Lifestyle

Czy bycie miłą sprawi, że będziesz szczęśliwa? Jak długo jeszcze będziemy grzecznymi dziewczynkami?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
14 listopada 2016
Fot. iStock / ChrisMajors
 

– Dlaczego tak robisz? – Bo nie chcę jej urazić? – A gdzie twoje uczucia? – A wiesz, jakoś sobie poradzę.

Ile takich rozmów odbyłyście? Ile rozmów samych ze sobą: – Nie chcę, żeby on cierpiał, żeby czuł dyskomfort. To nic, że ja płaczę po nocach, że mi źle. Ale to jego/jej samopoczucie jest w tym momencie najważniejsze.

Zapytajcie dziś same siebie, kto jest dla was w życiu najważniejszy. A jak skończycie wymieniać swoją litanię, to pomyślcie, gdzie wy na tej liście się znajdujecie. Dlaczego to inni są ważniejsi od nas samych? Kiwacie przecząco głową? Że nie są? Że to nie tak? A jak często korygujecie się i zamiast powiedzieć: „Nie podoba mi się to”, mówicie: „No mogłoby być inaczej, ale właściwie…”. Jak często w trudnych dla was sytuacjach wychodzicie nie dając po sobie poznać, że coś sprawia wam przykrość? Ile razy milczycie, bo to, że ktoś was rani, nie jest ważne, ważne, żebyście wy nie ranili? Mówimy: „jestem ponad to” nadając swojemu zachowaniu wyjątkowości, usprawiedliwiając się przed sobą.

I zastanawiam się, co takiego musiałoby się stać, żebyśmy przestały być grzecznymi dziewczynkami. Tymi, które złe i przykre emocje chowają głęboko, które zabiegając o drugiego człowieka zrobią wszystko, żeby to jemu było dobrze. Jakby miarą naszej wartości była liczba osób, które nas lubią i które złego słowa o nas nie powiedzą.

A kto rani nas najbardziej? Ci, którym zaufaliśmy, których puściliśmy bardzo blisko siebie, którzy naszym kosztem poprawiają swoje własne samopoczucie. A może czas się naprawdę obudzić i zadbać o siebie. Może czas najwyższy rozejrzeć się wokół i pomyśleć: „A kto dla mnie jest tak samo dobry? Kto dba o moje emocje, o mój nastrój, kto tak bardzo jak ja stara się, by nie urazić, by wszystko było idealnie”.

Nie musisz być miła

Gdy ktoś ciebie rani, gdy wykorzystuje ciebie – czy to w pracy, czy w przyjaźni, czy w relacji, która tylko dlatego, że jest kolejną, jest dla ciebie ważna. Czy naprawdę świat się zawali od twojego jednego „nie”, „nie zgadzam się”? A może to właśnie twój świat się zmieni – może to jedno „nie” pokaże tobie i innym, że kurczę –  ty jesteś ważna?

Nie musisz udawać

Nie musisz uśmiechać się, gdy nie masz na to ochoty, nie musisz udawać, że nie rozumiesz, kiedy ktoś próbuje cię zranić. Nie musisz udawać, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, a ty jesteś twardzielką, która uniesie każde poniżenie, każdą przykrość. Daj sobie przyzwolenie do bycia sobą, a nie dawaj innym przyzwolenie do krzywdzenia ciebie.

Nie musisz ukrywać swoich uczuć

Masz pełne prawo do złości, do smutku, do niezgody na to, jak traktują cię inni. Myślisz, że jak powiesz: „nie podoba mi się to”, to co się takiego stanie? Odpowiedz sobie na to pytanie: dlaczego nie chcesz okazać niezadowolenia? Co takiego cię blokuje i czy przypadkiem nie jest to chęć przypodobania się lub dopasowania do drugiego człowieka własnym kosztem? Naprawdę myślisz, że tak można być szczęśliwą w relacji z drugim człowiekiem?

Nie wszyscy muszą cię lubić

To chyba nasz podstawowy problem. Dlaczego tak bardzo zależy nam na sympatii innych. Czy naprawdę uważasz, że jak ktoś powie: „Fajna ta Anka, lubię ją” to poprawi twoje samopoczucie tylko dlatego, że przynosisz ciasto do pracy, że odbierasz telefony w nocy i jesteś na czyjeś każde zawołanie? Na czyjej przychylności ci zależy? I jaką cenę jesteś w stanie za nią zapłacić? Jaki koszt ponieść?

