Uroda

Płyn micelarny czy tonik? A słyszałaś już o hydrolatach?

Piękna z natury
Piękna z natury
15 marca 2016
Fot. iStock / Halfpoint
 

Do demakijażu, do tonizacji skóry. I choć hydrolaty to genialna alternatywa dla mleczka kosmetycznego, płynów do demakijażu czy popularnych płynów micelarnych – sa wciąż niedocenianie. A dlaczego? Bo bardzo mało kobiet o nich słyszało.

Ich pierwsza i najważniejsza przewaga nad klasycznymi produktami, to naturalność i ogromny wybór. A czym dokładnie są i jak działają? Przeczytajcie

Czym są hydrolaty?

Nazywane inaczej „wodami kwiatowymi” lub „wodami roślinnymi”.  To dość proste, acz skuteczne kosmetyki.

Hydrolat to dość wąsko wyspecjalizowany kosmetyk i właśnie w tym tkwi jego główna zaleta, nie od dziś mawiamy, ze jak coś jest do wszystkiego – to jest do niczego.   –W zależności od tego z jakiej rośliny został przygotowany – wykazuje nieco inne spectrum działania.

Hydrolat, to woda z niewielka zawartością olejków eterycznych – swego rodzaju produkt, który powstaje po produkcji olejków eterycznych. Ale nie traktujcie ich jak produktów ubocznych destylacji. W kosmetyce mają spore zastosowanie. Niektóre powinny być stosowane jedynie w rozcieńczeniu – ponieważ są jedynie półproduktem; inne – są pełnowartościowym naturalnym kosmetykiem, który z powodzeniem zastąpi tonik, czy poprawi działanie pozostałych kosmetyków pielęgnacyjnych. Poznajcie je.

Hydrolaty to naturalne wody powstałe poprzez destylację parą wodną roślin. Posiadają zbliżone moce co olejki eteryczne, jednak w odróżnieniu od większości z nich są bardziej delikatne i można je stosować bezpośrednio na skórę. Hydrolaty są szeroko stosowane w naturalnej pielęgnacji skóry i włosów. Powszechnie służą do oczyszczania i tonizowania. Ich regularne stosowanie poprawia wygląd i stan skóry.*

Do czego i jak ich używać?

Przede wszystkim oczyszczają i tonizują skórę.

W codziennej pielęgnacji możemy używać hydrolatów:
– jako toniki po oczyszczeniu twarzy peelingiem, scrubem, savon noir )czarnym mydłem)
– jako dodatek do maseczek z glinki
– pod ulubiony olejek, krem lub serum stosowane na skórę
– do leczniczych okładów takich jak: wysypka, poparzenie słoneczne, ugryzienie owadów ( w zależności od rodzaju hydrolatu).

Używamy zawsze na oczyszczoną skórę – zupełnie jak klasycznego toniku do twarzy.

Co z zapachem? Hydrolatom – tak jak innym naturalnym kosmetykom często zarzuca się nieładny zapach, jak jest naprawdę? Wiele zależy od tego z jakiej rośliny zostały wykonane, niektóre faktycznie nie zachęcają swoim zapachem – gdy powąchamy je w buteleczce, ALE…

… zapach nie jest bardzo intensywny, ze względu na niższą zawartość olejków eterycznych i co najważniejsze, wcale nie jest odczuwalny po aplikacji kosmetyku – przynajmniej ja się z tym nie spotkałam testując na sobie.

Hydrolaty – jakie są rodzaje?

Do wyboru do koloru, hydrolatów znajdziecie dziesiątki (o ile nie więcej), każdy produkt to kosmetyk przygotowany z konkretnej rośliny – wycelowany zgodnie z jej właściwościami w różne potrzeby i problemy skóry.Fot. Materiały prasowe

Hydrolat z nasion dzikiej marchwi – idealny do skóry zaczerwienionej i wrażliwej. Wykazuje silne właściwości regenerujące i zmiękczające, łagodzi podrażnienia (i zaczerwienia) oraz wysypki skórne, zmiękcza, pobudza skórę do wzrostu (a dokładnie jej komórki), ma działanie uszczelniające naczynka.

