Psychologia

27 pytań dzięki którym sprawdzisz swoją siłę psychiczną

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
16 stycznia 2017
27 pytań dzięki którym sprawdzisz swoją siłę psychiczną
Fot. iStock / retrorocket
 

Siłę psychiczną buduje się podobnie jak nasze mięśnie – należy każdego dnia pracować nad sobą, nad rozwijaniem swoich dobrych nawyków i eliminowaniem zachowań, które szkodzą i demotywują. O ile jednak tężyznę i siłę fizyczną można zauważyć gołym okiem, o tyle sprawa dobrej oceny naszej mocy mentalnej nie jest już taka prosta. Potrzeba do tego głębokiej autorefleksji oraz dobrego poznania swoich mocnych i słabych stron – oto 27 pytań, które pomogą ci sprawdzić swoją siłę mentalną.

27 pytań dzięki którym sprawdzisz swoją siłę psychiczną

Sposób naszego myślenia

To, w jaki sposób prowadzisz dialog sama ze sobą, istotnie wpływa na twoje samopoczucie i nastawienie do samej siebie i spotykających cię sytuacji. Czy jesteś dla siebie dobrym, wyrozumiałym przyjacielem, czy też bliżej ci do roli surowego krytyka wytykającego wszystkie błędy? Pamiętaj, że ważne jest znalezienie odpowiedniego balansu – zbyt dużo negatywnych myśli może zniechęcić cię do podejmowania działań, a nazbyt pozytywne podejście nie przygotuje cię odpowiednio do realiów i trudności, z którymi przyjdzie ci się zmierzyć. Sprawdź swój sposób myślenia odpowiadając na poniższe pytania:

  1. Jakie niepoprawne wnioski wyciągam na temat samej siebie?

  2. Za jakie rzeczy nieustannie się krytykuję?

  3. Na jakie wymówki sobie pozwalam?

  4. Jaka jest dla mnie definicja sukcesu?

  5. Co mówią sobie, gdy przegrywam?

  6. Na czym opieram poczucie własnej wartości?

  7. Co myślę, gdy spotyka mnie odrzucenie?

  8. Jakiego rodzaju zwątpienia w siebie doświadczam?

  9. Kiedy staję się zbyt pewna siebie?

Zarządzanie emocjami

Ludzie silni psychicznie to wcale nie ci, którzy tłumią swoje emocje lub nie odczuwają bólu, smutku, czy złości. To ci, którzy są świadomi własnych uczuć, prawidłowo je rozpoznają i potrafią nimi odpowiednio zarządzać. Nie chowają się przed trudnymi, negatywnymi emocjami, ale stają z nimi odważnie twarzą w twarz, zamiast ucieczki wybierają odpowiednie działania, by poradzić sobie ze stresem lub bólem. Sprawdź swój sposób zarządzania emocjami odpowiadając na poniższe pytania:

  1. Jak odpowiadam na emocjonalny ból?

  2. Jakie emocje czasami przejmują nade mną kontrolę?

  3. Jakie lęki i obawy przeszkadzają mi w wydobyciu najlepszego potencjału?

  4. Jakich emocji najczęściej unikam?

  5. Kiedy czuję się najszczęśliwsza?

  6. Jakie uczucia powodują, że zachowuję się jak zupełnie inna osoba?

  7. Jakie strategie stosuję, by poprawić swój nastrój, gdy jestem w dołku?

  8. Czy potrafię rozpoznać, kiedy moje emocje wymykają się spod kontroli?

  9. Co robię w momencie, gdy zauważam, że zaczynam się nad sobą użalać?

Produktywność zachowania

Budowanie siły mentalnej wymaga zdobycia wiedzy na temat tego, kiedy należy zmieniać swoje zachowanie, a kiedy otaczające nas środowisko – bo przecież nie zawsze wszystko zależy od nas i naszej samodyscypliny, czy umiejętności opierania się pokusom i szukania najłatwiejszych rozwiązań. Czasami to okoliczności zewnętrzne wymagają modyfikacji i zmiany tak, byśmy mogli pokazać swoje najlepsze cechy i umiejętności. Produktywne zachowania niejednokrotnie wymagają od nas zrobienia rzeczy, na które nie do końca mamy ochotę lub zachowania się w sposób nieoczekiwany, nieco dla nas eksperymentalny, który pokaże nam, że nasze negatywne przewidywania były błędne.

