Psychologia

Chłopaki nie płaczą? To źle. Dlaczego mężczyźni nie powinni wstydzić się łez

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 czerwca 2017
Fot. iStock/stevanovicigor
 

Badania dowodzą, że ponad 80 % mężczyzn  wieku 18-34 lata woli tłumić emocje w sytuacjach trudnych, takich jak śmierć bliskiej osoby, rozstanie, zawód miłosny, niż pokazać „smutną twarz”, czy się rozpłakać. Psycholodzy alarmują – to niepokojące zjawisko, ma bardzo zły wpływ na zdrowie psychiczne naszych panów.

Naukowcy uważają, że powstrzymywanie się od płaczu może być główną przyczyną męskiej introwersji. Ale zmiana tej postawy jest trudnym przedsięwzięciem. Jeden na pięciu mężczyzn biorących udział w badaniu stwierdził, że okazywanie emocji jest oznaką słabości, a małym chłopcom wciąż jeszcze powtarza się, że płakanie jest dobre dla dziewczynek…

Dlaczego to źle?

Zdaniem specjalistów, płacz jest bardzo skutecznym i szybkim sposobem na poprawę naszego samopoczucia. Płacz pozwala nam sobie „zrobić miejsce” na inne emocje niż smutek i cierpienie. Mimo, że większość mężczyzn nauczyło się powstrzymywać łzy, by nie czuć się zakłopotanym w obecności innych osób (szczególnie panów), okazywanie emocji to najlepszy sposób by wyrazić to, co czujemy.

Płacz jest także podstawowym sposobem uzewnętrzniania naszych problemów, a więc pierwszym krokiem w kierunku szukania realnej pomocy, wsparcia, pocieszenia.

Idea, że „prawdziwi mężczyźni nie płaczą” może więc powstrzymać mężczyzn przed poszukiwaniem dostępu do pomocy, której potrzebują. Pamiętajmy, że podczas gdy kobiety mają zazwyczaj solidne „zaplecze” w postaci znajomych i rodziny, z którymi omawiają swoje problemy emocjonalne, panowie polegają w tych sprawach zazwyczaj jedynie na swojej panterce.

Mężczyźni  tłumią uczucia, a w konsekwencji częściej cierpią na stany lekowe i inne problemy związane z ich  zdrowiem psychicznym. Pora zerwać ze stereotypami i przestać dziwić się męskim łzom.


Na podstawie:

 


Psychologia

„Bałam się całej listy objawów i tego, że nie umiem Ci pomóc. Że nie umiem być córką…”. Akcja „Dziękuję Ci, Mamo”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
1 czerwca 2017
Fot. iStock/ChristinLola
 

Mamuś!

Tyle chciałabym Ci powiedzieć…Obrazki z dzieciństwa przebiegają z zawrotną prędkością. Szukam tych dobrych chwil. Chowam za plecami, po kątach, w zakamarkach te przykrości, które zrobiłam Tobie ja. Mam 42 lata, nasz kontakt był taki mizerny, szybko wyjechałam z domu-Ty chciałaś dla mnie jak najlepiej. Sama nie miałaś wykształcenia i tłukłaś mi do głowy, ze studia, ze nauka, ze masz w zyciu coś osiągnąć Asia! Nasza wieś to kilka chałup. Ja wyjechałam, Ty zostałaś. Byłam Twoją dumą. Jedyną córką.

Po wypadku Taty, po tym jak odszedł…Wiem, że załamałaś się. Bardziej pamiętam Babcię w moim życiu, Mamo. Bardziej niż Ciebie. Zazdrościłam koleżankom relacji przyjacielskiej z matkami. My takiej nie miałyśmy…Po tylu  latach nie umiałam Cię nawet zapytać,kiedy miałaś menopauzę….Irytowały mnie Twoje rady. Mówiłaś: „Asiu, nie oddalaj się od Boga”. Jak mnie to wkurzało, Mamo! Że nie dajesz mi wolności, że narzucać chcesz coś. Przyjeżdżałaś i brałaś się za porządki. W moim domu! Nosiło mnie jak cholera ze złości! Te zlewy myte cytryną! Mamo!