Hydrolat z bławatka – do pielęgnacji spuchniętych i zmęczonych powiek oraz do demakijażu. Odświeża, działa kojąco na okolice oczu, łagodzi opuchliznę. Poprawia również koloryt i koi skórę. Wykazuje działanie antyseptyczne i rozjaśnia cerę. doskonały do demakijażu.

Hydrolat z czystka – do skóry trądzikowej i z przebarwieniami. Oczyszcza skórę, zwęża pory. Pomaga redukować plamy i przebarwienia.

Hydrolat z dziurawca – do wszystkich rodzajów skóry. Regeneruje skórę, ma działanie antyseptyczne i wspomaga szybszą regenrecję skóry. Doskonale łagodzi podrażnienia oczu.

Hydrolat lawendowy – do cery tłustej i mieszanej. Łagodzi, oczyszcza i odświeża. ma działanie uspokajające dla skóry. Wykazuje działanie antyoksydacyjne (zwalcza wolne rodniki) oraz działa antyseptycznie i przeciwzapalnie.

Hydrolat z jałowca – do cery tłustej i trądzikowej. Zawiera witaminy A, C i E oraz dobrze dotoksykuje skórę. Reguluje wydzielanie sebum i skutecznie tonizuję skórę (również głowy). Łagodzi również stany zapalne.

Hydrolat z róży damascena – do skóry dojrzałej i ze zmarszczkami. Nawilża i regeneruje. Działa przeciwzmarszczkowo. Łagodzi również podrażnienia i zaczerwienienia.

Hydrolat z nieśmiertelnika – do pielęgnacji skóry podrażnionej lub cierpiącej na trądzik różowaty oraz cery naczynkowej. Ten hydrolat ujednolica koloryt cery i poprawia jej mikrokrążenie. W widoczny sposób redukuje również cienie i zaczerwienienia na skórze.

Hydrolat z pietruszki – do ceru wrażliwej. Zawiera witaminy A,B,C,K łagodzi podrażnioną skórę pielęgnuje cerę wrażliwą, naczynkową i zaczerwienioną redukuje opuchliznę pod oczami rozjaśnia i nadaje blask.

jest bardzo wiele do wyboru, a ich cena miło zachęca do kosmetycznych eksperymentów (bo kosztują około 20 – 25 zł).

Warto wiedzieć, że niektóre z hydrolatów można traktować jako swego rodzaju półprodukty do zrobienia własnych naturalnych kosmetyków.


Uroda

Olejek, masło shea czy balsam – czyli czym się smarować? Na oleju kokosowym świat się nie kończy

Piękna z natury
Piękna z natury
4 kwietnia 2016
Fot. iStock / Milan Zeremski
 

Gładka, nawilżona i sprężysta. Kto o niej  nie marzy? A właśnie – by taka była wasza skóra, trzeba jej poświęcić nieco uwagi. Ale bez obaw, dbanie o jej nawilżenie wcale nie jest wymagającym zabiegiem.

Przede wszystkim należy zadbać o dwie sprawy: odpowiednie nawodnienie całego organizmu (pijemy dużo wody) oraz wybór dobrego (jakościowo) kosmetyku. Pamiętajcie, że pielęgnacja powinna być przyjemna, a nie heroiczna. A jeśli zastanawiacie się, co najlepiej się przysłuży waszej skórze, dziś podpowiadamy. Balsam czy olejek?

Co wybrać i dlaczego?

Teoretycznie możemy podzielić kosmetyki ze względu na ich rodzaj – bo to, jak i z czego są stworzone wpływa na ich skuteczność. jednak, gdy bliżej przyjrzymy się sprawie, okazuję się, że tak naprawdę ważniejsze jest jakiej jakości kosmetyk wybieramy niż jaką przybiera on formę.

Oleje i olejki

Nasłuchałyście się zapewne już o oleju kokosowym – jest świetny, jednak na nim świat się nie kończy i do kosmetycznej dyspozycji mamy znacznie więcej do wyboru. Co ważne i mylcie naturalny olejków i olejów z oliwką (tam do zabawy włącza się parafina –  a jej działanie nie jest już tak cudowne). Olejki do ciała to zazwyczaj produkty typu 100%, czyli 100% potrzebnych naszej skórze (tak, w nawilżaniu) tłuszczów,  które dużo łatwiej jej zaabsorbować z zewnątrz.

