Lifestyle

Przepiękna animacja o miłości niemożliwej. Warto obejrzeć i pomyśleć o tym, jak wiele można stracić rezygnując z siebie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 czerwca 2017
Fot. Screen z YouTube / Andrey Shushkov
 

Czy miłość dwóch różnych światów jest możliwa? Obejrzyjcie koniecznie tę piękną animację o miłości mężczyzny-wynalazcy i dziewczyny oczarowanej światem, który jest jej obcy i nieznany. Czy można kochać i być szczęśliwym tam, gdzie brak jest naturalności, a wszystko wydaje się sztuczne i nieprawdziwe?

Poznajcie tę wzruszającą opowieść, która niesie w sobie prawdę o miłości do drugiego człowieka i wsłuchajcie w piękną muzykę, która tej opowieści towarzyszy.


Lifestyle

Nigdy nie mów dziecku: „nie płacz”. Smutek i łzy są naturalne

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
24 czerwca 2017
Fot. iStock/Imgorthand
 

Niby wiemy, że nie powinniśmy uczyć dziecka tłumienia emocji, tylko pokazywać, jak sobie z nimi radzić, jednak bardzo często popełniamy wciąż i wciąż ten sam błąd. Mówimy „nie płacz”, gdy jest złe, zdenerwowane, gdy płacze chociażby po upadku. Wyrywa się nam to „nie płacz” i choć gdzieś na horyzoncie zapala się czerwona lampka, to brniemy dalej wycierając łzy i mówiąc: „no już wszystko dobrze, nic się nie stało, przestań się mazać”.

Tyle tylko, że właśnie się stało, bo mówiąc „nie płacz” dajemy dziecku komunikat: nie akceptuję twoich emocji, choć nam dorosłym pewnie bardziej chodzi o zachowanie. Tymczasem tym bagatelizowanym wyrażeniem wyrządzamy dziecku naprawdę dużą krzywdę.

Wyobraźcie sobie, że ktoś sprawił wam przykrość, powiedział kilka bardzo niesprawiedliwych słów na wasz temat i z żalu, złości i bezsilności płaczecie, po prostu, łzy płyną wam ciurkiem. Jak byście się poczuli, gdyby ktoś wam w takim momencie powiedział: „nie płacz, nic się nie stało”? Czulibyście się niezrozumiani, nieakceptowani, czy może ktoś z was pomyślałby sobie: „może coś ze mną jest nie tak, że tak to przeżywam?”. A co myśli płaczące dziecko, które dopiero poznaje świat i własne emocje?

Smutek i płacz, który za nim idzie, jest naturalny. Smutek to jedno z najbardziej empatycznych uczuć, gdy sobie na nie pozwalamy, otwieramy się na drugiego człowieka, na jego krzywdę, na jego smutek i cierpienie. Gdy dziecko nie dostaje od rodzica akceptacji własnego smutku, jak ma zrozumieć smutek innych ludzi, jak ma chcieć pomóc koledze, który zgubił kluczyk od szafki w szkole i płacze? Dla dziecka, które słyszy „nie płacz nic się nie stało”, ten płaczący kolega będzie synonimem tego, że nie ma o co się mazać, że nic nie jest wystarczającym powodem do płaczu.

A przecież płacz jest naturalnym mechanizmem radzenia sobie z naszymi emocjami. Jeśli chcemy, by dzieci rozumiały swoje uczucia i potrafiły sobie z nimi radzić, powinniśmy z naszych wypowiedzi usunąć pewne frazy i wyrażenia, najlepiej zacząć od „nie płacz”.

– Daj im spokój – powiedziała babcia.

– Komu? – spytała wnuczka.

– Twoim łzom, przestań je wycierać. Wiem, że czasami wydaje ci się, że jest ich tyle, że za chwilę w nich utoniesz, ale tak się nie stanie.

– Myślisz, że przestaną lecieć?

– Oczywiście. Łzy nie pozostają na długo. Wykonują swoją pracę i pozwalają ci iść dalej.

– Jaką pracę?

– To woda. Łzy są czyste, są jak deszcz, a po deszczu wszystko wygląda inaczej.

Kiedy dajemy dzieciom miłość i akceptację ich lęki znikają. Jeśli pomożemy im zidentyfikować przyczyny płaczu i nazwać to, co się dzieje, z pewnością poprawi się ich zdolność do regulacji emocjonalnej, a to ogromna wartość dla każdego dziecka!