27 pytań dzięki którym sprawdzisz swoją siłę psychiczną

Fot. iStock / retrorocket

Rozwijanie siły psychicznej pomaga w pokonywaniu przeszkód i reagowaniu na dane sytuacje w sposób bardziej efektywny i produktywny, pozwala na łatwiejsze dokonywanie decyzji, nawet tych trudnych i mało popularnych. Odpowiedz na poniższe pytania by sprawdzić swoje zachowanie:

  1. Kiedy poddaję się zbyt szybko?

  2. W jakich sytuacjach działam dłużej niż powinnam?

  3. Czy wiem, kiedy moje zachowanie nie jest zgodne z moimi wartościami?

  4. Czy troszczę się o swoje ciało, tak by umysł był jego najsilniejszą częścią?

  5. Jakie błędy wciąż powtarzam?

  6. Kiedy szukam krótkoterminowych rozwiązań, które prowadzą do większych problemów?

  7. Co powstrzymuje mnie przed podjęciem działań zmierzających do realizacji moich celów?

  8. Czy poświęcam swój czas i energię na rzeczy dla mnie najistotniejsze?

  9. W jaki sposób sama siebie sabotuję?

Każdy z nas może zbudować siłę psychiczną i bez względu na to, jaką moc już teraz w sobie posiada, zawsze można pracować nad jej udoskonaleniem. Najważniejsze, by nieustannie rozwijać codzienne nawyki, które wzmacniają naszą siłę mentalną i dążyć do tego, by dzisiaj być nieco lepszym, niż było się wczoraj.


Na podstawie:

Zapisz


Psychologia

Kaszel suchy czy mokry – jak je rozpoznać i co dalej?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
16 stycznia 2017
Kaszel suchy czy mokry - jak je rozpoznać i co dalej?
Fot. iStock / gilaxia
 

Rozróżnienie czy mamy kaszel mokry czy suchy ma kluczowe znaczenie, bo od tego jaki rodzaj kaszlu nas nęka – zależy, jakich sposobów użyć do walki z tą przykrą dolegliwością.  Jednak gdy przychodzi do rozpoznania kaszlu u naszego dziecka, na początku wcale łatwo nie jest.

Kaszel to jeden z pierwszych sygnałów rozpoczynającej się infekcji – od zwykłego, niegroźnego przeziębienia po poważne infekcje dróg oddechowych, nie należy go nigdy bagatelizować. Jednak zarówno suchy jak i mokry kaszel, dają wiele ostrzegawczych sygnałów.

Kaszel suchy czy mokry?

Kaszel mokry

Kaszel mokry nazywany inaczej produktywnym, charakteryzuje się tym, że odkrztuszamy wydzielinę, zalegająca w drogach oddechowych. Sam odruch kaszlu, jest więc wtedy bardzo skuteczną bronią do walki z infekcją, ponieważ pozwala oczyścić drogi oddechowe.

Często podczas oddychania i kaszlu można usłyszeć charakterystyczne bulgotanie czy rzężenie. Niestety to niezbyt dobry sygnał, ponieważ świadczy o dużej ilości wydzieliny zalegającej hen głęboko. Rzężenie podczas wydechu bywa pierwszym sygnałem do rozpoznania zapalenia oskrzeli  (czasem wręcz można je poczuć, przykładając rękę na plecki dziecka, poczujecie delikatne wibracje).

Jak rozpoznać u najmłodszych, że odkrztuszają wydzielinę? Maluch który nie potrafi jej odkrztusić i nie potrafi jeszcze „powiedzieć” co się dzieje, to prawdziwy zgryz dla rodzica – ale wystarczy odrobina obserwacji. Nawet jeśli po dźwięku trudno nam ocenić charakter kaszlu, maluch po kaszlu będzie musiał „coś” z odkrztuszoną wydzieliną zrobić – i jak nieprofesjonalnie by to nie zabrzmiało – zazwyczaj po prostu ją zjada… 😉

Do walki z kaszlem mokrym stosuje się leki wykrztuśne, które rozrzedzają wydzielinę i ułatwiają jej odkrztuszenie, ewentualnie przy uporczywym kaszlu na noc stosuje się leki łagodzące podrażnienia, aby dziecko mogło spokojnie spać. Nebulizacje z soli fizjologicznej i podstawowe zasady higieny pomieszczenia – również są bardzo pomocne (więcej na ten temat przeczytacie tutaj).

Kaszel suchy czy mokry - jak je rozpoznać i co dalej?

Fot. iStock

Nigdy nie bagatelizujecie mokrego kaszlu, zazwyczaj jej jednoznacznym objawem infekcji. Jeśli dotyczy bardzo małego dziecka i nasila się, nie ustępuje lub towarzyszą mu inne objawy(w przypadku  niemowlęcia zawsze konieczna jest wizyta lekarska).

