Lifestyle Macierzyństwo

Pierwszy obóz mojego dziecka, czyli bezbolesne odcinanie pępowiny. Czy warto i kiedy dziecko (i rodzic) jest gotowe?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 lipca 2018
Fot. iStock
 

Wakacje, morze, góry… Słońce i odpoczynek. Pamiętasz jeszcze, jak podekscytowany i ciut zdenerwowany machałeś rodzicom z okna pociągu? Pierwsze kolonie i obozy. Frajda i wolność albo… ciarki na plecach i wspomnienia, do których nie chcesz wracać. Zanim wyślesz dziecko na pierwszy wakacyjny wyjazd – sprawdź, czy jest na to gotowe. Tylko w ten sposób wakacyjne wyjazdy będą wspomnieniami, do których miło się wraca przez cały rok.

Kiedy dziecko jest gotowe na pierwszy samodzielny wyjazd?

Nie da się jednoznacznie określić wieku, w którym dziecko będzie gotowe, to sprawa bardzo indywidualna. Jedno dziecko będzie bez trudu znosiło rozłąkę z rodzicami w wieku trzech czy czterech lat, inne nie będzie się czuło gotowe na taki krok nawet w wieku lat dziesięciu. Istnieje tylko jeden warunek, by spróbować pierwszej wakacyjnej przygody z samodzielnością: zgoda/chęć dziecka.

Jeżeli maluch czy starszak chcą pojechać na obóz – super! Pamiętaj, by nie wysyłać dziecka na siłę, tylko dlatego, że uważasz, że to odpowiedni moment czy  jesteś przekonany o super zabawie, jaka czeka dziecko. Taka przymusowa izolacja od bliskich, może skutkować utratą zaufania i strachem dziecka.

Zanim więc zaczniesz rozważać, „czy to już” – zwyczajnie zapytaj córkę czy syna, czy chciałby pojechać na kolonię albo obóz.

Rozmowa

Szczera rozmowa z dzieckiem, to jedyny sposób, by podjąć właściwą decyzję. Opowiedz dziecku, jak wyglądają kolonie, co się tam robi, na czym polegają takie wyjazdy. Nie strasz i nie koloryzuj – być może najlepszą zachętą do spróbowania, będą twoje opowieści i wspomnienia z dzieciństwa?

Odpowiadaj na pytania, pozwalaj dziecku uczestniczyć, choć odrobinę w wyborze takiego wypoczynku. W końcu to ono ma wyjechać – niech jedzie w miejsce, które lubi.

Podchody, czyli małe próby, małego człowieka

Najlepszym sposobem na rzeczywistą ocenę gotowości malucha, jest zrobienie próby samodzielnego wyjazdu w bezpiecznych warunkach. Nie trzeba od razu rzucać się na głęboką wodę. Zacznijcie od wycieczki do dziadków czy cioci, nocowania poza domem u kolegi czy koleżanki. Zazwyczaj już taka próba pokazuje, jak na dłoni, czy nasze dziecko jest gotowe na dyskomfort rozłąki z rodzicem czy rodzeństwem.

Kiedy rodzic jest gotowy, by wypuścić dziecko w świat?

To kolejne trudne pytanie, bo bardzo często, to właśnie rodzice obgryzają zdenerwowani paznokcie. „A co jeśli sobie nie poradzi”, „co będzie, jak zachoruje?”, „kto mu spakuje plecak na wycieczkę”? – brzmi znajomo? Pamiętajcie, że ten pierwszy raz zawsze jest trudny, dlatego, że wiąże się z pewną utratą kontroli. Boimy się nieznanego i tego, na co nie mamy wpływu – a co tu kryć, oddaleni o kilkadziesiąt czy kilkaset kilometrów wpływ na nasze dziecko mamy znikomy.

