Lifestyle

To MIT. Kobiety wcale nie radzą sobie lepiej z bólem niż mężczyźni, co lekarze nieustannie ignorują

Redakcja
Redakcja
17 lutego 2018
Niedobór żelaza – objawy, przyczyny, skutki. Czy wiesz, jak uzupełnić żelazo w organizmie?
Fot. iStock/MaximFesenko
 

Na pytanie, kto lepiej radzi sobie z bólem, większość odpowie, że kobiety, zwłaszcza, gdy bierzemy pod uwagę bóle porodowe. Wszystkie doskonale wiemy, że niejeden mężczyzna poległby na porodówce. Jednak to, że kobiety mają wyższy próg bólu potwierdzały także badania, więc takie przekonanie wśród nas ma się całkiem dobrze.

 

Okazuje się jednak, że to myślenie może być błędne, przez co lekarze nie traktują nas poważnie, gdy skarżymy się na ból. Otóż ból nie dzieli się na płeć, jest raczej subiektywnym doświadczeniem. Tego, co jedna osoba może uważać za bolesną rzeczy, druga może wcale nie zauważyć i płeć nie ma nic z tym wspólnego.

W 2009 r. zespół naukowców z uniwersytety na Florydzie przeanalizował badania dotyczące bólu i stwierdził, że kobiety odczuwają więcej jego rodzajów. Doszli także do jeszcze innych wniosków, otóż okazuje się, że kobiety przyjmują więcej środków przeciwbólowych, częściej niż mężczyźni idą do lekarza z powodu problemów związanych z bólem. Najczęściej kobiety cierpią na bóle krzyża i migreny.

W innym badaniu z 2012 roku stwierdzono natomiast, że kobiety odczuwają ból intensywniej. Zespół z Uniwersytetu Stanford przeanalizował ponad 11 000 dokumentacji medycznej i podając, że kobiety proszone o ocenę od zera do dziesięciu oceniają swój ból średnio o jeden punkt wyżej niż mężczyźni, którzy także odpowiadali na pytania w tej skali. Kolejne badania potwierdziły te wyniki.

Tymczasem do niedawna uważano, że kobiety przesadzają się skarżąc na ból pleców, zresztą podobnie jak na ból głowy. Takie podejście było niezwykle dla kobiet krzywdzące, ponieważ bagatelizowano objawy i sugestie uważając, że kobiety przesadzają. Badanie opublikowane w European Heart Journal w 2016 roku wykazało, że lekarze dwa razy częściej ignorują objawy zawału serca u kobiet zakładając, że ​​lepiej radzą sobie z bólem. „Skoro facet może wytrzymać, to ty nie dasz rady” – to słowa potwierdzające tylko stereotyp, nie dajmy sobie wmówić, że powinnyśmy wytrzymać więcej tylko dlatego, że jesteśmy kobietami.


 

źródło:

 

 


Lifestyle

Co sprawia, że źle o sobie myślimy?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
17 lutego 2018
Co sprawia, że źle o sobie myślimy?
Fot. iStock / Vizerskaya
 

Negatywna postawa wobec samego siebie, krytyczne myślenie o sobie, nigdy nie są przypadkowe. Nasze podstawowe przekonania odzwierciedlają nasz fundamentalny pogląd na świat, innych ludzi i nas samych. Są tym, co uważamy za prawdziwe.

Co sprawia, że źle o sobie myślimy?

Typowe, negatywne przekonania o sobie samym sprowadzają się do następujących stwierdzeń:

  • „Nie jestem dość dobry”.
  • „Nie da się mnie kochać”.
  • „Jestem słaby.”
  • „Jestem porażką.”
  • „Reprezentuje sobą zbyt mało”
  • „Jestem żałosny.”

Tego rodzaju przekonania są jeszcze częstsze u osób z depresją i mogą przyczyniać się do pogorszenia ich stanu psychicznego. Bywa jednak, że negatywne myślenie na swój temat dotyczy osób zdrowych. Skąd się wówczas bierze?

Wszystkie wierzenia, które w sobie pielęgnujemy są w nas zazwyczaj ugruntowane od dłuższego czasu i napędzają je nasze życiowe doświadczenia i lekcje, które z nich czerpiemy. Trudno je zmienić, bo są z nami od dawna, nierzadko wiążąx się z naszym dzieciństwem, w którym rodzice dali nam odczuć, że są nami rozczarowani. Bywa, że samokrytycyzmu nauczyliśmy się od nich, obserwując matkę lub ojca, którzy byli zbyt surowi w stosunku samych siebie. W przypadku dziecka, które było źle traktowane, może rozwinąć się przekonanie, że mimo upływu lat i wszystkiego, co osiągnie w dorosłym życiu, zawsze pozostanie osobą bezsilną i niezdolną do kontrolowania sytuacji.

