Listy do redakcji

„Zawsze będziemy Cię wspierać”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
5 czerwca 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0
 

Kochany Cyprianku „Cypusiu”

Po raz pierwszy obchodzisz swoje święto , za miesiąc minie rok odkąd Pojawiłeś się na świecie , uszczęśliwiając mamę i mnie.Jestem szczęśliwy i dumny, że mogłem osobiście Cię przywitać i przytulić . Jesteś naszą największą radością , każdego dnia zaskakujesz nas sobą , uśmiechem swoimi głupawkami ale i fochami. Uczymy się życia od Ciebie .Trudno jest to wszystko opisać bo żadne słowa nie są w stanie oddać tego co czujemy do Ciebie. Kochamy Cię i będziemy kochać każdego dnia jeszcze mocniej i zawsze będziesz naszym CYPUSIEM .Zawsze będziemy Cię wspierać i pomagać w poszukiwaniu drogi życiowej ,pewnie zdarzą się jakieś błędy ale będziemy się starać nauczyć Cię byś potrafił pokonywać przeciwności losu , jednocześnie nie krzywdząc nikogo wokoło .

mama i tata

 


„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji


Listy do redakcji

Ty również jesteś zwycięzcą. 7 dowodów na to, że już wygrałeś swoje życie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
5 czerwca 2016
Fot. iStock/m-gucci
 

Znowu nie wygrałeś w toto-lotka, oczekiwany cud się nie wydarzył, a niepokojący cię od dawna problem nie rozwiązał samoistnie? Masz już tyle dowodów na to, że „życie na przeczekanie”, to strata cennego czasu, a jednak pozostajesz bierny. „ Nie jestem typem zwycięzcy” – myślisz. Mylisz się. Jeśli spełniłeś choć jeden z poniższych punktów – już wygrałeś swoje życie. Nawet jeśli w tym momencie jesteś w dołku, nawet jeśli wydaje ci się, że zgubiłeś gdzieś sens, a cele zniknęły z horyzontu.

7 dowodów na to, że jesteś życiowym zwycięzcą:

1.Rozumiesz już, że sukces materialny czy zawodowy to nie wszystko

Oczywiście, stabilna sytuacja materialna to spokojne nerwy i możliwość zapewnienia sobie i najbliższym wszystkiego co dobre, co chcielibyśmy im dać. Zwycięzcy wiedzą dobrze, że najważniejszych rzeczy, takich jak miłość, zdrowie i czyste sumienie kupić się nie da.

2.Masz dobry kontakt ze swoimi dziećmi

Jeśli stworzyłeś nowe życie, jesteś za nie odpowiedzialny. Odpowiedzialność za twoje dzieci to nie tylko możliwość zapewnienia im zdrowego posiłku, dobrej jakości ubrań i opłacenia najlepszej szkoły. Liczy się to, jakie wartości im przekażesz i to, jak właściwie jest między wami. Jeśli twoje dzieci czują, że mogą na ciebie liczyć, że mogą z tobą porozmawiać o wszystkim, że są akceptowane w pełni, z odwagą i radością pójdą dalej w świat, w dorosłe życie. Wygrałeś.

3.Potrafisz cieszyć się z „małych rzeczy”

Bo to świadczy o tym, że umiesz żyć uważnie, zatrzymać się, odetchnąć, zrelaksować. Dziś to nie jest powszechna umiejętność.Wciągasz pełną piersią zapach powietrza po burzy? Koi cię dźwięk kropel deszczu stukający o szybę? Potrafisz zauważyć nową zmarszczkę na twarzy mamy, problem w oczach ukochanej osoby? Jesteś zwycięzcą.

