Lifestyle Zdrowie

Puchną ci nogi i masz problemy z włosami? Możesz cierpieć na niedobór białka

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
17 lipca 2017
Fot. iStock / martin-dm
 

Białko jest niezbędne do utrzymania prawidłowego rozwoju i sprawnego funkcjonowania organizmu. Jest składnikiem każdej komórki w organizmie i stanowi ok. 15 proc. masy ciała, które to używa go do budowy oraz naprawy tkanek. Pomaga budować kości, mięśnie, chrząstkę, skórę, a nawet krew. Ponadto reguluje przemiany metaboliczne, tworząc hormony, enzymy, przeciwciała i transportuje wraz z krwią różne pierwiastki.

W przeciwieństwie do węglowodanów czy tłuszczu, nie jest magazynowany w organizmie. Dlatego musimy regularnie spożywać produkty w niego bogate, aby uzupełnić poziom tego ważnego składnika, bez którego dochodzi do wielu nieprzyjemnych reakcji ciała. Jego źródłem są m.in. mięso, mleko, ryby, soja, jaja, rośliny strączkowe i orzechy. To ważne, żeby wprowadzić je do swojej diety, bo po ich trawieniu powstają aminokwasy niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania.

Eksperci zalecają, aby białko każdego dnia dostarczało 10-30 proc. całkowitej energii z diety. W związku z tym kobiety w wieku 19-70 lat powinny spożywać 46 g białka, a mężczyźni w tym samym przedziale wiekowym – 56 g.

Jeśli nie spożywasz zalecanej ilości białka, może mieć to wpływ na wszystkie części ciała oraz na włosy i paznokcie. Zobacz, jakie sygnały wysyła twój organizm, który chce cię poinformować o tym, że dostarczasz za małą ilość tego cennego składnika. Nie ignoruj ich, bo może mieć to poważne zdrowotne konsekwencje.

Słabe mięśnie

Białko jest paliwem dla twoich mięśni, dlatego szybko wyślą ci one sygnał, że spożywasz go za mało. Mięśnie szkieletowe, które są odpowiedzialne za poruszanie się,  praktycznie w całości zbudowane są z białek, dlatego jego niedobór szybko zostanie „zauważony”. Zaczniesz tracić masę mięśniową, wręcz może dojść do jej zaniku. Na skutek tego szybciej się męczysz, masz mniejszą wytrzymałość i coraz wolniej się poruszasz. Warto więc zadbać o odpowiednią dietę i dostarczać zalecaną ilość tego składnika. Pamiętaj także, że im jesteś starsza, tym bardziej powinnaś mieć to na uwadze.

Osłabione włosy

Głównym budulcem włosów jest białko zwane keratyną. Jest to bardzo ważny składnik, który wpływa na ich zdrowie oraz kondycję. Tworzy osłonki, które chronią warstwy wewnętrzne włosa przed uszkodzeniami i niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi. Poza tym buduje jego strukturę, sprawiając, że staje się sprężysty i silny. Dlatego przy niedoborze białka twoje pasma zaczynają wypadać, stają się kruche oraz łamliwe.

Częściej masz ochotę na coś słodkiego

Kolejnym sygnałem, że dostarczasz organizmowi zbyt małej ilości białka, jest częstsza ochota na coś słodkiego. Dzieje się tak, bo zastępujesz produkty bogate w aminokwasy produktami bogatymi w węglowodany i cukry. A te mogą powodować wzrost poziomu cukru we krwi, w związku z czym częściej czujesz się głodna i masz ochotę na coś słodkiego.

