Lifestyle Uroda Zdrowie

Dzień #10. Zadbaj o siebie naprawdę. #SlimemGO

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
16 marca 2016
Fot. Picjumbo / Victor Hanacek /
 

Wczoraj śnieg – dzisiaj słońce. A więc korzystamy z łaskawości pogody. Koniecznie. Nasza propozycja na dziś, to…

Marszobieg. Jeżeli nie masz czasu w  ciągu dnia, zaplanuj koniecznie na wieczór. Nie musisz się spieszyć ani stawiać sobie nie wiadomo jakich poprzeczek. Jeżeli nie biegasz lub nie cierpisz tej formy aktywności, wybierz się się na spacer bardzo szybkim krokiem. Zaplanuj, co jakiś czas podczas marszu, krótkie odcinki biegu. Tyle, ile uważasz za stosowne. To naprawdę dobra wprawka do biegania. Wyznaczaj sobie realne i motywujące cele – po ludzku pobiegnij do pierwszego drzewa, do następnego zakrętu – tak byś cel miała w zasięgu wzroku. Po prostu. A potem odpocznij maszerując dalej.

Powodzenia! Twoje ciało ci podziękuję (a jeśli ci się spodoba, za jakiś czas bieganie może okazać się dużo bardziej atrakcyjne).


I jak? Chcecie naprawdę o siebie zadbać? Przyłączcie się do naszej wiosennej akcji: „Zadbaj o siebie naprawdę”.

My będziemy wam prezentować różne formy aktywności, a wy wysyłajcie nam zdjęcia, piszcie, jak o siebie dbacie, jak dbacie o swoje ciało, jak sobie radzicie.

ZADANIE KONKURSOWE:

Jest banalne. Wystarczy wrzucić pomysłowe zdjęcie Waszej aktywności na Facebooka z oznaczeniem . Czy to rolek na nogach, czy pięknego widoku podczas spaceru. A może zdążycie zrobić fotkę w trakcie pogoni za autobusem, czy przy wchodzeniu po schodach? Liczy się pomysł. Te najciekawsze zostaną nagrodzone zestawami fantastycznych kosmetyków, które też pomogą Wam odwdzięczyć się ciału i zadbać o siebie w sposób wyjątkowy. W opisie zdjęcia, napiszcie nam w paru słowach, jak naprawdę o siebie zadbałyście tego dnia.

SZCZEGÓŁY NASZEJ AKCJI ZNAJDZIECIE TUTAJ

#SlimemGO

Fot. Materiały prasowe

Chcesz o siebie zadbać naprawdę? #SlimemGO.


Lifestyle Uroda Zdrowie

Odporność na wiosnę? Warto o nią zadbać każdego dnia

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
16 marca 2016
Fot. Pixabay / Maguiss /
 

Zima przemija, a wraz ze zmianami przychodzi czas na wyczekiwanie długich, słonecznych dni. Wraz z nimi dzieci będą mogły wyszaleć się na trawie, spędzać czas aktywniej i zdrowiej niż przez długie zimowe wieczory w domu. Niestety, zanim nastąpi eksplozja radości i energii, często trzeba rozruszać i wzmocnić dziecko, ponieważ senność i zmniejszona energia to nie jedynie przypadłości dorosłych, zmagających się z wiosennym przesileniem. Zimowe miesiące zostawiają po sobie ślady w układzie odpornościowym po przebytych zachorowaniach. Układ immunologiczny systematycznie uczy się rozpoznawać zagrożenie i stale w coraz lepszy sposób chroni dziecko przez zachorowaniem. Po takiej walce bywa jednak osłabiony, koniecznie trzeba wzmocnić dziecko, by miało siłę i ochotę na wiosenne szaleństwa.