Drodzy rodzice, bądźcie dzielni – naprawdę warto pozwolić dziecku zdobywać samodzielność i stopniowo przecinać łączącą nas emocjonalną pępowinę. W chwilach kryzysu, pamiętajcie o tych kilku rzeczach:

  • Wasze dziecko jest pod opieką osoby dorosłej.
  • Ma zapewnione jedzenie, picie, schronienie i atrakcje.
  • Obóz wakacyjny, to nie kolonia karna – opiekunowie zajmują się dziećmi i są za nie odpowiedzialni.
  • Jeśli cokolwiek się wydarzy, zostaniecie o tym poinformowani.
  • Możecie mieć kontakt telefoniczny – tylko nie wydzwaniajcie godzinami do swoich dzieci. 😉
  • Jeśli dziecko zachoruje, zostaniecie poinformowani, a opiekun zorganizuje pomoc medyczną/zabierze dziecko do lekarza/poda leki itp.
  • Jeśli wasze dziecko jeszcze dziś nie dzwoniło – bez obrazy, ale z pewnością ma ciekawsze zajęcia i właśnie po to wysłaliście je na kolonie. 😉

Korzystajcie z tych wakacji, spędźcie miły wieczór na mieście, wybierzcie się do kina i odetchnijcie głęboko. Będzie pięknie, zobaczycie.

Jak wybrać kolonię, by wakacje nie skończyły się katastrofą?

Nie ma idealnego miejsca ani czasu. Wybierajcie kolonie tak, by czuć się komfortowo! Warto przeanalizować kilka czynników i odpowiedzieć sobie (najlepiej razem z dzieckiem) na kilka pytań:

  1. Jeśli wybieracie obóz tematyczny – czy dziecko chce na taki jechać, czy będzie uważało np. językowy za ciężką pracę a nie wakacje?
  2. Czy miejsce, w które dziecko pojedzie, jest dla niego atrakcyjne? Czy dziecko nie boi się wody, a może nie lubi dużo chodzić? – wtedy łatwo sprecyzujecie kierunek.
  3. Czy dziecko zna kogoś, kto będzie na obozie/kolonii? – pierwszy wyjazd może przyjść o wiele łatwiej, gdy dziecko zna wychowawcę lub jedzie na kolonię z kolegami czy rodzeństwem.
  4. Jak daleko będzie dziecko, czy jesteście gotowi w razie trudności odebrać je przed czasem lub odwiedzić? Może zdarzyć się, że wasze optymistycznie nastawione do wyjazdu dziecko, będzie codziennie dzwoniło z płaczem i błaganiem, żebyście przyjechali. Oczywiście warto rozeznać sytuację i porozmawiać z opiekunem, być może to chwile słabości i tęsknota przed pójściem spać, ale jeżeli dziecko jest wycofane, nie cieszy się z wyjazdu i cały czas tęskni czy płacze – nie ma żadnego sensu ciągnąć tego na siłę. Nikt na tym nie zyska. Ustalcie plan awaryjny i nie wińcie dziecka (tak, może się zdarzyć, że stracicie pieniądze zainwestowane w wyjazd), mogło nie być na ten krok gotowe.
  5. Jak długo trwa wyjazd? Jeśli dziecko wyjeżdża samo pierwszy raz, wybieraj krótsze turnusy.

Czy warto podjąć ryzyko?

Zdecydowanie tak, ale dla każdego w swoim czasie. Pamiętajcie, że dziecko MUSI chcieć pojechać na kolonię – i to warunek absolutny. A co może zyskać? Oprócz przyjemności, dobrej zabawy i nowych przyjaciół – bezcenne doświadczenie, samodzielność i poczucie „że już naprawdę wiele potrafi”.

Wakacyjny niezbędnik – walizkowa lista przetrwania

Sprawdź, czy masz wszystko, co potrzebne. Lista kontrolna rodzica 😉

Bielizna: majtki, skarpetki, piżama
     
T-shirty, koszulki
   
Bluzy
   
Długie spodnie
     
Krótkie spodenki / spódniczki
Strój kąpielowy
 
Dres
     
Kurtka
     
Obuwie
   
Czapka
Coś ekstra na obozowe balowanie

 

Partnerem artykułu jest

Wszystko, co przyda się na wakacjach, znajdziesz


Lifestyle Macierzyństwo

Dzidzia piernik. Kiedy chcesz się odmłodzić, ale się postarzasz

Redakcja
Redakcja
9 lipca 2018
Fot. iStock/Neyya
 

Znacie takie powiedzenie „z tyłu liceum, z przodu muzeum?” Dobrze jest wyglądać młodziej niż wskazuje na to metryka i nic sobie nie robić z upływającego czasu, ale warto pamiętać, że są zachowania, które nas dodatkowo postarzają, zamiast odjąć nam lat… Efekt bywa absurdalny i całkowiecie odwrtony od zamierzonego.

