Uroda

Domowe sposoby na pozbycie się sińców pod oczami. Dlaczego ogórek, miód i jogurt to zły pomysł?

Redakcja
Redakcja
1 marca 2017
Fot. iStock / knape
 

Próbowałaś już wszystkiego, lecz one nadal są. I z każdym kolejnym rokiem stają się coraz ciemniejsze. Nie pomagają żadne kremy – ani te drogie, ani te tańsze, ani te z arniką, która miała zapobiegać sińcom. Szukałaś także pomocy u eksperta. Na pytanie zadane kosmetyczce, jaki krem jest najlepszy, usłyszałaś – ten stosowany regularnie. Niestety, masz z tym problem, bo jesteś zabiegana, masz dzieci i w ogóle nie masz na nic czasu.

Skąd w ogóle biorą się sińce pod oczami? Oprócz czynników genetycznych i przemęczenia, mogą być także objawem wielu schorzeń np. alergii, zaburzeń krążenia, chorób układu pokarmowego. Dlatego warto zrobić badania, żeby wykryć przyczynę. Ale zanim umówisz się na wizytę u lekarza, skończ z wymówkami i wydawaniem pieniędzy na cudowne kosmetyki.

Sięgnij po domowe sposoby, które pomogą ci w walce z brzydkimi sińcami. Nie łudź się, że w ciągu tygodnia pozbędziesz się ich całkowicie – nie wymyślono (jeszcze) cudownego środka. Jednak stosując nasze rady możesz zmniejszyć ciemne obwódki pod oczami i zacząć cieszyć się promiennym wyglądem.

Rumianek, bławatek i lipa

iStock-483736342Ziołowe okłady są rewelacyjną metodą, którą warto wykorzystać w walce z sińcami. Przy okazji ukoją i rozluźnią spiętą delikatną skórę wokół oczu. Możesz wybrać torebki ekspresowe, które kupisz w sklepie zielarskim, aptece bądź sklepie. Możesz także zaparzyć susz – poczekaj, aż wystygnie, przecedź go i nałóż na powieki. Niezależnie od tego, co wybierzesz, ważne jest, abyś trzymała okład ok. 20 minut. Jest to czas, który możesz poświęcić na domowe spa. Zrób coś dobrego dla siebie i zadbaj także o inne części ciała. Wetrzyj w stopy olej kokosowy, a będą gładkie i zadbane. Do tego w powietrzu będzie unosić się piękny kokosowy zapach.

Torebki po czarnej herbacie

Ze względu na zawartość kofeiny ma świetny wpływ na cienie oraz pomaga pozbyć się opuchlizny wokół oczu. Masz do wyboru dwa sposoby stosowania okładów z herbaty, które są równie skuteczne. Pierwszy polega na schłodzeniu zużytych torebek w lodówce. Im będą zimniejsze, tym lepiej. Połóż je na ok. 15 minut na powieki, a szybko pozbędziesz się obrzęków. Jeśli nie przekonuje cię sposób „na chłodno”, możesz zrobić okład z ciepłych torebek. Zaparz je i odczekaj kilka minut, żeby ich temperatura była na tyle znośna, że będziesz mogła położyć je na 15 minut bez poparzenia się.

Jabłka

Doskonale rozjaśniają i nawilżają za sprawą zawartego w nich kwasu jabłkowego. Żebyś mogła cieszyć się promiennym wyglądem wystarczy, że na 15 minut położysz na powieki kawałki owocu. Ocet jabłkowy w ogóle warto dodać do codziennej diety. Nie tylko pomaga zachować piękną i zdrową skórę, lecz także wspomaga odchudzanie.

A co z popularnym ogórkiem, miodem i jogurtem?

Na stronach internetowych poświęconych domowym metodom, które pomogą usunąć cienie pod oczami, możemy znaleźć wpisy, które przestrzegają przed ich stosowaniem. „Po ostatnim naturalnym produkcie – jogurtowej maseczce – przez 2 tygodnie leczyłam jakąś krostowatą wysypkę. Zaczęłam się zastanawiać, co jest w tym jogurcie. Zatem za ogórki dziękuję”.

Przed używaniem ogórka przestrzega także inna czytelniczka, która uważa, że „w ogórkach jest dzisiaj tak dużo chemii i pestycydów, że nie tylko nie pomogą, ale wręcz zaszkodzą skórze. Pod oczami jest najcieńsza i wchłania się wszystko”.

Kobiety nie zachęcają także do smarowania miodu pod oczy na noc. „Popieram naturalne metody, ale propozycja smarowania skóry pod oczami miodem i położenie się spać z taką miksturą na twarzy jest śmieszna. Cała poduszka klejąca, a rano kłaczki i włosy przyklejone do twarzy – rewelacyjny pomysł …”.