Nie umiałam Cię przytulać. Nie pamiętam, żebyś Ty tuliła mnie w dzieciństwie. Byłaś młoda, jak mnie urodziłaś. Wiem, że było Ci ciężko… Pamiętam Twoje krytyczne uwagi. Że zeszyt źle prowadzony. Że ciasto z torebki. Zawsze coś. Byle tylko nie pochwalić…

Pamiętam, że wolałaś ogród i las. I że dużo spałaś. Nie pamiętam czasu razem, Mamo. I to mnie tak bardzo boli. Mam o to ogromny żal do Ciebie. Bo długo uczyłam się tego właściwego, matczynego zachowania w stosunku do swoich dzieci. Uczyłam się! A powinnam to wiedzieć z domu.  Z naśladowania Ciebie.

Chorowałaś. Operacje żołądka. Nerwice. Depresje. Ale dzielnie walczyłaś. Byłaś świadoma tych chorób. Chodziłaś do specjalistów. Brałaś leki. Jeździłaś do sanatoriów. Podziwiam  Cię za to. Że mimo tylu przeciwności, walczyłaś. Że ból znosiłaś. Aż pojawiły się silne leki przeciwbólowe. Wiesz jakie… te uzależniające. Ty mówiłaś mi tak mało. Ja też nie byłam nauczona iść z problemem do Ciebie. Radziłam sobie sama. Pamiętasz, jak po trzecim roku studiów wypełniłam papiery Au-pair do Niemiec? Nie pytałam o radę. Pojechałam…

Ty też nie pytałaś o rady. Kredyty, kłopoty finansowe, kłopoty z Twoim uzależnieniem. Mamo, dlaczego nie rozmawiałaś ze mną o tym? Nie chciałaś martwić?

To nie było dobre rozwiązanie. Przemilczeć. Wiesz to, prawda?

Nie chciałam być taka jak Ty. Ty zawsze spóźniona… Boże, ile czekałam na Ciebie na stacji kolejowej, bo po mojej szkole miałyśmy jechać do miasta! A wtedy jeszcze bez telefonów komórkowych. Pamiętasz? Albo jak wstydziłam się wracać po weekendzie na studia i jechać pociągiem w ubraniu przesiąkniętym papierochami… Dlatego teraz spieram byle zapach z ubrań. Dlatego wolę być kwadrans przed czasem. Dlatego tak boję się, że zabraknie mi pieniędzy… To są demony Mamo… demony z przeszłości! I ja z nimi walczę.

Chciałabym Cię przeprosić, Mamo… Ten list jest dla mnie bardzo ważny. To moment idealny na niego. To moje oczyszczenie.

Byłam u Ciebie w sobotę. Leżałaś taka słaba. Łapałaś powietrze…łapałaś jak  ryba wyjęta z wody. I tyle tych rurek. I monitor. I Twoje pokłute ręce… I opuchnięte nogi. Przywiozłam Ci wędzonego pstrąga. Tak ci smakował. Filip dał Ci zaproszenie na komunię. I rozmawiałyśmy tak naturalnie. Jakby nie było barier. Lekarz powiedział, że tydzień leczenia i zabiorę Cię do domu. Planowałyśmy przygotowania do komunii… A w środę ten telefon…I suche: „Przykro mi, ale nastąpił zgon pani mamy”.

Mamo! Wybacz mi, że nie zabrałam Cię do domu. Przepraszam, że musiałam zabrać Cię na cmentarz. Bardzo Cię przepraszam. Nie wiem, czy wybrałam dobrą trumnę. Nie umiem wybierać trumien, Mamo. A ubrania? Bylaś taka chudzieńka… Nie chciałam, żebyś miała czarne ubranie.

Nie robię sobie wyrzutów sumienia, że było mnie w Twoim życiu za mało. Myślę, że było mnie wystarczająco. Żałuję tylko, że nie pojechałam do Ciebie w środę. Że może nie odchodziłabyś sama…Bardzo chciałabym być przy Tobie. Bardzo!

