Psychologia

Codzienne nawyki, które kradną twoją energię. Uwolnij się od nich i żyj spokojniejsza

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
23 lipca 2019
Fot. iStock / stock_colors
 

Czy wiesz, że właściwie każdego dnia na własne życzenie tracisz cenną życiową energię? Są pewne toksyczne nawyki, które sprawiają, że trudniej ci radzić sobie z wyzwaniami codzienności, że wieczorem kładziesz się bardziej niż zwykle zmęczona. Że brak ci motywacji i siły, by coś w życiu zmienić. Spróbuj przeanalizować swoją sytuację i zastanów się, czy i ty nie popełniasz poniższych błędów.

Codzienne nawyki, które kradną twoją energię

Odbieranie wszystkiego zbyt osobiście

Nie ma co analizować, co takiego dana osoba miała na myśli i nie należy przyjmować każdego słowa zbyt mocno do siebie. Pamiętajmy, że nikt nie mieszka w naszej skórze, a ludzie zbyt często i zbyt pochopnie wydają opinie o rzeczach i sytuacjach, o których nie mają pojęcia. Więc czym tu się przejmować?

Kurczowe „trzymanie się” przeszłości

Kluczowy błąd większości z nas. Patrzymy wstecz, zamiast żyć chwilą i planować to, co przed nami. Nie umiemy wybaczyć, zapomnieć i pójść dalej.

Nerwowe przeglądanie Facebooka

Media społecznościowe to prawdziwy złodziej czasu i energii, odpowiedzialny za nasze wieczne niedospanie, poirytowanie oraz nieporozumienia z najbliższymi. Bo zamiast być z nimi, godzinami tkwimy w wirtualnym świecie.

Nieumiejętność opanowania stresu

W dzisiejszym świecie umiejętność odpowiedniego oddychania, medytacji, opanowywania toksycznych emocji to już prawdziwa konieczność. Może ochronić cię przed wieloma niebezpieczeństwami płynącymi z niszczącej siły stresu.

Późne zasypianie

Jeśli codziennie kładziesz się późno spać, codziennie rano wstaniesz wyczerpana. Zadbaj już dziś o spokojny, wystarczająco długi sen.

Skłonność do dramatyzowania

Nie bądz „królową dramatu”. Nie wylewaj łez, nie obarczaj wszystkich swoimi problemami, ale szukaj rozwiązań, motywuj się pozytywnie, szukaj możliwości.

Narzekanie

Oczywiście, zawsze znajdzie się coś, na co można ponarzekać. Ale o wiele więcej zyskasz, koncentrując się na tym, co ci się udało. To sukcesy sprawiają, że chcemy sięgnąć po więcej.

Plotkowanie

„Życzliwe” omawianie sytuacji, decyzji i problemów oraz zachowań innych osób nie służy dokładnie niczemu. Jeśli czujesz, że jest ci lepiej, bo ktoś ma gorzej, to znaczy, że zmierzasz w bardzo złym kierunku…

Brak umiejętności ciszenia się z „tu i teraz”

Zmorą naszych czasów, prawdziwym przekleństwem jest to, że nie umiemy skupiać się na chwili obecnej. Stale wybiegając „o krok” do przodu nie doceniamy tego, co mamy, ani tych, którzy są obok.

Chęć przypodobania się innym

Wybij sobie z głowy to, że musisz się starać zasłużyć na czyjąś akceptację. W życiu mamy tak naprawdę tylko dwa imperatywy: nie krzywdzić innych i być szczęśliwymi.

Miłego dnia!


Psychologia

Finał akcji Mocne Strony Kobiety 2019

Redakcja
Redakcja
24 lipca 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Na warszawskiej Pradze w klubie Mała Warszawa odbył się finał kolejnej edycji konkursu Mocne Strony Kobiety – akcji, której celem jest promowanie młodych, silnych i aktywnych kobiet.  Na uczestniczki wydarzenia czekały motywujące panele dyskusyjne, warsztaty oraz koncerty gwiazd – Reni Jusis i Marysi Starosty. Podczas spotkania odbyła się również premiera wina bezalkoholowego Cin&Cin Free marki Cin&Cin, której misją jest wspieranie odważnych i niezależnych kobiet. Wśród gości specjalnych znalazły się m.in. Maria Sadowska, Monika Mariotti i założycielki szkoły tańca i ruchu – Marta Majchrzak i Katarzyna Kordzińska.

Na otwartych panelach, uczestniczki  finału akcji Mocne Strony Kobiety mogły posłuchać historii kobiet sukcesu. W trakcie imprezy powstał także nowatorski projekt „Kobieca mapa przyjemności”, którego wyniki zostaną opublikowane w magazynie Cosmopolitan wraz z komentarzem socjologa.

