Lifestyle

Uważajcie na swoje dzieci! Pianki do kąpieli uszkadzają dzieciom wzrok!

Redakcja
Redakcja
15 października 2016
Fot. iStock/fotostorm
 

Brzmi to trochę jak z okładki codziennych tabloidów, ale piszemy w trosce o dzieciaki. Otóż okazuje się, że w jednej z popularnych sieci sklepów z produktami dla dzieci – od zabawek, przez ubrania aż po kosmetyki, sprzedawane są pianki do kąpieli. Słysząc o przypadku – sprawdzonym, uszkodzenia rogówki oka u chłopca bawiącego się w kąpieli taką pianką, przekopałyśmy internet w poszukiwaniu jakichkolwiek informacji, bo podobno takie przypadki miały miejsce, były zgłaszane, a produktu jak widać ze sklepu nie usunięto. Próżno jednak szukać.

Za to można znaleźć w komentarzach do artykułów o produktach do kąpieli dla dzieci, także tych z popularnych marketów – ostrzeżenia rodziców, którzy po zabawie dziecka takimi produktami, trafili do szpitala. Mowa tu zwłaszcza o tych, które mają pomóc dziecku w stworzeniu podczas kąpieli jak największej ilości piany

Piekące oczy, zapalenie rogówek, a nawet częściowa utrata wzroku to może być efekt zabawy produktami niesprawdzonym wcześniej przez nas, rodziców. Produktami, które dzieci mają dostarczyć przyjemności i urozmaicić kąpiel, a niestety poważnie szkodzą zdrowiu. Słysząc w ostatnich dniach o przypadku dziecka, które doznało bardzo poważnego uszkodzenia rogówki – nie chcemy siać paniki, ale będąc same mamami, ostrzegamy po prostu. Lepiej dwa razy się zastanowić niż sięgnąć po coś, co może naszemu dziecku wyrządzić krzywdę.


Lifestyle

Chłopcy mają więcej zabawy, dziewczynki obowiązków. Różnice są ogromne!

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 października 2016
Fot. iStock / SolStock
 

Dzieci z założenia powinny mieć spokojne, beztroskie dzieciństwo, upływające pod znakiem zabawy. I tak być powinno, jednak różnice wynikające ze sposoby wychowywania dzieci obu płci, są naprawdę duże. Równouprawnienie w wielu przypadkach dotyczy jedynie dorosłych kobiet i mężczyzn. A dzieci? A dzieci wychowywane są często w ramach utartych schematów. 

Mogłoby się wydawać, że podział na chłopców spędzających swój czas na energicznej zabawie oraz dziewczynek, pomagających mamie w codziennych obowiązkach, to relikt przeszłości. Niestety, jak okiem sięgnąć przez cały świat, w wielu miejscach schemat wygląda bardzo podobnie.

Dziewczynki mają mniej czasu na zabawę a więcej obowiązków

Chłopcy szaleni, ganiający bez opamiętania, by pozbyć się nadmiaru energii. Dziewczynki spokojne, pokorne, przyuczające się od najmłodszych lat do swojej przyszłej roli — żony, matki, gospodyni. Brzmi znajomo? Tak, taka mentalność królowała przez wieki, nie tylko na naszym rodzimym podwórku i w różnych zakątkach świata nadal ma się nieźle. Nowy raport UNICEF pokazuje, że na całym świecie dziewczynki w wieku od 5 do 14 lat poświęcają do 40% więcej czasu dziennie na wykonywanie nieodpłatnie prac domowych, takich jak gotowanie, sprzątanie, opieka nad członkami rodziny i zbierania wody i drewna opałowego. Efekt tego jest prosty do przewidzenia — nierówny podział pracy wśród dzieci, utrwala stereotypy i obciąża od najmłodszych lat kobiety z pokolenia na pokolenie.

Na co jeszcze wskazuje raport UNICEF?

Raport wyszczególnia zajęcia, które dziewczynki wykonują kosztem wolnego czasu na zabawę:

  • 43% dziewcząt na całym świecie jest odpowiedzialnych za opiekę nad rodzeństwem,
  • 75% dziewczynek na całym świecie pomaga podczas gotowania i sprzątania
  • 50% dziewczynek pomaga w zakupach
  • 46% w przynoszeniu wody i drewna opałowego do ogrzewania domu
  • dziewczęta z Azji Południowej i na Bliskim Wschodzie oraz w Afryce Północnej, pomiędzy 10 a 14 roku życia spędzają prawie dwukrotnie większą ilość czasu w pracach domowych, od rówieśniczek z innych stron świata.

Już 5 latki zaczynają pomagać aktywnie w domu, by dekadę później wykonywać aż połowę zajęć, jakie były dotychczas udziałem dorosłych. Większość z nich powieli ten schemat w przyszłości, utrwalając stereotypy.

źródło: 


Lifestyle

Chcesz czuć się lepiej? Nie czytaj poradników

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
15 października 2016
Fot. iStock / princegarik

Jaka jest prawda z tymi wszystkimi poradnikami, które pisze każdy. O tym, jak się ubrać, co jeść, jak żyć, jak się kochać, jak być kochanym. W końcu po to ktoś właśnie pisze poradniki, żeby udzielić porad na lepsze życie, lepsze macierzyństwo, lepszy związek, a z drugiej strony ktoś je kupuje, szukając wskazówek idealnych dla siebie. Pytanie, co jeśli to nie działa tak, jak powinno, a poradniki, które mają pomóc, wypełniają nas raczej niezadowoleniem, a co gorsza poczuciem winy, że nie jesteśmy w stanie podołać…?