Nieważne, co inni pomyślą

Pamiętaj, że to, co ci się wydaje, że inni myślą o tobie, jest tym, co ty myślisz o sobie. Przeczytaj to zdanie trzy razy i pomyśl – co o sobie myślisz, gdy się spóźniasz, gdy coś ci nie wyjdzie w pracy, gdy wydaje ci się, że coś zawalasz? Myślisz, że ktoś naprawdę przejmuje się tym, co ci nie wyszło, co się nie udało, że komuś zależy, byś ty poprawiała jego samopoczucie, była miła, dobra i pomocna? Jak pomyślisz o sobie dobrze, to inni też tak o tobie pomyślą, z tą różnicą, że będziesz w zgodzie sama ze sobą.

Powinnaś szanować siebie

Bo jeśli ty tego nie będziesz robić, nikt nie będziesz szanował ciebie, nie będzie się liczył z twoimi uczuciami. Jeśli będziesz pozwalać sobą sterować, jeśli będziesz zaciskać zęby i robić coś przeciwko sobie, jeśli każdą przykrość przykryjesz uśmiechem bez słowa skargi czy sprzeciwu – to jak ktoś ma ciebie szanować, skoro ty sama dla siebie nie jesteś ważna? Jeśli ty stawiasz uczucia innych ponad swoje, to nie licz, że oni będą cię zauważać.

To ze sobą będziesz do końca życia. To najpierw ze sobą powinnaś zbudować uczciwą i szczerą relację i wtedy budować bliskie relacje z ludźmi, którzy będą kochać cię taką, jaką jesteś, przy których nie będziesz obawiała się być sobą. Na bycie dobrą dla siebie nigdy nie jest za późno. A jeśli są osoby, które słysząc twoje „nie”, twój sprzeciw i twoją niezgodę – odejdą, to czy były warte udziału w twoim życiu. Skup się na tych, którzy sprawiają, że jesteś szczęśliwa. Wcale nie musi być ich aż tak bardzo dużo, jak dotychczas…


Lifestyle

10 grzechów głównych twojej lodówki. Marnujemy niewyobrażalne ilości jedzenia! Jak to zmienić?

Karolina Krause
Karolina Krause
14 listopada 2016
10 grzechów głównych twojej lodówki
Fot. iStock / YinYang
 

Pamiętacie, jak pisałyśmy, że każdy może zbawić świat? Nie macie jeszcze pomysłu, którym aktualnym problemem chciałybyście się zająć? A co powiecie na głód na świecie? Spokojnie. Nie chodzi o to, żeby od razu wybierać się do Afryki (co wcale nie musi być takim złym pomysłem). Na początek wystarczy jeśli przyjrzymy się nieco swojej własnej lodówce…

Nie wiem jak wam, ale mnie osobiście wydaje się, że jest coś tragicznie niesprawiedliwego w tym, że podczas gdy jedna trzecia całej produkowanej żywności na świecie co roku trafia na śmietnik, ponad 800 milionów ludzi kładzie się spać o pustym żołądku. Każdej nocy.

W samej Polsce marnuje się prawie 9 mln ton żywności (według danych Eurostatu z 2006 r.). Co oznacza, że znajdujemy się w pierwszej piątce największych marnotrawców żywności w Unii Europejskiej. Zaraz za Wielką Brytanią, Niemcami, Francją i Holandią. Jak same widzicie, nie wygląda to najlepiej… Choć o ile w przypadku pozostałej czwórki wina leży bardziej po stronie konsumentów, o tyle u nas większy problem stanowi branża spożywcza.

Co takiego mają więc na sumieniu właściciele hipermarketów? Wróżką nie jestem, to też o ich prywatnych grzeszkach nie wiem za wiele… Mogę jednak powiedzieć co nieco o kwestiach biznesowych. A tu sprawa rozchodzi się o dwie sprawy: terminy i zbyt, które razem układają się w magiczne słowo klucz – „Data przydatności do spożycia”. No bo kto o zdrowych zmysłach kupi kurczaka, na którego opakowaniu widnieje wczorajsza data ważności? – Do wywalenia. A te banany, co to już kilka dni leżą i pojawiły się na nich brązowe plamki? – Wywalić. A jabłka, którym się już skórki pomarszczyły? – Wywalić. Mam mówić dalej?

Fot. iStock / JDawnInk

Fot. iStock / JDawnInk

Domyślasz się już teraz pewnie, jakie 10 grzechów głównych skrywa twoja lodówka. Oto lista 10 produktów, które najczęściej marnujemy:

1. Pieczywo (49%)

2. Owoce (39%)

3. Wędliny (38%)

4. Warzywa (37%)

5. Jogurty (33%)

6. Sery (16%)

7. Ziemniaki (13%)

8. Mleko (13%)

9. Dania gotowe (10%)

10. Mięso (8%)

Co mogłabyś zatem zrobić, aby tego unikać?