Fot. Materiały prasowe

Konkurs był pretekstem do debaty na temat wyzwań współczesnych Polek. Podczas sobotniego spotkania odbyły się trzy panele: „Kobieca przyjemność”, „Kobieca siła” oraz „Kobieca wolność”. Inspiracją do ich zorganizowania była marka Cin&Cin, która od lat kieruje się takimi wartościami jak wolność, kobieca siła i przyjemność. W dyskusji wzięły udział – Maria Sadowska, Monika Mariotti oraz Marta Majchrzak i Katarzyna Kordzińska. Artystki opowiedziały o swojej drodze do sukcesu, samoakceptacji, dążeniu do celu oraz o tym, co mogą tracić kobiety rezygnując z przyjemności i swoich marzeń.

– Często rozmawiam z kobietami, które mi mówią, że się boją, że nie mają takiej pewności siebie, żeby o coś zawalczyć. Nie chcą przepychać się łokciami, bo nie wypada, myślą, że nie wypada nam zarabiać dobrych pieniędzy. To jest taki sposób myślenia, który bardzo mocno w nas pokutuje od wielu lat. Ja też nie miałam tej pewności siebie, ale uważam, że jest to do nabycia, do nauczenia się. Każda z nas ma w sobie ten zalążek i nie wmawiajmy sobie, że „ja jestem biedna i nieśmiała” i to jest część naszej osobowości – powiedziała reżyserka filmowa i wokalistka Maria Sadowska. – Najgorszym cenzorem jesteśmy my same.

Marysia Sadowska

Marysia Sadowska / Fot. Materiały prasowe

– Wolność dla mnie ma dwa ważne wymiary. Po pierwsze wolność do życia poza schematami, poza utartymi koleinami, po drugie wolność do bycia sobą. To są dwa bardzo ważne tematy, do których dojrzewam teraz po 40. Myślę, że wolność wymaga czasu, aby nauczy się z niej korzystać – zaznaczyła Marta Majchrzak, jedna z założycielek szkoły Oh Lala

Karolina Gilon

Karolina Gilon / Fot. Materiały prasowe

Monika Mariotti w rozmowie o kobiecych przyjemnościach wyznała:

– Często myślimy, że kiedyś będzie przyjemność, że kiedyś wszystko będzie dobrze i przyjedzie rycerz na białym koniu. To są bajki. Trzeba pracować nad sobą teraz, poszukiwać i błądzić. Jeśli się nie poddamy, to podczas tej pracy przyjdzie mnóstwo przyjemności. Zwieńczeniem wydarzenia były koncerty gwiazd polskiej sceny muzycznej. Marysia Starosta zaśpiewała utwory ze swojego solowego albumu „Ślubu nie będzie”, za który dostała nominację do Fryderyka w kategorii Album Roku / Muzyka Alternatywna. O energetyczny klubowy klimat zadbała Reni Jusis z materiałem z jej najnowszej płyty „Ćma”. Po koncertach i prelekcjach uczestniczki wydarzenia mogły wymienić się swoimi wrażeniami w specjalnej strefie chillout. Sponsorem  dnia pełnego atrakcji była AMBRA BRANDS Sp. z o.o – właścicielka marki CIN&CIN.

Marysia Starosta

Marysia Starosta / Fot. Materiały prasowe


Psychologia

Ukochany pies polskich widzów, Bailey już 4 października powróci na wielki ekran!

Redakcja
Redakcja
23 lipca 2019
Fot. Materiały prasowe

Kto nie widział filmu „Był sobie pies” niech się nawet nie przyznaje. To absolutnie obowiązkowa pozycja na półkach z dvd w każdym domu. Absolutnie wspaniały golden retriever Bailey, z głosem Marcina Dorocińskiego, wędruje w kilku wcieleniach przez życie, żeby zawsze wrócić tam, gdzie jest miłość…

Na szczęście już jesienią w kinach kolejna część tego fantastycznego filmu. Wszystkie psy doskonale wiedzą, że życie ma sens tylko u boku ukochanego pana lub pani. Ale czasem trzeba się nieźle nabiegać, żeby za nimi nadążyć. Bailey dostaje od swojego ukochanego Ethana nowy cel: ma opiekować się jego wnuczką – CJ. Dopóki dziewczynka jest mała, zadanie jest dość proste, choć czasem trzeba ochronić ją własnym ciałem przed rozbrykanym koniem. Z biegiem czasu CJ dorasta i wyzwania dla Baileya też stają się coraz większe, tym bardziej, że dziewczynka wyjeżdża z matką do wielkiego miasta i traci kontakt z dziadkami. Na szczęście Bailey przeżył już wiele żyć i sporo się o ludziach nauczył. Tym razem będzie musiał pomóc swojej ukochanej pani odnaleźć prawdziwą miłość, zrealizować marzenia i przede wszystkim pogodzić skłóconą rodzinę. Czasem będzie musiał odejść, by zaraz znów powrócić w nowym wcieleniu, raz nawet jako suczka.

Bo jedno wie na pewno: życie jest na tyle pomerdane, że zawsze warto trzymać się razem.

Nie przegapcie w kinach!

BYŁ SOBIE PIES 2

PREMIERA: 4 PAŹDZIERNIKA

 

Artykuł powstał we współpracy z Monolith Films


Zobacz także

Proste słowa i małe gesty, czyli o wielkiej mocy życzliwości

Zemsto, na imię Ci Kobieta

Dlaczego kobiety pragną żonatych mężczyzn?