Zdrowa dieta to podstawa odporności

Początki wiosny nie obfitują jeszcze w życiodajną zieleń, ale pojawiają się już pierwsze nowalijki, będące miłą odmianą w dość ubogiej w witaminy zimowej diecie. Do tej pory niedostatek świeżych warzyw i owoców sprawiał, że dzieciom dokuczały niedobory witamin i minerałów. W dodatku mała ilość słońca przyczyniała się do spadku nastroju oraz deficytu tak potrzebnej dzieciom do wzrostu, witaminy D. Wraz z pojawianiem się swojskich warzyw i owoców, należy systematycznie poszerzać o nie jadłospis malucha. Dostarczycie w ten sposób dziecku witamin, minerałów i błonnika, które wzmocnią organizm i usprawnią procesy trawienne. Powinny się znaleźć w niej chude mięso, tłuste ryby morskie oraz pełnoziarniste pieczywo. Aby jak najlepiej zbilansować dietę dziecka, proponujcie malcowi dużo produktów mlecznych. Szczególnie ważne są fermentowane jogurty i kefiry,  zawierające żywe kultury bakterii, regulujące pracę układu trawiennego i wzmacniające odporność organizmu.

Zadbaj o ruch na powietrzu

Zima nie nastrajała do aktywności na świeżym powietrzu, co negatywnie działało na kondycję i odporność dziecka.  Gry i zabawy na świeżym powietrzu to nie tylko doskonały pomysł na spędzanie czasu razem z dzieckiem, ale też potrzebne dla zdrowia dotlenienie organizmu. Korzystając w mądry sposób z promieni słonecznych, poprawicie samopoczucie oraz wesprzecie naturalną syntezę witaminy D w skórze. Możecie wspólnie biegać, grać w piłkę czy jeździć rowerem, możliwości są ogromne. Dzięki temu przyzwyczaicie organizm do zmiennych warunków pogodowych, hartując go przy okazji, a sam ruch poprawia kondycję fizyczną oraz reguluje pracę układu krążenia. Dzieci poprzez aktywność wyładowują energię, a wraz z nią emocjonalne napięcia, które mają wpływ na ich samopoczucie i zdrowie. Gdy dziecko traci nadmiar energii z korzyścią dla zdrowia na dworze, przy okazji utrwalając aktywność fizyczną jako naturalny nawyk co zaprocentuje w przyszłości. Natomiast w przypadku, gdy dziecko z jakiegoś powodu nie może uprawiać sportu, wybierzcie się na spacer, a w cieplejsze dni usiądźcie na kocu, urządźcie piknik lub ciekawe zajęcia na łonie natury. Jest wiele możliwości by wspólnie cieszyć się pięknem zieleni i odetchnąć świeżym powietrzem.

Suplementy dla wzmocnienia dziecięcej odporności

Stosując powyższe wskazówki, warto także włączyć w dietę dziecka odpowiednie suplementy, które zadbają by w jego organizmie nie zabrakło bezcennych witamin i minerałów. Często, mimo jak najlepszych chęci rodzica, nie zawsze udaje się zbilansować dietę w sposób jak najbardziej doskonały. Wtedy, by dziecku nie zabrakło cennych składników wspierających jego odporność, zaproponujcie odpowiednie preparaty.

Dla dziecka, które ukończyło 3 rok życia, odpowiedni będzie suplement diety, w postaci lubianego przez młodszych lizaka. Lizaki Plusssz Zizzz nie jest zwykłym słodyczą, ale suplementem który zawiera w składzie witaminę C, ekstrakt z owoców dzikiej róży, oraz sok malinowy w proszku skutecznie wspierającym odporność. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Nie ma jednego sposobu, dzięki któremu można wzmocnić odporność dziecka. Jednak wspólne zastosowanie zrównoważonej diety, ruchu na świeżym powietrzu oraz witamin dla odporności, dziecko z łatwością odzyska wigor i wzmocni zdrowie, tak by mogło ono korzystać z tego każdego dnia.


Artykuł powstał przy współpracy z firmą Polski Lek S.A.

 


Lifestyle Uroda Zdrowie

Gdzie nie ma asertywności, dobre chęci obracają się przeciwko nam. Nie bądź taka miła i dobra

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 marca 2016
Fot. iStock / Paolo Cipriani

Oczywiście, trzeba być życzliwym. Jasna sprawa: należy sobie pomagać. Ale założę się, że choć raz słyszeliście od rodziców lub bliskich: „ nie bądź taki dobry, bo cię zjedzą”. Dużo w tym prawdy. Zdarzają się przecież takie sytuacje, są tacy ludzie, którzy w jakiś tylko sobie znany sposób sprawiają, że nasze dobre chęci obracają się… przeciwko nam. Tam, gdzie nie ma asertywności i jasno określonych granic, tam często wszystko odbywa się kosztem twojego dobrego samopoczucia i szczęścia.