Powinniśmy uczyć dzieci, że smutek ma wiele przyczyn, że jest naturalną odpowiedzią, gdy się zdenerwujemy, gdy jest nam przykro. Samoregulacja emocjonalna to też zmierzenie się z emocjami, zastanowienie się nad tym, co smutek i dyskomfort nam dają, czego nas uczą. Emocje są niezwykle skomplikowane, umiejętność ich zrozumienia, nazwania, mierzenia się z nimi buduje naszą dojrzałość emocjonalną już od najmłodszych lat. Nie zapominajmy o tym.


inspiracja:

 


Lifestyle

Skąd wiedzieć, że twój związek to fikcja. 7 najczęstszych sygnałów, że pora na rozmowę lub… pakowanie walizek

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 czerwca 2017
Fot. iStock/PaolaV1

Kiedy osoba o dobrym, czystym sercu i szczerych intencjach jest „uwięziona” w nieprawdziwym związku, jest to dla niej bolesne i męczące doświadczenie. Bolesne, bo w głębi serca wie, że jej partner tak naprawdę nie jest jej oddany, ani zaangażowany w tę relację. Męczące, bo musi stale tłumić w sobie impulsy czy emocje, które mogłyby zdemaskować tę iluzję.  Fałszywy związek ma zawsze ten sam scenariusz: jeden z partnerów wykazuje się pełnym oddaniem drugiemu i dobrymi intencjami. Chce nad relacją pracować. Drugi jest emocjonalnie nieobecny, bywa odległy i obcy.Gdy wchodzisz w nowy związek, bardzo chcesz widzieć w swoim partnerze kogoś, kto odwzajemnia twoje potrzeby miłości i szacunku, bycia kochanym i „zaopiekowanym”. Jeśli po obu stronach występują szczere intencje, po okresie początkowego zauroczenia, troskliwie pielęgnowany związek ma szanse się rozwijać. Jeśli jeden z partnerów „udaje”, zaczynają się problemy.

Miłość sprawia, że nie myślimy i nie oceniamy racjonalnie, łatwo nas oszukać. Nie trzeba robić sobie wyrzutów, jeśli w porę nie zauważyliśmy, że nasz związek to iluzja. Dodatkowo blokuje nas strach przed samotnością i negatywnymi emocjami związanymi z rozstaniem.

Żeby zakończyć fałszywą relację musimy dostrzec prawdę, niezależnie od tego jak bardzo jest ona niewygodna.  Im wcześniej jesteśmy w stanie zauważyć i przyznać, że jesteśmy w fałszywym związku, tym szybciej możemy się z niego uwolnić.

Czy jesteś w „udawanym związku” – sprawdź 7 najczęstszych symptomów

1. Twój partner wydaje ci się emocjonalnie oddalać od ciebie, gdy dzieli was odległość

Gdy twój partner jest daleko, nie podejmuje prób komunikowania się z tobą, lub robi to „na siłę”. Nie odpowiada na SMS-y, nie oddzwania. Nie informuje cię o tym, co dzieje się w jego życiu i zawsze ma na pod orędziu mnóstwo wymówek.

2. Nie dąży do bliskości z tobą

Gdzie nie ma bliskości, nie ma żadnego związku. Próbujesz zainicjować kilka intymnych, romantycznych chwil, ale na próżno – czujesz, że on się do nich przymusza.

3. Nie zależy mu na rozwiązywaniu konfliktów

Konflikty, problemy zdarzają się w każdej relacji. Nie możesz być jedyną osobą w związku, której zależy na ich rozwiązywaniu, na kompromisach. Dystans, wyobcowanie emocjonalne – stąd tylko krok do wyrachowania.

4. Nie podejmuje wysiłku, by utrzymać związek

To ty planujesz, decydujesz, myślisz o przyszłości. Brak wysiłku jest powszechnym znakiem zainteresowania utrzymaniem relacji.

5. Nie pyta co czujesz, co myślisz

Dwie osoby w prawdziwej, zdrowej relacji rozumieją jak ważne jest poznanie uczuć i emocji swojej „połówki”. Chcą wiedzieć, nawet jeśli miałoby to być trudne. W „udawanym związku” trudne emocje lekceważy się, albo „zamiata pod dywan”.

Kiedy ostatni raz twój partner zapytał jak się czujesz i jak ci minął dzień?

6. Nie podejmuje rozmów o przyszłości

Jeśli twój partner unika takich rozmów lub nie reaguje na twoje próby podjęcia tematu, zazwyczaj oznacza to, że nie myśli o przyszłości z tobą.

7. Jest obojętny, wycofany i powściągliwy

Najbardziej „rzucający się w oczy” sygnał. Autentyczny związek to pasja i zaangażowanie. Osoba, która pozostając w związku ciągle bardziej koncentruje się na swoich indywidualnych celach i dążeniach, ignorując, lekceważąc potrzeby i marzenia drugiej strony, nie ma szczerych intencji.

Wycofywanie i umiejętność zdystansowania się nie są negatywnymi cechami osobowości. Ale nawet największy introwertyk otworzy się przed osobą, która kocha.


Na podstawie:

 


Zobacz także

trzecie Royal Baby

Witamy trzecie Royal Baby! Księżna Kate urodziła syna!

Przełom w profilaktyce raka piersi. Możemy być dumne z polskich naukowców

Regulamin akcji „Polka na diecie”