Warto wykorzystać domowe sposoby na pozbycie się sińców. Jednak pamiętajmy, aby zachować pewną regularność wykonywania „zabiegów”. Jednorazowe zrywy nigdy nie przyniosą oczekiwanego efektu. Poza tym ważna jest także zmiana naszego trybu życia oraz nawyków żywieniowych. Nawet najlepsze metody nie usuną sińców, jeśli palisz, pijesz duże ilości kawy i herbaty oraz spędzasz niewiele czasu na świeżym powietrzu. Dopiero połączenie środków i nowy sposób życia przyniosą efekt.

Daj się poznać – weź udział w naszej sondzie.


Uroda

Kim jesteś? Kobietą wepchniętą w ciasne ramy kobiecości, czy człowiekiem, który niczego nie musi udawać i daje sobie prawo do bycia sobą?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
1 marca 2017
Fot. Screen/You Tube
 

Uwielbiam spot tegorocznej poznańskiej Manify!

Dlaczego, bo łamie stereotypy! W piękny sposób pokazuje, czym też kobiecość jest. Bo kiedy pytam kobiety, co dla nich znaczy kobiecość, słyszę: to siła, energia, piękno.

Ale przecież kobiecość to jesteśmy my CAŁE. Ze wszystkim co mamy. Dlaczego mamy wiecznie oszukiwać i siebie i innych, że jest inaczej.

Ten spot pokazuje w jakim zakłamanym świecie żyjemy. W świecie, gdzie kobiecość, to piękno, to szpilki, obcisłe spodnie, makijaż. To elegancja, delikatność i świadomość tego, jak się zachować, co powiedzieć.

Jesteśmy cały czas wsadzane i same siebie też wpychamy w ciasne ramy kobiecości. Kobiecości, która nie obrzydza, nie szokuje. Na którą miło popatrzeć, z którą miło obcować, której towarzystwo jest przyjemne dla oka.

Bo przecież jesteśmy takie poprawne. Nie mówimy o tym, co nas swędzi, gdzie boli i po cipce jak faceci po jajkach nie drapiemy się przy innych ludziach.

My nawet na tych siłowniach, fitnessach pachniemy milionem perfum, idziemy w pełnym makijażu, co by dobrze wyglądać, nie zdradzić, że na co dzień, gdyby nie nasza dbałość o ową sztuczną kobiecość, wyglądamy jednak inaczej.

Moja mama, kiedy byłam nastolatką nie mogła przeżyć, że ja w punkowych ciuchach, rozciągniętych swetrach. „Dziewczynki powinny nosić spódniczki” – powtarzała i chciała mnie wcisnąć w szpilki, zmusić do pomalowania paznokcie i doprowadzenia włosów do porządku – jej porządku. Na wszystko przyszedł czas – noszę szpilki, choć bliżej i częściej mi do tenisówek, paznokcie mam zawsze pomalowane – bo lubię, ale obgryzam i zdzieram – niestety. Spódniczki może niekoniecznie, ale sukienki, czemu nie. Ale tylko te, w których ja czuję się dobrze, a nie jak przebieraniec martwiący się, jak mnie inni ocenią, kiedy ja sama czuję się źle we własnej skórze.

Ale jestem też kobietą z tego spotu i nie mam zamiaru się oburzać, korygować. Jestem kobietą, które rosną włosy pod pachą i których czasami zapomnę ogolić. Rosną mi włosy na nogach – zimą naprawdę w zastraszającej długości – bo rajstopy grube, spodnie – więc przymykam oko. Nie wierzę, że żadnej z nas nie trafiły się plamy po okresie, które po prostu się zdarzają i też są częścią nas – jak my się wstydzimy tego okresu, jak ukrywamy, żeby broń Boże nikt się nie dowiedział. Nieczystość – nadal jest synonimem okresu.

I jestem kobietą, której paznokcie czasami wołają o pomstę do nieba – a już na pewno o pomstę mojej ukochanej, bo cierpliwej kosmetyczki.

I kocham dresy, kocham rozwalić się na kanapie tak, że nikt inny dosiąść się nie może. I jak się spocę to śmierdzę, i siku i kupę też robię. Jak każdy człowiek bez znaczenia, czy kobieta czy mężczyzna. Tylko deski nie obsikuję, jak większość kobiet w toaletach publicznych.

I przyznaję, że damskie toalety potrafią wyglądać sto razy gorzej niż męskie. I same sobie to robimy.

I mam cellulit na udach, i cycki nie pierwszej jędrności. I karmiłam piersią w miejscach publicznych, nikt nigdy nie zwrócił mi uwagi. I włosy tłuste czasami mam, i makijażu, kiedy wychodzę nie chce mi się robić. I chowam się za dużymi bluzami, szerokimi spodniami, kiedy mi źle.

