Macierzyństwo

Pierwsze buciki są naprawdę ważne, dlatego warto wiedzieć jak je wybrać i używać by realnie służyły zdrowiu naszej pociechy

Redakcja
Redakcja
14 grudnia 2019
Fot. Materiały prasowe
 

Każda nowa umiejętność naszego dziecka napawa nas dumą, a pierwszy krok to przełomowy moment,  bo ileż wspaniałej radości daje nam widok uśmiechniętego bobasa stawiającego pierwsze niepewne kroczki.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Od razu nasuwa się myśl o bucikach, ich wybór to naprawdę poważna sprawa ponieważ buty to jedyna część garderoby mająca ogromy wpływ na zdrowie dziecka. Dlatego pierwsze buty musza spełniać określone kryteria które poniżej wymienię:

Podeszwa to podstawa – musi być stabilna i elastyczna , powinna pozwolić bobasowi  stanąć na paluszkach, niektóre dzieci robią to bardzo często. Podeszwa powinna być tej samej szerokości co bucik. Jeśli będzie węższa to tracimy stabilność, z kolei szersza powoduje zahaczanie stopki o stopkę i częstsze wywrotki małego wędrowca. Zwróćmy uwagę by nie była zbyt gruba ponieważ gruba podeszwa usztywnia bucik a to z kolei utrudnia pierwsze kroczki.

Wyściółka  wewnątrz buta również powinna być cienka, im wyściółka grubsza i bardziej miękka tym mniej stabilności dla dziecka. A stabilności w tym okresie nigdy za wiele. Wkładka wewnątrz nie może być profilowana chyba że tak zadecyduje ortopeda. Dziecięcą stopkę do mniej więcej 3 – 4 roku życia okrywa poduszeczka tłuszczowa, która jest najczęstszym powodem obaw rodziców, że dziecko ma płaskostopie, zanim sami zaczniemy korygować stopy naszych dzieci, kupując profilowane buciki, polecam konsultację ze specjalistą!

Usztywnienie tylnej części bucika powinno sięgać poniżej kostki, but musi pozwalać dziecku siadać na piętach. Zbyt mocne i wysokie usztywnienie ogranicza naturalny rozwój stopki. Przód bucika powinien być na tyle szeroki i wysoki by pozwolić maluszkowi na swobodne poruszanie paluszkami.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Cholewka powinna sięgać w okolice kostki i być w górnej części wykończona mięciusieńką pianką by nie powodować otarć. Najlepiej by pierwsze buciki były sznurowane. Rzep jest wygodny ale to sznurowadło pozwala na idealne dopasowanie bucika do małej stopki. I tu dochodzimy do sedna sprawy;

Dopasowanie bucika do małej stopki to kluczowy aspekt zakupu butów  – zwróćmy uwagę jak sami dokładnie dopasowujemy but dla siebie przed marszem czy grą sportową nie założymy zbyt dużego buta, mamy świadomość czym to grozi.  Czemu zatem, tak wiele rodziców nie rozumie, że  kupując za duże buty wyrządzamy dziecku krzywdę?  Ten „dodatkowy zapas” to ogromny ciężar dla małych stóp. Dziecko zmienia sposób chodzenia oraz ustawienie stóp. Nosząc zbyt duże obuwie musi nienaturalnie wysoko podnosić  stopy przez co chód staje się wynaturzony; tym samym cierpi kręgosłup i miednica.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Wybranie zbyt dużego rozmiaru niszczy optymalne właściwości nawet najlepszych butów, ponieważ żaden  konstruktor, tworząc buta nie zakłada, że będzie źle dopasowany, a noga wewnątrz będzie luźna! Dzieci inaczej eksploatują buty niż dorośli. Jeśli są to buty do biegania i na plac zabaw, to zanim malec wyrośnie i tak zedrze się wierzchnia warstwa skóry obuwia. Z sandałków na przyszły rok będą wystawały paluszki, co grozi bolesną kontuzją. Kupowanie za dużych bucików zimowych to z kolei mało stabilna stopa w bucie na ślizgawce. Nie ma wtedy znaczenia, czy pięta jest odpowiednio usztywniona, skoro i tak stopa luźno „dzwoni”. Na następny sezon but jest już ciasny i trzeba kupić nową parę. Powinniśmy wybrać buty o jeden rozmiar większe od rozmiaru stopy i maksymalnie pół rozmiaru dla dzieci dopiero zaczynających chodzenie. 

IMG_9827

Fot. Materiały prasowe

Równie istotna jest  częsta kontrola aktualnie używanych przez dziecko bucików, ponieważ w wieku od 8. do 18. miesięcy małe stopy mogą bardzo szybko rosnąć, w ciągu roku nawet o 3 rozmiary!

