Lifestyle

Podsumowanie drugiego tygodnia akcji #Bądź Dobra dla siebie. Dla kogo nagrody?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
1 grudnia 2019
Fot. Pexels / Unsplash /
 

Bardzo się cieszymy, że brałyście udział w naszej akcji. Drugi tydzień przyciągnął jeszcze więcej kobiet, które postanowiły zrobić coś dla siebie.

Zachwycały i wzruszały nas wasze wpisy, zwłaszcza te, w których podkreślałyście, że tak niewiele trzeba, by zrobić coś tylko i wyłącznie dla siebie i że to nic nie kosztuje. Czasami wystarczyła odrobina czasu, kartka papieru i bycie sam na sam z własnymi myślami.

Pamiętajcie proszę o tym wszystkim, co dla siebie zrobiłyście. I nie przestawajcie być dobre dla siebie.


 

Ogłoszenie wyników – Tydzień

A nagrody za tydzień drugi akcji #Bądźdobradlasiebie wędrują do:

Agata Nata Mi: zestaw kosmetyków ufundowany przez markę 

Paulina Tymosiuk: Voucher na zabiegi, ufundowany przez

Monika Wasiak-Wiktorowicz: Voucher na zabiegi, ufundowany przez

Laureatki prosimy kontakt mailowy w celu odbioru nagród w ciągu 7 dni od daty ogłoszenia wyników (czekamy do 30.11.2019). Prosimy o przesłanie danych do wysyłki nagrody (imię i nazwisko, adres i nr telefonu) na adres e-mail: [email protected]. Otrzymanie danych potwierdzamy w odpowiedzi zwrotnej.

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim za udział w naszej zabawie :).


Lifestyle

Nie czekaj na starość, zadbaj o swoje stawy już dziś

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
1 grudnia 2019
https://pixabay.com/pl/pies-morze-beach-piasek-wody-surf-774724/
 

Z czym zazwyczaj kojarzą się kłopoty ze stawami, ból i problemy z poruszaniem? Oczywiście, z osobami w podeszłym wieku, ale niemało do powiedzenia w tym temacie mają również sportowcy, którzy są szczególnie narażeni na kontuzje. Ponadto zima, oblodzone chodniki czy zdradliwy śnieg mogą być przyczyną bolesnego upadku, podczas którego stawy szczególnie mogą ucierpieć. Problem dotyczy nie tylko narciarzy na stokach czy biegaczy, ale każdego kto jest w ruchu. Powinniśmy więc pamiętać, że o zdrowe stawy  warto zadbać  wcześniej, zanim jeszcze wystąpią poważne kłopoty, prowadzące do kalectwa bądź w ręce ortopedy.

Stawy są specyficznym, ruchomym łącznikiem pomiędzy kośćmi

Dzięki ich sprawnemu funkcjonowaniu, kości podczas ruchu nie trą o siebie, a my bez kłopotu możemy się poruszać. U zdrowych ludzi stawy długi czas funkcjonują poprawnie, jednak im człowiek jest starszy, tym mniejsze posiada zasoby kwasu hialuronowego,  który odpowiada za właściwe nawilżenie  stawów. Zmniejszona zawartość kwasu hialuronowego w organizmie powoduje niedobory mazi stawowej i zaburzenia funkcji stawów. Skutkuje to postępującą degradacją chrząstki stawowej oraz rozwojem zmian zwyrodnieniowych. Dla przykładu, organizm 40-letniej osoby produkuje 50% ogólnego zapotrzebowania, a w wieku 60-ciu lat już tylko 10%. Dlatego tak ważne jest aby stale uzupełniać jego niedobory.

Dbaj o stawy zimą, to wcale nie jest trudne!

Zastanawiasz się, co możesz zrobić dla swoich stawów, by wzmocnione nie stanowiły kłopotu? Jest kilka mądrych rad, do których warto zastosować się, by cało wyjść nie tylko z poślizgów na chodniku.

