Lifestyle

„Czerp siłę z tych, którzy Cię kochają, z tych dla których jesteś ważna. Nic tak nie niszczy człowieka, jak udawanie, że jest wszystko w porządku”

Listy do redakcji
Listy do redakcji
12 stycznia 2018
Fot. iStock/pecaphoto77
 

Minęło 19 miesięcy. Powolutku wracam do życia. Mojego. Z bagażem smutnych doświadczeń. Jednakże takich, które musiały się wydarzyć, bo inaczej dalej trwałabym w iluzji.
11 grudzień 2017 roku. Siedzę w aucie. Wyję, bo płaczem tego nie idzie nazwać. Jestem już tak potwornie zmęczona – błaganiem, żebraniem, tymi głosami w mojej głowie. Wracają jak bumerang do mnie. Wracają do mnie obrazy, których nie chcę widzieć, a jednak są. Wyję. Nie chcę już żyć. Mam już wszystko poukładane. Będzie lepiej, jak mnie nie będzie. Nie będę musiała żyć z świadomością, że ktoś mnie nie chce, chociaż tak bardzo się starałam być pod każdym względem przyjacielem, kochanką, żoną. Nie będę słyszała, jaka jestem beznadziejna, że ze mną jest coś nie tak.

Nagle dzwoni telefon. To moja córka, pyta, kiedy wrócę i mówi, że mnie kocha. Chwilkę rozmawiamy. Odkładam telefon. Znów płaczę. „Co ty robisz?”- pytam siebie. „Co Ty chcesz zrobić? Czy ktoś jest tego wart? Pamiętasz, co D. Ci mówiła? Czerp siłę z tych, którzy Cię kochają, z tych dla których jesteś ważna?”. Córka mnie kocha, kocha mnie mama, kochają mnie przyjaciele, jego rodzina, nawet ona mnie kochała… a ja samolubnie myślałam o sobie…

To był początek mojego powrotu. Poszłam do lekarza. Diagnoza: depresja. Myślałam, że smutek i żal, ale granica jest mega cienka. Myślałam, że to przygnębienie i sama sobie dam radę. I że wizyty u psychologa coś mi dadzą. Ale za mocno to we mnie uderzyło. Nawet śmierć ojca nie była dla mnie takim przeżyciem.

Przez te ostatnie dwa lata miałam problem ze wstawaniem z łóżka. Narzekałam na brak snu. Zakupy były dla mnie nie małym wyzwaniem. Uczucie bólu w klatce piersiowej, duszności. Wieczny płacz. Odrzucenie wszystkiego, co sprawiało mi radość, przyjemność. Szukałam pomocy, wsparcia. Chciałam być znowu tą osobą, którą byłam za nim to zostało powiedziane, zanim wyszły wszystkie inne rzeczy.

Próbowałam sama sobie pomóc. Udawałam, że  wszystko jest ok. Nic nie mówiłam. Nikomu, tylko jemu, ale dla niego to co czuję, nie było ważne. Prosiłam o pomoc. Nie chciał mi pomóc. Poznałam „innego człowieka”. Nie tego, za którego wychodziłam za mąż. Z którym miałam wspólne plany, podobne priorytety. Udawałam nieudolnie, bo inni widzieli, co się dzieje, a nic tak nie niszczy człowieka, jak udawanie, że jest wszystko w porządku.

Biorę leki. Leczę się. Prawie miesiąc. Nie wracam do tego, co chciałam zrobić. Czerpię siłę powolutku z ludzi, którzy mnie otaczają i chcą mi pomóc. Dla których jestem kimś, a nie opcją: jesteś to ok – nie ma cię –  trudno. Spędzam czas z córką, z przyjaciółmi, z rodziną. To ważne, żeby nie być samemu, jak ma się depresję. Najgorsze to być z kimś i czuć się samemu. Wtedy właśnie należy docenić tych, którzy pomogli ci wstać, gdy upadłeś. Dziś wychodzę do kina, do teatru. Pomalutku znów zaczynam robić, to co lubię – czytam książki, znów gotuję z przyjemnością, szukam inspiracji.