Jeśli nasze dziecko niechętnie zakłada buciki, które wcześniej wkładało z radością, szybko się męczy, nie chce chodzić, prosi rodziców o noszenie na rękach nawet po krótkim spacerze, sprawdźmy czy przyczyną nie są przypadkiem ciasne buciki. Niech o powadze problemu świadczy fakt, że 98% dzieci rodzi się ze zdrowymi stopami, a ponad połowa dorosłych cierpi na choroby i wady stóp. Drodzy rodzice, naprawdę warto dbać o stopy naszych dzieci!

Pamiętajmy

IMG_9731

Fot. Materiały prasowe

Dzieci najczęściej zaczynają chodzić między 12. a 17. miesiącem życia i nie powinniśmy tego momentu przyspieszać. Samodzielne chodzenie wymaga silnych mięśni całego ciała. Niech maluszek trenuje, doskonaląc  raczkowanie, upadanie, wstawanie, chodzenie przy meblach. Zapewnijmy mu jak najwięcej ruchu i nauczmy czerpać z tego radość. To trudny okres dla rodziców, bo brzdąc co chwilkę się przewraca, musimy wtedy poświęcić dziecku więcej troski. Przestrzegam przed kupowaniem chodzika. Zabezpiecza przed upadkami, ale zaburza naturalne odruchy.  Chodzik nie stymuluje mięśni, dziecko nienaturalnie się w nim porusza odpychając się, a nie chodząc. W rezultacie uwstecznia naukę chodzenia. Pozwólmy zatem aby bobas we własnym tempie rozpoczął przygodę z chodzeniem, najlepiej na bosaka lub w skarpecie antypoślizgowej.  A jeśli już kupujemy  maluszkowi butki – niech będą doskonałe!


emellogoprzycieteAutor: Cezary Kudrzyn – od ponad 20 lat opiekuje się dziecięcymi stopami. Właściciel i twórca marki „EMEL” ręcznie produkowanych butów dla dzieci. Laureat prestiżowych nagród i wyróżnień. Założyciel „Akademii Małej Stopy”, w której doradza rodzicom jak dbać o dziecięce stopy. Tata dwójki dzieci.


Macierzyństwo

Uwierz, naucz się, odpuść i skoncentruj… Poradnik pozytywnego myślenia

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
14 grudnia 2019
Fot. iStock / SelectStock
 

– Wszystko jest w naszej głowie – mówią psycholodzy i namawiają, by do życia podchodzić z większym optymizmem. Dlatego dla was (i dla nas też) dziś specjalny poradnik pozytywnego myślenia. Na poniedziałek. I na życie też.

Czym jest pozytywne myślenie? Na pewno wcale nie jest patrzeniem na świat przez różowe okulary i ignorowaniem wszelkich negatywnych jego aspektów. Pozytywne myślenie to raczej podejmowanie życiowych wyzwań z „dobrym” nastawieniem. Z przekonaniem, że czerpać pozytywną energię można także z najtrudniejszych sytuacji, z odnajdywania dobra w innych i ze stawiania siebie samej przed sobą w pozytywnym świetle. A zatem – do dzieła!

1. Koncentruj się zawsze na tym czego chcesz, a nie na tym czego byś nie chciała

Lepiej jest zawsze „zaczarować” tę lepszą przyszłość niż ściągać myślami wszelkie czarne scenariusze. To drugie rozwiązanie ogromnie demotywuje i sprawia, że oddalamy się od wyznaczonego celu. Przysłania nam go zbyt wiele potencjalnych przeszkód… Zamiast do niego dążyć tracimy energię na wyobrażanie sobie co może się po drodze nie udać.

2. Z każdej trudnej życiowej lekcji staraj się wyciągać wnioski, ale te konstruktywne, a nie „dołujące”

Wszystko co nam się przydarza, przydarza się na skutek splotu różnych okoliczności i naszych osobistych decyzji, wyborów, które podjęliśmy. Ważne, żebyśmy nauczyli się analizować te wydarzenia i abyśmy rozumieli, w jaki znaleźliśmy się w określonej, nawet najtrudniejszej sytuacji. Jakkolwiek banalnie to zabrzmi, większość życiowych błędów można naprawić. Można również poprosić o przebaczenie innych i samemu nauczyć się przebaczać.

