Psychologia

Najbardziej subtelne, przez co podstępne, formy pasywnej agresji. Zauważ je i postaw granice, nim zostaniesz skrzywdzona

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 października 2019
Fot. iStock/RyanJLane
 

Chociaż o agresji mówi się dość dużo, prawda jest jednak taka, że naprawdę nietrudno nie zauważyć na pierwszy, a nawet drugi rzut oka osobę bardzo agresywną. Agresja pasywna jest tak samo podstępna i krzywdząca jak jej całe towarzystwo, o tym musimy pamiętać. Co więcej pasywna agresja bywa irytująca, ponieważ nie potrafimy wychwycić formy wrogiego zachowania, nawet jeśli nie do końca jesteśmy świadomi, z czym właściwie mamy do czynienia.

Twój nieświadomy niczego mózg może wykryć ledwo zauważalne zmiany w wyrazie twarzy, mowie i postawie ciała, zachowaniu. Kiedy twój nieświadomy mózg wykryje wrogość u innej osoby, aktywuje ciało migdałowate – obszar mózgu przetwarzający strach – lub inne obszary mózgu związane z reakcją walki lub ucieczki. Ta zmiana fizjologiczna może sprawić, że poczujesz się niespokojna, przerażona, zmartwiona, zestresowana lub po prostu źle się czujesz.

Największy problem z pasywną agresją polega na tym, że ciężko dotknąć tego, co złe. Mózg podpowiada ci, że druga osoba ma wobec ciebie negatywne uczucia. Jednak z powodu subtelnego sposobu manifestacji swojej agresji łatwo jest ją zapisać jako normalne zachowanie, zwłaszcza jeśli ktoś twierdzi, że wszystko jest w porządku, zaprzecza, gdy pytasz, czy jest zła, obrażona, urażona.

Jeśli pozostajemy nieustannie narażeniu na pasywną agresję, której druga strona zaprzecza, może zacząć kwestionować swoje własne emocje i opinie, co jest bardzo niebezpieczne. Oto kilka przykładów dość powszechnych, ale wyjątkowo subtelnych form agresji pasywnej.

Ograniczony kontakt wzrokowy

Jeśli osoba, którą znasz dość dobrze, nie nawiązuje z tobą kontaktu wzrokowego tak jak zwykle, oznacza to, że coś jest nie tak. Zamiast rozmawiać z tobą, wybiera radzenie sobie z negatywnymi uczuciami poprzez dystansowanie się do ciebie.

Ograniczony kontakt wzrokowy niekoniecznie jest celowy. Nie zawsze też oznacza, że ktoś jest na ciebie zły. Może to wynikać z poczucia winy, ukrywania jakiś rzeczy, który których nie zrobił, jeśli jednak celowo nie próbuje ci tego wytłumaczyć, to już jest pasywna agresja.

Trwałe zapominanie

Ciągłe zapominanie o zrobieniu czegoś dla ciebie, czy o coś, o co prosiłaś, jest kolejną oznaką pasywnej agresji, na którą trzeba uważać. Niektóre osoby są na ogół zapominalskie, niezorganizowane, ale istnieją tego granice, które każdy z nas powinien postawić.

Ignorowanie cię podczas rozmowy grupowej

Jeśli ktoś cię ignoruje, gdy mijasz go na ulicy lub korytarzu, może oznaczać, że nie jest za bardzo spostrzegawcza lub potrzebuje wizyty u okulisty. Kiedy jednak nie istnieje racjonalne wytłumaczenie, dlaczego ktoś miałby cię ignorować, prawdopodobnie stosuje pasywną agresję. Można ona ujrzeć światło dziennie podczas rozmowy w towarzystwie, w której przez jedną z osób jesteś całkowicie pomijana, nawet gdy zadajesz pytania. Wymaga to twojej interwencji – albo zwrócisz uwagę, że jesteś pomijana, albo odpuścić kontakt z taką osobą w ogóle.

I chociaż te subtelne przejawy agresji zdają się być niewinne, to tak naprawdę mogą siać duże spustoszenie w naszym poczuciu pewności siebie, własnej wartości i pewności co do swoich emocji. Zwróć uwagę, czy w twoim otoczeniu są ludzie, którzy stosują wobec ciebie tę właśnie formę agresji, warto zdać sobie z niej sprawę, by zareagować, by ochronić siebie jak najszybciej z jej negatywnymi skutkami.


