Uroda

Pomysł na walentynkowy wieczór – masaż z olejkami eterycznymi

Redakcja
Redakcja
25 stycznia 2017
Pomysł na walentynkowy wieczór – masaż z olejkami eterycznymi
Fot. iStock / knape
 

Święto zakochanych zbliża się wielkimi krokami. Zastanawiasz się, czym obdarować ukochanego? Pamiętaj, że od ceny prezentu ważniejszy jest gest i zaangażowanie. Dlatego w tegoroczne Walentynki postaw na coś, co zrobisz sama – relaksujący masaż, który pozwoli odprężyć się twojemu partnerowi. Taki prezent z pewnością spodoba się każdemu mężczyźnie!

Do przygotowania masażu będziesz potrzebowała oleju bazowego i naturalnych olejków eterycznych. Może to być olej arganowy, ze słodkich migdałów lub kokosowy. Zasada jest prosta – do łyżki oleju bazowego dodajesz 2 krople olejku eterycznego. „Do walentynkowego masażu możesz wybrać olejki eteryczne afrodyzjaki, np. rozmarynowy o działaniu odprężającym. Skutecznie łagodzi zmęczenie fizyczne i umysłowe, a także pobudza. Jednak największe działanie pobudzające ma olejek cynamonowy, który dodatkowo rozgrzewa i poprawia ukrwienie narządów płciowych” – mówi Małgorzata Wysokińska, właścicielka marki naturalnych olejów i olejków eterycznych Optima PLUS.

Jeśli nie jesteś zwolenniczką rozmarynu ani cynamonu możesz wybrać każdy inny olejek. Doskonałym pomysłem na romantyczny wieczór będą także zapachy cytrusowe. „Do wyboru mamy bergamotkę, cytrynę, pomarańczę i grejpfrut. Możemy je dowolnie łączyć. Olejki eteryczne cytrusowe niwelują stres oraz delikatnie pobudzają” – dodaje Wysokińska
z Optima PLUS.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Jak to się robi?

Niezależnie od wybranego oleju bazowego i olejku eterycznego, zanim przystąpisz do masażu, pamiętaj o rozgrzaniu mikstury w dłoniach. Nie przejmuj się, że nie jesteś doświadczoną masażystką. Dla ukochanego najważniejszy jest twój dotyk i kreatywność. Masaż rozpocznij od głaskania pleców całymi dłońmi wzdłuż linii kręgosłupa i na zewnątrz do ramion. Następnie przejdź do ruchów poprzecznych – od linii kręgosłupa do boków. Możesz także bardzo delikatnie, opuszkami palców masować kark. Ruchy te powtórz po kilka razy. Pamiętaj, aby masując kark, nie uciskać węzłów chłonnych, a podążając wzdłuż linii kręgosłupa nie uciskać go.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Podgrzej atmosferę

Sam masaż jest oczywiście najważniejszy, ale pamiętaj także o stworzeniu odpowiedniej atmosfery. Zapal świece – ich światło jest podstawą romantycznego i intymnego nastroju. Nie mniej ważny jest także delikatny zapach, a ten stworzysz, używając kominka aromaterapeutycznego. Wlej do niego odrobinę wody i ok. 10 kropli wybranego olejku eterycznego. Dopełnieniem będzie muzyka. Możesz włączyć listę utworów waszego ulubionego wykonawcy lub po prostu muzyki relaksacyjnej.

Nie zapomnij o sobie!

W końcu to ty jesteś dla niego najważniejsza. Przede wszystkim postaw na naturalny wygląd. Rozpuść włosy i wykonaj delikatny makijaż, ale diabeł tkwi w szczegółach. Czerwony lakier na paznokciach i szminka na ustach to podstawa. Do tego seksowna bielizna i jesteś gotowa na walentynkowy wieczór!

Optima PLUS to marka, która w swojej ofercie posiada naturalne olejki eteryczne, pozyskiwane wyłącznie w procesie destylacji składników roślinnych (kwiatów, korzeni, kory, liści, pnączy) oraz oleje do pielęgnacji skóry. Olejki eteryczne pozyskiwane w naturalny sposób w pełni zachowują bogactwo swoich dobroczynnych właściwości. Można ich używać w celach leczniczych, pielęgnacyjno-kosmetycznych czy podczas aromaterapii. Doskonale sprawdzają się zarówno w warunkach domowych, jak i w profesjonalnych gabinetach odnowy oraz klinikach terapeutycznych. Produkty Optima PLUS sprzedawane są w aptekach, zielarniach oraz sklepie internetowym, dostępnym na stronie .

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Uroda

Ciało to za mało – trenuj umysł!

