Psychologia

Śmierć rodzica zmienia nas na zawsze

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
22 maja 2019
Zorkownia powstała z czysto egoistycznych pobudek. Bardzo chciałam przychodzić do hospicjum, ale nie dawałam sobie rady z emocjami.
Fot. Unsplash / Peter Miranda /
 

Śmierć rodzica jest jednym z najbardziej emocjonalnych i uniwersalnych doświadczeń ludzkich. Prawdopodobnie każdy z nas będzie musiał się uporać z tą traumą pewnego dnia. Ale fakt, że wszyscy musimy przez to przejść, niczego nie ułatwia. Śmierć rodzica jest nie tylko traumatycznym przeżyciem, ale także momentem przełomowym, który zmienia nas pod względem biologicznym i psychicznym. Może również doprowadzić do choroby.

Wiele zależy od okoliczności, w których odchodzi bliska nam osoba. Jeśli mamy czas i świadomość, by się do tego przygotować, zazwyczaj udaje nam się zapewnić sobie odpowiednie wsparcie. Jeśli jednak śmierć nadchodzi niespodziewanie lub jest wynikiem ostrej, ciężkiej choroby, dorosłe dzieci mogą długo pozostać w fazie zaprzeczania lub gniewu, a nawet poważnych zaburzeń depresyjnych. Nieumiejętność akceptacji tego, co się stało, ciągłe wypieranie blokuje nas emocjonalnie i uniemożliwia proces gojenia emocjonalnych ran. I jest bardzo destrukcyjna.

Nie ma badania, które mogłoby uchwycić, jak bardzo bolesny i potężny jest ten żal. Mimo to istnieje szereg badań psychologicznych, które pokazują skalę straty. Wszystko, co wiemy do tej pory w dziedzinie neurologii upewnia nas w przekonaniu, że żałoba wywołuje fizyczne cierpienie. Na dłuższą metę smutek stawia całe ciało w niebezpieczeństwie. Istnieje związek między żalem po stracie rodzica a nadciśnieniem tętniczym, problemami z sercem, zaburzeniami odporności organizmu, a nawet nowotworami.

Jak radzić sobie w zdrowy sposób z żalem po stracie rodzica? Przede wszystkim, należy przestać „gdybać”, że mogliby zrobić więcej, by uratować bliską osobę. Tego rodzaju myśli, jeśli pozostaną bezpodstawne, zazwyczaj powodują poczucie niskiej wartości własnej, niską samooceny, wstyd, głęboki smutek i chęć potępienia samego siebie. Z tych emocji możemy wychodzić latami, bywa, że bezskutecznie.

Z drugiej strony są jeszcze ci, którym śmierć rodzica uniemożliwiła naprawienie rodzinnych relacji. Jeśli nosiliśmy się z żalem o to, jak nas traktowano, a odejście matki czy ojca oznacza brak możliwości pojednania, zbliżenia i uzyskania przeprosin, naturalną reakcją są gniew i wściekłość. W takiej sytuacji szukajmy profesjonalnej pomocy, może nawet terapii, która pozwoli nam „przepracować” żale z przeszłości. Tu przecież chodzi o nas samych, o nasze dalsze życie i jego komfort.

Śmierć rodzica zmienia nas jednak na zawsze. Uruchamia taką lawinę emocji, które zmuszają nas do zmiany sposobu postrzegania naszych relacji, naszego otoczenia, a nawet całego dotychczasowego życia, że nic już nigdy nie jest takie, jak dawniej. Wpisane w cykl życia, to doświadczenie może być najważniejszą lekcją, która nam się przytrafia.


Na podstawie:


Psychologia

Kochana, przestań walczyć o kogoś, kto cię nie kocha. Kochaj tych, którzy godni są twojej miłości

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
22 maja 2019
Fot. iStock / mammuth
 

Kochana, przestań walczyć o kogoś, kto cię nie kocha. Idź dalej, przestań ranić się miłością, która nigdy nie nadejdzie. Miej godność, odetnij się od tej emocjonalnej dyktatury, krótko – przy samych korzeniach. Bądź odważna i powiedz: „Odchodzę od ciebie, ponieważ kocham siebie”.

Oczywiście, że wiem, że to nie jest takie łatwe. Zdaję sobie sprawę, że nasz mózg nie ma przycisku „reset”, nie ma wyjścia awaryjnego ani nawet okna, które można by było otworzyć, by wpuścić świeże powietrze i przewietrzyć swoje smutki. Mózg jest uparty, metodyczny i wytrwały. Walczy o przywiązanie do emocjonalnych wspomnień, ponieważ pozostawiają one ślad twojej tożsamości.