4.Zdajesz sobie sprawę ze swoich słabości i pracujesz nad nimi

Tu nie do końca liczy się efekt końcowy, choć znakomicie jeśli uda ci się pokonać to, co w jakiś sposób cię ogranicza. Najważniejsza jest jednak twoja umiejętność wyciągania wniosków, analizy i szukania błędów po swojej stronie, a nie po stronie całego, wrogiego świata. Popełnianie błędów jest czymś naturalnym. Nie przychodzimy na świat z umiejętnością życia, ani wiedzą o relacjach międzyludzkich. Uczymy się cały czas. Nie bądźmy tylko wobec siebie zbyt surowi i dajmy sobie czas na naukę.

5.Starasz się żyć uczciwie

Nie tylko w stosunku do innych, ale także w stosunku do siebie. Potrafisz otwarcie powiedzieć, że masz odrębne zdanie, żyjesz zgodnie ze swoim sumieniem, nawet jeśli czasem oznacza to „życie pod prąd”. Potrafisz być szczęśliwy.

6.Choć raz kochałeś naprawdę

Czy wiesz, że są ludzie, którzy przeżywają całe swoje życie w samotności? Chociaż mają rodziny, partnerów dzieci, to jednak nie potrafią kochać: bezgranicznie, bezwarunkowo, szczerze. Nie potrafią do końca zaakceptować swoich najbliższych ciągle wytykając im ich niedoskonałość, ciągle próbując ich zmieniać na lepsze. Oni nigdy nie będą zwycięzcami, nawet jeśli odniosą sukces materialny.

7.Walczysz

Z przeciwnościami losu, z chorobą, z własnymi słabościami. O siebie, o swój związek (nie do utraty tchu, ale dokładnie na tyle, na ile jest to możliwe, na tyle by móc powiedzieć „spróbowałem”). Nie szkodzi, że czasem upadasz, na chwilę rezygnujesz. Ważne, że co chwila się podnosisz i próbujesz. Masz charakter zwycięzcy.

Tylko tyle – zapytasz? A czego oczekiwałeś? 🙂 Prawdziwe życie to codzienne sprawy, zmagania z prozaicznymi problemami i bliskość ukochanej osoby. Prawdziwe walki toczą się wewnątrz ciebie, gdy pokonujesz smutek, depresję i wychodzisz do innych, gdy wybaczasz wrogom i przestajesz żyć przeszłością. Prawdziwe zwycięstwo odnosisz wtedy, gdy potrafisz ułożyć sobie relacje z najbliższymi w taki sposób, by były one oparte na wzajemnym szacunku i zrozumieniu. Ty również jesteś zwycięzcą.


Listy do redakcji

„Chcemy byś wiedziała, że jesteś darem i blogosławieństwem”. Akcja „List do dziecka”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
4 czerwca 2016
Fotomontaż istock / Pixabay CC0

Kochana Mireczko,
dziś chcę Ci opowiedzieć niezwykłą historię o mnie , o tacie i o trzeciej niezwykłej osóbce. 

Nasza opowieść bierze swój początek od 04.10.2014r. kiedy razem z tatą się pobraliśmy. Młodzi studenci , przepełnieni niewypowiedzianym szczęściem bycia razem . Połączeni piękną MIŁOŚCIĄ , ktora dawała nam wiele sił i łask, jednak nie pozostawalismy jej dłużni – wiele od nas wymagała. Po ślubie bardzo pragnęliśmy by nasza miłość stała się plodna i by mógł pojawić się w naszej rodzinie ktoś trzeci podobny do nas obojga. Jak później się okazalo nie bylo to wcale takie proste. Borykalismy się z wieloma przeciwnościami losu, oboje z tatą praktycznie rozpoczynaliśmy studia, ja pracowałam dodatkowo w przedszkolu,a Twój tatuś wszędzie gdzie się tylko dało, tak więc finansowo, nie wyglądało to zbyt optymistycznie, jednak nie to było dla nas prawdziwym zmartwieniem. Wiele osób z naszego otoczenia wciąż nam wypominało,że najpierw powinniśmy skończyć studia, ustabilizować się , a potem myśleć o dziecku. To też nie był decydujący argument by zrezygnować z marzeń o maleńkiej istocie w naszej rodzinie.