Wiesz Mamo, wciąż nie mogę wykasować Twojego numeru telefonu…i ostatnich smsów…Wieczorem, w łóżku już- wracają do mnie obrazy z kaplicy. Nie boję się. Wiem, że jesteś moim osobistym Aniołem. Tylko płaczę. Jeszcze często. W końcu to dopiero miesiąc…

Byłam niedawno oczyścić trochę Twój dom. No i mój. Dzieciństwa dom. Przytuliłam Twój szlafrok…Było mi tak źle, Mamo.

Wiesz, że muszę sprzedać ten dom? Jest  za daleko i nie dam rady go utrzymywać. No i zostawiłaś mi kredyt. Nie, nie mam żalu. Radziłaś sobie jak mogłaś. I nie chciałaś mnie martwić….. Poradzę sobie, Mamo. Muszę przecież zabezpieczyć moje dzieci, Twoje wnuki. Wiesz, że zawsze sobie radziłam…

Opiekuj się nami. Opiekuj się chłopcami. Bardzo Cię proszę Mamuś.

Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham…Dziękuję. Że jestem w tym miejscu.

Asia

P.S. Ostatnio dokuczał Ci żołądek. Wysyłałam Ci probiotyki i inne specjały z ekosklepu. Któregoś razu powiedziałaś:”Asia, wiesz, że dla mnie chwila rozmowy z  tobą jest lepsza niż wszystkie probiotyki”. A ja bałam się do Ciebie dzwonić, Mamo. Bałam się całej listy objawów i tego, że nie umiem Ci pomóc. Że nie umiem być córką…


 

Akcja „Dziękuję Ci, Mamo”

Trwa  nasza akcja: „Dziękuję Ci, Mamo”, w której zachęcać was będziemy do przesyłania nam listów, które chciałybyście wysłać swojej mamie. My opublikujemy najpiękniejsze  z nich oraz nagrodzimy te najlepsze!

Zadanie konkursowe: jeśli chcesz wziąć udział w akcji „Dziękuję Ci, Mamo”, prześlij do nas swój list, napisz o tym, za co jesteś wdzięczna swojej mamie, za co chcesz jej podziękować. Na wasze prace czekamy pod adresem: [email protected]. Najciekawsze z nich opublikujemy i nagrodzimy.

Prosimy o dołączenie do wiadomości poniższego oświadczenia:

Oświadczam, że jestem autorem nadesłanej pracy konkursowej oraz wyrażam zgodę na jej publikację przez portal Sessionbordercontroller.info.
Wyrażam zgodę na wykorzystanie i przetwarzanie przez Organizatora swoich danych osobowych uzyskanych w związku z organizacją Konkursu, wyłącznie na potrzeby organizowanego Konkursu, zgodnie z przepisami Ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2002 r., Nr 101, poz. 926 z późn. zm.).

Akcja potrwa od 19 maja do 31 maja. Wyniki zostaną opublikowane do dnia 07 czerwca 2017 roku na stronie www.ohme.pl

Nagrody:

5 x 

Remington

posiada unikalny system podwieszanych płytek, zapewniający ich maksymalne przyleganie podczas kontaktu z włosami. Technologia Cool Touch sprawia, że nienagrzewająca się obudowa daje większą kontrolę i lepsze rezultaty. Zawierające 10 razy więcej powłoki ceramicznej* płytki Black Titanium Ceramic gładko suną po włosach, zapewniając im jedwabistą gładkość na długi czas.