źródło:


Psychologia

To nieprawda, że żeby zniszczyć związek trzeba dwojga i że wina zawsze leży po środku

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
28 października 2019
Fot. istock/Marco_Piunti
 

„Wina leży pośrodku”. „Nigdy nie jest tak, żeby tylko jedna strona była winna”. Jak często słyszeliście te zdania? Wydaje nam się, że dzieląc odpowiedzialność za rozpad relacji na pół, zachowujemy zdrowy rozsądek i obiektywność. A jednak bywa przecież, wcale nierzadko, że by zepsuć związek, potrzeba tylko jednej, samolubnej osoby.

Ona i On. Związek prawie idealny, na zewnątrz. Bo tak naprawdę, oboje wiedzą, że wszystko się psuje. Ona czuje się zaniedbana, cierpi, ale nie mówi o tym głośno. On pracuje coraz więcej i coraz mniej ma czasu na budowanie tej miłości. Dziwi się, że kobieta, którą kocha, ciągle płacze. Ona jest samotna, on jest zajęty. Coraz gorzej się rozumieją, coraz rzadziej rozmawiają. Coraz ich mniej. Gdyby spytać, czy się nadal kochają, odpowiedzą, że tak, że oczywiście, że nie ma mowy o kimś innym. Ale związek się rozpada.  Po której stronie leży wina? Po jego, bo zaniedbuje ukochaną osobę, czy po jej, bo pozostaje bierna, nie mówi o swoich uczuciach? Czy można mówić o wspólnej odpowiedzialności? Czy to jego egoizm niszczy ten związek czy jej duma?

Oczywiście, każdy jest w jakimś stopniu egoistą, zwłaszcza w miłości. Wszyscy pragniemy być najważniejsi dla ukochanej osoby, najpiękniejsi, najwspanialsi. Wszyscy chcemy być „numerem jeden”. Ten rodzaj egoizmu jest czymś naturalnym. Ale egoizm, który rujnuje najpiękniejszy związek, bo ignoruje potrzeby, pragnienia i uczucia drugiej osoby, ten jest cichym zabójcą miłości.

Ona i on, małżeństwo z dwójką dzieci. Ona się zakochuje, zdradza, ale nie chce odejść, bo boi się, że skrzywdzi męża i dzieci.  Ale on czuje, że coś jest nie tak, że coś się zmieniło w jej stosunku do niej. Odkrywa prawdę. Cierpi, czuje się oszukany, szaleje w bólu. Obwinia ją, ale szuka winy także w sobie. Znajomi mówią: „Chyba zwariowałeś, przecież to tylko i wyłącznie jej wina”. A on ma wątpliwości. Bo skoro szukała miłości gdzie indziej, to znaczy, że nie była z nim szczęśliwa, że coś zrobił źle. Tyle lat małżeństwa, tyle wspomnień, dobrych chwil. Ale jednak, gdzieś ją zawiódł. Czy to słuszny tok rozumowania?

Pamiętajmy, że każdy z nas ma wybór. To, jak kształtuje się nasze życie i relacje z innymi sprowadza się do naszych decyzji i osobistych wyborów. Choć wiele ścieżek może nam się wydać interesujących, kuszących, wspaniałych, nie na każdą wstąpimy, ze względu właśnie, na naszą miłość, na tę drugą osobę. Wchodząc w związek z drugim człowiekiem, składamy sobie deklarację, że przetrwamy, że będziemy o siebie nawzajem dbać. Że będziemy lojalni. Zdrada wszystko to przekreśla. I jasne, są takie sytuacje, gdzie można ją jakoś usprawiedliwić. Ale tam, gdzie, mówiąc brutalnie, partner w żaden sposób sobie na nią nie zasłużył, trudno dzielić odpowiedzialność za rozpad związku na pół.

Terapeuci par wyróżnili listę rzeczy, które może zrobić rzeczywiście tylko jedna osoba, by zniszczyć związek. Znalazły się na niej:

  • traktowanie partnera z pogardą
  • zdrada
  • częste okłamywanie partnera
  • brak dbałości o jego o uczucia
  • prowadzenie podwójnego życia
  • uzależnienia
  • wykorzystywanie partnera (fizycznie, emocjonalnie, słownie, finansowe, seksualne itp.)
  • partner nigdy nie mówi „przepraszam”.

Na liście grzeszków jednego z partnerów, za które nie możemy obciążyć go za rozpad związku, jako jedynego odpowiedzialnego, znalazły się natomiast:

  • walka z chorobami psychicznymi, takimi jak depresja, lęki, zaburzenia dwubiegunowe
  • niechlujność
  • popełnianie błędów
  • nieumiejętność gotowania / prowadzenia domu /wykonywania obowiązków domowych
  • problemy z wyglądem lub poczuciem bycia atrakcyjnym
  • ciągłe tycie lub utrata wagi
  • zapominalstwo lub bycie „nieobecnym” w związku.

