób, ponieważ bezpośrednio wpływa na wyniki leczenia i rokowanie pacjenta. W przypadku osób, które wymagają długotrwałego leczenia żywieniowego, a ich stan kliniczny pozwala na wypis ze szpitala, procedura powinna być kontynuowana w warunkach domowych.

–  Do poprawy prawidłowej diagnozy oraz wdrożenia leczenia żywieniowego u pacjentów wymagających wczesnej interwencji żywieniowej przyczyniłoby się wprowadzenie obowiązkowego utworzenia realnie działających zespołów ds. żywienia w każdym szpitalu. Tego typu działanie miało swoje miejsce w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z 2011 roku, jednak ostatecznie obowiązek nie został wprowadzony, dlatego w części szpitali nadal nie ma takich zespołów – mówi prof. Jacek Sobocki, kierownik Kliniki Chirurgii Ogólnej i Żywienia Klinicznego CMKP.

180 dni w kolejce do żywienia dojelitowego w domu

Zgodnie z danymi NFZ, problem w dostępie do świadczenia żywienia dojelitowego w warunkach domowych występuje w aż 13 województwach. Wyjątek stanowią województwa podkarpackie, śląskie oraz warmińsko-mazurskie, w których pacjenci przyjmowani są bez zbędnej zwłokiW skali pełnego roku rozliczeniowego w kolejce oczekuje około 2 521 chorych.

–  Zgodnie z danymi NFZ z czerwca tego roku średni czas oczekiwania na świadczenie żywienia dojelitowego w warunkach domowych wynosi 180 dni. Część z pacjentów nie doczeka wdrożenia świadczenia –  śmiertelność chorych w kolejkach wzrasta w parametrze czasu. W niektórych województwach problem jest szczególnie palący, dlatego należałoby go rozwiązać, co będzie korzyścią dla pacjentów i przyniesie oszczędności dla systemu. Całkowite zniesienie limitowania dostępu do świadczenia jest też jedną z propozycji Rzecznika Praw Pacjenta – przekonuje prof. Jacek Sobocki.

Leczenie żywieniowe jest opłacalne z perspektywy klinicznej i kosztowej

W ramach wspomnianej pracy o leczeniu żywieniowym przeprowadzono nie tylko kompleksowy przegląd dostępnych danych naukowych na temat żywienia medycznego, ale także wykonano dwie analizy ekonomiczne, przedstawiające perspektywę zarówno płatnika publicznego (NFZ), jak i świadczeniodawców (szpitale). W analizach porównano ze sobą po dwa scenariusze sytuacyjne. Jeden z nich przedstawia aktualną sytuację w Polsce, nowy zaś w przypadku płatnika publicznego –  zakłada nielimitowane stosowanie żywienia dojelitowego w warunkach domowych, a w przypadku świadczeniodawców – zakłada utworzenie specjalnego zespołu ds. żywienia w szpitalu.

Wyniki analiz są jednoznaczne. W przypadku uwzględnienia nielimitowanego dostępu do świadczenia HEN dla pacjentów wymagających terapii prawdopodobne oszczędności płatnika publicznego wyniosą około 11,7 mln PLN w skali roku. Dodatkowo wprowadzenie nielimitowanych świadczeń przyczyni się do skrócenia czasu oczekiwania w kolejkach NFZ i tym samym do ograniczenia potencjalnych kosztów płatnika publicznego, związanych z dodatkową hospitalizacją. Natomiast w przypadku inwestycji polegającej na utworzeniu realnie działającego zespołu ds. żywienia szpital można zyskać zarówno na lepszej wycenie hospitalizacji (zysk rzędu kilkudziesięciu złotych na pojedynczym osobodniu żywienia dojelitowego), jak również na ograniczeniu zbędnych rehospitalizacji generujących koszty po stronie świadczeniodawcy (w przypadku powrotu pacjenta w okresie 14 dni od wypisu ze szpitala NFZ nie zwraca kosztów leczenia).

– Wyniki analizy jasno pokazują, że korzyść z nielimitowanego stosowania żywienia dojelitowego w warunkach domowych jest oczywista nie tylko pod względem zdrowotnym i jakościowym dla pacjenta, ale też finansowym. To rozwiązanie może przynieść realne oszczędności w systemie służby zdrowia, przy jednoczesnym przełożeniu się na wyższą jakość opieki. Co więcej, przeniesienie opieki – tam gdzie to możliwe – ze szpitala do domu to jeden z  elementów strategii NFZ na lata 2019-2023, co udowadnia, że płatnik również widzi istotność takiego postępowania – komentuje prof. Jacek Sobocki.