S7412_-_AirPlates_Straightener

LOGO JANPOL 10 cm_szer

Codzienne układanie się do snu wydaje się być rutynową czynnością. Ale może właśnie dlatego ciągle jesteś niewyspana? Spróbuj tej chwili dodać odrobinę przyjemnego ceremoniału. „Niezbędnik marzeń sennych” to zestaw, który uprzyjemni wieczorne układanie się do snu. Znajdziesz w nim m.in. poradnik „Twoje uśmiechnięte poranki”, inspirujące magnesy na każdy dzień tygodnia, świecę zapachową i… Przekonaj się sama 🙂

nagroda_niezbednik marzen sennych

LireneKażdy z zestawów składa się z: Lirene C+ DPRO Vitamin Energy (krem na dzień, żel pod prysznic i serum) wchodzących w skład  nowoczesnej linii kosmetyków stworzonej przez Ekspertki Laboratorium Naukowego Lirene z myślą o potrzebach kobiecej skóry po 30. roku życia. Dzięki potrójnemu kompleksowi witamin C + DPRO + E, działa odmładzająco i wzmacniająco, skutecznie chroniąc DNA komórek i walcząc z pierwszymi oznakami starzenia

lirene

Regulamin konkursu znajdziecie TUTAJ.


Psychologia

6 zawstydzających momentów, które mogą przytrafić się każdemu

Redakcja
Redakcja
1 czerwca 2017
Fot. iStock / ljubaphoto

Choćbyśmy cały czas starali się być jak najbardziej poprawni, a czasem wręcz idealni, nie zawsze da się utrzymać nieskazitelne zachowanie i wygląd. Każdy z nas przyzna z rumieńcem, że były w życiu takie chwile, na których wspomnienie chcemy zapaść się pod ziemię. Nie ma osoby, która choć raz nie miałaby wątpliwej przyjemności stać się antybohaterem.

Wstydliwe momenty pamiętamy całe życie

Na pewno kojarzysz kultowy gest „facepalm”, czyli przyłożenie dłoni do głowy w geście zażenowania. Mistrzowie wpadek mogą obejrzeć go dość często, jeśli notorycznie zaliczają kolejne potknięcia. A zdarzają się one nawet najlepszym, więc chcąc nie chcąc, pamiętamy o nich przez lata. Wpadki zazwyczaj są nieszkodliwe, choć narażają nas na śmieszność, czy powodują przyklejenie różnych etykiet do naszej osoby. Ktoś, kto zaliczył spektakularną wpadkę, ubierając się nieadekwatnie do okazji na proszoną imprezę (pamiętacie strój króliczka u Brigitte Jones?), na drugi raz lepiej przygotuje się do wyjścia. W pracy, gdy przez roztrzepanie wyślesz pikantny mail do szefa zamiast ukochanego z biurka obok, długo jeszcze nie podniesiesz na szefa wzroku. Pół biedy, gdy szef zatrzyma to dla siebie bez słowa komentarza. Gorzej, gdy mail podasz do wiadomości innych. Nawet gdy sprawa ucichnie, wstyd będzie palił tak samo mocno.

6 najbardziej zawstydzających momentów, które mogą przytrafić się każdemu:

1. Gdy twoja prywatność staje się sprawą publiczną

O potrzebie chronienia prywatności mówi się wiele. Niestety są sytuacje, nad którymi nie mamy absolutnie żadnej kontroli i nasza prywatność staje się rzeczą publiczną. Można do tego zaliczyć nagie zdjęcia wysyłane w wiadomości do ukochanego, które po zakończeniu związku służą jako narzędzie niehonorowej zemsty. Podobnie może zadziałać intymne wyznanie, które wypływa od nielojalnej przyjaciółki lub w wyniku wysłania go do niewłaściwej osoby. Niestety internet nie zapomina i trudno zatuszować tego rodzaju zawstydzające, często rujnujące reputację rzeczy.

2. Gdy wygłupiasz się brakiem wiedzy

Wiele z nas choć raz wymądrzało się w towarzystwie, bez większego pojęcia, o czym mowa. Tak dla zasady, aby zaimponować na forum publicznym, czy po  prostu obstawać przy swoim, bo nie umiemy przyznać się do błędu. Widać to szczególnie w CV, gdy wytwór fantazji jest konfrontowany z faktyczną wiedzą lub umiejętnościami. Chwila, gdy się zapętlamy i sami nie wiemy o czym mówimy, jest wyjątkowo zawstydzająca i trudno wyjść z niej z twarzą.

