Lifestyle Psychologia

Jak mieć zdrowy związek, jeśli wychowywałaś się w emocjonalnym chaosie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
5 września 2019
Fot. iStock/SrdjanPav
 

Jeśli wychowaliśmy się w emocjonalnie chaotycznym środowisku, jako dorosłe osoby stajemy przed sporym wyzwaniem, próbując nawiązać zdrowe relacje z innymi. Kiedy chaos staje się normą, powoli przyzwyczajamy się do obecności w naszym życiu tego, co złe i przerażające. Podświadomie staramy się „uciszać” nasze doświadczenia, ponieważ wydaje się nam zbyt niebezpieczne by o nich mówić wprost. Wypieramy przeszłość, ale problemy nie znikają.

Jako dzieci musimy czuć, że do kogoś, gdzieś należymy. Należeć to znaczy przetrwać. „Rozgrzebywanie” naszego doświadczenia związanego z jakimś rodzinnym dramatem  oznaczałoby zaryzykowanie miłości naszych opiekunów, naszej przynależności, a tym samym naszego przetrwania. Kiedy dom jest emocjonalnie chaotyczny, zazwyczaj nie ma w nim dorosłych, którzy są otwarci i zainteresowani osobistymi przeżyciami i doświadczeniami dziecka. Nie ma zatem osoby, z którą dziecko mogłoby porozmawiać, a jeszcze mniej szans na to, że znajdzie się tam ktoś, kto weźmie odpowiedzialność za trudną codzienność lub zmieni to, co się dzieje złego.

Musimy więc przetrwać samodzielnie i powoli stajemy się ekspertami w ukrywaniu lęku, strachu, gniewu i rozpaczy, przechodzimy obok tych emocji, jakby nic się nie działo, bez względu na to, jak źle się czujemy. I w końcu to, co nie jest normalne, staje się naszą normą.

Gdy jesteśmy dziećmi, nasze strategie przetrwania skutecznie nas chronią, ale jedynie na pewnym poziomie. Jednak kiedy kilkanaście lat pózniej wnosimy te same strategie obrony w relacje z dorosłymi, przestają one działać i czujemy się uwięzieni, bezsilni, niespokojni i źli. Uczucia, które „zakopaliśmy” głęboko jako dzieci, wciąż tam są – tylko teraz wychodzą na wierzch.

Jak stworzyć i utrzymać zdrowy związek z bliską osobą, w sytuacji, gdy jako dzieci doświadczyliśmy braku stabilnego emocjonalnie środowiska rodzinnego?  Jak przekształcić instynktowne działania obronne, takie jak „zamykanie się w sobie”, uporczywe milczenie, uciekanie przed rozwiązywaniem konfliktów,  w świadomy proces, abyśmy mieli wybór i możliwość działania?

Pierwszym krokiem jest zwrócenie uwagi na to, co dzieje się z nami w obliczu konfliktu – musimy uświadomić sobie, że przechodzimy w tryb określonej reakcji, gdy stajemy w obliczu tego, co wydaje się względnie niebezpieczne (a potencjalnie niebezpieczna jest dla nas każda sytuacja sporna). Obserwujmy zatem bacznie własne reakcje w trakcie kłótni z ukochaną osobą, w trakcie wymiany zdań, różnicy poglądów. Stańmy oko w oko z tym, jacy wówczas jesteśmy. I zaakceptujmy to.

Uznając symbolicznie tę ​​prawdę o nas samych, ofiarujemy sobie nie tylko życzliwość i współczucie, ale także wdzięczność. I przypominamy sobie, że to tylko przeszłość. Że możemy wreszcie mówić o tym, co czujemy i myślimy. Nie uciekajmy od tego.

Po drugie, musimy zacząć pracować nad opanowaniem lęku o to, że ukochana osoba odejdzie.  I że, nawet jeśli związek się rozpadnie, poradzimy sobie bez partnera. Jeśli zdamy sobie sprawę, że „nie umrzemy”  bez tej drugiej osoby, że jedynie przenieśliśmy zależność z naszego dzieciństwa do tej relacji,  możemy znaleźć w sobie odwagę, by zaryzykować myśl, że związek, choć ważny, nie jest fundamentem naszej egzystencji. Jej fundamentem jest umiejętność „dobrego życia” : podejmowania dobrych dla nas decyzji, dzielenia codzienności z ukochaną osobą, troska o siebie, swoje zdrowie psychiczne i fizyczne oraz o zdrowie bliskich nam osób.

Leczenie nieudanego emocjonalnie dzieciństwa to długi proces. Nie powinniśmy jednak odkładać w nieskończoność momentu, w którym zajmiemy się tym aspektem naszego życia. Pora przestać wypierać i zacząć akceptować to, co przeżyliśmy.

