Lifestyle Związek

Dlaczego poślubisz niewłaściwą osobę. 5 bardzo złych, ślubnych motywacji

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
10 kwietnia 2017
Fot. Screen Instagram / august_joojoo
 

To jedna z tych rzeczy, których się obawiamy najbardziej. Robimy wszystko, by do tego nie dopuścić, a jednak okazuje się, że i tym razem nie wyszło. Wychodzisz za mąż za niewłaściwego mężczyznę. Poślubiasz niewłaściwą kobietę. Dlaczego?

Częściowo dlatego, że mamy naprawdę sporo, nieuświadomionych problemów, które pojawiają się, gdy staramy się zbliżyć do innych. Zachowujemy się „normalnie” tylko w stosunku do tych, którzy nas dobrze nie znają. A nie jest już nam tak łatwo, poznać kogoś naprawdę dobrze. Problemem jest to, że przed ślubem, rzadko zagłębiamy się w nasze wzajemne zawiłości. Możemy znać się kilka lat, mieszkać ze sobą, znać świetnie rodzinę i przyjaciół naszego partnera, a jednak nie wiedzieć o nim wszystkiego, co powinniśmy. Małżeństwo zawieramy więc :

1. Z rozpędu, jako „kolejny krok” w relacji

Jesteśmy już ze sobą tak długo, że naprawdę wypadałoby „coś z tym zrobić”. Niestety, długość związku nie jest miara jego długoterminowego sukcesu.

2. Pod presją

Wszyscy moi przyjaciele biorą ślub… nadszedł czas i na mnie. Rodzice wspominają o wnukach. Jest „jakiś” partner, nie ma co dłużej czekać. Skąd gwarancja, że znajdę lepszego?

3. Żeby się ustatkować

Nie wiadomo dlaczego tkwi w nas przekonanie, że jeśli kogoś nie szanujemy i nie kochamy dostatecznie przed ślubem, po ślubie nagle tak mocno zasmakujemy w małżeńskim życiu, że „wszystko się wyprostuje” i odechce się nam głupot. To jedna z najgorszych, „ślubnych” motywacji.

4. Żeby on/ona się zmienił/a

Odwrócona wersja poprzedniego punktu. Świadectwo małżeństwa nie jest licencją na to, że nasz partner stanie się nagle dojrzały. Takie podejście to również objaw naszej własnej niedojrzałości.

5. Żeby polepszyć swój status materialny

Jest wiele prawdy w starym powiedzeniu: „Jeśli ożenisz się dla pieniędzy, zapłacisz za to”. Dobra materialne nigdy nie mogą być podstawą stałego, udanego związku i nie dadzą ci gwarancji, że relacja przetrwa wszystkie kryzysy.

Oczywiście, idąc z ukochanym do ołtarza, czy urzędu, nie myślisz raczej o rychłym rozwodzie. Jeśli jednak w którymś z powyższym punktów odnajdujesz swoją motywację, pomyśl dwa razy, nim powiesz „tak”. Zaoszczędzisz sobie wielu rozczarowań.


Lifestyle Związek

4 autodestruktywne zachowania niekochanych córek

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
10 kwietnia 2017
4 autodestruktywne zachowania niekochanych córek
Fot. iStock / _Ella_
 

Miłość rodziców to podstawowe, pierwotne uczucie, które jest naszą bazą, naszym filarem przyszłych emocji i przekonań. Troska, opieka, wrażliwość okazywana dzieciom przeradza się później w pewność siebie, pewność innych, przekonanie o własnej wartości i o  tym, że zasługujemy na to, by nas pokochać. Niestety, czasami w dzieciństwie nie otrzymujemy dostatecznej porcji rodzicielskiej miłości i wchodzimy w dorosłość z wielkim brakiem w sercu i duszy.