Lotiony, mleczka i balsamy

To emulsje typu „olej w wodzie”. Dla skóry tłuszcze są bardziej przydatne niżeli woda dostarczana z zewnątrz, więc teoretycznie przegrywają konkurencję z olejkami. Jednak ich zawartość tłuszczów to zazwyczaj ok. 20-30 procent * w balsamach zwykle powyżej tej wartości). Zdecydowanie te produkty  nawilżają skórę, a moc ich działania często wynik po prostu z jakości kosmetyku. Ich przewagą nad olejami jest lekka konsystencja, nie pozostawiają na skórze tłustego filmu.

W świecie idealnym, najlepiej jeśli połączysz pielęgnację różnymi preparatami, będziesz używać ich zamiennie lub wybierzesz to co lubisz najbardziej! My polecamy stosować lekkie lotiony i balsam rano (wtedy gdy musimy dość szybko założyć ubranie), a wieczorem w ramach relaksu zafundować sobie odprężający masaż z ulubionym olejkiem.  Pamiętajcie, aby każde smarowanie popić szklanka wody – nie musicie traktować tego dosłownie. Jednak nawilżenie skóry to w dużej mierze odpowiednie nawodnienie organizmu (pochodzi z warstw głębokich skóry(, czyli woda, woda i woda – na zdrowie!

Kosmetyczny król ostatnich lat i nie bez powodu. Rzeczywiście jest fenomenalnym i uniwersalnym kosmetykiem. Możesz stosować go na skórę lub włosy. Ba! możesz go nawet zjeść i usmażyć na nim placki 😉 – jeśli wybierasz produkt naturalny i organiczny.

A co w nim jest takiego wyjątkowego? 

Jest bogaty w witaminy A i E oraz kwas laurynowy. Chroni i działa na skórę antybakteryjnie. Idealny jako balsam do ciała. Stosowany również jako maska regeneracyjna do włosów suchych i zniszczonych.

Właściwości:
– nawilża
– odżywia
– wygładza
– perfekcyjnie natłuszcza

Na włosy możesz go stosować jako maska przed myciem głowy lub po umyciu nakładając niewielką ilość roztartą na dłoniach (włosy będą pięknie lśniły i będą gładkie)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

jest  przygotowywany z kwiatów bądź pąków gardenii tahitańskiej (Gardenia taitensis) macerowanych w oleju kokosowym. Więc jeśli pytanie co w tym olejku jest dobrego – do właściwości olejku kokosowego dodajcie jeszcze: bogaty w witaminę E, kwas laurynowy oraz antyoksydant omega 6. Chroni barierę lipidową skóry.

Ten produkt również możecie stosować do ciała lub nakładać na włosy. Nałożony na nie wbudowuje się w ich strukturę wygładzając je. Zapobiega zniszczeniom, chroni przed działaniem detergentów i chlorowaną wodą.

Właściwości:
– nawilża
– wygładza
– zmiękcza
– regeneruje
– łagodzi skórę po opalaniu

Zabierzcie go ze sobą na wakacje przyda się po kąpielach słonecznych.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

To również olej – uzyskiwany z owoców drzewa .  Kosmetyk doskonale nadaje się do wszystkich typów skóry oraz może być bezpiecznie stosowany przez kobiety w ciąży i małe dzieci. Nie wszyscy wiedzą o tym, że maluchom przydaje się w przypadku problemów z odparzeniami.

Zawiera witaminy A i E.  Idealnie chroni skórę przed mrozem i wiatrem.

quote szaryZawiera kwasy jednonienasycony oleinowy (ok. 45-50 %), kwasy nasycone : stearynowy (około 40%) oraz kwas palmitynowy (około 4%). W maśle shea znajduje się znaczna ilość fitosteroli:

  • kamesterol – działa przeciwzapalnie oraz zapobiega zapaleniom stawów;
  • stigmasterol – prekursor witamy D3;
  • beta-sitosterol – pomaga przy wypadaniu włosów;
  • alfa-spinosterol – środek przeciwzapalny.

Polecane do skóry suchej, atopowej, łuszczycowej i alergicznej.