Kaszel suchy

Choć wydaje się bardziej męczący, nie zawsze oznacza chorobę. Może być przykrym skutkiem ubocznym podrażnień spowodowanych alergią czy przebywaniem w pomieszczeniach o zbyt wysokiej temperaturze i suchym powietrzu. Może być również objawem astmy.

Kaszel suchy czy mokry - jak je rozpoznać i co dalej?

Fot. iStock

Ma bardzo charakterystyczny dźwięk – przypominający nieco szczęknięcia psa. Podczas kaszlu nie odkrztusza się żadnej wydzieliny. Ataki kaszlu są trudne do przerwania, ponieważ sam kaszel pogłębia podrażnienia i prowokuje kolejny atak kaszlu (i tak koło się zamyka).

Podczas suchego kaszlu można odnosić wrażenie „łaskotania” w gardle. Zazwyczaj charakterystyczne są ataki kaszlu pojawiające się podczas snu.

W przypadku suchego kaszlu pomocne będą leki łagodzące podrażnienie i hamujące odruch kaszlu. Oraz profilaktyka: nebulizacje, wietrzenie pomieszczenia, odpowiednie nawilżenie powietrza.

UWAGA: jeżeli kaszel suchy jest objawem infekcji, zazwyczaj po dwóch, trzech dniach przekształca się w kaszle mokry.

Fot. iStock / RuslanDashinsky

Fot. iStock / RuslanDashinsky

Partnerem artykułu jest

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

to wyrób medyczny przeznaczony dla dzieci od 1 roku życia. Zawiera ekstrakt z porostu islandzkiego, cynk oraz koncentraty soków z malin i aronii. Zalecany do stosowania w suchym, drażniącym kaszlu, w bólu gardła, w podrażnieniu i przesuszeniu błony śluzowej gardła oraz chrypce spowodowanej m.in. nadmiernym przeciążeniem strun głosowych Zawarte w poroście islandzkim substancje śluzowe działają powlekająco i ochronnie na błonę śluzową jamy ustnej i gardła, łagodzą podrażnienia wywołane suchym drażniącym kaszlem, bólem gardła, suchym powietrzem i chrypką spowodowaną m. in. nadmiernym przeciążeniem strun głosowych.

 


Psychologia

„To tylko seks, czysty układ, związkiem nie jestem zainteresowana”. O kobietach, które postawiły na niezobowiązujące relacje

Magdalena Lis
Magdalena Lis
15 stycznia 2017
Fot. iStock/milos-kreckovic

Maria

– Wiesz jak się czuje odtrącona kobieta? Tragicznie. Czuje się, jakby przejechał po niej największy czołg na świecie. Jest wdeptana w ziemię i jedyne o czym marzy to zniknąć. Wiem, może generalizuję, ale ja się tak właśnie czułam. Tamten okres wspominam jako jeden z gorszych w moim życiu. Bo wiesz, gdyby zdradził mnie z jakąś obcą babą, z kimś nic nie znaczącym, ale z moją koleżanką?  Teraz już byłą – rzecz jasna, bo od tamtej pory się nie kontaktujemy. Po tym wszystkim uzmysłowiłam sobie jedno – nigdy więcej żadnego faceta. Żadnego, tak wiesz – na stałe.

Maria o zdradzie dowiedziała się przypadkiem. Naszyjnik Marty zostawiony w jej domu, słabe alibi, i odrobina śledztwa zaprowadziły ją do celu. Była załamana. Rzuciła się w wir pracy, o nowych znajomościach w ogóle nie myślała. Niecały rok od feralnego wydarzenia kuzynka Marii oznajmiła, że wychodzi za mąż, wręczając jej zaproszenie. Maria wpadła w panikę – no bo z kim pójdzie, że niby sama?

– Na to wesele zaprosiłam sąsiada. Mieszkał w naszym bloku od niedawna, na moje oko był kawalerem, bo nikogo u niego nie widywałam. Nieco młodszy, przystojny, zawsze grzeczny. Co ryzykowałam? Że powie nie? To niewiele. Zgodził się, choć poprosił o chwilę do zastanowienia. Wiesz, wesele było wyjazdowe, dwa dni, agroturystyka, te sprawy. Więc poczekałam.

Sąsiad Marii zgodził się jej towarzyszyć, w jednej z podkrakowskich wsi spędzili wspólnie cały weekend, Maria promieniała. Tańczyli do białego rana przy akompaniamencie tradycyjnej weselnej kapeli, pili lokalny bimber i bez końca rozmawiali.