Pomyśl o ustawieniu

Większość internetowych rad opiera się o to, żeby planować posiłki i robić listy zakupów. Ale kto w dzisiejszych czasach ma na to czas? Możesz jednak zastanowić się nad tym, jak układasz je w swojej lodówce. Przed ułożeniem produktu na półce, sprawdź jego datę. Te o najkrótszej dacie ważności staraj się ułożyć na przedzie. Tak, żeby otwierając lodówkę, zawsze pamiętać, co powinnaś zjeść w pierwszej kolejności.

Mrożenie to podstawa

Pierwsze haniebne miejsce na liście grzeszków zajmuje pieczywo. Wiem, jak cudnie smakuje świeża kromka chleba (najlepiej z samym masłem mmm…), ale niedawno odkryłam też na nowo swój toster. Robię więc tak: kupując chleb proszę od razu o jego pokrojenie; wracam do domu; odkładam część, którą planuje zjeść tego dnia, a resztę wkładam do zamrażarki; następnego dnia wyciągam tylko dwie kromki naraz i wkładam do tostera; 2 minuty i gotowe! Jeśli więc nie masz tuż pod nosem piekarni, by móc codziennie biegać po świeże pieczywo, może sama też zasmakujesz w tostach?

Do lodówki, czy nie?

Zaraz za pieczywem, najczęściej marnowaną żywnością są warzywa i owoce. Głównym powodem tego stanu rzeczy jest ich nieodpowiednie przechowywanie! Zanim włożysz niektóre rzeczy do lodówki, sprawdź, czy rzeczywiście tam właśnie powinny się znaleźć, w ten sposób możesz przedłużyć życie chociażby pomidorom, którym zdecydowanie lepiej jest w temperaturze pokojowej.

Myślenie o tym, by ograniczyć marnowanie żywności ma także swoje y! Nie musisz na przykład martwić się o to, co zrobić danego dnia na obiad. Wybierz po prostu jedną z rzeczy (którą sprytnie ustawiłaś tuż z brzegu) i do niej skomponuj posiłek. Grunt to kreatywność!

P.S. A i o grzeszki handlowców nie musicie się też już zbytnio martwić. Kilka miesięcy temu do rządu trafił projekt ustawy, mającej zakazać sklepom wyrzucania żywności. Zamiast tego miałyby one oddawać ją na cale charytatywne. We Francji prawo to obowiązuje już od 2019 r. U nas ma zacząć obowiązywać z początkiem przyszłego roku.


Źródło:, 


Lifestyle

Kuchnia „antydepresyjna”. 10 rzeczy, po które warto sięgać przy depresji, lękach i złym nastroju

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
13 listopada 2016
Fot. iStock / Eva Katalin Kondoros

Przy złym nastroju, lękach czy depresji, może się wydawać mało prawdopodobne, że jedzenie może mieć pozytywny wpływ na samopoczucie. Okazuje się jednak, że istnieje lista pokarmów, po które warto sięgać częściej w takich przypadkach. Mogą być one doskonałym uzupełnieniem, nawet w sytuacji, gdy konieczna jest farmakoterapia czy spotkania ze specjalistami.

Dobrze dobrana żywność na pewno nie zaszkodzi, a może pozytywnie wpłynąć nie tylko na nastrój, ale także i na zdrowie.

10 pokarmów, które mogą pozytywnie wpłynąć na samopoczucie przy lękach i depresji

1. Produkty pełnoziarniste

Mózg potrzebuje dobrego źródła energii, by prawidłowo funkcjonować. Najlepszym jej źródłem jest cukier w postaci węglowodanów złożonych. One stopniowo uwalniają energię, zapewniając stały dopływ paliwa. Wspierają również produkcję serotoniny, hormonu „dobrego samopoczucia”, który poprawia nastrój i odpręża umysł i ciało. Węglowodany złożone dostarczymy do organizmu wraz z pieczywem pełnoziarnistym, makaronami razowymi, płatkami, otrębami, kaszami.

2. Orzechy włoskie

Są doskonałym źródłem białka, błonnika, antyoksydantów, witamin i minerałów. Orzechy włoskie należą do najbogatszych źródeł roślinnych omega-3, które mogą pomóc obniżyć poziom depresji i wspierają ogólny stan zdrowia mózgu. Kwasy tłuszczowe to niezbędny budulec błon komórkowych, tkanki mózgowej i nerwowej. Mózg składa się głównie z wody i tłuszczu, dlatego do dobrego funkcjonowania potrzebuje wody i kwasów tłuszczowych, które należy dostarczać regularnie z zewnątrz. Chrup więc orzechy i dla dobrej pamięci i dla dobrego samopoczucia.

