Lifestyle

Kobieta uciekająca od brutalnego partnera porzuca psiaka wraz ze wzruszającą notatką

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
7 lipca 2017
fot. screen z Facebooka/ Connor and Millie's Dog Rescue
 

Pracownicy lotniska w Las Vegas znaleźli niedawno porzuconego szczeniaka oraz poruszający list od jego właścicielki. Jak się okazało, kobieta uciekła od partnera, który stosował wobec niej przemoc i choć nie chciała porzucać psiaka, nie miała innej możliwości.

Treść znalezionej notatki brzmiała następująco:

„Cześć! Jestem Chewy! Moja właścicielka była w przemocowym związku i nie stać jej było na lot ze mną. Nie chciała mnie zostawiać z całego serca, ale nie ma innej możliwości.  Mój były chłopak kopnął mojego psa podczas kłótni i ma teraz dużego guza na głowie. Prawdopodobnie potrzebuje weterynarza. Tak bardzo kocham Chewy’ego – proszę kochajcie go i zajmijcie się nim.”

ppsiak

fot. screen z Facebooka/ Connor and Millie’s Dog Rescue

Mały Chewy trafił do – organizacji zajmującej się pomocą potrzebującym psom, gdzie został opatrzony i czeka na nowych właścicieli, którzy zapewnią mu ciepły i kochający dom. Historia szczeniaka poruszyła tysiące internautów, którzy zgłosili się do jego adopcji, a nawet zainteresowała media!

fot. screen z Facebooka/ Connor and Millie's Dog Rescue

fot. screen z Facebooka/ Connor and Millie’s Dog Rescue

Trzymamy kciuki za Chewy’ego, a także za jego byłą właścicielkę – z pewnością nie było jej łatwo wyrwać się z toksycznej relacji i porzucić ukochane zwierzę.

Na podstawie:

Zapisz


Lifestyle

Melania i Ivanka Trump: trudne relacje macochy i pasierbicy – czy w tej plotce jest ziarnko prawdy?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 lipca 2017
Fot. Screen z Instagrama / melania_ivanka_trump
 

Dzieli je 12 lat różnicy, łączy – ten sam mężczyzna. Dla jednej mąż, dla drugiej ojciec. Media rozpisują się o trudnych, wręcz „chłodnych” relacjach macochy Melanii Trump z pasierbicą – Ivanką. Co miałoby być ich przyczyną? Oczywiście zazdrość o względy Donalda Trumpa. Jednak w tym trójkącie rolę „tej złej” przypisuje się córce, a nie macosze.

Pierwsza Dama

Swojego męża poznała w 1998 roku, na przyjęciu z okazji New York Fashion Week, na które Donald Trump, już wtedy bajecznie bogaty, przyszedł z inną kobietą. Wykorzystując jej chwilową nieobecność poprosił Melanię o  numer telefonu. Nie dostał go jednak, a 28-letnia modelka odpowiedziała mu zaczepnie: „Daj mi swój numer, to zadzwonię”. Siedem lat później byli już małżeństwem. I choć Donald Trump nigdy nie ukrywał swoich politycznych ambicji, ona ponoć nie była im przychylna.

Pani Trump urodziła się w Sevnicy, małym miasteczku leżącym około godziny drogi od stolicy Słowenii, Ljubljany, w stosunkowo  zamożnej rodzinie. Melania studiowała architekturę, ale porzuciła ją, kiedy w wieku 18 lat podpisała kontrakt z agencją modelek w Mediolanie i zaczęła pracować w Europie i USA pojawiając się w prestiżowych kampaniach reklamowych. Ma własną firmę biżuteryjną i sama projektuje. W 2006 roku urodziła syna Barrona. Jakie są jej relacje z mężem? Nikt tego nie wie. Uważni obserwatorzy  czytają je z gestów lub braków gestów Trumpa, który nie kryje się ze swoim seksizmem i mizoginizmem. Mówi się, że Melania jest ofiarą przemocy domowej, uwięzioną w złotej klatce.