Dlatego mimo wielu przeciwności losu zadecydowaliśmy , że chcemy otworzyć się na ten wielki dar, którym jest dziecko. Ale… to znowu nie wystarczyło, w pracy akurat przezywałam bardzo ciężki okres, który kosztował mnie bardzo dużo stresu. Wracałam wyczerpana psychicznie i fizycznie do domu, do tego czekały na mnie codziennie domowe obowiązki i przygotowywanie się na zajęcia. Wciąż nie udawało nam się doczekać upragnionego dziecka. W końcu postanowiliśmy z tatą , że odejdę z pracy, bo prawdopodobnie to ona była główną przeszkodą . Jednak dwa dni przed plnowaną datą złożenia wypowiedzenia postanowiliśmy z tatą upewnić się , czy na pewno nie jest z nami już ktoś trzeci. I ku naszemu wielkiemu zdziwieniu, tak okazało się , że jestem w stanie błogosławionym! Och, jaka to była radość moja i Twojego taty, potem również dziadków!

Prawdziwy cud rozwijał się pod mym serduszkiem , tym cudem byłaś Ty Mireczko:) Razem z tatą wciąż do Ciebie mówiliśmy , wyobrażaliśmy sobie jak bedziemy się bawić , jak spędzać wspólny czas:) . Cudowny czas dla nas zaczął się gdy moglismy Cię po raz pierwszy zobaczyc na zdjęciu USG, gdy uslyszelismy bicie Twojego serduszka. Teraz wciąż przypominasz nam o sobie , bardzo żywo i energicznie kopiąc . Razem z tatą jesteśmy niesamowicie szczęśliwi, ze zniecierpliwieniem wyczekujemy dnia narodzin. Chcemy byś wiedziała, że jesteś darem i blogosławieństwem, które swoją drogą pociągnęło wiele innych błogosławieństw dla naszej rodziny. Czekamy z utęsknieniem jeszcze miesiąc.

Mama i Tata.

 


„Kochana córeczko, najdroższy synku, chcę ci powiedzieć, że…”.
„List do dziecka” – nasza nowa akcja na Dzień Dziecka z super nagrodami

AKCJA DD BANER DO LISTOW

Co trzeba zrobić?

„Napisz list do swojego dziecka (dzieci) i prześlij go do nas. To może być podziękowanie, dobra rada, a może powiedzenie tego, co nie przechodzi przez gardło ze wzruszenia w ważnych dla was momentach. Wszystko co tylko chcesz i czujesz. Miłość rodzica bywa trudna, a rodzicielstwo to jedno z najbardziej bogatych (i w upadki i wzloty) doświadczeń w życiu. To może być list „na tu i teraz” lub taki, który chciał(a)byś, żeby twoje dziecko przeczytało w przyszłości. Czasem taki list do bliskiej osoby pomoże nie tylko jej, ale też tobie.Wszystkie listy opublikujemy. Wybrane nagrodzimy!”. ♥WEŹ UDZIAŁ W ZABAWIE TUTAJ ♥

Zobacz wszystkie listy biorące udział w akcji


Zobacz także

Napisz list do swojej mamy, my wyślemy go do niej z upominkiem. Nasza nowa akcja na Dzień Matki

„[…]Chciałabym podziękować Ci mamo…”. Wiersz dla mamy. Akcja „Dziękuję Ci, Mamo”

„Była gówniarą. Nie musiała jeszcze inwestować w dobry stanik”. Akcja „Kwiecień-plecień, czyli upleć nam ciekawą historię”

„Zaszłam w ciążę, a on mówił, że to dziecko ma kilku ojców”. Akcja „Napisz nam swoją historię”

https://buysteroids.in.ua

У нашей фирмы нужный веб портал , он описывает в статьях про Тестостерона Пропионат danabol-in.com
https://steroid-pharm.com