Lifestyle

Galerianka: Nie zawsze trzeba uprawiać cały seks. Można tylko trochę, bo jak coś kosztuje dwie stówki, wystarczy zrobić loda

Anika Zadylak
Anika Zadylak
30 listopada 2016
Fot. iStock / Eva-Katalin
 

Jola była zwyczajną 14 latką. Taką, która przynosiła jedynki ale też pochwały, że inteligentna, uczynna. Była lubiana. Specjalnie niczym się nie wyróżniała i choć nikt nie robił jej z tego tytułu wyrzutów, ubolewała nad tym. Chciała mieć ładniejsze włosy, dłuższe rzęsy, lepsze ubrania, markowe kosmetyki. I telefon, który zastępuje laptopa. Powiesz, że to takie normalne, takie zwykłe, że aż naturalne. I oczywiście, masz rację, przecież dziewczyny dojrzewają, dorastają, zmieniają się. Zaczynają zwracać uwagę na nieistotne dotąd szczegóły. No przecież to znasz, twoja córka też tak robiła. Albo właśnie robi. Chce więcej niż ma, choć niczego jej nie brakuje. Tylko Jola chciała tak bardzo, że zachłysnęła się „łatwością”, z jaką wydawało jej się, że mogła to zdobyć. A ponieważ miała podobną do siebie koleżankę, co przecież też takie ludzkie, więc było im raźniej. Szybko znalazły sposób, żeby mieć i w końcu choć trochę błyszczeć. Bez proszenia rodziców o pieniądze. Pewnie i tak by aż tyle nie mieli. I uważali, że to niepotrzebny wydatek. Że dziewczyna w tym wieku z powodzeniem i szczęściem może żyć bez torebki za 1500 zł. A w tych filmach wszystko było takie proste. Nawet można sobie wybrać, z kim chce się iść. I nie zawsze trzeba uprawiać cały seks. Można tylko trochę, bo jak coś kosztuje dwie stówki, wystarczy zrobić loda.

A to przecież fajna kiecka na szkolną dyskotekę. Tylko ostrożnym trzeba być, bo to małe miasto, żeby sąsiad nie zauważył. Ale to proste, przecież  są we dwie właśnie po to, żeby się chronić nawzajem. I raz jeden, gdy już udało się zdobyć telefon i buty za miesięczną kasjerską pensję. I perfumy, za które matka mogłaby zapłacić rachunek za prąd, zdarzył się niefart. Podły los sobie zakpił. Koleżanka nagrywa Joli klienta. Ten ma czekać w ostatniej toalecie. Standard –  myśli dziewczyna, za chwilę ta bluzka będzie moja. Trzeba się tylko wypiąć, zamknąć oczy i myśleć o czymś innym. I gdy otwiera drzwi, widzi go. Jest czerwony z podniecenia, spocony i głośno sapie. Ma spuszczone spodnie, jego członek stoi. Jola to widzi. Widzi też, że to ojciec i mąż. I brat. Jej starszy brat.

Historia tak straszna, że miesza  ból z obrzydzeniem. A tak pospolita, bo częsta, bo wciąż powielana. Bo ciągle się tak dzieje. Codziennie, w każdym mieście, w każdym większym sklepie. I teraz powinniśmy się oburzyć, bo przecież tak się tym młodym w dupie przewraca. Za naszych czasów to się nie mieściło w głowie, bo więcej wstydu w dzieciach było. To pewnie wina tego internetu, tyle strasznych rzeczy tam wszędzie. Ciągle do czegoś namawiają, nakłaniają do złego. I szkoły to jest wina, bo na zbyt wiele pozwala. Bo gdyby było więcej rygoru, gdyby się bardziej bali. I, że Boga coraz mniej, bo szczują z telewizji i prasy, strach cokolwiek przeczytać. Bo żadnych świętości, to z tego się bierze. No i ta bierność. Że widzimy, że nie reagujemy. A ty dorosły gapiu? Ty,  który przechodzisz i patrzysz. I widzisz przecież wyzywającego dzieciaka, który na siłę stara się być dorosłą kobietą. Pociągającą i  wyuzdaną. I myślisz o niej z niesmakiem, że taka puszczalska mała dziwka. I jego też widzisz i pałasz obrzydzeniem. Życzysz, żeby ktoś mu jaja obciął za to, co zaraz pewnie zrobi z tą małolatą. Ale sam mu  tego nie zrobisz, nawet nie podejdziesz. Nie zgłosisz ochroniarzowi, żeby za nimi poszedł i wezwał policję. Nie podejdziesz do niej i nie nastraszysz, że znasz i powiesz rodzicom. Cokolwiek, każdy twój gest mógłby zrobić tak wiele. Ale on już zasuwa rozporek, skończył ją rżnąć na tylnym siedzeniu. Dał nowy zegarek i szminkę. Kazał wypieprzać i trzymać mordę w kubeł. A ty w tym czasie opluwałeś i winiłeś cały wszechświat. Wszystkich, tylko nie siebie.

