Lifestyle Psychologia

O, nie! Tego nie wyrzucę, czyli dlaczego tak trudno nam pozbyć się niepotrzebnych rzeczy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
27 marca 2018
Fot. iStock / wundervisuals
 

Znacie to? Idzie wiosna, jakoś tak „nachodzi nas” na porządki. Otwieramy szafy, wysuwamy szuflady, wyrzucamy wszystko na zewnątrz i… wkładamy z powrotem. Bo jak wyrzucić tę apaszkę, z którą wiążą się tak miłe wspomnienia? Komu oddać tę ręcznie malowaną miseczkę, której co prawda, nigdy nie używasz, ale trzymasz z nadzieją, że nadejdzie moment, kiedy „się przyda”? W ten sposób niepotrzebne, nieużywane przedmioty, ubrania mnożą się w naszych szufladach i zajmują coraz więcej przestrzeni. Dlaczego tak trudno nam ich się pozbyć?

Nasze przywiązanie do rzeczy jest nieracjonalnie silne, a podjęcie decyzji o rozstaniu z przedmiotem, który był u nas „od zawsze” jest zaskakująco emocjonalne. Nie potrafimy pozbyć się tego, co nie jest nam już potrzebne, z powodu:

Winy

Tak, wydałeś na „to” spore pieniądze. Tak, naprawdę powinieneś był tego częściej używać. Jeśli zostawisz to w szufladzie na kolejne dziesięć lat, może się przyzwyczaić, że tak już ma pozostać. I tak, poczucie winy to zły powód, aby tego nie wyrzucić.

Smutku

Jeśli oddasz ukochaną kolekcję lalek swojej babci, czy oddasz też jednocześnie swoją pamięć o niej i wszystko to, co dla ciebie znaczyła? Szczerze mówiąc, tak to właśnie odczujesz.

Strachu

Nie oddasz kożucha zakupionego podczas zimy stulecia, bo, a nóż, widelec klimat się jeszcze zmieni i nie będziesz przygotowany na falę mrozów.

Poczucia szczęścia

Z tego powodu ciągle trzymasz w szafie przewijak, mimo, że twoje dzieci chodzą już do liceum. Ale ty czujesz, że jeśli go oddasz to razem z nim stracisz wiele szczęśliwych chwil, związanych z okresem, w którym go używałaś.

Miłość 

W szufladach pod ubraniem, w książkach, w pudłach po butach masz mnóstwo kart i listów, pełnych słów i uczuć ludzi, którzy byli lub są dla ciebie ważni. Nie wyrzucisz ich, bo ciągle chcesz dowodów i przypomnień, że jesteś kochana.

I niech ci mówią, że zbieractwo jest złe, ty wiesz swoje. Nie, tego nie wyrzucisz. Niech jeszcze podrzemie na dnie twojej szafy. A potem się zobaczy…


Na podstawie:

 


Lifestyle Psychologia

Dojrzewałaś wcześniej lub później, niż twoje rówieśniczki? Sprawdź, jak mogło to wpłynąć na ciebie

Redakcja
Redakcja
27 marca 2018
Fot. iStock/wundervisuals
Następny

Dojrzewanie nie jest łatwym doświadczeniem. Rozciągnięte w czasie zmiany są absolutnym novum i w dodatku u każdej dziewczynki mogą przebiegać inaczej. Rozwój piersi, pojawienie się miesiączki oraz inne nieuniknione procesy są łatwiejsze do oswojenia, jeśli jest je z kim dzielić. Natomiast gdy dziecko dojrzewa wcześniej lub później w stosunku do rówieśników, może czuć się niezrozumiane, zagubione, pozbawione wsparcia. 

Wiek, w którym każda z nas rozpoczyna przemianę z dziecka w nastolatkę, ma poważny wpływ na to, jakimi stajemy się kobietami. Dojrzałość biologiczna i rozwój emocjonalny nie zawsze idą ze sobą w parze, stąd mogą pojawiać się problemy. Bywa, że od dziewczynek, które dojrzewają szybciej i wyglądają na starsze, wymaga się czegoś innego, niż od tych, które jeszcze nie zaczęły się zmieniać. Zainteresowanie płci przeciwnej lub jego brak, nakładane obowiązki, a także oczekiwania względem swojego ciała, również wpływają na psychikę i zmieniają postrzeganie pewnych rzeczy przez dorastające dziecko.