Ćwicz mądrze. Aktywność fizyczna to błogosławieństwo dla całego organizmu,  także stawów. Oczywiście jeśli tylko z głową podchodzimy do kwestii ruchu nie narażając się na kontuzje poprzez dostosowanie typu i intensywności ćwiczeń do swoich możliwości. Dobrym pomysłem jest stosowanie przed wysiłkiem fizycznym rozgrzewających maści, tworzących naturalną warstwę ochronną dla stawów.

Zadbaj o zdrowe stawy.

Fot. Pixabay / /

Wzmacniaj również mięśnie. Aby tego dokonać, nie trzeba biegać na siłownię 3 razy w tygodniu. Wystarczą przysiady, ruch po schodach zamiast jazdy windą aby wzmocnić na co dzień narażony na kontuzje mięsień czworogłowy uda. Specjaliści podkreślają, że prawdziwą plagą wśród Polaków jest bierny tryb życia. Zarówno w pracy, jak i w czasie odpoczynku po pracy zbyt mało się poruszamy. Powoduje to, że nasze stawy, a zwłaszcza kolana, są coraz bardziej narażone na kontuzje. Wyraźnym znakiem, że powinniśmy je wzmocnić, jest strzelanie np. podczas przysiadów, czy innego rodzaju wysiłku związanego z obciążeniem kolan. Każdy ruch jest na wagę złota!

Ubieraj się z głową. Jesteście ciekawi jaki związek  ma ubiór ze zdrowymi stawami? Choćby taki, że poruszając się zimą w szpilkach, nie tylko rośnie szansa na przeziębienie, ale i na skręcenie kostki na oblodzeniu. Należy ubierać się nie tyle super modnie co wygodnie, również gdy wychodzimy pobiegać czy zwyczajnie się rozruszać. To zapewni nie tylko wygodę ruchu ale i jego bezpieczeństwo.

Zadbaj o zdrowe stawy.

Fot. Pixabay / /

 

Dieta dla twoich stawów. Sposób odżywania jest niezwykle istotny. Po pierwsze mądre odżywianie wpłynie wspaniale na wygląd naszej sylwetki i brak nadprogramowych kilogramów. Chodzi tu także o obciążenie, jakiemu poddawane są nasze stawy każdego dnia i z każdym ruchem. Nie można pominąć milczeniem faktu, że im więcej kilogramów nosi na swoim szkielecie człowiek, tym bardziej owa podpora organizmu jest obciążona, przez co łatwiej o kontuzje. Najczęściej ludzie przy tuszy rezygnują z aktywności fizycznej, przez co koło się zamyka.  

Dieta zbawienna dla stawów powinna być zbilansowana, nieco bogatsza w tłuszcze, a profilaktycznie warto zażywać też suplementy diety, które zdecydowanie przysłużą się zachowaniu stawów w zdrowym funkcjonowaniu.

Suplementy to nie doping, nie musisz się ich obawiać!

Owe specyfiki to po prostu preparaty witaminowe lub ze składnikami mineralnymi, które stosuje się by uzupełnić pewne braki w organizmie. Dobroczynne działanie dla stawów ma Hyalutidin HC Aktiv, w którym udało się stworzyć unikalne połączenie kwasu hialuronowego i chondroityny (HCK) – głównych składników chrząstki stawowej. Zawarty w Hyalutidin HC Aktiv kwas hialuronowy jest połączony z głównym materiałem budulcowym chrząstki stawowej, razem tworzą silny kompleks który uzupełnia niedobory tych składników w organizmie trafiając do wszystkich stawów. Co ważne, mimo, że na rynku znajdują się produkty z kwasem hialuronowym i chondroityną, występują one jako monokomponenty. Badania potwierdzają, że każdy z tych składników nie działa skutecznie jako monokomponent, ale tylko w odpowiednim połączeniu jako kompleks. Takie połączenie zastosowano właśnie w  .

stawy

Fot. Materiały prasowe

 