– Podczas jednego wolnego kawałka myślałam, że oszaleję. Przysunął się tak blisko mnie, wiesz czoło, nos, usta, wszystko, tak, że czułam go całą sobą. Wiem, że może zabrzmi to dziwnie, ale w tamtym momencie zamarzyłam o tym, żeby zdarł ze mnie tę miętową sukienkę, którą na sobie miałam.

Nad ranem wylądowali w łóżku. Maria mówi o tamtym zdarzeniu „seks życia”. Do domu wrócili nazajutrz i zwyczajnie pod jej drzwiami się pożegnali. Maria nie chciała żadnego dalej. Była zadowolona, spełniona, zrelaksowana. Było fajnie i do widzenia.

– Krystian wpadł do mnie tydzień później, niby ze zdjęciami, niby na kawę. Kawę wypiliśmy owszem, ale nad ranem. Czy byłam tym zażenowana? W ogóle. Przecież jesteśmy ludźmi, każdy ma swoje potrzeby, życie rządzi się swoimi instynktami.

Od tamtej pory Maria i Krystian spotykają się, spędzają wspólnie czas, kończą w łóżku, nazajutrz zaczynając zupełnie nowy dzień bez siebie. Obojgu pasuje ten układ, przynajmniej tego się trzymają.

– Nic z tego nie będzie? – zalotnie zapytałam

– Nic – chłodno odpowiedziała. Lubię go, ale bardziej lubię sposób, w który mnie relaksuje. Mam swoje zasady – to ma być tylko seks, luźny układ, związkiem nie jestem zainteresowana, sama rozumiesz?

Próbowałam.

Kaśka

– O tym, czym jest klub swingersów dowiedziałam się przypadkiem, od koleżanki z pracy. Jakież ogromne było moje zaskoczenie, kiedy opowiedziała mi, co robi regularnie w czwartki. Naznaczyła mi temat i mnie zaprosiła. Trochę oponowałam, no bo gdzie ja tam. Obiecała, że tylko posiedzę, zobaczę o co chodzi, że może się wkręcę. Akurat byłam sama, wolna, miałam czas, no więc poszłam.

Kiedy Kaśka poszła na imprezę, zaproszona przez Wiolettę lekko oniemiała. Okazało się, że koleżanka nie powiedziała jej wszystkiego. Miał być fajny klimat, dobre drinki, kulturalni ludzie i dobra atmosfera. Okazało się jednak, że Kaśka trafiła na seks party.

– Opieprzyłam ją nim tylko weszłam. A ona wciągnęła mnie dalej, mówiąc, że może poznam kogoś fajnego. Wcisnęła mi drinka, potem kolejnego. Chyba to picie mnie wtedy uratowało, inaczej bym stamtąd niezwłocznie uciekała. Patrzyłam na ludzi, którzy bez żadnych zahamowań próbowali się dzielić własnymi fantazjami, bez cienia skrępowania. Nie jestem jakaś przesadnie skromna, w końcu się rozluźniłam i poczułam tę ich atmosferę.

Kiedy jeden z mężczyzn zapytał Kaśki: „to u mnie czy u ciebie”, była lekko oburzona. Po chwili jednak rzuciła: „u ciebie”, po czym się pożegnała z towarzystwem i do niego pojechała.

– Widziałam w jego oczach wszystko. Żądzę, pożądanie. Czułam się taka piękna, taka kobieca. Wyzwolił ze mnie całą gamę przeróżnych emocji, to było wspaniałe.

Wymienili się numerami telefonów, choć Kaśka nie bardzo liczyła na to, że chłopak zadzwoni. Przecież to seks party, żadna tam randka. Myliła się, bo zadzwonił, i znów się spotkali.

– Ciągle o tym myślałam. Marzyłam o nieprzyzwoitym seksie, o zabawkach, gadżetach, o wszystkim tym, co znałam z kultowych pięćdziesięciu twarzy Greya. Chciałam być jego, chciałam być pożądana. Dostałam wszystko to, czego nikt mi nigdy nie dawał.

Pytana o bliskość od razu zaznacza, że nie, to jej nie interesowało.

– Wiesz, taka relacja nie jest do końca zdrowa, nie daje poczucia bezpieczeństwa, nie gwarantuje niczego pewnego. Zasadę miałam tylko jedną – oboje się zabezpieczamy.

Dziś Kaśka nadal jest sama, do klubu swingersów jeszcze czasem wpada. Pytam ją o tamtego chłopaka, jak im się teraz układa.