Sprawdź, o czym świadczy wiek, w którym zaczęłaś dojrzewać:

źródło: 

 

 

 

Lifestyle Psychologia

Nie wyspałaś się? Jest kilka skutecznych sposobów, żeby poradzić sobie z brakiem snu. Warto je zapamiętać

Redakcja
Redakcja
27 marca 2018
Fot. iStock/AleksandarNakic

Kto z was śpi zalecane siedem lub osiem godzin każdego dnia? Z pewnością niewielu z nas się to udaje. „Dzisiaj to już na pewno się wyśpię” – obiecujemy sobie, a w efekcie i tak nic z tego nie wychodzi.

Czy jest jakiś sposób, by pomóc sobie i swojemu organizmowi złagodzić skutki niewyspania. Naukowcy podają kilka – podobno skutecznych – sposobów. Czemu by nie wypróbować?

Odpuść sobie drzemkę

Jedną z najgorszych rzeczy, jaką możesz sobie zafundować po krótkim śnie jest drzemka. Znacie to słynne: „Jeszcze pięć minut, już ostatnie”, a w głowie rezygnujecie ze śniadania w domu, prasowania nowej bluzki (może być inna przecież), byleby tylko móc jeszcze chwilę pospać. Tyle tylko, że czasami w trakcie drzemki potrafimy wpaść w głębszy etap snu zwany REM, wtedy problem ze wstaniem będzie jeszcze większy, a twój cykl snu zupełnie się rozchwieje. Wiemy, że to ciężkie, ale żeby nie cierpieć albo cierpieć mniej z powodu niewyspania, wstań po pierwszym dzwonku budzika. Nie czekaj na drzemkę.

Odsłoń okna

Eksperci zalecają, aby zaraz po przebudzeniu odsłonić okna, by dostarczyć oczom światło dziennie. Tak dostarczymy naszemu mózgowi sygnał, że czas snu minął. Odkryto, że naturalne światło tłumi produkcję melatoniny, hormonu regulującego cykl snu.

Poza tym według badania przeprowadzonego przez szwedzkich badaczy w 2016 roku, promienie słoneczne zwiększają poziom serotoniny w mózgu, poprawiając nasz nastrój.

Zimny prysznic

Według psychologa sportowego, Melindy Nicci, zimny prysznic, który możemy wziąć z samego rana pomaga nam się obudzić się i uruchomić mózg do działania. Kiedy polewamy się lodowatą wodą, naturalną reakcją jest głębszy oddech. Dzięki temu nasze krążenie przyspiesza, na czym w efekcie zyskuje mózg. Zimny prysznic dodaje także energii na cały dzien.

Zjedz odpowiednie śniadanie

Jeśli się nie wyspałaś, możesz złagodzić skutki niedoboru snu odpowiednim śniadaniem. Ważne by połączyć dwie grupy produktów – białko i błonnik. Zjedz jogurt naturalny z owocami i musli, płatki pełnoziarniste z suszonymi owocami, gofry na mące pełnoziarnistej z bananem lub koktajl jogurtowy z owocami.

Białko zawarte w jogurtach, mleku, itp. pomaga ograniczyć apetyt, dzięki czemu jesteś w stanie podejmować zdrowsze decyzje przez cały dzień. Produkty bogate w błonnik nie tylko wypełniają nasz żołądek, ale także zapewniają stałą dostawę energii przez cały dzień, którą otrzymujemy także z naturalnego cukru z owoców. .

Nie pij kawy rano

Choć wydawałoby się, że tylko kawa jest nas w stanie postawić na nogi, to jednak błędne przekonanie, ponieważ poziom kortyzolu (hormonu odpowiedzialnego za stres) jest rano na tyle wysoki, że to on pobudza nasz organizm. Kofeina hamuje jego produkcję!

Poza tym kawa odwadnia, co może zaburzać naszą koncentrację i pamięć.

Nie ćwicz

Jeśli wstajesz, bo masz mocne postanowienie, żeby rano pobiegać lub przed pracą iść na siłownię lub basen – odpuść sobie. Przed porannym treningiem należy zafundować sobie co najmniej sześciogodzinny sen

Jeśli się nie wyspaliście, pomyślcie raczej o lekkie aktywności. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Georgii wykazało, że 10-minutowe wchodzenie po schodach podniosło poziom energii bardziej niż kofeina zawarta w tak zwanych „energetykach”.

To jak? Wypróbujecie te sposoby? Warto je zapamiętać.


źródło:

 


Zobacz także

Nie taki guz straszny

7 lokalizacji trądziku, które mogą mieć inną przyczynę

Konkurs „Nowa JA”

вимакс 60 капсул канада реальные отзывы

таблетки левитра отзывы

купить левитра в аптеке цена