Wystarczy 30 dni by lepiej zadbać o stawy z preparatem Hyalutidin HC Aktiv

Cykl stosowania Hyalutidin trwający 30 dni sprawia, że stawy otrzymują kwas hialuronowy i siarczan chondroityny, składniki ważne dla ich budowy. Dodatkowo produkt wzbogaca dietę w witaminę E, która chroni komórki przed stresem oksydacyjnym, czyli niszczącym działaniem wolnych rodników. Płynna forma preparatu pozwala na szybką absorbcję do miejsc, które wskazują niedobory. Jedno opakowanie, czyli miesięczna porcja Hyalutidinu HC Activ, zawiera komplex HCK, który przy standartowym obciążeniu stawów umożliwi prawidłowe funkcjonowanie organizmu przez cały rok.

Dla kogo pomoc Hyalutidin HC Aktiv?

Wszystkim, u których z wiekiem zmniejsza się zawartość mazi stawowej, będący w trakcie rehabilitacji, po urazach aparatu ruchu, narażonych na nadmierne przeciążenia stawów, podejmujących intensywny wysiłek fizyczny oraz u sportowców, zaleca się stosowanie przynajmniej jednego opakowania tj, 1000ml Hyalutidin HC Aktiv w ciągu roku. Co ważne, produkt mając formę płynną, nie obciąża żołądka tak jak zwykłe tabletki, nie powoduje również skutków ubocznych. To naprawdę wystarczy, by nie tylko szybciej wyjść z kłopotów ze stawami, ale zapobiegać im w przyszłości.


Artykuł powstał we współpracy z marką Hyalutidin HC Aktiv

 


Lifestyle

Książki naszej młodości. Takie, w których bohaterki dorastają, dojrzewają, zakochują się, odkochują, głupieją i mądrzeją – czyli książki z duszą

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
30 listopada 2019
Fot. iStock / pixitive

Zawsze marzyłam o tym, żeby mieć córkę. Nie, nie po to, żeby zaplatać jej warkocze i ubierać w kolorowe sukienki. Towarzyszyły mi bardziej egoistyczne pobudki :). Otóż myślałam o tym, że będę mogła z moją córką wrócić do swoich ukochanych powieści z okresu, kiedy sama miałam lat naście. Takich, o których mówi się, „to dla dziewczyn”, a chłopcy podsumowują je słowem „nuda”.

Takich, w których bohaterki dorastają, dojrzewają, zakochują się, odkochują, głupieją i mądrzeją. Przechodzą jakąś przemianę, uczą się świata i jego reguł, dowiadują się czegoś o sobie, o innych kobietach, dziewczynach, mężczyznach… A czytelniczka? Z wypiekami na twarzy przerzuca kilka kartek do przodu, żeby koniecznie zobaczyć „co będzie dalej”.

Siedem lat temu moje marzenie się spełniło: urodziła mi się córeczka. Więc teraz z niecierpliwością czekam na moment, w którym będzie wystarczająco duża, żebym mogła jej podrzucić moje ukochane „młodzieńcze” powieści. Zrobiłam sobie nawet taką małą listę. Na dobry początek.

1. Ania z Zielonego Wzgórza (Lucy Maud Montgomery)

Wstyd się przyznać, ale w moim egzemplarzu tej książki niektóre kartki wybrały absolutną niezależność: można je swobodnie wyjąć z okładek… Nic dziwnego, znacie chyba ten poziom uwielbienia powieści, który określa się mianem „do zaczytania”? Przygody rudowłosej Ani Shirley znam na wyrywki. Tak jak niektóre powiedzonka głównej bohaterki, na przykład: „tu nie ma pola do wyobraźni”. Tylko czy powieść napisana z delikatnością impresjonistycznego pędzla spodoba się dzisiejszym nastolatkom?