Oznacza to także, że dieta, w której pojawiają się białka, ma wiele korzyści m.in. pomaga zapobiec sięganiu po niezdrowe przekąski i przegryzki. A to pomaga w zachowaniu prawidłowej masy ciała.

czekolada

Fot. iStock / Eva Katalin Kondoros

Obrzęki

Gromadzenie się płynów i obrzęki są sygnałem, że możesz spożywać za mało białka. Jest ono odpowiedzialne za utrzymanie płynu gromadzonego w tkankach, zwłaszcza w kostkach i stopach, przez utrzymanie soli i wody w naczyniach krwionośnych. Bez odpowiedniego poziomu białek, płyny te mogą przenikać do sąsiadujących tkanek i prowadzić do obrzęków nóg oraz stóp, co jest bardzo uciążliwe.

Jak sprawdzić, czy masz obrzęk? Naciśnij palcem na rozciągnięty naskórek. Jeśli odcisk pozostanie przez moment, znaczy to, że doszło do niego.

Jesteś bardziej podatna na choroby

Niski poziom białka w organizmie może doprowadzić do tego, że będziesz bardziej podatna na choroby. Ten składnik pomaga utrzymać prawidłowe funkcjonowanie systemu immunologicznego, ponieważ komórki odpornościowe są głównie zbudowane z białka. Dlatego jego niedobór skutkuje obniżoną zdolnością organizmu do ich wytwarzania, co wiąże się z obniżoną odpornością i częstszymi zachorowaniami oraz infekcjami.

Słabe i łamliwe paznokcie

Słabe i łamliwe paznokcie to najczęściej pierwsza oznaka niedoboru białka. Tu, tak jak i w przypadku włosów, budulcem jest keratyna. Odpowiada ona za ich wygląd i stan. Kiedy brakuje tego składnika, paznokcie stają się łamliwe, słabe, mogą pojawić się białe plamki i bruzdy. Jest to tym bardziej groźne, że może doprowadzić do nieprzyjemnych infekcji.

Fot. iStock

Fot. iStock

Niejasny umysł

Białko jest ważne dla wielu aspektów zdrowego funkcjonowania neurologicznego. Spowolniona praca mózgu i obniżone funkcje poznawcze mogą świadczyć, że spożywasz go za mało. Ponadto odgrywa ono ważną rolę w pomocy neuronom komunikować się z mózgiem i całym organizmem, dlatego przy jego niedoborze możesz dostrzec obniżenie nastroju, problemy z koncentracją, brak motywacji i kłopoty z nauką.

Obniżenie jakości snu

Twój mózg kontroluje wszystkie hormony. Kiedy więc brakuje białka niezbędnego do utrzymania zdrowego mózgu, może to doprowadzić do zaburzeń równowagi hormonalnej, która ostatecznie wpływa na sen. Dodatkowo ma znaczenie fakt, że twoje ciało reaguje na brak odpowiedniego poziomu tego składnika bólem mięśni, obrzękami, które będą ci dokuczać i utrudnią zasypianie. Poza tym wpływ ma także niestabilny poziom glukozy we krwi, spowodowany niedoborem aminokwasów.

Nieregularne miesiączki

Zrównoważona dieta odgrywa ważną rolę w utrzymaniu regularnego cyklu menstruacyjnego. Każdy rodzaj niedoboru składników odżywczych, w tym niski poziom białka, może prowadzić do rozregulowania okresów. Również dieta o niskiej zawartości białka i bogata w cukry oraz węglowodany może przyczyniać się do zmęczenia i przyrostu masy ciała. Te czynniki mogą prowadzić do zakłócenia równowagi hormonów, takich jak dehydroepiandrosteron (DHEA), estrogen i progesteron, co wpływa na miesiączki.


Źródło: , ,


Lifestyle Zdrowie

Bezpieczeństwo finansowe jest najważniejsze. Jak zadbać o to, żeby nieszczęśliwy wypadek nie zrujnował domowego budżetu?