 


Lifestyle Psychologia

Czasem to ty potrzebujesz się zmienić, a nie świat wokół ciebie

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
5 września 2019
Fot. iStock / martin-dm
 

Czasami jesteś toksyczna. Czasami zamiast przypisywać winę ludziom wokół ciebie lub całemu światu, musisz wziąć odpowiedzialność za własne czyny. Musisz spojrzeć w lustro i zdać sobie sprawę z tego, że popełniasz błędy. Uwierz mi, ta świadomość jest błogosławieństwem.

Nie oznacza to, że powinnaś zacząć nienawidzić siebie za wszystko, co zrobiłaś źle. To znaczy jedynie, że powinnaś się zatrzymać, choć na chwilę. Przeanalizować każdy ruch, decyzję. Pewnie poczujesz się z tym zle. Zdenerwujesz się, gdy zrozumiesz, że niejednokrotnie się myliłaś w swojej ocenie sytuacji. Gdy uświadomisz sobie, że Ty też masz kilka toksycznych cech.

Nie załamuj się. Pierwszym krokiem w kierunku zmiany jest rozpoznanie problemu. Gdy dowiesz się, że jest w tobie coś, co wymaga poprawy, możesz zacząć nad tym pracować, prawda?

Czasami to Ty musisz się zmienić, mimo że trudno ci to zobaczyć. O wiele łatwiej jest winić świat za twoje problemy, winić innych ludzi za twoje problemy, winić okoliczności za twoje problemy. Ale czasami to ty jesteś częścią swojego problemu.

Jeśli rzucisz jakimś przedmiotem, ponieważ ktoś cię denerwuje, możesz obwiniać go za swój gniew. Albo winić siebie za reakcję na swój gniew.

Krótko mówiąc, możesz nie być w stanie kontrolować, jak się czujesz, gdy ktoś cię rani, ale masz pełną kontrolę nad działaniami podejmowanymi w odpowiedzi na te uczucia. Masz więcej mocy, niż sobie wyobrażasz.

Nie czuj się gorsza. Nieuświadomieni „toksyczni” ludzie nie biorą odpowiedzialności za swoje czyny. Czasami manipulują innymi tak, że ​​to oni uważają, że powinni się zmienić. Ale jeśli tylko zdasz sobie sprawę z tego, że to ty jesteś zródłem problemu, sama będziesz potrzebowała zmian i autorefleksji. Musisz zrozumieć, że tak jak każdy masz i dobre cechy i złe cechy, słabości i mocne strony. Musisz zdać sobie sprawę, że są w tobie piękne rzeczy i rzeczy, które wymagają zmiany. Że  nie zawsze jesteś łatwym partnerem do rozmowy, życia, związku. Kiedy tylko sobie to uświadomisz, to będzie początek nowego etapu w twoim życiu. Niekoniecznie łatwiejszego, ale na pewno bliższego prawdzie.

 


Lifestyle Psychologia

Szkoła to więcej niż nauka. To miłości, przyjaźnie i siedzenie na parapetach – chociaż „nie wolno”. Akcja #Oh!Szkoło, zadanie #2

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
4 września 2019
Fot. iStock

Ile razy podczas swojej szkolnej kariery usłyszeliście: „teraz to zobaczysz”, „teraz to się zacznie”, „skończyło się leniuchowanie”… i inne perełki. A ile razy, zdarzyło się wam samemu powiedzieć ciut za dużo? Najgorsze, że często nieświadomie, powtarzamy utarte zdania i slogany, których wysłuchiwaliśmy 15- 20 lat temu. Palniemy raz po raz, żeby trochę ugrać posłuchu na tym argumencie. A przecież, gdy zaczynamy się nad tym zastanawiać, nikt nie zyska na stresie czy strachu przed szkołą. Dlatego dziś mamy dla was wyjątkowe zadanie, aby szkołę oswoić i polubić. I żeby nasze dzieci nie traktowały jej jak zła koniecznego. Bo szkoła to nie tylko kucie, sprawdziany, pały. To nie oceny, ani wiedza, to znacznie więcej.

Szkoła to wyjątkowy czas w naszym życiu. To przyjaźnie i pierwsze miłości. To złamane serca i pierwszy taniec z chłopakiem czy dziewczyną na dyskotece. To pilnowanie drzwi w toalecie i skakanie w gumę. To siedzenie na parapetach – chociaż „nie wolno”. To ploteczki w szatni i milion innych wyjątkowych pierwszych razów w naszym życiu. Poligon życia, relacji i nauki samodzielności. To nigdy się nie zmienia. 🙂 Gotowi na nowe zadanie? Znajdziecie je poniżej.