Obsesja młodości przyjmuje różne formy, od inwazyjnych zabiegów upiększających, przez zaskakujące formy dbania o wygląd zewnętrzny (maseczki z łożyska i ptasich odchodów, które mają zniwelować zmarszczki) po zbyt intensywne ćwiczenia na siłowni, które mają nam pomóc odzyskać pewność siebie i pozwolić wcisnąć się w sukienkę z liceum.

Nie ma absolutnie nic złego w dbaniu o siebie, dopóki nie pojawia się tutaj problem natury psychicznej, polegający na tym, że nie potrafisz zaakceptować swojego wieku. Tak bardzo, że nie radzisz sobie z rzeczywistością.

Odsłaniasz zbyt wiele

Jasne, że trzeba nosić to, co sprawia, że czujemy się sobą, czujemy się dobrze. Czy jednak pomarszczone piersi na pewno prezentują się dobrze w koszulce z ogromnym dekoltem?

Ubierasz się jak swoja wnuczka

I czeszesz jak jej koleżanki. Z tyłu wyglądasz świetnie, ale gdy się odwrócisz… Niejeden poczuje się oszukany. Efekt jest taki, że chcąc odmłodnieć, znacznie się postarzasz.

Nakładasz mocny makijaż

Zbyt intensywnie umalowane oczy, bardzo mocno podkreślone usta w pewnym wieku dodają lat, ale nie atrakcyjności. Odpowiednio dobrany makijaż cię odmłodzi.

Farbujesz włosy na bardzo intensywny odcień

Potrzebujesz wizualizacji? To przypomnij sobie tego starszego pana, który zafarbował włosy na czarny kolor.

Pijesz za dużo

Zachowujesz się zbyt głośno, przestajesz się kontrolować… Zupełnie jak na imprezach w klubach studenckich. Tylko, że ty już dawno skończyłeś studia…

Jesteś czyjąś „dziewczyną”, czyimś „chłopakiem”

Zostaw tę nomenklaturę młodszym. Bądz partnerem/partnerką, a zobaczysz, że i twoje związki staną się bardziej satysfakcjonujące ;).


Na podstawie:

 


Lifestyle Macierzyństwo

Zasługujesz na więcej. Przestań kurczowo trzymać się życia, o którym nie marzyłaś

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
8 lipca 2018
Fot. iStock/Orla

Jeśli masz obecnie poczucie, że żyjesz w zawieszeniu, z dnia na dzień, a twoje życie zawodzi cię na każdym kroku, przyszedł moment na radykalne zmiany. Marzyłaś przecież o czymś zupełnie innym. Nie tak miał wyglądać twój związek, nie tak miał wyglądać twój dom. Godzisz się na trwanie w czymś, co sprawia, że jesteś nieszczęśliwa i czekasz na cud. On nie nastąpi. Musisz sama go sobie stworzyć.

Trzymasz się mocno tej relacji i nie chcesz odejść, mimo że twoje serce jest łamane codziennie – słowem, zaniedbaniem, brakiem szacunku, brakiem lojalności, kłamstwem. Odkładasz na później jakiekolwiek decyzje, mówiąc sobie, że może nie jest aż tak źle, że są dzieci, rodzina, oczekiwania wobec ciebie, że ty to jakoś „pociągniesz”, że przy tobie on się w końcu uspokoi, zmieni. Słyszysz to? Sama zaczynasz wierzyć, że jesteś za niego odpowiedzialna. A może jeszcze wierzysz w to, że jego zachowanie jest twoją winą? Nie będzie lepiej, nawet jeśli minie jeszcze więcej dni, miesięcy lat.

Zasługujesz na więcej.