Właściwości:
– łagodzi
– nawilża
– odżywia
– chroni (przed wiatrem i mrozem)
– ujędrnia

Czy wiesz, że…
Naturalne oleje zmieniają swoją konsystencję w zależności od temperatury? W cieple stają się płynne, po obniżeniu temperatury ich otoczenia zamieniają się w ciało stałe. Co ciekawe, nawet gdy stwardniały olejek nałożysz na skórę, zacznie „topić” się pod wpływem ciepła twojego ciała, co bardzo ułatwia aplikację i poprawia wydajne korzystanie z kosmetyku :). A ty jak wolisz używać takich kosmetyków?

To już ostatni na dziś fajny i godny uwagi produkt – lotion idealny do stosowania w ciągu dnia lub jeśli taka lekka konsystencja jest dla was sprawą priorytetową. O ile w przypadku olejków czy masła mamy do czynienia z kosmetykami składającymi się z jednego lub kilku komponentów ( w przypadków olejów organicznych jest to zazwyczaj produkt typu 100%) – tutaj mamy bardzie złożony lecz równie przyjazny kosmetyk. W balsamie zastosowano jako składniki aktywne: rokitnika, łubin i ukochane przez kobiety migdały. Czyli znów wiele naturalnego i dobrego dla skóry.

może być stosowany bez względu na rodzaj skóry.

quote szaryBogata i zarazem ultra lekka formuła kremu do ciała nawilża, odżywia i chroni skórę. Zawarte w kremie aktywne składniki sprzyjają codziennej pielęgnacji ciała. Alatonina regeneruje naskórek, łagodzi zaczerwienienia i podrażnienia. Olejki, ze słodkich migdałów i rokitnika, dostarczają skórze witamin A i E oraz kwasy omega 6 i 9. Ekstrakt z liści rozmarynu i proteiny łubinu posiadają właściwości antyoksydacyjne, wspomagają stymulację kolagenu, dzięki czemu skóra staje się gładsza, jędrniejsza i napięta. Regularne stosowanie balsamu daje efekt długotrwałego nawilżenia i odnowy warstwy lipidowej, nawet bardzo suchej skóry.

Właściwości:
– łagodzi podrażnienia
– sprzyja codziennej pielęgnacji ciała
– regeneruje naskórek,
– łagodzi zaczerwienienia

Olejki, ze słodkich migdałów i rokitnika, dostarczają skórze witamin.


Uroda

Nasiona Chia w kosmetyce? Jak najlepiej skorzystać z natury

Piękna z natury
Piękna z natury
19 lutego 2016
Fot. Materiały prasowe / Fotolia

Coraz lepiej znane  i lubiane nasiona chia podbijają  serca Polek. W kuchni już  nikogo  nie dziwią.  Maja w końcu mnóstwo zalet.  Są idealnym źródłem nienasyconych kwasów tłuszczowych – zawierają więcej kwasów omega-3  niż ubóstwiany dotychczas łosoś, i  są pozbawione przykrych efektów ubocznych (jak szkodliwe substancje, których pełne są ryby ze względu na skażenia środowiskowe). Bogate w błonnik, na długo dają  efekt sytości. Chia stały się elementem obowiązkowym  niejednej modnej diety czy koktajlu. Jednak dziś przyjrzymy im się z zupełnie innej strony, bo nasiona chia zachwycają swoją wartością odżywczą również skórę.

CHIA – brzmi egzotycznie, jednak za wymyślną nazwą kryje się roślina – szałwia hiszpańska. A cóż w nasionach tej rośliny jest takiego niezwykłego?

* USDA National Nutrient Database for Standard Reference

Chia w kosmetyce

Dlaczego i jak mogą nam pomóc? Po pierwsze to bogaty skarbiec przeciwutleniaczy. Stąd właśnie jej dobroczynne działanie i przezwisko naturalnego eliksiry młodości. W kosmetyce stosuje się wysokiej jakości tłoczony na zimno olej z nasion szałwii hiszpańskiej. Dermatolodzy polecają stosować go „pod” krem. Można również korzystać już gotowego kosmetyku, który łączy olej z chia z innymi składnikami. To doskonały wybór dla skóry wrażliwej i suchej.