Jak oswoić szkołę? To wcale nie takie trudne, jak się wydaje. Żeby było przyjemniej, dla laureatów naszej akcji, dzięki uprzejmości sponsorów mamy wspaniałe nagrody!​

Dodaj swój komentarz i weź udział w zabawie z nagrodami!

Będziemy podpowiadać wam kochani rodzice, jak to robić. Będziemy pisać m.in. o tym, z czym dzieci mają problemy, jak ważne jest, by zwracać uwagę na ich talenty, rozwój, by ich słuchać, by nie naciskać, by dbać o ich naukę, rozwój, ale i odpoczynek, relaks, zabawę, bezpieczeństwo. Będziemy Was wspierać, byście potrafili w odpowiednim momencie puścić swoje dzieci ciut dalej. Posmakować samodzielności, znaleźć swoją dróżkę.

Od samego początku rodzicielstwa, to najtrudniejsze zadanie:
wspierać – nie wyręczać,
pokazywać możliwości – a nie decydować o wszystkim,
dodawać skrzydeł – nie być przeszkodą.
pozwalać dzieciom, by szły własną, najlepszą dla nich drogą.

Akcja „Oh!Szkoło”

Wszystkim rodzicom – tych małych i tych większych dzieci, dedykujemy naszą nową akcję „Oh!Szkoło”.  Chcielibyśmy pomóc wam jak najlepiej przeżyć wrzesień, początek roku szkolnego, kiedy odnosimy wrażenie, że żyjemy w chaosie zmiany planów, lekcji, nauczycieli, czasami szkół, dostosowywania zajęć pozaszkolnych do rytmu tygodnia… Eh dużo jest tego do ogarnięcia. Ale nie martwcie się – jesteśmy z wami, będziemy was wspierać psychologicznie i życiowo – w końcu same jesteśmy rodzicami i wiemy, z czym za chwilę przyjdzie się nam mierzyć.

Chcesz wziąć udział w naszej akcji? Nic prostszego – pod każdym z artykułów dedykowanych naszej akcji znajdziesz pewne zadanie do wykonania. W komentarzu napisz, jak sobie z nim poradziłeś, co zrobiłeś, pomyślałeś, poczułeś. Żeby wam umilić szkolny czas przetrwania, w naszej akcji mamy dla was cud miód nagrody!

Dwa razy w tygodniu będziemy publikować wpis w ramach naszej akcji, a w nim mini wyzwanie, by chociaż trochę polubić się ze szkołą! Bądźcie z nami – wspaniałe nagrody czekają!

#Zadanie 2

Porozmawiaj dziś ze swoim dzieckiem o szkole z twojej młodości. Opowiedz o swoich przyjaciołach, nauczycielach. O uwagach, które dostałeś. O tym, co sam miałeś za uszami. A może o tym, co wspaniałego cię spotkało właśnie w szkole! Pierwsza wycieczka? Wymarzone dżinsy, które tygodniami po szkole oglądałeś na wystawie, a może posiadówki u koleżanki i pierwsze mini prywatki? Niech twoje dziecko zobaczy, że czas szkoły to o wiele więcej niż tablica! Napisz nam o waszej rozmowie w komentarzu do tego artykułu!

Nagrody:

 

 

2 x

2 x 

są wykonane z wysokiej jakości materiałów, zapewniając solidne wsparcie każdego dnia szkoły. Praktyczne rozwiązania oraz ergonomiczna konstrukcja sprawiają, że jest to doskonały wybór dla uczniów klas początkowego nauczania.

  • Lekki i wygodny plecak
  • Pasy stabilizujące
  • Pojemny i dobrze zorganizowany
  • Dziecko widoczne na drodze

 


2 x zestaw nagród składający się z:

  • 2 szt. leżaków
  • rodzinnego zestawu bajecznych skarpet (dla niej, dla niego i dla dziecka)

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Cudowny zestaw do chilloutowania po szkole 🙂

Fundacja Orange od 14 lat zajmuje się edukacją cyfrową dzieci i młodzieży. W ponad 1000 szkół w całej Polsce prowadzi zajęcia, które pomagają korzystać z sieci mądrze, bezpiecznie i kreatywnie.


1 x zestaw rodzinny składający się z:

  • (1 szt.)
  • (2 szt.),
  • (1 szt.)
  • (1 szt.)

1 x zestaw składający się z:

  • (1 szt.),
  • (1 szt.),
  • (1 szt.)
  • (1 szt.)

1 x zestaw składający się z:

  • (1 szt.),
  • (1 szt.),
  • (1 szt.)