Jeśli jesteś „bezwarunkowo i bezkrytycznie” miła, może się zdarzyć, że:

1. Inni to wykorzystają

Jeśli systematycznie stawiasz potrzeby innych nad swoimi, ludzie to szybko zauważą, i będą tego od ciebie oczekiwać, jako czegoś co im się należy. I wcale nie świadczy to o twojej życzliwości, a bardziej o tym, że w twoich relacjach z ludźmi brak jest zdrowej równowagi między tym, co jesteś w stanie zrobić dla nich, a tym co zrobisz dla samej siebie. Nie ma nic złego w słowie „nie”, jeśli wypowiadasz je w zgodzie ze swoim sumieniem. Masz prawo się z czymś nie zgadzać, masz prawo być zbyt zmęczona by pomóc.

Jeśli czujesz, że twoje zdanie albo twoje samopoczucie przestają się dla innych liczyć, powiedz „stop”. I pamiętaj, że skoro ty nie wierzysz swoją wartość, oni też nie będą w nią wierzyć.

2. Będziesz mieć nierealne oczekiwania w stosunku do innych

Wydaje ci się, że skoro jesteś miła dla innych, dostaniesz to samo w zamian. Możesz się bardzo pomylić. Niestety, nie wszyscy mają dla ciebie tyle samo empatii, co ty dla nich. Jedna sprawa to to, na co zasługujesz, inna to, co dostajesz. Lepiej zaoszczędzić sobie rozczarowań i nie spodziewać się zawsze wdzięczności i wzajemności. Możesz i chcesz pomóc: pomagaj, po prostu.

3. Ludzie zaczną cię zauważać tylko wtedy, gdy będą czegoś od ciebie potrzebować

Niektórzy traktują tych „mało asertywnych”  jako środek do osiągnięcia swoich celów. Kiedy nadejdzie upragniony sukces, znajomość się kończy. Przypomną sobie o tobie przy następnej okazji, kiedy będziesz mogła się do czegoś przydać. Z drugiej strony nigdy do tego nie dojdzie bez twojego (cichego) przyzwolenia. Stawiaj granice i nie pozwalaj ich przekraczać.

4. Zapomnisz o sobie

Jeśli większość twojego czasu i energii zajmuje ci poświęcanie się dla innych, przestaniesz w końcu zauważać swoje potrzeby. Siłą rzeczy zejdą na dalszy plan. To prowadzi do frustracji, poczucia osamotnienia i przekonania, że być może zasługujesz na mniej. To nieprawda. Zasługujesz na taką samą dawkę dobra i pozytywnych emocji co ci, których wszystkim tym obdzielasz. Pomagaj innym, nie zapominając o sobie.

5. Zaczniesz przyciągać do siebie roszczeniowych ludzi

To się dzieje w sposób naturalny: ci, którym brak asertywności przyciągają tych, którzy łakną uwagi, ale w taki sposób by cię zdominować swoimi problemami i potrzebami. Nie zauważyłaś, że zawsze masz gdzieś wokół siebie określony typ znajomych?

Warto ćwiczyć asertywność i otaczać się ludźmi, na których można polegać. Jeśli czujesz, że twoje znajomości zaczynają być „jednostronne”, że stajesz się dla kogoś regularnym „pogotowiem ratunkowym”, przerwij to, nie brnij w relacje, które prędzej czy później przyniosą ci rozczarowanie.


Zobacz także

Jak być szczęśliwym. Teraz

Jak być szczęśliwym. Teraz

Prezent dla niego na Walentynki – podpowiadamy, jak wyznać miłość z efektem WOW

Regulamin konkursu „Rosnę, bawię się i kocham to!”

www.bestseller.reviews/always-in-demand-20-most-popular-books-today/

купить реферат в Чебоксарах

https://swiss-apo.net