2. „Kłamczucha” (Małgorzata Musierowicz)

Ile jest w stanie zrobić młoda, zwariowana dziewczyna o nietuzinkowej osobowości by być blisko swojego wybranka? O, nie uwierzycie jak wiele. Aniela nawet przeprowadzi się do innego miasta, zapisze do szkoły poligraficznej i pod pseudonimem Franciszka Wyrobek zatrudni się w domu rodziców swego ukochanego – jako pomoc domowa. Cóż z tego, że Pawełek okaże się nic nie wart? Aniela zyska przyjaciół, przeżyje niezapomniane sytuacje, a nawet sprawi, że serce pewnego młodego poligrafa zabije mocniej.

Jeśli znacie opowieść o rodzinie Borejków, nie muszę was przekonywać, że to literatura, która zapada w nas na długo, kształtuje i… krzepi w ciężkich chwilach. Ciepło płynące z kart tych powieści, to chyba najlepszy znak rozpoznawczy Jeżycjady. I jeszcze to, że autorka skonstruowała (i nadal konstruuje) historię w taki sposób, żeby losy bohaterów przeplatały się, tworząc prawdziwą, wielopokoleniową sagę.

book-748904_1920

Fot. Pixabay / /

3 „Za minutę pierwsza miłość” Hanna Ożogowska

Jak mówić o emocjach towarzyszących pierwszemu zakochaniu? Jak rozmawiać z dorastającymi dziećmi o ich miłościach, rozczarowaniach, nadziejach? Jeśli znacie Irkę, Ewę, Kostka i Marcina, na pewno będzie wam troszkę łatwiej. Bo chyba nie wszystko, od momentu naszego dorastania zmieniło się tak bardzo?…

4 „Małgosia kontra Małgosia” (Ewa Nowacka)

Siedemnastoletnia Małgosia przypina do piersi rubinową broszkę i… przenosi się w przeszłość. Z charakternej, zdecydowanej i odrobinę pyskatej nowoczesnej dziewczyny musi nagle stać się pracowitą, spokojną i wstydliwą panienką… Niebawem okazuje się, że ta Małgosia, na której miejsce wskoczyła powędrowała w przyszłość i radzi tam sobie naprawdę dobrze. Dorzućmy do tego jeszcze pojawiającą się na horyzoncie miłość. Czy to się może nie udać?:) A jak wiele można się o sobie dowiedzieć, gdy sięjest wystawionym na taką próbę… Kto jeszcze pamięta tę powieść, Małgosię i tajemnicze dytko?…

5 „Duma i uprzedzenie” (Jane Austin)

No tak… Świat koronek, kurtuazji, eleganckich bali i elokwentnych rozmów to musi być dla współczesnych nastolatek coś absolutnie niezrozumiałego:)… Czy pan Darcy zyskałby przychylność w oczach naszych córek? A jednak, Jane Austin wiedziała, pisząc swe powieści, że pewne mechanizmy rządzące światem i relacjami między kobietą a mężczyzną są uniwersalne. I dlatego te nasze córki, prędzej czy pózniej również ulegną czarowi tej niezwykłej literatury. Ba! Przez jakiś czas będą nawet mylnie odnajdywać jakieś cechy pana Darcy’ego w co drugim koledze ze szkoły…

Już w tej chwili myślę o kilku powieściach, które za moment dopiszę do swojej listy. Całe szczęście, większość z nich widziałam wczoraj w księgarni, przyglądając się półkom z napisem „literatura młodzieżowa”. Przejrzałam też kilka  bardziej „współczesnych” propozycji. I wiecie co? Brak mi w nich tej delikatnej wrażliwości, ciepła, poczucia humoru i wyczucia, z którym pisały „moje” autorki.

A Wy? Które „dziewczęce” powieści wspominacie z czułością? Do których wrócicie?


Zobacz także

Nie dajcie się nabrać na oszustwa. W sieci krąży prośba o pomoc dla chłopca – nieprawdziwa

Kochana Siostro! Dziękuję ci nie tylko za to, że jesteś, lecz także za to, że pokazałaś mi, jak być kobietą, jak żyć i cieszyć się każdym dniem

8 sytuacji, kiedy powinnaś milczeć i siedzieć cicho

www.cialis-viagra.com.ua

steroid-pharm.com

недорогие препараты для повышения потенции