Czasami dopada mnie smutek, ale już nie tak często, jak przez ostatnie 2 lata. Wtedy zaczynam coś robić, by go odgonić. Kiedy jest bardzo silny, kiedy czuję napięcie na całym ciele, muszę brać dodatkowe leki. Ważne, że mam świadomość…że kontroluję i że chcę zawalczyć dla siebie. To mój cel w Nowym Roku. Znów poczuć się szczęśliwą i kochaną, tylko nie wiem czy już z nim…na to też zbieram siły, bo długa droga przede mną. Bardzo długa, ale na pewno do przejścia.

Jeśli jest obok was ktoś smutny, ktoś przybity, nie zostawiajcie tej osoby samej z tysiącami myśli nawet tych najgorszych. Każdemu można pomóc. Wystarczy słuchać, patrzeć na tych które znacie, a które nie są sobą. Pomóżcie. Wsłuchajcie. Dajcie nadzieję. Bądźcie podporą. Stare chińskie przysłowie mówi: „Głodnemu daj kawałek chleba, ale smutnemu daj kawałek serca…”. Zdziała ono więcej niż niejeden lek.

A.


Lifestyle

Macie ochotę na wyjątkowe ferie? Nie trzeba wyjeżdżać daleko, żeby nauczyć nasze dzieci, jak być dobrym człowiekiem

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
13 stycznia 2018
Fot. iStock/Nevena1987
 

Zastanawiacie się, jak urozmaicić dzieciom ferie, żeby były wyjątkowe? Większość z nas spędza ten czas w mieście. My – rodzice, musimy pracować, a dzieci, często pozostawione same sobie, zasiadają przed telewizorem, komputerem czy telefonem. Cóż, smutna rzeczywistość. Nie każdy z nas może sobie pozwolić na chociażby tygodniowy wyjazd, żeby się wyrwać, zapewnić frajdę dzieciom i samemu odpocząć.

Zapewne wiele razy słyszeliście, że podróże kształcą, że to właśnie dzięki nim nasze dzieci się rozwijają i tak jak my zdobywają nowe doświadczenia, poszerzają swoje horyzonty. Tyle tylko, że podróż wcale nie oznacza dalekiej wycieczki. Czasami wystarczy rozejrzeć się wokół i zainspirować się tym, co dzieje się blisko nas. W końcu każda podróż zaczyna się od pierwszego kroku, prawda?

Myślę, że wielu rodziców zgodzi się ze mną, że chcemy wychować nasze dzieci na dobrych ludzi. Jest to dla nas niezwykle ważne. Jasne, że chcielibyśmy w nich zaszczepić pewność siebie, poczucie własne wartości, odwagę w byciu sobą, ale też zależy nam na tym, by były wrażliwe, empatyczne. By nie przechodziły obojętnie obok cudzej krzywdy i cierpienia. By miały dobre serca, serca otwarte na niesienie bezinteresownej pomocy innym.

Oczekiwania to jedno, to że o nich mówimy – drugie. To jednak nadal zbyt mało. Nie wystarczy powiedzieć: „Chcę, żebyś pomagała tym, którzy pomocy potrzebują”. Dla każdego dziecka to puste słowa, jeśli za nimi nie idą żadne działania, to tak naprawdę dzieci jednym uchem taki komunikat wpuszczają, a drugim wypuszczają. I choćbyśmy powtarzali to każdego dnia, odbije się to pustym echem od ściany.

Dzieci uczą się nie tego, co im mówimy, ale tego, jak postępujemy. Pamiętam historię mamy, która chciała, by jej córka miała jakąś pasję. Na pytanie, co jest jej pasją, odpowiedziała, że nigdy żadnej nie miała, więc skąd jej córka miała czerpać inspirację? Na kim miała się wzorować? Co z tego, że mama jej powtarzała: „A może taniec, może rysunek, może siatkówka?”, skoro sama spędzała czas w domu oglądając seriale. I żeby nie było – nie ma w tym nic złego, ale pamiętajmy, że dzieci zawsze będą powielać nasze zachowania.

Dlaczego to tym wszystkim piszę? Bo skoro chcemy wychować dzieci na dobrych ludzi, pokażmy, jak takimi być, na czym polega bycie dobrym, jak zaszczepić w dziecku wyjątkową wrażliwość.