Mówią, że kochanie kogoś, kto nigdy nas nie pokocha, jest jak próba zapalenia świecy w pomieszczeniu, pełnym światła – niczego nie wnosi, niczego nie daje, nikt nawet nie zwraca na tę samotną świecę uwagi. Ale my w to brniemy, zastanawiamy się, co jeszcze mogłabym zrobić, żeby mnie kochał, zauważał, żeby traktował mnie z tak wielkim zaangażowaniem, jak ja jego?

Miłość nie jest jednak automatem. Tutaj nie możesz włożyć monety, nacisnąć przycisku i dostać to, czego chcesz. Czasami trzeba po prostu zanurzyć się, zapomnieć o wszystkich fałszywych nadziejach i przestać zabijać się o kogoś, kto poszedł swoją drogą nie zauważając wszystkich wokół.

Wiem, że kochając kogoś, kto cię nie kocha, nie możesz go po prostu wyrzucić z umysłu. Dlaczego tak trudno zawalczyć o siebie i być silnym, gdy wiemy, że nie jesteśmy kochani? Oto przykład. Powiedzmy, że masz naprawdę dobry czas, bo w końcu opuściło cię poczucie, że za chwilę się rozpadniesz. Jednak pewnego popołudnia mijasz na ulicy kogoś, kto ma na sobie ten sam zapach lub kolor koszuli, jak tamten mężczyzna. I nagle ogarnia cię paraliżujący smutek i doprowadza do łez.

Antoine Bechara, neurobiolog z Uniwersytetu Kalifornijskiego, nazywa to „konfliktem mózgowym”. Choć zostaliśmy porzuceni, nasz mózg nadal kojarzy ze sobą pewne bodźce, obrazy i wspomnienia. Sieć neuronowa odpowiedzialna za ten intymny, ale potężny związek znajduje się między hipokampem a ciałem migdałowatym, które rządzą i koordynują emocjonalne wspomnienia. To wszystko jest wytłumaczalne, dlatego każde doświadczenie w związku zostało spalone w twojej głowie, a jego prochy są bodźcem, który wyzwala pamięć…

Kiedy czujesz zapach perfum, widzisz zdjęcie, ubranie jesteś w miejscu, w którym często bywaliście, aktywujesz neuroprzekaźniki i prawie uzależniasz się od niemożliwej miłości. Nie jest niestety łatwo załamać te skojarzenia i zarządzać konfliktem mózgowym.

Anatomia odrzucenia i porzucenia jest brutalna, głęboka i złożona. Jednak neurolodzy wyjaśniają, że z czasem te powiązane wspomnienia są aktywowane coraz rzadziej. Połączenia neuronalne, które doprowadziły do negatywnych emocji, stopniowo tracą na swojej sile, aż w końcu stają się echem smutnej i odległej melodii, która jest coraz mniej bolesna.

Czas, który płynie i którego zatrzymać się nie da umożliwia ci pójście naprzód, jeśli tylko chcesz przezwyciężyć stan, w którym się znajdujesz.

Kochana, jeśli on cię nie kocha, pamiętaj, aby kochać siebie ponad wszystko. To najważniejsze zadanie, jakie masz do wykonania. Zapamiętaj, że miłość nie jest ofiarą. Nikt nigdy nie powinien myśleć, że jak się bardziej postara, jak się zmieni, jak da więcej, to może zostanie pokochany. To tak nie działa. Nie popełniaj emocjonalnego samobójstwa, nie upokarzaj się, nie podpalaj jedynej rzeczy, która daje ci siłę: twojego poczucie własnej wartości.

Jeśli on ciebie krzywdzi, to znaczy, że cię nie kocha. To proste, choć okrutne. Jeśli jesteś niewidzialnym elementem na karuzeli niewierności, egoizmu i obelg, trzymaj się od tego z daleka. Po co robić się więźniem w emocjonalnej sali tortur? Jeśli uciekniesz, to zrozumiesz, że wolność jest najlepszym źródłem komfortu, a samotność mile widzianym schronieniem.

W miłości, w której tylko ty kochasz, ostatnią rzeczą, jaką tracisz, jest nadzieja. Kiedy zrozumiesz, że to, na co czekasz, o co zabiegasz i się starasz, nigdy nie nadejdzie, powinnaś wstać i wyjść tymi drzwiami, którymi weszłaś z podniesioną głową i sercem w jednym kawałku.

Myślisz, że to, że on cię nie kocha jest najgorszą rzeczą, jakiej doświadczyłaś w życiu? Są gorsze, a przynajmniej jedna – wyrzekanie się miłości do siebie dla kogoś, kto na ciebie nawet nie zasługuje. Bądź silna, mądra i pamiętaj, że kochać powinniśmy tylko tych, którzy godni są naszej miłości.