***

Analiza „Leczenie żywieniowe dojelitowe i pozajelitowe w warunkach domowych i szpitalnych. Aspekty kliniczne i ekonomiczne” przygotowana została przez Instytut Arcana Sp. z o.o. na zlecenie Nutrimed Sp. z o.o.

 Medical Nutrition International Industry (MNI)Better care through better nutrition: Value and effects of Medical Nutrition, SUMMARY, BOOKLET, 2018

 Kod ICD-10, Niedożywienie E40-E46

 Zmarzły A., T. Dzierżanowski, I. Filipczak-Bryniarska, J. Sobocki, A. Ciałkowska-Rysz, M. Kizakowski, G. Rydzewska, A. Mastalerz-Migas, J. Drobnik, I. Traczyk, K. Urbanowicz, S. Rudzki, P. Matras, M. Kunecki, K. Matysiak, K. Majewska, I. Kaptacz, N. Konik; Leczenie żywieniowe u dorosłych pacjentów z nowotworem objętych opieką; Medycyna Paliatywna 2018: 10(3): 95-114

 Informator o Terminach Leczenia NFZ: . Dane z czerwca 2019.


Wiadomości Zdrowie

Niechciane na skórze malowane, czyli jak usunąć tatuaż

Redakcja
Redakcja
29 października 2019
Fot. iStock/
 

To jedna z najbardziej znanych współcześnie anegdot o tatuażach, gdy George Clooney na pytanie dlaczego nie ma tatuaży odpowiedział „A czy jest sens oklejać ferrari?”. Tatuaże stały się modne, ale czy muszą być z nami przez cale życie?

Tatuaże były ozdobą rytualną, której głównym celem było odstraszenie przeciwnika podczas walk między wrogimi plemionami. Jednymi z najbardziej przerażających są maoryskie tatuaże twarzy. Ale nasze babcie natomiast odstraszały nas, że tatuaże to oznaka przynależności do świata przestępczego ewentualnie jakiejś podejrzanej subkultury młodzieżowej. Tatuaż to także kiedyś wyraz buntu przeciw rodzinie, wojnie, religii, to był niemy krzyk naszego bólu. Obecnie tatuaż to rodzaj ekspresyjnej opowieści o osobie, która go nosi, jej bliskich, zainteresowaniach, ważnych datach. Nasze ciało stało się czymś w rodzaju bransoletki z zawieszkami symbolizującymi różne wydarzenia z naszego życia. Tatuują się osoby niezależnie od płci i wieku. Tak samo wzory od małych kwiatków, motylków, inicjałów, dat rozrastają się do prawdziwych obrazów, historii, komiksów.

Japonia mówi nie

W dobie internetu, mediów społecznościowych, smsów, komunikatorów, coraz częściej słowa zamieniamy na komunikację obrazkową, dlatego nasze emocje, odczucia również pragniemy pokazywać poprzez ilustracje malowane na naszej skórze. Ale nie wszędzie ten przejaw emocji wystawiany na światło dzienne jest odbierany pozytywnie. W Japonii tatuaż to najbardziej intymna ozdoba ciała, która jeśli już jest, ma być skrywana pod ubraniem. I tu uwaga dla osób zainteresowanych odwiedzeniem kraju kwitnącej wiśni. W Japonii w wielu hotelach, aquaparkach, plażach, lunaparkach posiadacze tatuaży mają zakaz wstępu na basen. Co więcej, od 7 lat w Japonii osoby wytatuowane nie mogą pracować na stanowiskach, w których stykają się z innymi ludźmi. Tak więc w urzędach, sklepach, biurach obsługi nie zetkniemy się z osobami z widocznymi tatuażami. Jeśli zobaczymy osobę z widocznym tatuażem, to będzie to turysta nie znający lub lekceważący dobre obyczaje tego kraju.

Mat. prasowe

Rezonans z bólem

Niekomfortowo możemy się poczuć również podczas prześwietlenia. Zwykły rentgen nie ma wprawdzie wpływu na tatuaż, ale już rezonans magnetyczny tak. Takie prześwietlenie może podgrzać tusz w tatuażu i spowodować ból, opuchnięcie i oparzenia skórne w miejscu tatuażu. Dlaczego tak się dzieje? Otóż w niektórych tuszach znajdują się pigmenty z drobinkami metalu, na które oddziałuje bardzo silny magnes w rezonansie. Zawsze też należy pamiętać, by uprzedzić lekarza przed jakimkolwiek prześwietleniem o tym, że mamy tatuaż.