No a ty? Nie wmówisz mi nigdy, że ostry makijaż, że wyglądała na pełnoletnią, że nawet tak ci powiedziała. I później, że wracasz do domu i rozmawiając o szkole, jesz rodzinny obiad ze swoja 13 letnią córką. I nie widzisz różnicy. A przecież jej rówieśniczka pół godziny temu, wycierała twoją spermę ze swojego policzka. I  nadal nie widzisz,  gdzie leży wina? A gdyby przydarzyło się to twojemu dziecku, gdyby je ktoś tak strasznie skrzywdził? Tak bezpowrotnie, złamał i naznaczył na resztę życia. To kogo byś winił? A ty, który wchodzisz w nią od tylu za nowy model okularów przeciwsłonecznych. Gdyby to twoją młodsza siostrę spotkało, to czyja to byłaby wina? Jej czy tego dorosłego. Mówiłbyś, że to tylko głupi dzieciak, naiwny, tak cholernie łatwowierny. Niczemu niewinny, do granic wykorzystany i oszukany. I miałbyś rację. Nie wstyd ci?

A ty matko, która nie widzisz kolejnej pary butów za 300 złotych i sukienki za dobre parę stów, na którą nie dostała od ciebie, nie jesteś lepsza. I nie mów mi o nadmiarze pracy, o życiu w ciągłym biegu i stresie. I o tym, że myślałaś, że to od koleżanki. Bo tak odpowiadała, gdy czasem pytałaś. A masz takich znajomych? Którzy dają swoim dzieciom po 3 tysiaki kieszonkowego na tak drogie rzeczy? Nigdy nie miałaś, więc czemu się oszukujesz? Czemu jej nie zapytasz, nie przyciśniesz? Dlaczego nie zapukasz do drzwi pokoju własnej córki. A może chce pogadać, może przytulić i w płaczu ci coś wyznać. Czemu nie dajesz jej szansy wyjścia z koszmaru, jaki po części sama jej zgotowałaś? Bo czasem lepiej nie wiedzieć? Nie pytać, żeby nie usłyszeć niewygodnej prawdy? Albo odepchnąć, że to się nie dzieje, nie w moim domu. I  nie moje dziecko.

Gdy czytałeś ten tekst, Jolę właśnie znajdował ojciec. Odcinał sznur, a  jej wątłe ciało układał na podłodze. I klęcząc, płakał. Jej brat w tym czasie pospiesznie pakował rodzinę, podejmował szybką decyzję o przeprowadzce, o dużych zmianach. A gdyby od wszystkiego można było uciec, wszyscy bylibyśmy w ciągłej podróży.

Więc gdy następnym razem z tłumu wyłoni się znajoma twarz, ze zbyt czerwonymi ustami, zbyt ciemnym cieniem do powiek na jeszcze często dziecinnej twarzy, nie pozwól. Po prostu, nieważne jak. I nigdy nie zapominaj, że za krzywdą każdego dziecka zawsze stoi dorosły.


Lifestyle

Intymne zdjęcia kochanków w akcji przeciw mitom o AIDS

Karolina Krause
Karolina Krause
1 grudnia 2016
Fot. Materiały prasowe/Mathieu Cesar
Następny

„Osoby HIV pozytywne, które się leczą, mają mnóstwo do przekazania. Ale nie HIV” – takie jest hasło najnowszej kampanii, francuskiej fundacji AIDES przeciwko dyskryminowaniu osób chorych na AIDS.

Kampania obejmuje szereg czarno-białych fotografii, na których hetero- i homoseksualne pary uchwycono w nietypowych, intymnych pozach. Na zdjęciach, kochankowie dzielą ze sobą nie tylko wspólną nagość, ale i swoje pasje. Widzimy ich w trakcie wspólnego nurkowania, nauki gry na pianinie, skoku ze spadochronem czy podczas lekcji baletu. A wszystko to po to, aby przełamać wciąż utrzymujące się, krzywdzące przekonania na temat AIDS.