Redakcja
Redakcja
25 stycznia 2017
 

Wyświetlacz na wadze nigdy nie pokaże twojej prawdziwej wartości, a wyrzeźbione mięśnie nie dadzą ci siły, by osiągnąć trwałe szczęście. Chwyć życie we własne ręce. Zaprzyjaźnij się ze swoimi myślami i odkryj, że silny umysł jest najważniejszy, bez niego zdrowe ciało przypomina pusty pojemnik.

Siłownia nie wystarczy, żeby spalić złe emocje i pozbyć się natrętnych myśli. Płyta z ćwiczeniami fitness nie rozwiąże życiowych problemów i nie uwolni cię od kompleksów.

Czas na prawdziwą gimnastykę umysłu. Niech twoje myśli przygotują się na niezły wycisk. Treningi poprowadzi Dagmara Skalska, trenerka umysłu Polek, autorka bestsellerowej serii „Egoizm to nie grzech”.

Rozpoczynamy trening umysłu! Dzięki niemu nauczysz się zarządzać własną uwagą, zyskasz pozytywne nastawienie do życiowych trudności, zaczniesz skutecznie działać, zapanujesz nad myślami i emocjami, a przede wszystkim poczujesz psychiczny luz.

Cel treningu:

– silny umysł

– mocne nerwy

– elastyczne myśli

– wytrzymała wola

– zero narzekania

– koniec z byciem ofiarą

Ostatnie miejsca na warsztaty w Krakowie 28 stycznia. Szczegóły

plakat_fitness8


Uroda

Ty, która dwoisz się i troisz, rozpadasz na kawałki… Matko dorastających dzieci, przecież to wszystko twoja wina

Anika Zadylak
Anika Zadylak
24 stycznia 2017
Matko dorastających dzieci... "To przez ciebie, taka jestem!". Ile razy w swoim życiu usłyszałaś takie lub podobne słowa od swojej nastoletniej córki czy dorastającego syna?
Fot. iStock / wundervisuals

– Tak, upiłam się i co mi zrobisz? Przecież to wszystko twoja wina, bo ty nam tak urządziłaś życie. W domu bez ojca, gdzie ciągle tylko jakieś problemy, jak nie z kasą, to ze zdrowiem. Rzygać się chce! To wszystko przez ciebie! To przez ciebie, taka jestem!

Ile razy w swoim życiu usłyszałaś takie lub podobne słowa od swojej nastoletniej córki czy dorastającego syna? Ty matko, która mimo tego, że żyły sobie wypruwasz, że jesteś w dziesięciu osobach naraz, co i tak często gówno daje. Ta, która się dwoi i troi, rozpada na kawałki, nie dojada i nie dosypia. I tak potem powiedzą, że to ty jesteś głównym powodem. Że wszystko, co dzieje się nie tak, że wszystko, co nie wychodzi, że to, co się wali i nie udaje, to ty. Bo całe życie ponosisz konsekwencje swojej ślepej wiary. W ludzi, w los, w to, że nadzieja umiera ostatnia. A w ogóle kiedykolwiek  w tobie  żyła?

Poznajesz kogoś, przecież to takie ludzkie i zwykłe

Taki schemat.

Rodzisz się, dorastasz, zaczynasz coraz więcej rozumieć i czuć. Pragnąć tego, co wyniosłaś z domu lub widziałaś u koleżanek. Że jest mama i tata, są dzieci i życie. I kwiaty, gdy padnie zbyt dużo niepotrzebnych słów. Albo „przepraszam”, gdy drzwi strzelą tak głośno, że sąsiad pyta, czy wszystko ok. Zaczynasz się rozglądać lub po prostu na kogoś wpadasz. Zauroczenie, miliony myśli, szczególnie, gdy noc zaprasza do siebie dzień.

Pierwszy raz, gdy splatacie swoje palce, pierwszy raz, gdy jego usta dotykają twoich. I pierwsza deklaracja, że miłość, że teraz i zawsze. Silna i pewna obietnica, ta, która sprawia, że już nie wątpisz.

A ty własnie tylko tego chciałaś. Domu, gdzie roznosi się zapach obiadu, a syn pyta, czy tata woli kubek czy szklankę, bo właśnie rozlewa kompot. I dźwięku otwieranych drzwi, wieszanych w przedpokoju kluczy i głosu, który oznajmia, że wrócił.  I pytań, co słychać i jak sobie radzicie. I może jeszcze odrobiny wsparcia, gdy dzieciaki chorują, a ty masz jeszcze pranie, sprzątanie i zaległości w pracy.