Pierwsza Córka

Ładna, świetnie wykształcona 35-latka, jest córką Donalda z jego pierwszego małżeństwa z Ivaną. Oczko w głowie tatusia i jego pierwotna nadzieja na odziedziczenie imperium Trumpa jest silnym symbolem kulturowym: księżniczka w kraju, w którym nie ma dynastii panującej, dowód skłonności swojego dość prymitywnego w zachowaniu ojca do delikatności i czułości. Jako córka jest lojalna do bólu, zdaje się być jedyną osobą w otoczeniu Trumpa, która ma na niego realny wpływ. Prawa ręka i faworytka prezydenta USA , ma jego pełne zaufanie i już w tej chwili jest jednym z jego najważniejszych doradców w Białym Domu.

Macocha i jej pasierbica

Te relacje nigdy nie były bardziej skomplikowane. Podczas, gdy żona Donalda Trumpa wyraźnie cierpi na brak zainteresowania ze strony męża, bywa traktowana z lekceważeniem, a nawet publicznie upokarzana (pewnie pamiętacie głośno komentowane zachowanie prezydenta podczas inauguracji prezydentury), jego córka przejmuje częściowo obowiązki Pierwszej Damy. Jak to możliwe? Kiedy Melania zdecydowała się po styczniowym zaprzysiężeniu pozostać w Nowym Jorku w dwupiętrowym apartamencie pary i nie zamieszkała od razu w Białym Domu, Ivanka szybko wykorzystała sytuację, spakowała trójkę swoich dzieci oraz  męża i przeniosła całą rodzinę do Waszyngtonu, by być blisko ojca i móc zastąpić Melanię. Przejęła nawet skrzydło Białego Domu zarezerwowane dla Pierwszych Dam, a także uczestniczyła w spotkaniach z premierem Kanady Justinem Trudeau i z kanclerz Angelą Merkel. Ivankę okrzyknięto Pierwszą Córką Ameryki, co znacznie umocniło jej pozycję i nie przyczyniło się do poprawy stosunków z macochą.

Ta sytuacja spowodowała, że ​​media zaczęły kwestionować zasadność małżeństwa prezydenta, nazywając jego związek z Melanią „iluzją”, a specjaliści analizując mowę ciała prezydenckiej pary skupili się również na relacjach między panią Trump  a Ivanką, czytając z ich gestów wzajemną niechęć i chłód. Cóż, taki obrót spraw nie sprzyja oczywiście dobrej atmosferze w związku Melanii z zakochanym w córce mężem. Silny związek Donalda z Ivanką (tak silny, że słynący z zadziwiających wypowiedzi Trump, powiedział kiedyś, że gdyby Ivanka nie była jego córką, chętnie by się z nią spotykał), wynika też z łączących ich podobieństw. Wygląda na to, że jest ich więcej niż między prezydentem i jego żoną. To Ivanka dzieli z nim pasję do narciarstwa i golfa oraz świata polityki i wielkiego biznesu. Wiecznie obecna w życiu swojego ojca nie przyjęła nowej ukochanej z otwartymi ramionami, tym bardziej, że Donald Trump słynął z licznych, niestałych romansów. Kobiety w życiu Trumpa się zmieniały, Ivanka była stale obok.

Choć więc oficjalnie Biały Dom zaprzecza jakoby panie miały ze sobą „na pieńku”, a  one obie starają się zamieszczać w mediach społecznościowych wpisy świadczące o ich wzajemnej sympatii („Melania jest bardzo inteligentna, ciepła i ma wielkie serce” ),  psychologowie i obserwatorzy wiedzą swoje: między macochą a pasierbicą panuje zimna wojna.

 

 

 

 


Lifestyle

7 sygnałów, które mogą świadczyć o tym, że masz cukrzycę typu 2. Nie ignoruj ich

Anna Wójtowicz
Anna Wójtowicz
7 lipca 2017
Fot. iStock/vgajic

Cukrzyca typu 2 to najczęściej występująca odmiana tej choroby. Według danych opublikowanych przez Światową Organizację Zdrowia, w 2014 roku na świecie żyło 422 mln chorych. Prognozy wskazują, że do 2030 roku będzie ona na 7. miejscu chorób, z powodu których najczęściej umierają ludzie. Poświęcając jej uwagę w Polsce, oszacowano, że u nas jest przyczyną 2 proc. wszystkich zgonów, a jej rozpowszechnienie sięga 9,5 proc.