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
17 lipca 2017
Fot. iStock/baona
 

Przyszłości nie da się przewidzieć. Nigdy nie wiadomo, co los dla nas zaplanował. Splot nieszczęśliwych wypadków może nas dopaść każdego dnia, a konsekwencje mogą być dla nas naprawdę przykre i bolesne oraz ciągnąć się przez lata. Mogą się odbić na naszym zdrowiu, i przede wszystkim, na portfelu. Wiadomo, że wzrost kosztów życia nie idzie w parze z podwyżkami… Dlatego warto zadbać o swoje bezpieczeństwo zanim życie nas zaskoczy. Kiedy dojdzie do niezaplanowanej, ciężkiej sytuacji życiowej, będziesz dobrze przygotowany. Co jeszcze możesz zyskać oprócz spokoju? Unikniesz obciążających pożyczek oraz szukania pomocy u obcych ludzi.

Bez łaski obcych ludzi i obciążających pożyczek

Wystarczy kilkadziesiąt złotych miesięcznie, żeby zapewnić sobie spokój. Odpowiednio dobrany pakiet ubezpieczeń, pomoże przetrwać w trudnych momentach. Koszty leczenia i niezdolność do pracy w razie wypadku, mogą mocno odbić się na domowym budżecie. A wręcz mogą go zrujnować. Dlatego tak ważne jest zabezpieczenie siebie i swoich bliskich przed konsekwencjami nieprzewidzianych, ciężkich sytuacji.

Pakiet Bezpieczne Życie to doskonała forma pomocy, która uratuje ciebie i twoją rodzinę. Wysokość świadczeń może wynieść nawet 300 000 zł. Taka forma ubezpieczenia jest nieocenioną pomocą finansową w razie wypadku, poważnego zachorowania, konieczności leczenia w szpitalu lub przeprowadzenia operacji. Na pieniądze mogą liczyć także przyszli rodzice, którzy spodziewają się dziecka. Taki dodatek pomoże ujarzmić pierwsze, często największe jednorazowe wydatki.

Pakiet ten pomoże ci także w przypadku śmierci twojego rodzica lub rodzica współmałżonka/partnera. W tak trudnej sytuacji trudno skupić się na najprostszych czynnościach, dodatkowe świadczenie z pewnością pomoże szybciej przejść przygotowania do pogrzebu i uwolni od dodatkowych, finansowych zmartwień.

Kolejną sytuacją, która może się przydarzyć każdemu, choć ciężko nam o tym myśleć, jest nasza śmierć. Warto pomyśleć o swoich bliskich i zadbać o ich bezpieczeństwo finansowe.

W dzisiejszych czasach dobrze jest rozsądnie korzystać z dostępnych rozwiązań. Tego typu pakiety ubezpieczeniowe można kupić niezależnie od formy zatrudnienia. Na pewno warto się na nie zdecydować, jeśli twoja umowa nie zapewnia ci świadczeń socjalnych, wykonujesz wolny zawód, pracę sezonową lub twoje składki gwarantują jedynie najniższe świadczenia.

Bezpieczeństwo na wakacjach

O bezpieczeństwie swoim i swojej rodziny warto pomyśleć także na wakacjach. Z dala od domu i codziennych obowiązków puszczają nam hamulce, oddajemy się różnej aktywności fizycznej, która może skończyć się urazami. Poza tym wiadomo, że nawet zmiana klimatu może spowodować różne dolegliwości, które zmuszą nas do odwiedzenia gabinetu lekarskiego czy szpitala. A koszty leczenia za granicą są ogromne i wynoszą przeszło 100 tys. zł.! Dla przykładu w Egipcie łączny koszt to 170 tys. zł, we Francji – 418 tys. zł, a w USA aż 641 tys. zł. Przed wyjazdem za granicę, zawsze powinniśmy pomyśleć o tego typu ochronie – szczególnie, gdy planujemy podróże z dziećmi.

Nie jesteśmy w stanie przewidzieć, co planuje dla nas los. Ale w naszych rękach jest jakość zabezpieczenia przed konsekwencjami przykrych niespodzianek i nieszczęśliwych wypadków. Zakup odpowiednio skrojonych pakietów ubezpieczeniowych jest rozsądnym rozwiązaniem, które świadczy o tym, że szanujesz swoich bliskich, dbasz o ich poczucie bezpieczeństwa i nie chcesz ich obciążać kosztami leczenia.