Marzysz o zwykłych gestach, herbacie nad ranem i zapłaconym rachunku w banku, bo nawet jeśli „twoje” nie wpłynie na czas, to przecież jest jego pensja. Przecież jest nasze, przecież jest wspólnie, spokojnie i bezpiecznie. Mija dzień za dniem. Przychodzą problemy, te maleńkie i te, które spędzają sen z powiek. Ale masz dom, gdzie jesteście wy, a we dwoje wszystko jest prostsze, bardziej możliwe i do przejścia. I starość cię nie przeraża, ani puste gniazdo, bo zasypiasz i budzisz się obok kogoś, kto był i jest.

Te obrazy, które znasz z rodzinnego domu, zamazują się, gdy trafiasz źle

Nie planowałaś tego.

Uwierzyłaś, pomyślałaś, że skoro ty, to cała reszta też musi być dobra.

Facet, któremu zaufałaś, któremu urodziłaś dzieci, okazuje się nie tym, na kogo się kreował. Widzisz to przy pierwszym konflikcie, gdy rozbija meble, szarpie cię, wychodzi i zostawia samą. Wraca po dwóch dniach, ale tylko po to, żeby wzbudzać coraz większy lęk. I zaczynasz się miotać, ciskać z kąta w kąt, zastanawiać, gdzie popełniłaś błąd? Co zrobiłaś nie tak, że najpierw za wszystko cię winił, potem znikał i pisał, że bachory to twój balast, aż w końcu, sobie poszedł.

Wcale nie zostałaś sama, bo zawsze sama byłaś

Tylko wolałaś tego nie widzieć albo czekać aż się zmieni. Bo twoje uczucie i wiara miały go wyleczyć. Ale dla kogoś, kto ma serce z kamienia, nie ma lekarstwa.

I podnosisz się z kolan. Zakładasz na plecy worek z odpowiedzialnością za życie, które powołałaś na świat i starasz się iść. Starasz z całych sił, nie ma dla ciebie zbyt grząskich dróg, zbyt ciemnych tuneli. Nie ma niemożliwych sytuacji, a przed strachem zamykasz drzwi i ciągniesz wasz świat pod górę. Większość czasu pod górę, bo gdy jest lżej, gdy czas bywa łaskawy, to naprawiasz poprzednie błędy.

Łatasz dziury nazywane złą przeszłością i modlisz o siły na niepewną przyszłość. I dajesz sobie wmówić, że to twoje życie, w twoich rękach,  nabiera twoich kształtów.

Czyżby?

Chciałaś sobie ulepić dramat, gdzie samotność, karmi się twoimi łzami i bezsilnością? Specjalnie zawierzyłaś draniowi, bo niczego nie pragnęłaś bardziej niż poniżania i bólu? A może od dziecka snułaś plany, jak koncertowo spartolić sobie resztę dni? Śmieszne prawda. Aż głową kręcisz, że taka głupia potrafisz być, taka naiwna.  Tak bardzo, że aż w coś absurdalnego potrafisz uwierzyć i dać się temu toczyć. Pomiatać sobą i szastać, obrywać i jeszcze za to przepraszać.

Życie to suma oddechów, splotów zdarzeń, na które często nie masz wpływu.

To błędy, które nie zawsze można naprawić.

To pytania bez odpowiedzi i noce, które nie przynoszą upragnionego świtu.

To krzyk własnego dziecka, że cię nienawidzi i łzy, które przełyka, kiedy cię przeprasza.

To czas, gdzie chcesz wyjść, nie zabrać kluczy i zapaść się pod ziemię. Nie wziąć ze sobą ani telefonu, ani niczego innego, po czym można by cię odszukać i sprowadzić z powrotem.

To lęk, który nie pozwala wygasić wszystkich świateł.

I rozbity laptop, gdy po raz kolejny czytasz, że wszystko się ułoży.

Ale też promyk słońca z uporem przedzierający się przez szczelnie zasłonięte okna.

Ten sam, który ogrzewa twoją zmęczoną twarz i mówi, żebyś wstała. Ubrała się, zrobiła kakao i tosty, stanęła w progu pokoju. Posłuchała, spokojnego oddechu swoich dorastających dzieci.  I zdała sobie sprawę, że to dzięki tobie. Że jeśli żyją i są bezpieczne, to niczego nie zawaliłaś. Musisz tylko odkopać tę nadzieję, którą pochowałaś dawno temu. Wskrzesić to, co w sobie uśmierciłaś. Bo jeśli nadeszła kolejna noc, to może też nadejść nowy, lepszy dzień. Bo jesteś matką, siłą, której nie pokona nic.


Zobacz także

Chcesz mieć piękną skórę. Myj twarz octem jabłkowym, efekty zobaczysz już po kilku dniach

Dzień #11. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

Poznaj dobroczynne działanie najsilniejszej na świecie leczniczej wody siarczkowej. Zadbaj o zdrowie i relaks w Mineral Hotelu **** Malinowy Raj