Ignorowanie sygnałów, które mogą o niej świadczyć, jest niebezpieczne i może mieć poważne konsekwencje. Dlatego warto zadbać o siebie i zwrócić uwagę, czy znajdujesz się w grupie ryzyka, której grozi cukrzyca. Zobacz, co powinno cię zaniepokoić i kiedy powinnaś zgłosić się do lekarza.

Masz nadwagę

Według danych znajdujących się na stronie wśród wszystkich chorych na cukrzycę typu 2 aż 80-90 proc. cierpi na otyłość. Ryzyko zachorowania zwiększa się wraz z przybieraniem masy ciała. Statystyki pokazują, że ujawnia się ona u 15 proc. osób z BMI ≥35 kg/m2. U tych osób ryzyko choroby jest o ok. 20 proc. wyższe niż u tych, których BMI wynosi <25 kg/m2.

Tracąc zaledwie 5-10 proc. masy ciała, możemy zmniejszyć prawdopodobieństwo zachorowania. Jest to związane z obniżeniem stężenia glukozy we krwi oraz wzrostem wrażliwości na insulinę.

Ciągle korzystasz z łazienki

Jeśli organizm nie wytwarza wystarczającej ilości insuliny (hormonu, który zwiększa transport glukozy do wnętrza komórek), co zdarza się przy cukrzycy, glukoza gromadzi się w krwiobiegu i jest wydalana wraz z moczem. Jeśli zauważyłaś, że coraz częściej musisz korzystać z toalety i przez to pijesz więcej, zgłoś się do lekarza.

Masz rozmazany obraz

Wysokie stężenie glukozy we krwi powoduje, że może się ona gromadzić w soczewce oka. Skutkuje to przekrwieniem spojówek i zaburzeniem widzenia. Leczenie cukrzycy pomoże zahamować te dolegliwości.

Tracisz na wadze bez wyraźnej przyczyny

Nie odchudzasz się, nie masz stwierdzonych niepokojących dolegliwości, a mimo to chudniesz? Jest to zazwyczaj oznaka cukrzycy typu 1, ale czasami może być też objawem typu 2. Związane jest to ze zbyt niskim poziomem insuliny, przez co glukoza z pokarmu nie może być wykorzystywana przez komórki do gromadzenia energii w organizmie. Ponadto, tłuszcz zaczyna się rozkładać, co skutkuje utratą masy ciała.

Zmiany skórne

Ciemne plamy na skórze, zwykle z tyłu szyi lub na łokciach, często są wczesnymi oznakami zwiększonego poziomu cukru we krwi. „Wysoki poziom insuliny pobudza wzrost komórek skóry i melaniny, pigmentu znajdującego się w tych komórkach. I wtedy pojawiają się te ciemne plamy” – mówi dermatolog Sanjiv Saini z Edgewater, Maryland. Jeśli zauważysz u siebie niepokojące zmiany skórne, zgłoś się do specjalisty.

Swędzenie

Jednym z objawów cukrzycy jest swędzenie kończyn, które jest spowodowane osłabieniem układu krążenia. Jeśli nie pomagają balsamy, udaj się do lekarza.

Masz powyżej 45 lat

Ryzyko cukrzycy wzrasta wraz z wiekiem. Jeśli skończyłaś 45 lat powinnaś badać się co najmniej raz na trzy lata. Udaj się niezwłocznie do lekarza, jeśli zauważyłaś jeden z wcześniej wymienionych sygnałów.

Źródło: , , ,


Zobacz także

7 oznak, że jesteś urodzoną artystką. Nawet, jeśli jeszcze nią się nie czujesz

zodiakalne pary

6 zodiakalnych par, które rozumieją się jak nikt inny

policjantki

One w męskim świecie. Policjantki