Psychologia

Welwet – tkanina, która zachęca do wypoczynku

Redakcja
Redakcja
22 maja 2019
Fot. Materiały prasowe

Aksamitnie gładkie, miękkie, wprost idealne do weekendowego leniuchowania – welwetowe sofy stały się ulubieńcami projektantów wnętrz. Ubrane w taką tkaninę meble stają się wyjątkowo wytworne, cudownie ocieplając i nadając przestrzeni przytulnego, zmysłowego charakteru.

Szturmem podbija nie tylko światowe wybiegi i modę uliczną (słynne dresy francuskiej hipsterskiej marki Vetements), równie dobrze radzi sobie także w meblarstwie. Dzięki swej miękkości, welwet (a także aksamit, z czy welur) otula salon luksusem, zapraszając do błogiego wypoczynku wszystkich domowników. Doskonale odnajduje się w towarzystwie sof i foteli np. z oferty polskiego producenta Gala Collezione obitych tą samą tkaniną, tapicerowanych puf z gwoździkami, przyjemnych w dotyku zasłon i poduszek.

Fot. Materiały prasowe

Historia tkaniny

Welwet to lśniąca, dwuwarstwowa tkanina z gęstym, przyjemnym w dotyku “runem”, tworzonym przez króciutkie niteczki, z efektem charakterystycznego meszku. Materiał  przywędrował do Europy z Indii a głównymi ośrodkami europejskiej  jego produkcji były początkowo Genua i Wenecja, a także inne miasta włoskie – Amalfi, Lukka, czy Florencja. Jak każdy materiał, posiada swoje wady i zalety, które warto wziąć pod uwagę decydując się na rodzaj obicia.

Cechy charakterystyczne welwetu

Typowym dla welwetów jest „efekt wysiedzenia”, który jest zupełnie naturalnym skutkiem użytkowania mebli obitych tkaninami z „meszkiem”. Można sobie z tym bardzo prosto poradzić, regularnie rozczesując delikatnie materiał ręką lub miękką szczotką. Niektórzy mogą zwracać uwagę także na cieniowanie, które może powstawać ze względu na układanie się „runa” w różnych kierunkach. To jednak, co dla jednych jest wadą, dla innych może być zaletą. Charakterystyczne cieniowanie nadaje tkaninie szlachetnego wyglądu i optycznej trójwymiarowości. Welwet jest materiałem, który zarówno w ubraniach, jak i w meblach, poprzez swój połysk może dawać wizualne wrażenie ciężkości i zwiększać masywność całego mebla, np. w przypadku dużego zestawu modułowego. Dlatego na etapie zamawiania pomyślmy o wyposażeniu mebla w dodające lekkości cienkie nóżki.

Fot. Materiały prasowe

Opisane cechy tkaniny nie powinny nas skłaniać do rezygnacji z welwetu, ponieważ jego zalety są niespotykane wśród innego typu materiałów tapicerskich. Sofa, puf, czy obite welwetem fotele, dobrze skomponowane z obranym stylem, będą gwarancją udanej i dopracowanej aranżacji salonu. Warto dodać także, że nowoczesne tkaniny welwetowe mają dodatkowe zabezpieczenia i apretury, które chronią je przed wchłanianiem rozlanych płynów. Dzięki temu utrzymanie mebla w czystości jest bardzo łatwe.

Dlaczego warto zdecydować się na welwet?

Klasyczne wnętrze zaakcentowane tego rodzaju tkaniną zyskuje głębię i wyrafinowanie. Jego wygląd dodaje wystrojowi wrażenia przytulności, jak również podkreśla luksus i elegancję. Doskonale prezentuje się w pomieszczeniach o industrialnym, minimalistycznym klimacie, jak i tych bardziej wysublimowanych, z lekko francuskim pazurem. Odnajduje się w zestawieniu z formami stylu nowoczesnego, skandynawskiego, a nawet loftowego – im surowszy kontekst, tym większe wrażenie robi sama tkanina. Jednocześnie jest nieoceniony we wnętrzach w stylu vintage czy retro, gdzie w istotnej mierze kreuje charakter stylizacji. Najmodniejsze obecnie kolory, podkreślające elegancję welwetu, oscylują wokół różnych odcieni granatu, pudrowego różu, ochry, musztardowego, szafiru, rubinowej czerwieni i oczywiście butelkowej zieleni. Obite welwetem meble, np. pikowane sofy z funkcją spania, znajdziemy m.in. w ofercie Gala Collezione.

Fot. Materiały prasowe


Zobacz także

Dorota Minta: „Teraz kobiety są same, są przytłoczone obowiązkami, więc nie dziwię się, że się przewracają”

Zestarzeć się razem – cudowne doświadczenie miłości dojrzałej

Sprawdź, czy jesteś asertywna? [QUIZ]