Szybka decyzja – usunąć

A jeśli chcemy zrezygnować z posiadania tatuażu, to czy możemy go usunąć? W sieci znajdziemy mnóstwo rad i domowych sposobów tak drastycznych jak przecieranie papierem ściernym czy zastosowanie sody oczyszczonej kwasku cytrynowego. Gabinety kosmetyczne oferują również peeling czy zabieg mikrodermabrazji, ale te metody nie usuwają, a jedynie rozjaśniają tatuaż. Poza tym trzeba pamiętać, że szczególnie przy kolorowych tatuażach nie będzie to łatwe, a kolor czerwony jest najtrudniejszy do zlikwidowania, więc metoda skuteczna to wyłącznie profesjonalne usuwanie laserowe w gabinecie lekarskim. Tutaj też możemy spotkać się z wykorzystaniem różnych laserów, przy niektórych ze względu na bolesność zabiegu stosuje się znieczulenie.

Dr Adam Gumkowski

„Jeszcze do niedawna laserowe zabiegi tego typu wiązały się ze znacznym bólem i długim okresem rekonwalescencji. Obecnie, przy zastosowaniu najnowocześniejszego lasera PICOPLUS jesteśmy w stanie przeprowadzić zabiegi bez znieczulenia lub przy użyciu lekkich środków znieczulających, takich jak: zimnie powietrze, maść lub środki doustne” mówi dr Adam Gumkowski z AGKlink.

Zabieg przeprowadzony laserem PICO jest obecnie najskuteczniejszą metodą usuwania tatuażu, a co ważne laser PICO rozbija barwnik (niezależnie od koloru tuszu) na bardzo drobne drobinki co skutkuje: mniejszą bolesnością zabiegów, brakiem poparzeń skory, które generuje powstawanie blizn, całkowitym usunięciem tatuażu. Ponadto przy wykonywaniu zabiegu nie ma potrzeby stosowania znieczulenia. Z każdą sesją laseroterapii tatuaż staje się bledszy i mniej widoczny.

Może warto pomyśleć nad słowami aktora przytoczonymi we wstępie i dać swojej skórze luksus bycia naturalną?


Wiadomości Zdrowie

#WszyscyDoWioseł2019 czyli „Dołóż się do łóżka”

Redakcja
Redakcja
29 października 2019
Fot. iStock

Wystartowały zapisy do wielkiej akcji Fundacji Legii. W piątek 15 listopada odbędzie się czwarta edycja charytatywnych regat na ergometrach #WszyscyDoWioseł. W tym roku Fundacja Legii dołączyła do akcji „Dołóż się do łóżka!”, w ramach której prowadzona jest zbiórka na zakup łóżek dla Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie.

Wszyscy do Wioseł 2019 to impreza charytatywno – sportowa organizowana przez Fundację Legii. Łączy ze sobą sportową rywalizację z ideą pomocy. Uczestnicy, w czteroosobowych drużynach, startują  w zawodach wioślarskich na ergometrach i walczą o  pokonanie jak największego dystansu w dziesięć godzin. Na liście startowej organizatorzy przewidzieli miejsca dla 100 załóg. Jednocześnie wiosłować będą dwie osady, każda na czterech ergometrach. Przewidywany czas wiosłowania dla każdej czwórki wynosi 12 minut. Dobroczynne regaty rozpoczną się w piątek 15 listopada o godzinie 10:00 w strefie Silver na stadionie Legii.

Dla wszystkich tych, którzy chcą zgłosić swoją czteroosobową drużynę i tym samym  dołączyć do zbiórki pieniędzy na zakup nowych łóżek na oddziały dziecięce uruchomiony został specjalny adres mailowy: [email protected] O dostaniu się na listę startową decydować będzie kolejność zgłoszeń.

Celem prowadzonej przez Fundację Instytutu Matki i Dziecka akcji „Dołóż się do łóżka”  jest zebranie funduszy na zakup łóżek dla oddziałów szpitalnych oraz dla poradni ambulatoryjnych. Pacjentami Instytutu Matki i Dziecka są głównie dzieci, nierzadko spędzające w szpitalu długie tygodnie i to właśnie wokół łóżka toczy się ich całe życie. Dostępne na dziś łóżka są bardzo, ciężkie, niewygodne, nie pozwalają na samodzielną zmianę pozycji leżącego, a personel medyczny ma trudności z transportem pacjentów w nich leżących.

Bardzo się cieszę, że podczas tegorocznej, czwartej już edycji akcji Wszyscy do Wioseł, będziemy „płynąć” dla Fundacji Instytutu Matki i Dziecka. Instytut jest jedną z najważniejszych placówek medycznych w Polsce, specjalizujących się w niesieniu pomocy dzieciom i całym rodzinom. W 2017 roku naszym celem było wsparcie inicjatywy zakupu karetki dla Centrum Zdrowia Dziecka, teraz jest okazja dopomóc kolejnej placówce o podobnym profilu działalności. Tym razem będziemy zbierać środki na zakup nowych łóżek dla pacjentów Instytutu Matki i Dziecka i liczymy na to, że nasi przyjaciele o wielkich i otwartych sercach znów pomogą nam osiągnąć ten cel. – mówi Anna Mioduska, Prezes Zarządu Fundacji Legii.