Poradniki dobre na wszystko

Tak może się wydawać, sądząc po tytułach poradników stojących równymi rzędami na półkach księgarni. Dowiemy się z nich, jak złożyć prześcieradło z gumką, przesadzić kwiaty, uszyć sukienkę czy naprawić cieknący kran. Samotni odnajdą drugą połowę, biedni się wzbogacą, a nieasertywni poznają wreszcie moc słowa „nie”. Poradnik, to genialna propozycja dla tych, które nie mają ochoty podzielić się swoimi problemami z innymi lub też nie mają komu się zwierzyć, ale potrzebują zmian. Poradnik jest stały i bezpieczny, pozwala chętnym wrócić setny raz do tej samej rady, której 99 razy nie udało się wdrożyć w życie. Odpowiedzi na pytania, jak żyć, szukamy w nich bez ustanku, traktując jak drogowskaz.

O czym świadczy łatwość w sięganiu po gotowe recepty?

Ci, którzy chętnie sięgają po poradniki mające pomóc im w samorozwoju, są bardziej wrażliwie na stres i częściej wykazują objawy depresyjne niż osoby, które nie czytają tego rodzaju publikacji. Takie wnioski w wyniku przeprowadzonych badań sformułowali psychologowie z University of Montreal.

Naukowcy przebadali 30 osób pod kątem osobowości i zdrowia psychicznego, a w szczególności wykazywania cech takich jak: reaktywność na sytuacje stresowe (skłonność do reagowania na stresora, mierzonej poziomem hormonów stresu obecnych w ślinie), otwartość, samodyscypliny, ekstrawersji, współczucia, stabilność emocjonalna, poczucie własnej wartości, oraz skłonności do objawów depresyjnych.

Połowa uczestników odpowiedziała, że czytają poradniki dotyczące samorozwoju, a połowa nie. Tych, którzy czytają poradniki podzielono na dwie kategorie:

  • książek, które kierują w przypadku osobistych wyzwań takich jak rozwód, czy utrata pracy, a także wskazują na sposób rozwiązania tych problemów,
  • poradników służących jako inspiracje dla życia w szczęściu. 

Naukowcy określili, że czytelnicy poradników z pierwszej grupy, szukających rady jak wykaraskać się z problemu, mieli największe objawy depresji. Z kolei ci, którzy sięgają po poradniki ułatwiające rozwój osobisty, radzili sobie lepiej ze stresem niż pozostali. Niestety, naukowcom nie udało się odpowiedzieć na pytanie, czy tendencja ludzi do depresji prowadzi do czytania poradników z zakresu samopomocy, czy też czytanie książek z tego zakresu sprawia, że ludzie stają się bardziej zestresowani i przygnębieni. Cóż…

Nie ufaj wszystkiemu, co czytasz

Jeśli jesteś zwolenniczką tego typu porad, musisz pamiętać o kilku sprawach przy wyborze najlepszego tytułu. Poradnik ma za zadanie pomóc, nakierować, jednak zanim ślepo podążysz za radami, warto zweryfikować, czy one są cokolwiek warte. Na początku ich popularności, pisali je przede wszystkim specjaliści w danej dziedzinie. Obecnie każdy może wydać własny poradnik, z garścią nie zawsze sprawdzonych rad.

Ponadto tkwi tu niebezpieczeństwo dla tych, którzy na własną rękę sięgają po poradniki, licząc na ich skuteczność, podczas gdy bardziej przyda się im pomoc fachowca — psychiatry, psychologa. Nie można zapominać, że część z obiecujących rewolucję życiową tytułów, to jedynie chwyt marketingowy i zachęta do zakupu. Trudno będzie zostać milionerem w miesiąc, o ile nie zaplanuje napadu stulecia na bank, albo nie otrzyma w spadku fortuny. Poza tym poradnik nie zastąpi szczerej rozmowy z przyjacielem albo konsultacji u specjalisty. Ale nie można całości demonizować — w licznych poradnikach, których autorzy są specjalistami w danej dziecinie, faktycznie mogą oferować chętnym gotową receptę na wyjście z opresji. Poradniki z zakresu samopomocy, napisane przez pracowników służby zdrowia, badaczy naukowych i naukowo udowodnione, zawierają cenne informacje, które mogą być pomocne w uzyskaniu wartościowej rady.

źródło: 

 


Zobacz także

Nie masz dobrej ręki do kwiatów? Nic straconego, jeśli zaczniesz od tych 8 roślin doniczkowych

„Wydamy Stanisławę jak najszybciej za mąż za 10 lat starszego kuzyna. Najważniejsze, żeby jego majątek nie przepadł i pozostał w rodzinie”

10 rzeczy, które powinniśmy sobie mówić każdego dnia

10 rzeczy, które powinniśmy sobie mówić każdego dnia

www.cialis-viagra.com.ua

У нашей компании популярный web-сайт про направление таблетки для повышения потенции cialis-viagra.com.ua/
https://danabol-in.com/tabletki/turinabol