3. Nie wierz we wszystko, co myślisz 🙂

Czasem nasze, nawet najdrobniejsze problemy urastają w wyobraźni do rangi prawdziwych katastrof. Wyobrażamy sobie niepokojące skutki, które prawdopodobnie nigdy nie będą miały miejsca. Jeśli wybierzesz ten sposób postrzegania świata, zawsze wpakujesz się w kłopoty. „Monitoruj” więc bacznie swoje myśli, ale się z nimi zbyt mocno nie identyfikuj. Jeśli trzeba, bądź „ponad to”.

4. Ciesz się i bądź wdzięczna

Z tego i za to, co dobrego wydarza się w twoim życiu. Nawet jeśli wydaje ci się, że tego dobra jest bardzo mało. Zgadzam się, czasem jest trudno je dostrzec. Dlatego powinniśmy pielęgnować w sobie umiejętność doceniania najdrobniejszych pozytywnych aspektów życia. Za te złe też bądźmy wdzięczni. W końcu to dzięki nim nabieramy życiowej mądrości.

5. Zrozum, że nic nie dzieje się bez przyczyny

Nie żyjemy w próżniowych opakowaniach. Nasze życie to łańcuszek zdarzeń wypływających z jakiś wcześniejszych okoliczności, wszystko ma jakąś pierwotną przyczynę. Ludzie, którzy pojawiają się obok nas także pojawiają się „po coś”, jakiegoś powodu. Nie wierz w życiowe „kary” i „krzyże”, które musisz nieść. Uwierz w doświadczenie i naukę, w skutki i powody.

6. Odpuść sobie dążenie do perfekcji

Bo to powoduje stres i frustrację. Nie sposób być we wszystkim doskonałym. Doskonałość nie daje możliwości by ciągle się „stawać kimś”. Przestań myśleć o tym, by być pierwszą. Bądź taka, jak umiesz. To naprawdę wystarczy.

7. Odpuść sobie ciągłą walkę z czymś, czego i tak nie zmienisz

Albo z jakąś cechą, której nie zmienisz u kogoś. Zaakceptuj rzeczy takie, jakimi są, nie próbując z nimi walczyć, zmieniać za wszelką cenę. Nie wygrasz. Życie w ogóle nie jest walką. Jest właśnie stawaniem się, nauką rozumienia siebie i życia w zgodzie ze sobą.

8. Naucz się być „tu i teraz”

Często nie umiemy żyć „teraz”, nie umiemy oddychać pełną piersią. Nasze myśli za bardzo zajmuje żal dotyczący zdarzeń z przeszłości i niepokój o przyszłość. Skoncentruj się na chwili obecnej. Bądź obecna w swej teraźniejszości dla siebie, ale i dla innych. Największą wdzięczność okażą ci za to najbliżsi.

Pewnie wydaje wam się, że dużo łatwiej jest podchodzić do życia w negatywny sposób. Często zakładamy negatywny wynik jakiejś ważnej dla nas sprawy, tak bardzo boimy się rozczarowań. Ale tylko pozytywne nastawienie sprawi, że zaczniemy dostrzegać w swoim życiu możliwości, że będziemy mogli się rozwijać.
To będzie naprawdę udany poniedziałek. Powodzenia!


Macierzyństwo

Czy przekąski odgrywają ważną rolę w żywieniu dziecka?

Akcja partnerska
Akcja partnerska
14 grudnia 2019
Fot. Flickr / Donnie Ray Jones /

Śniadanie, obiad, kolacja i szybko wrzucone “coś” na ząb, to norma dla przeciętnego, dorosłego człowieka. Z dziećmi jest jednak inaczej, nie można wrzucać do jego żołądka przypadkowych produktów. To, czym poza głównymi posiłkami dokarmiane jest dziecko, często nie jest świadomym wyborem rodziców. Ze sklepowych półek do rączek malca wędrują przypadkowe produkty, zgodnie z przekonaniem, że dziecko coś musi zjeść. Gdy malec jest głodny, rodzice wręczają mu suchą bułeczkę lub chudy kabanos, czasem opiekunowie “troskliwie” podtykają mu słodycze. Malec musi coś zjeść, a nie zawsze rodzic ma możliwość kupić lub przygotować samodzielnie coś odpowiedniego.

Przekąski odgrywają istotną rolę w żywieniu małych dzieci

Nie dajcie się zwieść pozorom, że taka mała przekąska jest tylko nieistotnym posiłkiem. To przecież ważny element codziennego żywienia nie tylko najmłodszych, ale i każdego człowieka. Wrzucając w siebie byle co, nie można oczekiwać, że organizm będzie się cały czas świetnie rozwijać, gdy dostarczymy mu byle jakiego paliwa. Ucząc regularnego spożywania zdrowych posiłków, należy wpajać maluchowi, że nie tylko posiłki, ale też przekąski powinny być zdrowe, czyli nie powinno to być jedzenie bezwartościowe, np. chrupki czy tłuste chipsy.

Czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Dla poparcia tej tezy należy przytoczyć Stanowisko Zespołu Ekspertów dotyczące roli przekąsek w zdrowym żywieniu oraz poprawy zwyczajów żywieniowych Polaków poprzez stopniowe zmiany wyborów żywieniowych, z 2019 roku.

We współczesnym świecie, w warunkach gospodarki rynkowej, charakteryzującej się szerokim wyborem i dużą dostępnością żywości, samodzielne i świadome dokonywanie prawidłowych wyborów żywieniowych jest jedną z najważniejszych umiejętności prowadzącą do poprawy nawyków żywieniowych, a w konsekwencji do poprawy zdrowia.

Samodzielność w dokonywaniu prawidłowych wyborów żywieniowych przez dzieci i młodzież stanowi podstawę trwałego budowania zdrowej diety. Nauka dokonywania świadomych, dobrych wyborów i mądrego korzystania z dostępnej żywności przez dzieci i młodzież, poprzez  przykład dawany przez rodziców, opiekunów i nauczycieli oraz przekazywanie  zasad dokonywania wyborów zdrowych i smacznych produktów, to ważny element  wychowania dla zdrowia.”

Najważniejsze, by dzieci karmić świadomie

Przekąska musi być mądrym wyborem, który zagwarantuje dziecku zdrowy wzrost i rozwój. Mimo iż wydaje się tak mało istotną sprawą, w rzeczywistości ma wielką moc. Bo to nie zapychacz który ma dziecko przetrzymać do obiadu, ale mniejszy, pełnowartościowy element diety. 

Podejdźcie do tematu z cierpliwością i uśmiechem, dając przykład dziecku. Gdy wraz z nim będziecie zajadać zdrowe produkty, łatwiej będzie przeprowadzić rewolucję i zamienić dotychczas nieprzemyślane zakupy na rzecz pełnowartościowej, lekkiej przekąski. A jakie produkty należy wrzucić do koszyka, by stworzyć z nich idealną przekąskę dla dziecka?

Fot.Pixabay/BubbleJuice

Fot. Pixabay /

Owoce i warzywa

Źródło witamin, składników mineralnych i błonnika, bez których nie ma mowy o zdrowym odżywianiu. W domu przygotujcie sałatki owocowe lub warzywne, musy i przeciery. Umyte i obrane, poćwiartowane owoce świetnie nadają się do zapakowania na wyjście z domu. Starszym dzieciom można podać suszone owoce oraz orzechy, dostarczające składniki mineralne, korzystne dla zdrowia kwasy tłuszczowe.  Jednak ze względu na kaloryczność tego rodzaju przekąsek, nie powinno się ich podawać dziecku w zbyt dużych ilościach.

Mleczne produkty fermentowane

To oprócz warzyw i owoców kolejna pozycja na liście, która zgodnie z rekomendacjami ekspertów, powinna trafić do brzucha dziecka, jako zdrowa przekąska. Jogurty, serki czy inne przetwory, poza zaspokojeniem głodu dostarczają szczególnie potrzebne rosnącemu organizmowi  wapń i białko. Mają wysoką gęstość żywieniową czyli po prostu dużą ilość składników odżywczych w stosunku do kalorii. Są dobre nawet dla osób, które nie tolerują laktozy, więc nie mogą pić mleka. 

 Fot. Pixabay / LeFox

Fot. Pixabay /

Pełnoziarniste produkty zbożowe

Zamiast standardowej kajzerki, kup starszemu dziecku bułkę wypiekaną z mąki pełnoziarnistej, bądź z dodatkiem ziaren. Do dyspozycji rodzice mają także płatki czy ciasteczka z ziarnami, które są zdrowszą wersją tradycyjnych słodyczy. Taki rodzaj przekąski, podanej od czasu do czasu, dostarczy dziecku błonniki węglowodany złożone.

Jedynie przemyślane, zdrowe przekąski nie tylko doskonale zaspokoją głód u malucha, ale też dostarczają mu zdrowych składników, niezbędnych do codziennego funkcjonowania.


Zobacz także

Otyłość u dzieci – jak jej zapobiegać? Poznaj 5 najważniejszych zasad

To jednak genialne, że dzieci rosną. Czasami naprawdę warto to docenić

MomMe – EKO-REWOLUCJA w pielęgnacji dzieci

www.velomarket.org.ua/category/velosipedy-bergamont/

купить таблетки левитра украина

аналоги препарата сиалис