Dziękujemy za zaproszenie do współpracy! W imieniu Pacjentów, dla których łóżko to coś znacznie więcej niż mebel, dziękujemy i zachęcamy do wsparcia tegorocznej edycji akcji.- dodaje Dorota Kleszczewska, Prezes Fundacji Instytutu Matki i Dziecka.

Pomóc może każdy, nawet jeśli nie będzie w stanie pojawić się przy Łazienkowskiej 3 w dniu wydarzenia. Fundacja Legii uruchomiła specjalne konto, na które będzie można przekazywać środki na zakup łóżek dla Instytutu Matki i Dziecka: 50 1140 1010 0000 5259 0300 1027, tytuł przelewu: darowizna WDW. Na potrzeby akcji został także stworzony pakiet dedykowany sponsorom i partnerom. Informacje na ten temat można uzyskać pisząc maila na adres: [email protected] .

Fot. Materiały prasowe

Akcja z dobrą historią

Po raz pierwszy charytatywne wiosłowanie na Legii odbyło się cztery lata temu. Ponad 550 uczestników, w tym osoby niepełnosprawne, miało 24 godziny na to, żeby przepłynąć na wioślarskich ergometrach 2 294 kilometry, czyli dystans dzielący Warszawę i Madryt. Cel został osiągnięty, nawet z nawiązką, bo ostatecznie przez dobę uczestnicy #WszyscyDoWioseł przepłynęli aż 2 339 kilometrów. Za zebrane przez organizatorów pieniądze – Fundację Legii, Fundację Akademia Integracji, przy współpracy z hiszpańską fundacją Fundacion Deporte y Desafio oraz Warszawskim Towarzystwem Regatowym Legia Warszawa – udało się kupić 5 ergometrów, które przystosowano dla niepełnosprawnych.

Druga edycja charytatywno-sportowego projektu odbyła się w 2017 roku. Fundacja Legii wspólnie ze Stowarzyszeniem Kibiców Legii Warszawa i kibicowską grupą „Dobrzy Ludzie – kibice Legii dzieciom” zaprosiła do wioseł osoby, które chciałyby mieć swój wkład w zbiórkę pieniędzy na karetkę dla Centrum Zdrowia Dziecka. Przez 12 godzin uczestnicy mieli do pokonania dystans długości Wisły czyli 1047 kilometrów. Jednak na mecie urządzenia mierzące dystans wskazały o 270 kilometrów więcej, niż planowany do przepłynięcia odcinek. Dzięki darczyńcom, sponsorom i partnerom, w wyniku akcji WDW 2017 udało się zebrać ponad
200 tys. zł, które przeznaczono na zakup karetki. Jej oficjalne przekazanie odbyło się 2 czerwca 2018 r. w trakcie Święta Łazienkowskiej.

Trzeci raz pomoc popłynęła 29 listopada 2018 roku do Fundacji Hospicjum Onkologiczne św. Krzysztofa. Za zebrane fundusze zakupione zostały niezbędne pulsoksymetry, koncentratory tlenu, łóżka czy specjalistyczny aparat do EKG. W ciągu 10 godzin 100 czteroosobowych drużyn przepłynęło 1096,82 km. W trzeciej edycji akcji Fundacji Legii udział wzięli między innymi piłkarze Legii – Mateusz Wieteska i Paweł Stolarski, koszykarze z sekcji koszykówki Legii.

Warszawa – Keanu Pinder i Dawid Sączewski, złote medalistki mistrzostw Europy i mistrzostw Świata w wioślarstwie – Agnieszka Kobus – Zawojska, Marta Wieliczko, Katarzyna Zillmann, Maria Springwald, aktorzy Teatru Kwadrat – Anna Karczmarczyk, Andrzej Andrzejewski, Andrzej Nejman, Michał Lewandowski, Joanna Przetakiewicz – projektantka mody, założycielka i dyrektor kreatywna domu mody „La Mania”, Maffashion – blogerka modowa oraz czołowi dziennikarze sportowi, przedstawiciele sponsorów, partnerów wydarzenia                  i delegacja zarządu Legii Warszawa. W wyniku akcji zebrano 125 tysięcy złotych.

Fot. Materiały prasowe


Zobacz także

Dieta antyhistaminowa. Co jeść, czego unikać i czym zastąpić niebezpieczne produkty

Domowe SOS dla brzucha. 5 ziółek, które złagodzą żołądkowe dolegliwości

Zjedz swój ulubiony kolor. Akcja #ŁapENDORFINY, wyzwanie #2