Lifestyle

Dlaczego facet musi być zawsze wyższy od kobiety? Trudno nam zaakceptować inny stan rzeczy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 lutego 2018
Dlaczego facet musi być zawsze wyższy od kobiety? Trudno nam zaakceptować inny stan rzeczy
Fot. iStock/olegbreslavtsev
 

Pamiętam taką parę, znajomi moich rodziców. Ona wysoka, postawna, a on przy niej taki malutki bardzo. Już kiedy byłam mała wzbudzało to we mnie ciekawość. Bo jak to kobieta wyższa od męża? Nie tak świat jest zbudowany.

A jednak. Przecież są pary, którym różnica wzrostu nie przeszkadza i to ta na niekorzyść mężczyzny. Jest niższy. I właściwie nie powinniśmy robić z tego żadnego halo, a jednak, często coś nas w tym obrazku gryzie.

Dlaczego tak się dzieje?

Terapeuta  Jean Fitzpatrick tłumaczy tę sytuację: mężczyznę wysokiego uważamy za „normalnego”. Kobieta w obecności niższego faceta mogłaby się poczuć jak dorastający olbrzym. Niski mężczyzna natomiast może mieć nieprzepracowane z dzieciństwa sytuacje, kiedy to wyśmiewano się z jego wzrostu, był zawsze najniższy, przez to na celowniku złośliwych kolegów. Kto wie, może w dorosłym życiu nie przepracował wstydu, który się za nim ciągnie.

Okazuje się jednak, że różnica wzrostu odgrywa w naszym życiu największą rolę, gdy jesteśmy dziećmi. Kiedy byliśmy mali, nasi rodzice byli wysocy, czuliśmy się zaopiekowani i kochani albo też osądzani i zależni. Wiadomo, że drogi są dwie. Stąd poczucie, że w związku ten silniejszy, dający bezpieczeństwo musi być wyższy.

Ważne, by o tym rozmawiać.  Fitzpatrick mówi, że kiedy para jest już razem, ważna jest jakość relacji: czy siebie słuchają i rozumieją się nawzajem? Czy troszczę się o siebie każdego dnia. Czy ufają sobie. Dla takiego związku wzrost nie ma znaczenia. To bardziej nasze społeczne przyzwyczajenia tworzą pewne ograniczenia.


 

źródło:


Lifestyle

9 mitów o schizofrenii, które przeszkadzają nam ją zrozumieć. Nie tylko schizofrenicy słyszą głosy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
28 lutego 2018
Fot. istock/leminuit
Następny

Schizofrenia jawi się większości z nas jako choroba tajemnicza, niebezpieczna i… odległa. Niewiedza i postrzeganie tego schorzenia jako coś, co może dotyczy innych, ale na pewno nie dotknie naszych bliskich albo nas powoduje wiele nieporozumień. Chorujący na schizofrenię często wstydzą się tego, co ich spotkało, ale bardzo pragną być zrozumiani przez otoczenie. Warto rozprawić się kilkoma mitami na temat tej choroby, wciąż funkcjonującymi w naszym społeczeństwie.

Mit nr 1. Głównym objawem schizofrenii jest posiadanie wielu osobowości

Nie, nie wszyscy schizofrenicy słyszą „głosy” lub mają wiele osobowości. Kwestia leży w umyśle osoby chorej – mnogość emocji doświadczonych w krótkim okresie czasu sprawia, że czuje się ona jakby nie wiedziała do końca kim jest. Wahania nastroju powodują, że w jednej chwili można czegoś nienawidzić, a pięć minut później całkowicie zmienić zdanie. Można opłakiwać śmierć ukochanego psa i nie uronić łzy po śmierci bliskiej osoby. To szalenie męczące.

Mit nr 2. Schizofrenia jest chorobą rzadką

Schizofrenia dotyka około 5 na 1000 osób. Choć wydaje się, że to niewiele, pamiętaj, że w przypadku tego schorzenia cierpi całe jego środowisko. Na pewno słyszałeś o kimś, kto chorował  na schizofrenię i wiesz, jak to wpłynęło na jego życie rodzinne i zawodowe.