Dlatego warto przed wyjazdem zakupić ubezpieczenia turystyczne, które uratują cię przed poniesieniem ogromnych kosztów, także związanych z rezygnacją z wyjazdu bądź noclegu. Możliwości jest naprawdę wiele. Można ubezpieczyć bagaż na wypadek kradzieży, zaginięcia czy innego zdarzenia losowego.

Fot. iStock/baona

Fot. iStock/baona

Ubezpieczenie turystyczne możesz nabyć on-line, co jest dużym udogodnieniem. Szanując swój czas, możesz skorzystać z pomocy Agnieszki Krysiak, agenta ubezpieczeniowego Allianz. Jeśli chciałabyś dowiedzieć się więcej na temat zakresu pakietu, skontaktuj się z ekspertką, która z przyjemnością odpowie na twoje pytania i znajdzie dla ciebie to, czego poszukujesz i co będzie dla ciebie najbardziej atrakcyjne.

Burze, zerwane dachy i kosztowny remont

Pogoda tego lata jest nieprzewidywalna. Częste burze są gwałtowne i pozostawiają wiele szkód m.in. zerwane dachy, zalane piwnice. Niektórzy tracą miejsce zamieszkania, które najczęściej wymaga gruntownego remontu. Powyrywane drzewa i spadające gałęzie niszczą samochody i płoty. Koszty uprzątnięcia krajobrazu po burzy są ogromne. Odpowiednio dobrane ubezpieczenie może pokryć koszty remontu. Nie będziecie musieli ruszać oszczędności oraz tułać się przez długi czas po rodzinie i przyjaciołach. Pomoc finansowa pomoże wam w szybko wrócić do własnego, wyremontowanego domu.

Poza tym lato to okres wyjazdów. Dom stoi pusty, wiedzą o tym sąsiedzi i znajomi z Facebooka. Nieobecność właścicieli to świetna wiadomość dla złodziei. Nie da się w 100 procentach zapobiec wszystkim nieszczęściom, dlatego warto zadbać o to, żeby odpowiednio się ubezpieczyć. Odszkodowanie za skradzione przedmioty pomoże szybciej wrócić wam do normalności i pozbierać się po nieprzyjemnej sytuacji, jaką jest włamanie.

Dlaczego jeszcze warto ubezpieczyć dom lub mieszkanie?

Bo nigdy nie wiadomo, kiedy dojdzie do pożaru bądź zalania. Są to nieprzyjemne sytuacje, wyrządzające wiele szkód. Warto być przygotowanym na poniesienie kosztów związanych z remontem.

Ofert pakietów ubezpieczeń jest wiele. Jak się w nich odnaleźć? Kluczem do nabycia odpowiedniej opcji jest kontakt z profesjonalistą, który przeprowadzi wywiad i jasno przedstawi wszystkie korzyści odpowiedniej oferty. Jeśli chcesz zadbać o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich, skontaktuj się z agentem ubezpieczeniowym, Agnieszką Krysiak. Otrzymasz rzetelną pomoc, dzięki której będziesz spokojnie mogła wyjechać na wakacje i przyszłość stanie się trochę łatwiejsza. Nie będziesz musiała się martwić o to, skąd weźmiesz pieniądze na pokrycie konsekwencji nieprzewidzianego splotu nieszczęśliwych wydarzeń. I to wszystko za niewielkie pieniądze.

Z Agnieszką Krysiak możesz skontaktować się za pośrednictwem profilu na  lub pod numerem telefonu 501 378 832.

Możesz także sama sprawdzić bez wychodzenia z domu, ile wyniesie składka za optymalne dla ciebie ubezpieczenie. Symulacje różnych wariantów pakietów ubezpieczeń możecie sprawdzić .


Lifestyle Zdrowie

Myślisz, ze manipulacja cię nie dotyczy? Nawet nie wiesz, jak sterują tobą inni!