Fot. Pixabay / Mupfel80 / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / /

3. Nasiona

Podobnie jak produkty pełnoziarniste i orzechy, nasiona są cennym dodatkiem do diety w przypadku kłopotów z samopoczuciem. Witamina B, w którą są bogate, niweluje problemy z pamięcią i koncentracją, wahania nastroju, zawroty głowy, problemy ze snem, uczucie zmęczenia. Prawidłowy poziom witaminy B pomaga zmniejszać objawy depresji. W dodatku nasiona dyni są bogate w L-tryptofan, aminokwas, który jest prekursorem melatoniny, wspierającej zdrowy sen i nocną regenerację organizmu.

4. Ciemna czekolada

Prawdziwa ciemna czekolada z dużą ilością kakao, pomaga łagodzić objawy stresu. Jest ona bogata w przeciwutleniacze, a zawarty w niej magnez zwiększa wydolność psychiczną, a także poprawia jakość snu. Ciemna czekolada znakomicie wpływa na zwiększenie endorfiny i serotoniny.

czekolada

Fot. iStock / Eva Katalin Kondoros

5. Owoce jagodowe

Doskonale łagodzą skutki długotrwałego stresu, który może prowadzić do wielu zdrowotnych konsekwencji, w tym depresji. W owocach jagodowych np. borówkach, malinach, jeżynach, jagodach itp. występuje duża ilość witaminy C i żelaza, których niedobór powoduje uczucie zmęczenia, znużenia. Owoce (nie tylko jagodowe) bogate są także w antyoksydanty, witaminy i minerały, które nie tylko wpływają na wydajność organizmu, ale wzmacniają odporność.

6. Łosoś

To doskonałe źródło kwasów omega-3, które doskonale wpływają na prace mózgu i samopoczucie. Bogaty jest także w cynk i wapń,  niezbędne do prawidłowej pracy komórek nerwowych. Cynk odpowiada za szybkie przewodzenie bodźców pomiędzy komórkami nerwowymi, co zmniejsza ryzyko pojawienia się problemów z nastrojem.

Fot. Pixabay / toocapic / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / /

7. Zielone liściaste części roślin

Zielone warzywa takie jak szpinak, brokuły, fasolka, jarmuż, brukselka czy sałata są bogate w kwas foliowy. Wpływa on zbawiennie na układ nerwowy, łagodzi uczucie zmęczenia, niweluje skutki stresu. Jeśli jest go zbyt mało w organizmie, mogą nasilać się stany lękowe, nadpobudliwość, agresja, spadek nastroju. Te czynniki przyczyniają się do rozwoju depresji.

8. Fasola

Fasola i inne warzywa strączkowe pomagają utrzymywać w organizmie prawidłowy poziom witaminy B, a w konsekwencji zmniejszać objawy depresji. Ziarna zawierają selen, którego związki zmniejszają toksyczność metali ciężkich takich jak: ołów, kadm, arsen, rtęć dla organizmu. Selen odgrywa ważną rolę w przekazywaniu impulsów nerwowych w ośrodkowym układzie nerwowym, podnosi także nastrój.

9. Avocado

Avocado to swoiste super food dla mózgu, które odgrywa dużą rolę w utrzymaniu dobrej kondycji układu nerwowego. Avocado jest bogate w kwasy tłuszczowe omega-3 wspierające pracę mózgu, zawiera tryptofan i kwas foliowy, regulujące pracę układu nerwowego.

Fot. Pixabay / tookapic / CC0 Public Domain

Fot. Pixabay / /

10. Pieczarki

Mogą się one wydawać dziwne w tym zestawieniu, ponieważ grzyby traktowane są zazwyczaj jako smaczne, ale mało wartościowe pożywienie. Warto wiedzieć, że pieczarki to jedno z najlepszych źródeł witaminy D (poza rybami morskimi, mlekiem i jego przetworami), której niski poziom może być powiązany z wystąpieniem depresji. To ważne w miesiącach jesiennych i zimowych, gdy brakuje nam naturalnego słońca i o niedobory witaminy D w organizmie wcale nie jest trudno.


źródło:,  


Zobacz także

Nikt nie zadba o ciebie lepiej niż ty sama, czyli 8 zasad szczęśliwej kobiety

Longsleevy, cienkie swetry i koszule… Powrót do klasyki z Big Starem

10 małych kroczków, by mieć piękniejszą skórę (część II)

сиалис цена украина

cooler reviews 2016

rtic coolers review