Mit nr 3. Osoby chore na schizofrenię są nieprzewidywalne, co sprawia, że ​​stanowią zagrożenie dla społeczeństwa

Schizofrenicy nie są bardziej agresywni czy niebezpieczni niż osoby, które nie cierpią na tę chorobę. Statystycznie przez większość czasu to schizofrenicy padają ofiarą agresji. Niektórzy chorzy mogą mieć antyspołeczne zachowanie, ale można je  kontrolować za pomocą leków.

Mit nr 4. Najgorszą rzeczą w schizofrenii są halucynacje

Halucynacje i urojenia są najczęstszymi objawami, z powodu których chorzy zdecydowali się na konsultację psychiatryczną. Ale obecnie halucynacje można łatwo leczyć. Najgorsze dla osób cierpiących na schizofrenię są negatywne skutki uboczne leków. Mogą powodować senność, niechęć do komunikowania się, brak emocji i objawy wegetatywne. Mogą także bardzo utrudniać kontakt z ludźmi, nawiązywanie przyjaźni, a nawet pracę.

Mit nr 5. Tylko schizofrenicy słyszą głosy

Jeśli od czasu do czasu słyszysz głosy w głowie, jest to całkiem normalne. Szacuje się, że od 5 do 15% dorosłych osób doświadcza halucynacji słuchowych przynajmniej raz w życiu. Takie sytuacje zdarzają się częściej, gdy osoba jest zestresowana, wyczerpana lub bardzo śpiąca.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Lifestyle

Chcesz mieć cerę idealną? Zacznij golić całą twarz. Azjatki to uwielbiają!

Redakcja
Redakcja
28 lutego 2018
Fot. iStock/VladimirFLoyd

Golenie twarzy kojarzy się wybitnie z męskim zajęciem. Biedacy czasem co rano muszą wystawać przed lustrem i od nowa powtarzać rytuał. Ale co się okazuje, golenie twarzy z zarostu służy nie tylko facetom. Także kobiety, które dbają o swoją cerę, wzorem Azjatek powinny nauczyć się tej sztuki.

Golenie twarzy. Po co to robić?

Mężczyźni pozbywają się zarostu dla własnej wygody i estetycznego wyglądu. Kobiety robią to, by wyglądać perfekcyjnie. Mężczyźni sięgają po maszynki do golenia, natomiast panie pozbywają się owłosienia z całej twarzy pojedynczym nożykiem, podobnym do brzytwy. Golenie całej twarzy to najnowszy trend pielęgnacyjny, który przywędrował do nas z Azji. Koreanki słyną ze swojej urody i idealnej cery, i nie robią wielkiej tajemnicy z tego, jak osiągają ten efekt. Usuwają owłosienie , delikatny meszek, którego ilość i wygląd  zależy od naszego typu urody — większość z nas owłosienie ma delikatne, niewidoczne.

Golenie twarzy służy poprawie wyglądu podkładu. Na nagiej skórze wygląda znacznie lepiej, mniej się go również zużywa. Z początku wygląda jak farba, jednak gdy zastygnie na twarzy, staje się matowy i wygląda perfekcyjnie.

Wiele ze zwolenniczek „nagiej” twarzy goli się na sucho, inne najpierw przecierają twarz tonikiem, po czym brzytwą lub zwykłą maszynką do golenia usuwają włoski. Zabieg ten należy przeprowadzać uważnie i delikatnie, by nie pozacinać skóry. Jeśli kobieta cierpi z powodu trądziku, lepiej by pozostawiła ten zbieg na czas, gdy jej skóra się wygoi. Według znawców tematu nie ma obawy, że włoski odrosną dłuższe i bardziej gęste, ponieważ na to nie wpływa golenie, lecz ilość mieszków włosowych, a także dieta i gospodarka  hormonalna.

Uważasz, że to szaleństwo? Być może, ale warto wspomnieć, że Marilyn Monroe i Elizabeth Taylor również sięgały po ten sposób, by wyglądać perfekcyjnie.


 

źródło:


Zobacz także

Ma 90 lat, jest chirurgiem i nadal operuje oraz zajmuje się swoimi pacjentami. Tylko pozazdrościć

Konkurs "Postaw świat na głowie"

Konkurs „Postaw świat na głowie”

Czy stać nas choć na odrobinę zrozumienia? Proszę was o chwilę refleksji, tylko tyle

org.km.ua

Dapoxetine sans ordonnance

https://pharmacy24.com.ua