Często dorosłe kobiety nie do końca uświadamiają sobie, że czegoś w ich dzieciństwie zabrakło lub nie dostrzegają efektów, jakie brak rodzicielskiej miłości miał i nadal ma na ich życie. Nie widzą tego, że odrzucają siebie i swoje uczucia, że ich zaufanie wobec innych i samych siebie jest niewystarczające, a odczuwane emocje blokowane gdzieś w środku, tłamszone i nie wypuszczane na zewnątrz. Niekochane córki mogą zmagać się z zaburzeniami odżywiania, popaść w nałogi i uzależnienia, obsesje – to wszystko wyraźne sygnały tego, że zmagają się w jakimiś problemami. Zdarza się jednak, że autodestruktywne zachowania są niemal niezauważalne, subtelne, niejako ukryte, lecz mimo tego szkodliwe i krzywdzące. Oto cztery z nich, które występują najczęściej.

Przesadny samokrytycyzm

Niemal wszystkie niekochane córki w dzieciństwie były narażone na przemoc werbalną ze strony rodziców i brak pochwał – podkreślano ich wady, wytykano błędy, wyzywano, umniejszano sukcesy lub ignorowano je. Zewnętrzna krytyka wyglądu, charakteru i zachowania został przekształcona w wewnętrzną – dziewczynka, a później kobieta, zaczyna myśleć o sobie źle, ma niskie poczucie własnej wartości, nie umie cieszyć się z własnych osiągnięć i sukcesów. Każdy popełniony błąd wynika z jej cech i braku wiedzy lub umiejętności, każda porażka jest wyłącznie jej winą. Według niekochanej córki, jej własna wartość to dużo mniej niż zero. Zmiana takiego sposobu myślenia jest ciężką pracą indywidualną kobiety i często potrzebne jest tutaj wsparcie terapeuty. Trzeba uświadomić sobie, że nasze przekonania są jedynie echem tego, co słyszało się w dzieciństwie od rodziców, a negatywne oceny i opinie w głowie to nie prawdziwy opis sytuacji, a destruktywny nawyk myślowy.

Wrażliwość na odrzucenie

Odrzucenie i wykluczenie z relacji to nic przyjemnego i boli każdego z nas. Jednak niekochane córki, z deficytem poczucia bezpieczeństwa i wielką potrzebą nieustannego potwierdzania zaangażowania i uczuć partnera, swoim zachowaniem mogą wprowadzać do związku niepotrzebne napięcie i niejako same wywoływać problemy. Doszukują się trudności tam, gdzie ich nie ma, wszędzie widzą sygnały świadczące o zdradzie i kryzysie, męczą partnera domagając się wyraźnych gestów mówiących o jego miłości. Nawet jeśli mężczyzna daje im odczuć, że je kocha, one i tak wiedzą, że to nie skończy się dobrze i w końcu zostaną porzucone i skrzywdzone – takie myślenie działa niczym samospełniające się proroctwo i często partner zmęczony ciągłymi wymaganiami i napięciem rezygnuje z dalszych starań i ze związku.

Powtarzający się schemat

Wszyscy lubimy to, co znamy – czujemy się wtedy bezpieczniej, pewniej, bardziej swojsko. Niekochane córki znają jedynie toksyczne relacje i choć marzą o miłości, akceptacji i trosce, często wybierają sobie partnerów, znajomych i przyjaciół, którzy traktują je podobnie, jak ich rodzice! Wpadają w ten sam, powtarzający się schemat, nie potrafią uciec od poniżania, podważania ich wartości i werbalnej agresji. Dopóki nie uświadomią sobie powodów, dla których wybrały właśnie taką toksyczną i niszczącą relację, nie dostrzegą podobieństwa partnera czy przyjaciela do swoich rodziców, nie będą mogły sobie pomóc i wprowadzić koniecznych zmian.

Utknięcie w toksycznej relacji

Niekochane córki mają problem z określeniem własnych uczuć i nazwaniem swoich emocji.  Nie ufają samym sobie, a doświadczenia z dzieciństwa zbudowały w nich przekonanie, że są nic nie warte i niczego tak naprawdę nie wiedzą.  Dlatego nawet jeśli podświadomie czują, że ich związek unieszczęśliwia je i krzywdzi, nie potrafią go zakończyć i porzucić toksycznej relacji, tkwią w niej coraz bardziej pogrążając się w smutku i samotności. Boją się, nie mają zaufania wobec własnych działań, decyzji i uczuć. Aby zmienić swoją sytuację, muszą zmierzyć się z własnymi emocjami, zbudować zaufanie wobec samych siebie i odważyć na powiedzenie „chcę, potrzebuję, czuję”. Wyzwolenie się z takich fałszywy przekonań nie jest proste, ale jest możliwe – wymaga jednak najpierw uświadomienia sobie problemu i dostrzeżenia posiadanych trudności.