Zawsze stawiasz innych przed sobą. Ty nadajesz im priorytet, sprawiasz, że są szczęśliwi. Jesteś dla nich, kiedy potrzebują wsparcia, opieki, zapewnienia, że wszystko będzie dobrze. Ale czy dostajesz w zamian to samo? Nie. Twoja pomoc, twoja życzliwość są brane za pewnik. Jednak w chwili najgorszego kryzysu byłaś zupełnie sama. „Przyjaciele” zawiedli cię.

Zasługujesz na więcej.

Dałaś komuś wszystko, co mogłaś dać. Zabrałaś go w najpiękniejsze miejsca, podzieliłaś się z nim swoimi tajemnicami. Chciałaś, by był częścią twojego życia. Dałaś mu uczucie, jakby żył swoim największym marzeniem. Dałaś mu spełnienie. Nie docenił tego, nigdy nie dał ci odczuć, jak ważna jesteś dla niego. Zjawia się, kiedy cię potrzebuje i kiedy chce „połechtać” swoje ego. Wie, że zawsze go przyjmiesz, bo go kochasz. Więc odchodzi, by do ciebie wrócić, trzyma cię w szachu.

Zasługujesz na więcej.

Marzyłaś o tym, by zdobywać świat. Mówiłaś sobie, że napiszesz książkę, nauczysz się mówić po włosku i zamieszkasz na jakiś czas w Toskanii. Póki co, pracujesz dla szefa, którego nie znosisz, przy projektach, które sprawiają, że wpadasz w coraz większą rutynę. Na wakacje lecisz „last minute”, tam, gdzie akurat nadarzy się okazja, a na kurs językowy nie masz czasu, tak dużo masz pracy i innych obowiązków. Marzenia ciągle odkładasz na bok, na lepszy moment, inną chwilę, beznadziejnie wierząc, że twoje życie naprawi się samo.

Dzień w dzień wchodzisz rano do biura, parzysz tę samą kawę, siadasz przy tym samym biurku i patrzysz przez to samo okno, choć dzień w dzień znajdujesz w głowie tę samą myś:l „ja tak dłużej nie mogę”. Okazuje się, że możesz, że mijają lata, a Toskania zostaje w twojej głowie jedynie filmem Diane Lane. Ale ty wciąż nie stałaś się Diane Lane.

Zasługujesz na więcej.

Zasługujesz na ludzi, którzy są dla ciebie, kiedy ich potrzebujesz. Ludzi, którzy nazwą cię „kimś bliskim” i będą traktować tak, że nie ośmielisz się wątpić w to, o wiele więcej niż słowa. Zasługujesz na wszystkie dobre rzeczy, które ten świat może ci zaoferować.

Zasługujesz na kogoś, kto nie będzie cię traktował jak opcję. Kto pokona i oceany, i kałuże, by być z tobą. Zasługujesz na miłość. Zasługujesz na to, aby być szczęśliwą. Zasługujesz na to, aby nie bać się tego, co ludzie o tobie myślą. Zasługujesz na pewność siebie. Zasługujesz, aby poczuć swoją wewnętrzną wartość.

Zasługujesz na to, by zrozumieć, że pora na twoje szczęście, twoje plany, twoje warunki. Cokolwiek postanowisz, los jest w twoich rękach. Musisz tylko uwierzyć w to, że możesz go zmienić. Tylko ty wiesz, jak być szczęśliwą. Nie oczekuj od innych, że się zmienią, nie czekaj na wygraną na loterii. Stwórz sobie takie życie, o jakim marzyłaś. To największy projekt, który wciąż czeka na realizację.

POLKA NA DIECIE BANER


Zobacz także

7 rzeczy, których nie powinnaś oczekiwać od innych

„Nasza wyjątkowość, czy dziwność… sam nazwij to świecie, dodaje nam siły i wiosny do serca”. Akcja #ListdoNiego

Ty, który jesteś mężem, partnerem, ojcem, wyobraź sobie, że kobieta, którą kochasz nie ma wyboru… Apel do wszystkich facetów!

バイアグラ 販売

steroid-pharm.com

сиалис купить с доставкой