2 x zestaw składający się z:

  • (2 szt.)

Toniki oraz suplementy w tabletkach Floradix to naturalne źródło witamin i mikroelementów zawartych w wyciągach z warzyw, owoców i ziół dla całej rodziny.
wspiera prawidłowy rozwój dziecka.
 wspomaga układ odpornościowy.
uzupełnia niedobór żelaza.
wpływa pozytywnie na gęstość kości i dobrą
kondycję zębów.


 

3 x zestaw preparatów Pipi Nitolic®  składający się z:

  • Pipi Nitolic® 50 ml
  • Pipi Nitolic® prevent 75ml

, wyrób medyczny

Gwarantuje 100% skuteczność po jednym zabiegu, bez konieczności powtarzania kuracji po 7-10 dniach.

Zalety preparatu:

– likwiduje aktywne stadia rozwojowe wszy

– likwiduje jaja wszy (gnidy)

– jest bezpieczny, nie zawiera środków owadobójczych

– umożliwia eliminację wszy i gnid z otoczenia osoby zarażonej

– wygodny w aplikacji

– wydajny ( poj. 50 ml wystarcza dla 1 osoby o włosach długich lub 2 osób o włosach średnich)

wyrób medyczny, wygodny w użyciu spray do codziennej

Zalety preparatu:

–  nie tłuści włosów i nie pozostawia plam

–  zawiera składniki pochodzenia naturalnego

– chroni do umycia włosów

– ma przyjemny zapach

– wydajny (opakowanie 75 ml wystarcza na 60 dni)


3 x materac – do wyboru przez zwycięzcę jeden z dwóch prezentowanych modeli i rozmiarów:

Materac LIO (wymiary do wyboru: 60×120 cm, 70×140 cm, 80×160 cm)

Piankowo – lateksowy materac dziecięcy o perforowanej powierzchni. Zapewnia stabilne wsparcie ciała dziecka oraz odpowiednią wentylację. W materacyku zastosowano innowacyjny lateks Ocean Blue – sprężysty, niezwykle trwały i antybakteryjny materiał o właściwościach termoregulacyjnych. Żelowe kapsułki zatopione w jego wnętrzu pochłaniają wydzielane przez ciało dziecka ciepło, redukując ilość wilgoci przedostającej się w głąb materaca. Opcja ta doskonale sprawdza się, kiedy Twoje dziecko gorączkuje. Ocean Blue przechwytuje nadmiar nagromadzonej temperatury i uwalnia ją, dzięki czemu maleństwo nie przegrzewa się.

Dostępny

lub

(wymiary do wyboru: 80×200 cm, 90×200 cm)*

Materac piankowy o średniej twardości dedykowany dla starszych dzieci i młodzieży. To trwały i bardzo plastyczny model, w którego składzie znajdziemy olejek Neroli pozyskiwany z kwiatów gorzkiej pomarańczy.  Ma on kojący wpływ na układ nerwowy. Ponadto działa uspokajająco, łagodzi bezsenności i wspiera efektywny sen. Materac doskonale dopasowuje się do kształtów ciała dziecka przy każdym jego ruchu.

Do wyboru pokrowiec (dwukolorowy) lubGwarancja 4 lata.

*Cena detaliczna: – 80×200 cm – 965 PLN; – 90×200 cm – 1076 PLN.  Na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 26 lipca 1991 roku o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz. U. z 2012 r., poz. 361 z późn. zm.) wydanie nagród, o których mowa w ust.1 powyżej, podlega opodatkowaniu zryczałtowanym podatkiem dochodowym od osób fizycznych. Sponsor dodatkowo przyznaje laureatowi nagrodę finansową w wysokości odpowiadającej wysokości należnego podatku od wygranej oraz w imieniu laureata ureguluje zaliczkę na podatek dochodowy z tytułu wygranej. Warunkiem wydania nagrody jest uregulowanie zaliczki na podatek dochodowy.

Akcja trwa od 02.09.2019 do 31.09.2019 roku. Wyniki zostaną opublikowane na stronie Sessionbordercontroller.info do dnia 10.10.2019 roku

Regulamin akcji dostępny jest tutaj.

 


Zobacz także

Te zdjęcia poprawią ci nastrój lepiej niż komedia romantyczna. Za co tak JE kochamy?…

Do kobiety, która w tramwaju nazwała mnie złą matką: nic o mnie nie wiesz, nie masz pojęcia, jak daleko prawdy jesteś

„Mężczyzna po skończonej pracy potrzebuje pochwały i odpoczynku”. Brawo dla tego księdza! Teraz wszyscy faceci się nawrócą!