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
17 lipca 2017
fot. iStock/ SvetaZi

Chociaż każdy z nas chciałby myśleć o sobie, że jest wolny, niezależny i nie z nim gierki i manipulacyjne numery, to prawda jest zupełnie inna – codziennie, niemal w każdej minucie podlegamy rozmaitym wpływom społecznym i poddajemy się technikom, które mają nas przekonać do zrobienia czegoś w odpowiedni sposób lub podjęcie takiej, a nie innej decyzji. Wykorzystują to twórcy reklam, spece od marketingu, politycy, a także zawodowi oszuści – czas najwyższy, by dowiedzieć się, jakich sztuczek używają!

Robert Cialdini w swojej słynnej książce „Wywieranie wpływu na ludzi” wyróżnił sześć technik manipulacji – nazywa je regułami. Nie są one skomplikowane, ba – są bardzo proste i pewnie dlatego tak skuteczne. Niektóre z nich stosujemy na co dzień nawet samemu o tym nie wiedząc!

Reguła wzajemności

Czyli najprościej mówiąc: ty coś komuś, a on coś tobie. Reguła ta wykorzystuje bowiem naszą wdzięczność i mówi o tym, że jeśli ktoś zrobił dla nas coś dobrego, miłego lub coś nam ofiarował, to naturalnie będziemy chcieli zrewanżować mu się takim samym gestem. Nie wierzycie, że to takie proste? Zastanówcie się, ile razy kupiliście jakiś produkt z powodu dołączonego do niego gratisu, albo staliście się posiadaczami zupełnie niepotrzebnej rzeczy tylko dlatego, że dołączali do niej promocyjny gadżet. Degustacje, promocyjne obiady, upominki, konkursy z nagrodami – to wszystko ma swój cel!

Pod tę regułę kwalifikuje się też technikę „drzwiami w twarz„. Polega ona na poprzedzeniu naszej prawdziwej prośby inną, bardzo wygórowaną, która na pewno zostanie odrzucona. Na przykład prosimy o pożyczenie tysiąca złotych, a gdy ktoś nam odmawia zwracamy się o pożyczenie zaledwie stu – w porównaniu z pierwszą kwotą będzie to niewiele i istnieje większe prawdopodobieństwo zgody. Poza tym działają tutaj także dwie rzeczy: zmniejszenie kwoty traktowane jest jako ustępstwo (a jeśli ktoś nam w czymś ustępuje, to i my powinniśmy mu odpłacić tym samym), a także czujemy się źle po pierwszej odmowie i chcą wyjść na uczynnych i życzliwych będziemy bardziej skorzy do przystania na kolejną prośbę.

Społeczny dowód słuszności

Reguła ta odwołuje się do naszego konformizmu – jeśli widzimy, że inni postępują w dany sposób, to automatycznie uznajemy go za właściwy i prawidłowy. To dlatego w sitcomach podkładają śmiech w tle (wiemy kiedy reagować), a w reklamach odwołują się do badań i pokazują grupy ludzi korzystających z danego produktu. Politycy wykorzystują tę regułę podczas kampanii wyborczych, gdy fotografują się z dużymi grupami ludzi – to nas utwierdza w przekonaniu, że warto na tego kandydata głosować, w końcu tyle osób go wspiera! A Facebook? Nie mówcie, że nie patrzycie na liczbę like’ów jakiejś strony i nie bierzecie jej pod uwagę!

fot. iStock/ PeopleImages

fot. iStock/ PeopleImages

Reguła zaangażowania i konsekwencji

Każdy z nas chce być postrzegany jako ktoś konsekwentny i odpowiedzialny i na tym pragnieniu opiera się kolejna reguła. Jeśli w coś się zaangażujemy, to istnieje większe prawdopodobieństwo, że będziemy trwać w naszym wyborze i kontynuować działanie. Potwierdza to eksperyment z radiem na plaży – osoby, które zostały poproszone o popilnowanie radia podczas kąpieli jego właściciela reagowały natychmiast na próbę kradzieży, natomiast bez wyraźnej prośby o pomoc i pozostawienie radia bez słowa, nie ludzie nie  reagowali na złodzieja.