Wiecie na czym polega różnica? Na pierwszej liście znalazły się rzeczy, które wypływają z naszych osobistych decyzji. Na drugiej te, które są związane z naszą osobowością. Istnieje zatem wyraźna różnica między typami zachowań partnera, który niszczą związek a tymi, które nie. To sprawa charakteru. Ludzie pozbawieni empatii i uczciwości są kiepskimi partnerami życiowymi. Brak im dojrzałości i współczucia, aby utrzymać długotrwałe, zdrowe relacje z ukochaną osobą. Nie są w stanie zrozumieć uczuć innych – a to podstawowy element pozytywnego, udanego związku.

Charakter to jakość osobista, rozwijana w czasie, zawierająca wartości, przekonania i postawy wobec siebie i innych. Terapia par nie poprawi wad charakterystycznych dla naszego partnera, może pomóc pracować nad jego zachowaniami i decyzjami.  I tak, czasami potrzeba jednej osoby, aby zniszczyć związek. Nie, to nie twoja wina,  jeśli nie jesteś właśnie tą osobą. To, że padłaś ofiarą manipulacji, nie oznacza, że przyczyniłaś się do rozpadu tego związku. Najlepszą rzeczą, jaką możesz zrobić, jest zaakceptowanie rzeczywistości –  odpowiedzialność ponosisz jedynie za własne wybory i zachowania.


Psychologia

Eksperci alarmują – już co trzecie polskie dziecko dźwiga zbędne kilogramy

Redakcja
Redakcja
24 października 2019
Fot. iStock

Jak zadbać o właściwą dietę najmłodszych, aby zapobiec epidemii otyłości?

Otyłość to niebezpieczna choroba cywilizacyjna, która dotyczy coraz większej liczby osób – niestety również najmłodszych. Jak pokazują wyniki badań, już 32% dzieci w wieku 5-32 miesięcy ma nieprawidłową masę ciała![1] Wysokokaloryczna dieta, słodycze, przetworzona żywność oraz brak aktywności fizycznej to jedne z głównych przyczyn narastającego problemu, który stanowi poważne zagrożenie dla organizmu człowieka. Tymczasem pierwsze lata życia dziecka to kluczowy moment, w którym poprzez prawidłowe żywienie rodzice mogą przeciwstawić się niepokojącemu trendowi i narastającej epidemii.

Pierwsze trudności dotyczą już okresu niemowlęcego

, okres liczony już od poczęcia przez pierwsze lata życia, to czas, w którym organizm dziecka rozwija się niezwykle intensywnie i jest podatny na wiele czynników – również tych związanych z codzienną dietą. Wykształcone w tym czasie nawyki żywieniowe i preferencje smakowe mają największą szansę na przetrwanie w przyszłości, dlatego bardzo ważną rolę odgrywają rodzice i podejmowane przez nich decyzje związane z komponowaniem codziennego jadłospisu dziecka. Jak pokazują wyniki badania „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia – badanie ogólnopolskie 2016 rok”, polscy opiekunowie napotykają trudności w tym zakresie już w pierwszym okresie życia ich dzieci. Dotyczy to między innymi niemowląt, które są zbyt szybko odstawiane od piersi – zaledwie 54% mam karmi piersią przynajmniej do 6. miesiąca życia dziecka. Aż 2/3 niemowląt ma rozszerzaną dietę przed 5. miesiącem życia, czyli niezgodnie z zaleceniami ekspertów, a ponad połowa otrzymuje posiłki z rodzinnego stołu – często przygotowane według preferencji smakowych dorosłych[2].

Czy niewłaściwy sposób rozszerzania diety to jedyny problem?

Niestety trudności dotyczą także żywienia dzieci po 1. roku życia – aż 88% z nich otrzymuje zbyt mało warzyw, 83% ma dosalane posiłki, a 75% spożywa nadmierną ilość cukru[3]. Co więcej, wiele dzieci jest przekarmianych – co dziesiąte dostaje 10 lub więcej posiłków na dobę![4]. To poważne błędy, które w przyszłości mogą skutkować zarówno niewłaściwą masą ciała, jak również rozwojem wielu chorób dietozależnych – cukrzycy, nadciśnienia tętniczego czy miażdżycy. Otyłość to także problem społeczny, który według prognoz spowoduje w przyszłości znaczący wzrost kosztów opieki medycznej[5].