Ale w tym wszystkim nadal jestem kobietą. Czy to się komuś podoba, czy nie. Jeśli chcesz wiedzieć, czym jest kobiecość – przyjrzyj się sobie. Zobacz z czego się TY składasz, a nie czego oczekują od ciebie inni. Nie jesteś jedynie rolą, w którą próbuje cię ktoś wepchnąć. Nie jesteś kobiecością traktowaną przedmiotowo. Jesteś kobietą – ze swoim okresem, włosami pod pachami, rozstępami na brzuchu, tłuszczem na udach, ze swoim sikaniem i bekaniem. Bo jesteś człowiekiem, który jeżeli nie chce – nie musi niczego i nikogo udawać. Może być po prostu sobą, w pełni akceptowany.

Nim zaczniesz krytykować ten spot, choć jesteś kobietą, pomyśl o tym wszystkim.


Uroda

8 sprawdzonych, domowych sposobów na ból zęba

Redakcja
Redakcja
1 marca 2017
8 sprawdzonych, domowych sposobów na ból zęba
Fot. iStock / Staras

Kto z nas nigdy nie cierpiał z powodu bólu zęba? Pół biedy, gdy można sięgnąć po tabletkę przeciwbólową i od razu umówić się na wizytę u stomatologa. Bywają jednak sytuacje, gdy pod ręką nie ma żadnego leku, a gabinety stomatologiczne mają terminy zajęte na kilka następnych dni. Wtedy trzeba się ratować mniej lub bardziej skutecznymi, domowymi sposobami na ból zęba… tymi, po które sięgano od pokoleń.

Poza zewnętrznymi okładami, unikaniem spożywania mocno ciepłych i zimnych pokarmów, oszczędzania chorego zęba w trakcie gryzienia, można ratować się inaczej:

8 domowych metod na uśmierzenie bólu zęba

1. Ziołowy napar

Zioła na dolegliwości bólowe przy stanach zapalnych są stosowane od wieków. W przypadku, gdy boli ząb lub dokucza stan zapalny dziąsła, można sięgnąć po napar z szałwii, rumianku bądź tymianku. Należy wtedy przepłukać jamę ustną ciepłym naparem, co powinno przynieść ulgę. Płukanie można wykonywać wielokrotnie w ciągu dnia, co przy okazji usunie zanieczyszczenia.

2. Goździki

Zawarty w goździkach eugenol działa przeciwbólowo oraz antybakteryjnie. Wystarczy żuć całego goździka lub w miejsce ubytku przyłożyć wacik nasączony olejkiem goździkowym. Mowa oczywiście o przyprawie z naszej kuchni 😉 , nie kwiatach.

3. Plastry ziemniaka

Surowego ziemniaka należy pokroić w plastry, a następnie przyłożyć do chorego zęba. Po kwadransie plaster należy wyrzucić, a samą czynność powtórzyć, zgodnie z potrzebą.

4. Płukanka z jodyną

5-6 kropli jodyny z  łyżeczką soli, należy rozpuścić w szklance z wodą i wymieszać. Po złączeniu się składników płukanka gotowa jest do użycia.

5. Papka z sody i octu

2 łyżeczki sody oczyszczonej wymieszać z 2 łyżeczkami octu. Powstałą papkę nałożyć na bolący ząb.

6. Czosnek

Znany z właściwości antybakteryjnych sprawdzi się także podczas bólu zęba. Można żuć go w całości albo przyłożyć lekko rozgnieciony ząbek czosnku do bolącego zęba. Jeśli intensywny smak czosnku jest nie do przebrnięcia, sprawdzi się również mikstura z ciepłego mleka i 3-4 przeciśniętych przez praskę ząbków czosnku. W trakcie picia należy lekko płukać jamę ustną.

7. Wódka

To opcja tylko dla dorosłych, o ile nie ma w planach prowadzenia samochodu. Schłodzona czysta wódka (ale nie spirytus czy inny alkohol) nadaje się do płukania bolącej okolic, ponieważ alkohol łagodzi ból i dezynfekuje. Nie można korzystać z tego zbyt często.

8. Woda utleniona

Przepłukanie obolałego miejsca wodą utlenioną pozwoli w znacznym stopniu znieść dolegliwości. Dezynfekowanie wodą utlenioną niszczy część drobnoustrojów odpowiedzialnych za wywołanie stanu zapalnego.

Domowe sposoby mogą okazać się bardzo skuteczne, ale są odpowiednie na krótką metę. Gdy ból wraca, należy zgłosić się do stomatologa, który zaordynuje odpowiednie leczenie.


źródło: , ,

Daj się poznać – weź udział w naszej sondzie.


Zobacz także

Konkurs „Zdradzamy sekrety – Twoje urodowe triki”

7 przyzwyczajeń, które niszczą paznokcie bardziej, niż podejrzewasz

Nowa JA na wiosnę – zdrowie i piękno bez wyrzeczeń. Sprawdzamy czy dieta koktajlowa ma sens i co zdziałać mogą niektóre rośliny

pills24.com.ua

купить отчеты по практике в Санкт-Петербурге

www.orabote.top