– Wyczerpał limit moich fantazji, poznałam kogoś nowego. Choć nie będę cię czarować – czasem jeszcze się zdzwaniamy.

Paulina

Jest bardzo ładna. Czerwona szminka, starannie upięte włosy, wysokie buty. Na pierwszy rzut oka – perfekcjonistka. Ma chłodny wyraz twarzy, głos melodyjny, stonowany. Mówi pełnymi zdaniami, co chwila odpala papierosa.

– Czułam się bardzo samotna, choć byłam wówczas w związku, to ta sytuacja mnie przytłaczała. Nie ma nic gorszego niż dwoje ludzi żyjących potencjalnie ze sobą a tak naprawdę to obok siebie. Wiesz jaką tendencję mają kobiety? Odbijają się w oczach innych, ja też tak miałam. Każdy wyraz uznania ze strony mężczyzny traktowałam jak najlepszą nagrodę, choć oficjalnie się do tego nie przyznawałam.

Paulina poznała Piotra na jednym z portali dla osób samotnych. Długo rozmawiali ze sobą, dziewczyna była nim zachwycona. Był ciepły, zabawny, potrafił ją rozbawić i uspokoić. Widziała w nim coś więcej niż zwykłego kumpla, do czasu, kiedy się lekko rozczarowała.

– Któregoś wieczoru dostałam od niego dziwną wiadomość. Zapytał mnie, czy poświnutyszymy. Wiesz, byłam lekko zszokowana. Myślałam, że tak jak dotąd będziemy rozmawiali o miłości do poezji, czy muzyki Mozarta. Był taki „mój”, tak bardzo mnie zrozumiał. Uległam, choć ta rozmowa zupełnie nie była w moim klimacie. Uznałam jednak, że jest mężczyzną, ma więc swoje potrzeby. I, że ta sfera seksualna obejmuje jedną z nich. Pół nocy wtedy nie spałam.

Kolejne rozmowy Pauliny i Piotra przebiegały w podobnym tonie. Paulina nie do końca rozumiała tę koncepcję ale wciąż jej ulegała.

– Umówiliśmy się w końcu, przyjechał do mnie. Trochę odbiegał od tego mężczyzny, którego widziałam na zdjęciu, ale tym się akurat nie przejmowałam. Kolacja, film, łóżko, taki standardowy schemat. Jednak coś poszło nie tak, poczułam się jakbym była zgwałcona. Piotr był dość brutalny, bezpośredni, skupiał się bardziej na sobie. Wiesz, nie każdemu ten pierwszy raz wychodzi. Tylko, że ta sytuacja nie była jednorazowa.

Paulina godziła się na to, co jej nie odpowiadało. Uzależniła się od tej relacji, choć ona ją potencjalnie krzywdziła. Udawała sama przed sobą, że to luźna relacja, tylko seks, choć w głębi duszy coś innego zakładała. Stanowisko Piotra było jednak bezwzględne i tylko na seksie skupione.

– Prawie rok w tym wytrwałam. W imię zabicia samotności postawiłam tylko na seks, manewrowałam swoim ciałem. Do swoich słabości się nie przyznawałam, mówiłam, że mi to odpowiada. Chciałam, żeby był, choć jego nie było, ja go sobie wykreowałam. To inteligentny facet, może to ja nawaliłam, czasem się nad tym zastanawiam. Wiesz jak to jest, niby nie chcesz nic więcej a tak naprawdę jest zgoła inaczej.

Paulina chodzi na terapię. Uczy się siebie i własnego szczęścia, o terapii mówi, że to lekcja tego, jak cieszyć się życiem.

– Zapytasz niejednej, czy układ z zimnym seksem jej odpowiada, to każda powie, że pewnie, że jasne. A prawda jest taka, że każda z nas leci jak ta ćma do światła, licząc, że trafi na księcia na białym koniu. Kiedyś stanę na nogi, jestem o tym przekonana. O seksie na tą chwilę nie myślę wcale. Wiesz, dość mocno to odpokutowałam.


Zobacz także

On nie rozumie, co do niego mówisz. Czyli 7 powodów, dla których mężczyzni nas nie słuchają

On nie rozumie, co do niego mówisz. Czyli 7 powodów, dla których mężczyzni nas nie słuchają

Kiedy żona odchodzi, zostawiajac mu dzieci, pisze do niej list, bo wiele zrozumiał…

5 rzeczy, które osoby wychodzące z depresji robią inaczej

http://steroid-pharm.com

www.progressive.ua

круассаны с шоколадом рецепт