Jak zapobiegać otyłości?

Prawidłowe nawyki żywieniowe warto kształtować już w okresie ciąży, kiedy u rozwijającego się płodu ma swój początek programowanie metaboliczne. Właściwy sposób żywienia mamy już na tym etapie pozwala uniknąć skłonności do gromadzenia się tkanki tłuszczowej u dziecka w przyszłości[6]. Kiedy maluch przyjdzie na świat, bardzo ważne jest wyłączne karmienie piersią przez pierwsze 6 miesięcy jego życia. Po tym okresie należy wprowadzać posiłki uzupełniające oraz kontynuować karmienie mlekiem kobiecym[7]. Warto pamiętać, że rozszerzanie diety nie oznacza gotowości dziecka na posiłki z rodzinnego stołu. Sposób żywienia najmłodszych powinien różnić się od sposobu żywienia dorosłych. Nie należy przyspieszać zmian w menu malucha – jego jadłospis powinien odpowiadać aktualnym potrzebom młodego organizmu. Na tym etapie przydatny będzie , w którym można sprawdzić orientacyjną liczbę codziennych posiłków oraz wielkość porcji, jakie należy podawać maluchowi przez kolejne miesiące życia. Dziecko, które skończyło rok, nadal intensywnie się rozwija i ma szczególne potrzeby żywieniowe. Jego dieta powinna być zróżnicowana i uwzględniać różne grupy produktów. Po 1. roku życia jadłospis powinien uwzględniać 4-5 porcji produktów białkowych, 3 porcji produktów mlecznych (w tym mleka mamy lub modyfikowanego), 1-2 porcje mięsa, drobiu, ryb lub jaj, 5 porcji produktów zbożowych, 5 porcji warzyw, 4 porcje owoców i 1-2 porcje wartościowych tłuszczów[8]. Zarówno w diecie młodszych, jak i starszych dzieci należy unikać cukru, słodzonych napojów, tłustych i słonych potraw czy wysoko przetworzonych wyrobów garmażeryjnych i dań typu fast-food. Należy pamiętać także o aktywności fizycznej – warto zachęcać dziecko do ruchu poprzez zabawy, spacery czy uczestnictwo w zajęciach sportowych.

Wsparcie w komponowaniu diety

Aby zapobiegać rozwojowi otyłości, rodzice powinni unikać powielania błędów żywieniowych i stosować się do zaleceń ekspertów. Choć w internecie dostępnych jest wiele publikacji na temat komponowania jadłospisu najmłodszych, często zawierają sprzeczne informacje, które utrudniają podjęcie racjonalnych decyzji. By upewnić się, że dieta malucha jest dostosowana do jego aktualnych potrzeb, warto korzystać z praktycznego i prostego narzędzia – . To uporządkowanie wiedzy opartej na najnowszych zaleceniach ekspertów ds. żywienia – kompleksowy zbiór informacji na temat prawidłowego komponowania diety maluchów od etapu narodzin aż do 3. roku życia.

 

[1] Raport z badania „Kompleksowa ocena sposobu żywienia dzieci w wieku od 5. do 36. miesiąca życia – badanie ogólnopolskie 2016 rok”, Instytut Matki i Dziecka, 2017. Badanie zostało zainicjowane przez Fundację NUTRICIA.

[2] Ibidem.

[3] Ibidem.

[4] Ibidem.

[5] Raport „Analiza zmian społeczno-demograficznych oraz wpływu złego odżywiania, niedostatecznej aktywności fizycznej, nałogów i innych czynników ryzyka na rozpowszechnienie oraz koszty cukrzycy i chorób sercowo-naczyniowych w Polsce. Stan obecny i prognoza do 2030 roku” KPMG 2012.

[6] Świątkowska D., Harton A., Poradnik żywienia kobiet w ciąży, Instytut Matki i Dziecka Klinika Położnictwa i Ginekologii, Warszawa 2013.

[7] Szajewska H. i wsp., Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci. Pediatria, 2014, 11.3 321-338.

[8] Weker H., Barańska M., Strucińska M., Poradnik żywienia dziecka w wieku od 1. do 3. roku życia, Instytut Matki i Dziecka, 2012.


Zobacz także

5 błędów, które popełniasz jeszcze przed 10-tą rano

6 rzeczy, które musisz zrobić przed 10 rano, by dobrze zacząć dzień

Czym jest szczęśliwe dzieciństwo dla współczesnych rodziców?

Zrób test i przekonaj się, czego naprawdę pragniesz, czego naprawdę potrzebujesz