 

Na podstawie: , 

Zapisz


Lifestyle Związek

Fundacja Życie i Rodzina chce całkowitego zakazu aborcji i prosi o podpisy zwolenników życia

Redakcja
Redakcja
10 kwietnia 2017
Fundacja Życie i Rodzina chce całkowitego zakazu aborcji i prosi o podpisy zwolenników życia
Fot. iStock

„Naszym obowiązkiem jest krzyczeć, kiedy osobom niewinnym dzieje się krzywda” to hasło Fundacji Życie i Rodzina, która rozpoczyna walkę ze zbrodnią aborcji i już podejmuje pierwsze działania. – Liczymy na to, że uda nam się zebrać milion podpisów – mówi Kaja Godek, prowadząca Obywatelską Inicjatywę Ustawodawczą „Zatrzymaj aborcję”.

Działaczka pro-life w konferencji przed Sejmem ogłosiła, że będzie walczyć w imieniu nienarodzonych dzieci. – To jest grupa najbardziej dyskryminowana, najbardziej poszkodowana, grupa zupełnie wyjęta spod prawa. Tylko dlatego, że te dzieci mają zdiagnozowaną jakąś wadę albo poczęły się w okolicznościach nie takich jakich byśmy chcieli – mówiła Godek i zapowiedziała, że w sierpniu zawiadomi marszałka Sejmu o utworzeniu komitetu obywatelskiego.

Następnie jesienią chce zebrać 100 tysięcy podpisów, które mają przekonać rządzących, żeby uchwalili prawo o całkowitym zakazie aborcji. Ale wierzy, że uzbiera ich znacznie więcej, nawet milion.

Podpisy są jej potrzebne, ponieważ chce zmiany prawa, które teraz zakłada możliwość przeprowadzenia zabiegu w określonych przypadkach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W tym celu zwróciła się o mobilizację zwolenników życia i zamieściła wpis na profilu na Facebooku: „To barbarzyństwo mogą powstrzymać tylko zdeterminowani ludzie, którzy nie boją się wyjść na ulice, żeby pokazać prawdę”. Poszukuje także wolontariuszy, którzy zaangażują się w zbieranie podpisów pod projektem ustawy. Aby nim zostać, wystarczy wypełnić formularz, który znajduje się na stronie Fundacji Życie i Rodzina.

Działania zwolenniczki życia wywołały ostrą dyskusję. Internauci zwrócili uwagę na sytuację rodzinną Godek, która wychowuje dziecko z zespołem Downa, i zastanawiają się, dlaczego matka chorego dziecka walczy o całkowity zakaz aborcji. „To smutne, że zwłaszcza ci, którym się urodziło dziecko z zespołem Downa (ale nie tylko!) tak zaciekle walczą o to, żeby innym życie zamienić w piekło lub…’bajkę’ z chorym dzieckiem, jak chcą oni sami. Skąd ta fanatyczna obsesja żeby mnożyć nieszczęście?” pisze użytkownik podpisany jako .

Inni skupili się na noworodkach urodzonych z wadami lub ciężkimi chorobami, które „mają konać w męczarniach”. Próbują także zrozumieć, co kieruje działaniami fundacji pro-life i zwracają uwagę założycielce, że aborcja nie jest nakazem, lecz możliwością, którą ma kobieta.

I wierzą, że Polacy wykażą się rozsądkiem i nie wspomogą działań Fundacji Rodzina i Życie.


Źródło: ,

 


Zobacz także

Marzą ci się piękne loki? Sprawdź, jak łatwo modelować włosy w domu

Marzą ci się piękne loki? Sprawdź, jak łatwo modelować włosy w domu

Kosztela, malinówka – gdzie się podziały stare, dobre jabłka? Cała prawda o jabłkach

zodiakalne pary

6 zodiakalnych par, które rozumieją się jak nikt inny