 

Lifestyle

7 faktów o penisie, o których nie słyszałyście na lekcjach biologii

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
30 listopada 2016
Fot. iStock / lolostock

No tak, penis — słowo klucz, większości kobiet kojarzy się przede wszystkim jako dostarczyciel przyjemności, ewentualnie narzędzie reprodukcji. Odkąd wiemy o nim ciut więcej, niż zdążyłyśmy podejrzeć w chłopięcej szatni po lekcji W-F, ciekawość wcale nie maleje. 

Co prawda ciekawość dorosłych dziewczynek zawęża się do tematu wielkości i możliwości tego magicznego narzędzia, ale są fakty, które dla samej wiedzy warto poznać. A następnie odpytać z niej największych przyjaciół penisa — mężczyzn.

Penis – 7 faktów, których do tej pory miałyście prawo nie znać

1. Przeciętna średnia

Mały, ale wariat? Żarty, żartami, a badania naukowe swoją drogą. Średnia długość penisa nie jest żadną tajemnicą, cokolwiek innego twierdzą panowie.

Debby Herbenick, badacz z Indiana University, przeprowadził wśród 1,661 mężczyzn badanie, polegające na zmierzeniu długości i obwodu penisa. Mężczyźni przedstawili swoje dane on-line, w czasie ich pomiaru podczas erekcji. Oto wyniki:

  • najmniejszy penis podczas badania wynosił około 4 cm,
  • największy wyniósł 26 cm,
  • średnio obwód wynosi około 12,2 cm,
  • co ciekawe, mężczyźni pobudzeni poprzez seks oralny, ze względu na lepsze ukrwienie, odnotowują większy rozmiar penisa niż ci, którzy osiągnęli erekcje poprzez fantazjowanie.

2. Rozmiar jest istotny

Według badań opublikowanych w 2012 roku w Journal of Sexual Medicine, kobiety, które doświadczają orgazmów pochwowych, mają lepsze doznania z mężczyznami o większym obwodzie penisa. W 2013 roku w czasopiśmie Proceedings of the National Academy of Sciences, opublikowano wynik innego badania — idealny rozmiar penisa zależy od wysokości danej osoby oraz nie długość, tylko obwód jest najważniejszy dla większości kobiet.

3. Co dwie główki, to nie jedna?

Zdarza się, że mężczyzna rodzi się z dwoma penisami, co medycyna określa mianem diphallus. Niestety, oba organy rzadko są w pełni funkcjonalne, i towarzyszą im inne anomalie w okolicy narządów płciowych, które wymagają operacji naprawczej.

4. O tym marzą kobiety, mężczyźni nie

Inne zaburzenie nazywa się priapizmem i jest to nic innego, jak stały, bolesny wzwód. W wyobraźni może to kusić, jednak wielogodzinna erekcja, spowodowana jest uszkodzeniem odpływu krwi z penisa do organizmu. Czasem może wiązać się z niedokrwistością sierpowatokrwinkową lub białaczką.

5. Penis z … kolcami

Badacze stwierdzili, że liczne zwierzęta — w tym szympansy — mają keratynowe kolce na penisie. Badacze stwierdzili, że ludzie pierwotni również je mieli, ale tego fragmentu DNA nie mieli już neandertalczycy, a to oznacza, że zniknął on ponad 800 tys. lat temu. Kolce służyły do usuwania nasienia konkurentów, którzy wcześniej próbowali zapłodnić tę samą samicę.

6. Sen przynosi erekcję

Większość mężczyzn ma od trzech do pięciu erekcji podczas szybkich ruchów gałek ocznych (REM). Ta faza marzeń sennych jest najbardziej pracowita dla śpiących panów.

7. Nie wszyscy mężczyźni są zadowoleni ze swoich rozmiarów

Badania opublikowane we wrześniu 2013 roku w Journal of Sexual Medicine określają, że 30% Brytyjczyków nie zachwyca rozmiar ich penisa. Badania nie wykazały związku między obawami a rzeczywistym rozmiarem penisa. 


źródło: 


Zobacz także

Masz kłopot ze wczesnym wstawaniem? Budzik z wibratorem obudzi cię od razu!

Ten boski list, który matka zostawiła swojemu mężowi wyjeżdżając na weekend, podbił internet. Będziesz płakać ze śmiechu

Przepis na Wielkanocny Mazurek (dla leniwych). Akcja „Wielkanoc pachnąca tradycją z babcinymi przepisami oraz dekoracjami”

www.renesans-centr.kiev.ua/uslugi/lechenie-alkogolizma

www.zp.vgorode.ua