Co możesz zrobić, by zmienić negatywne przekonania na swój temat

Pierwszym krokiem do zmiany jest próba realistycznego spojrzenia na siebie i na swoje życie. By to zrobić, musisz zdać sobie sprawę z krzywdy jaką sobie wyrządzasz. Zamień się w obserwatora. Przez jeden tydzień, codziennie spisz co najmniej jedną samokrytyczną myśl. Staraj się uchwycić je jak najdokładniej. Po tygodniu przyjrzyj się tym myślom i znajdź wspólny wątek, „motyw przewodni”.

Pierwszym krokiem do zmiany jest próba realistycznego spojrzenia na siebie i na swoje życie. By to zrobić, musisz zdać sobie sprawę z krzywdy jaką sobie wyrządzasz. Zamień się w obserwatora. Przez jeden tydzień, codziennie spisz co najmniej jedną samokrytyczną myśl. Staraj się uchwycić je jak najdokładniej. Po tygodniu przyjrzyj się tym myślom i znajdź wspólny wątek, „motyw przewodni. Następnie postaraj się odkryć prawdziwe znaczenie swoich myśli. Kiedy już zrozumiesz, na czym polega twoja negatywna postawa wobec siebie, możesz zacząć pracować nad jej zmianą.

Zmiana zbyt krytycznej oceny własnych postaw i poczynań wymaga wiele pracy, ale nie jest niemożliwa. Jeśli podejmiesz ten wysiłek, to znaczy, że wybierasz dla siebie  lepsze życie.


Na podstawie:

 


Lifestyle

Kiedy czujesz, że on bierze cię „za pewnik” udaj, że ci nie zależy – dlaczego to zawsze działa?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 lutego 2018
Fot. iStock/SIphotography

No dobrze, prawie zawsze. Powiedzmy – w większości przypadków. Zdarzyło ci się, że byłaś w relacji, w której w pewnym momencie to tobie zaczęło na waszym związku bardziej zależeć niż jemu? Przyszedł dzień, w którym zauważyłaś po prostu, że on już „odpuścił” – wierzy, że będziesz z nim tak czy siak. Jesteś rozczarowana, zła, smutna? Psycholog radzi – udaj, że ci nie zależy. To się zawsze sprawdza.

Jak to działa?

Pokazanie partnerowi, że „wcale nie jest taki najważniejszy” wzbudza te obszary jego móżgu, które aktywizują uczucie niepokoju i niepewności. Trzeba tylko pamiętać, że na większość z nas takie zachowanie partnera czy partnerki działa motywująco, ale są  tacy, którzy stwierdzą, że „nic tu po nich” i odpuszczą. Wiele zależy od siły uczucia, ale również od indywidualnych predyspozycji, poczucia wartości naszego patrnera (może się zamknąć w sobie na amen i odejść).

W miłości trzeba się starać, więc daj mu się postarać

Jasne, że jest ci przykro i pewnie jeszcze nic nie powiesz, bo czekasz, aż on się domyśli, że powinien okazać ci więcej zainteresowania, bardziej doceniać to, że z nim jesteś. Ale jeśli ci na nim zależy, przejdz do działania. Aby „wstrząsnąć” partnerem, psycholog radzi kilka prostych sposobów:

Odwołaj spotkanie, od czasu do czasu

Oczywiście, że to trudne, uwielbiasz go i chcesz spędzić z nim jak najwięcej wolnych chwil. Problem polega na tym, on to wie! Bierze za pewnik to, że jesteś zawsze „dostępna” – ponieważ jesteś zawsze dostępna… Więc nie bądź!

Wybierz się w podróż bez niego

Bo ty też możesz chcieć spędzić czas sama lub z przyjaciółką. Dobrze spędzony czas nie musi być czasem z nim. Niech to zrozumie, daj mu do myślenia.

Niech to on inicjuje fizyczny kontakt

Postaraj się powstrzymać od łapania go za rękę, pocałunków. Pozwól mu, by sam zaczął szukać tego kontaktu, by zaczęło mu go brakować.

A przede wszystkim, cokolwiek by się nie działo, bądź bardziej pewna siebie, dąż do realizacji swoich celów i pragnień sama. Bo nie wolno całego swojego szczęścia uzależaniać od drugiej osoby.


Na podstawie: 

 


Zobacz także

Dopiero wtedy ogarnia nas przerażenie, gdy sobie uświadamiamy, że szmat życia przeżyliśmy nie żyjąc wcale

Kiedy jesteś w przemocowej relacji, choć on nawet cię nie uderzył

Inteligentni emocjonalnie ludzie, nigdy nie robią tych kilku rzeczy...

Tych 7 rzeczy inteligentni emocjonalnie ludzie nie robią!

W jaki sposób dbać o siwe włosy, by czuć się pięknie bez względu na wiek?

женский возбудитель виагра

женский возбудитель купить в украине

препараты для потенции