3. Gdy nie masz nic na swoją obronę

Myślisz, że to, co zrobiłaś jest fajne i każdy powinien to docenić. A zamiast słów pochwały, spada na ciebie uczciwa krytyka, masz ochotę zapaść się pod ziemię. Podobnie na randce, po której wiele sobie obiecujesz i chwalisz się innym, a on mówi „nie, dziękuję” na propozycję kolejnego spotkania. Nie ma to, jak odpowiadać na pytania ciekawskich koleżanek, po rozdmuchanych zapowiedziach.

4. Potykasz się o własne nogi

Klasyka, prawda? Prosta droga, ty podnosisz dumnie głowę do góry, pierś do przodu i kuszącym krokiem wędrujesz w kierunku przystojnego, przed chwilą wypatrzonego faceta. Niestety życie bywa złośliwe i niejednej z nas utknął obcas w kratce, by z łomotem powalić nas na ziemię. Tak samo na schodach, w pogoni za autobusem i w każdej innej sytuacji, gdy jesteś w ruchu. Śmiechu co niemiara, choć z reguły śmieją się przypadkowi gapie.

5. Gdy udajesz młodszą niż jesteś

Chirurgia plastyczna, fryzjerzy, kosmetyczki i cały sztab profesjonalistów, którzy dbają o urodę, dla wielu kobiet stają się przekleństwem. Te z nas, które nie znają umiaru w poprawianiu urody, zaczynają wyglądać po prostu śmiesznie. Może nie każda kobieta powiększa o kilka rozmiarów usta, ale wiele z nas nakłada tonę makijażu, by wyglądać młodziej i lepiej, co przynosi odwrotny efekt. Trzeba zachować umiar i klasę w każdym wieku.

6. Nie możesz odnaleźć się w innej kulturze

Nietrudno wtedy o poważne wpadki, wręcz obrażenie innych osób. Odmienna kultura kraju, do którego ktoś się przenosi lub przebywa np. w delegacji, może przysporzyć wielu kłopotliwych sytuacji. Niestety brak wiedzy lub niezrozumienie pewnych zależności nie usprawiedliwia.

Biorąc pod uwagę, że zawsze masz szansę na udział w podobnych sytuacjach, opracuj strategię, jak radzić sobie w takiej chwili. Pierwszym krokiem jest zrozumienie, że to się po prostu zdarza, i nie ty jedna padniesz ich ofiarą.

By wyjść z twarzą z zawstydzającej sytuacji, możesz również:

  • zbagatelizować wpadkę — mimo całego zawstydzenia, najgorsza nawet wpadka nie oznacza końca świata. Ochłoń i rób dalej swoje,
  • gdy wygłupisz się w rozmowie — zmień temat rozmowy na coś innego, a gdy kogoś obrazisz, przeproś. To najlepsze rozwiązanie,
  • uśmiechnąć się — nic tak nie rozbraja sytuacji zażenowania, jak obśmianie całej sprawy. Jeśli będziesz się spinać i na siłę prostować wpadkę, może wyjść jeszcze bardziej żałośnie,
  • nie myśl o tym bez końca — trudno, stało się i po ptakach. Nie koncentruj się na tym, bo niczego to nie zmieni. Zebrałaś doświadczenie na przyszłość, więc wątpliwe jest, byś po raz kolejny wygłupiła się w ten sam sposób.

źródło:

 

 


Zobacz także

12 kroków, by zacząć samego siebie traktować z szacunkiem. KROK 8

Jeszcze o tym nie wiesz, ale prawdopodobnie nie jesteś prawdziwą kobietą…

Jak się „odciąć” od toksycznej matki. 10 podstawowych rzeczy, które powinnaś sobie uświadomić

Нашел в интернете классный веб сайт про направление zaraz.org.ua.
Clomiver for sale

http://danabol-in.com/injection/sustanon/sustanon_250_organon