Olej z chia ma długą historię, bo już Aztekowie doceniali jego właściwości i korzystali obficie z jego dobrodziejstw. Można mu więc śmiało zaufać. Oprócz  zastosowania zewnętrznego, dieta bogata w nasiona chia przynosi ogólną poprawę wyglądu skóry i włosów – bo jest po prostu zdrowa  (niektórzy nawet nazywają ją „dietą na włosy”).

chia

Fot. Materiały prasowe

bioline_chia_serum1Chia serum, czyli co to dokładnie, czy i jak działa

Olejek z nasion chia – nasz urodowy bohater, dzięki dobrej równowadze kwasów tłuszczowych omega-3 dla optymalnego odżywienia skóry jest dobrym wyborem dla skóry kłopotliwej – czyli wrażliwej.

Doskonale  poratuje praktycznie  każdy rodzaj skóry. A ponieważ ma wysoką zawartość przeciwutleniaczy jest również wyborem dla skóry dojrzałej, aby skutecznie lecz naturalnie (a nie agresywnie) spowolnić biologiczny zegar.

Czy wiesz, że…
Chia mają aż 30% więcej przeciwutleniaczy chroniących komórki skóry niż popularne jagody!

Chia jest potężnym źródłem kwasu alfa liponowego. Olej z nasion Chia zmniejsza trans-naskórkową utratę wody i zwiększa funkcję bariery skóry nawet tej najbardziej suchej. Pomaga zminimalizować drobne linie, zmarszczki i rozszerzone pory.

A co jeszcze znajduje się w takim serum?

Aktywny składnik z owocu granata i ekstraktu z owocu gorzkiej pomarańczy  nadaje blask, napina, ujędrnia i wygładza. Znacząco zwiększa syntezę  kolagenu.

Koenzym Q10: Silny przeciwutleniacz: zapobiega utlenianiu lipidów skóry, chroni przed  wolnymi rodnikami i  przed skutkami promieniowania UV, zapobiega degradacji  kolagenu, powstawaniu zmarszczek zmniejszając  ich  głębokość. Przywraca barierę lipidową skóry i wspomaga prawidłowe  funkcjonowanie błon komórkowych. 

Retinol, witamina A:  Zwiększa aktywność enzymów występujących w skórze, pomaga  zagęścić naskórek, który staje się cieńszy w procesie  starzenia. Poprawia elastyczność skóry. Stymuluje  tworzenie się kolagenu w skórze. Zmniejsza  powstawanie zmarszczek wywołanego promieniowaniem UV.

Reguluje tworzenie się keratyny.

Roślinny kwas hialuronowy  intensywnie nawilża  skórę i wzmacnia  jej barierę.

Olejek z czereśni ; to bogactwo  składników  odżywczych , fenole oraz witaminy A, B, D, E , wygładzają  i nawilżają .

Olejek ze śliwki: idealnie  nawilża i chroni skórę  przed wysuszeniem, swoje  silne  działanie antyoksydacyjne  zawdzięcza dużej ilości witaminy E.

Fot. Archiwum prywatne

Fot. Archiwum prywatne

Na własnej skórze, czyli testujemy

Kosmetyk  ma  miłą i bardzo lekką konsystencję. Bardzo szybko się wchłania.

Długo zastanawiałam się  jaki zapach  będzie miało serum. Często można natknąć się na opinie, że kosmetyki naturalne miewają nieprzyjemne  zapachy. I tu miła niespodzianka, bo serum pachnie bardzo przyjemnie. Zapach trudno określić jednym przymiotnikiem, mi najbardziej przypomina zapach cytryny bądź  trawy  cytrynowej. Ale co najważniejsze zapach nie jest  agresywny, nie  czujemy go non stop na sobie po użyciu kosmetyku.

Po  aplikacji  skóra szybko staję  się  mocniej  napięta. Można to wyraźnie poczuć  (jednak  nie  jest to nieprzyjemne  ściągnięcie). Serum  bardzo  szybko  się  wchłania – dzięki czemu  możemy  praktycznie  od razu nałożyć ulubiony krem lub zabrać się do porannego  makijażu.  Skóra robi wrażenie zdrowszej,  bardziej promienistej i świeżej.  Dla mnie kosmetyk na piątkę z em.

 


постель подростковая

http://pharmacy24.com.ua

https://medicaments-24.com