Drzwi otwarte, jazdy próbne nowymi markami samochodów, darmowe próbki produktów czy promocje typu „przetestuj za darmo przez tydzień” wykorzystują właśnie nasze zaangażowanie i konsekwencję. Popularną techniką w tej regule jest tzw. „stopa w drzwi” (lub „od rzemyczka do koziczka”), która polega na poprzedzeniu dużej prośby jakąś małą, którą z pewnością spełnimy. Na przykład ktoś prosi nas o pożyczenie złotówki, potem dwóch, dziesięciu… kwoty rosną, a my zgadzamy się na kolejne pożyczki. Dlaczego? Bo po spełnieniu małej prośby mamy w umyśle obraz siebie – altruisty, czujemy się z tym dobrze i chcemy go podtrzymać. Zręczni manipulatorzy dobrze wiedzą, jak to wykorzystać – małymi prośbami do celu!

Reguła lubienia i sympatii

O wiele chętniej spełnimy prośby kogoś, kogo lubimy, niż kogoś, kto jest nam obojętny lub do kogo nie pałamy sympatią. Regułę te można wykorzystać nawet wobec osób, których nie znamy – tutaj w grę wchodzi atrakcyjność, wywołanie uczucia podobieństwa, czy komplementowanie i chwalenie (któż nie jest łasy na miłe słowa!). Lubimy ludzi podobnych do nas samych, lubimy tych, którzy mówią, że lubią nas, automatycznie przypisujemy osobom ładnym pozytywne cechy (tzw. efekt aureoli). To dlatego w reklamach nie widzimy brzydkich osób, hostessy na promocjach zazwyczaj są młode i atrakcyjne, a politycy chętnie fotografują się z gwiazdami i celebrytami cieszącymi się powszechną sympatią i zaufaniem.

Reguła autorytetu

Bo pan doktor kazał, bo szacowny profesor polecał, bo produkt ma certyfikat Instytutu XYZ – znacie to? Chętniej spełnimy prośbę kogoś, kogo będziemy uważać za autorytet, specjalistę i eksperta. Automatycznie uznamy jego słowa i przedstawiane przez niego argumenty za słuszne i prawdziwe – nawet w reklamie tabletek aktor w białym kitlu będzie dla nas bardziej wiarygodny niż taki w zwykłym ubraniu! To dlatego też w gabinetach ludzie wieszają certyfikaty, zaświadczenia i dyplomy – dzięki temu ich autorytet rośnie, a wraz z nim nasze zaufanie.

Reguła niedostępności

To co rzadkie i trudno dostępne automatycznie staje się przez nas pożądane i bardziej dla nas atrakcyjne. Zakładamy, że coś trudnego do zdobycia musi być wyjątkowe i dobre, a zakazany owoc najlepiej smakuje. Wystarczy powiedzieć, że dana rzecz została wyprodukowana w limitowanej liczbie egzemplarzy lub oznajmić, że będzie sprzedawana tylko w ściśle określonym terminie, by popyt na nią wzrósł. Reguła ta wykorzystuje nasze zamiłowanie do kolekcjonowania rozmaitych rzeczy, wykorzystuje się ją przy okazji serii limitowanych produktów, ofert „last minute” a także przy promocjach w marketach – te bójki o buty czy torebki pewnie nie miałyby miejsca, gdyby nie ich ograniczona ilość!

Zapisz

Zapisz

Zapisz

Zapisz


Zobacz także

Rozwiązanie konkursu „Zobacz świat inaczej, zacznij od domu”

Czego możesz się spodziewać, kiedy skończysz 30 lat, czyli oczekiwania kontra rzeczywistość

Sprawdź, jakie badania profilaktyczne powinnaś wykonać, gdy skończysz 20, 30 i 40 lat