Pamiętam pierwszą wizytę w schronisku dla psów. To były ferie zimowe, a moje dzieci znudzone domagały się jakieś rozrywki. Nie chciałam, żeby to była kolejna konsumpcyjna atrakcja. „Idziemy do schroniska dla psów” – powiedziałam, a oni spojrzeli na mnie zaskoczeni chwilę potem skacząc z zachwytu. „Super, super mama”. Szczerze mówiąc chyba sama nie zdawałam sobie sprawy z własnego pomysłu, ale słowo się rzekło. I wiecie co, to było fantastyczne doświadczenie. Ja, która całe dzieciństwo wychowywałam się z psiakami, płakałam jak bóbr po przekroczeniu bramy schroniska. Zapisaliśmy się jako wolontariusze i tak zaczęliśmy wyprowadzać psy na spacer. Dzisiaj, kiedy mamy już naszego kundla Azora, którego ktoś zostawił w lesie przywiązanego do drzewa, wiem, że to była jedna z ważniejszych lekcji, jaką dałam moim dzieciom.

Ferie to doskonały czas, by zrobić coś wspólnie. Do kina można pójść zawsze, pograć w planszówki również, ale jeśli chcecie dostarczyć dzieciom wyjątkowych chwil – pomyślcie nad wizytą w schronisku dla psów. Choćby w tym w , gdzie zwierzęta czekają na pomoc. I nikt nie mówi, że od razu musicie zabierać psa do domu. Monika Dąbrowska – pomysłodawczyni „Biegu na sześć łap” pokazała, że zwierzaki można uszczęśliwić wyjściem z nimi na spacer, a schronisku pomóc sprawdzając, co mu potrzebne. zbiera obecnie środki na modernizację budynku schroniska, wystarczy ofiarować swój 1%  (), by je wesprzeć.

A jeśli zdecydowalibyście się na adopcję psiaka, podpowiadamy, że nie ma co zwlekać. Obecnie bez problemu można znaleźć przyjazne zwierzętom, które mają dla ich właścicieli – dzięki temu żaden wyjazd nie powinien być dla nas uciążliwy.

To jak? Zaplanujecie wizytę w schronisku i pokażecie swoim dzieciom, co znaczy niesienie pomocy?


Artykuł powstał przy współpracy z TOZ

 


Lifestyle

Jak smog wpływa na twoją skórę? 4 ślady smogu wypisane na twojej twarzy

Ewelina Celejewska
Ewelina Celejewska
12 stycznia 2018
Fot. iStock/Jaykayl

Wychodzisz rano z domu i zastanawiasz się, skąd ta mgła? Pudło. Najprawdopodobniej otacza cię smog. W ostatnim czasie media coraz częściej informują o zanieczyszczeniu powietrza i jego skutkach dla naszego zdrowia. Sami zresztą kontrolujemy stopień zanieczyszczenia powietrza instalując specjalne aplikacje, a w trosce o zdrowie i samopoczucie kupujemy maseczki antysmogowe. Jednak słysząc „smog”, obawiamy się przede wszystkim o nasze płuca. I słusznie, choć efekty intensywnego wdychania zanieczyszczeń dają o sobie znać dopiero po kilku latach. Do natychmiastowych reakcji organizmu na działanie smogu możemy za to zaliczyć bóle głowy, problemy z koncentracją, kaszel, a także… zły stan skóry.


Temat smogu powraca regularnie w okresie jesienno-zimowym, co zbiega się w czasie z rozpoczęciem sezonu grzewczego.  Do tego dochodzą jeszcze spaliny samochodowe. Gdy powietrze już już naprawdę mocno zanieczyszczone, pojawia się charakterystyczna mgła, składająca się między innymi z pyłów niskocząsteczkowych, dwutlenku siarki, tlenku azotu i metali ciężkich. Wszystkie te elementy, w połączeniu z wilgotnym o tej porze roku powietrzem, stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia.

Pyły i inne zanieczyszczenia zawieszone w smogowej mgle, to czynniki silnie alergizujące, mogące wywoływać astmę i zwiększające częstotliwość napadów właśnie tej choroby. Nie oznacza to jednak, że wszyscy inni mogą spać spokojnie. Wysoki poziom zanieczyszczenia powietrza ma wpływ na każdego z nas. Powoduje gorsze samopoczucie, problemy z koncentracją, kaszel, ogólne osłabienie i pogorszenie stanu skóry. O tym ostatnim większość z nas nie myśli, a to właśnie cera niszczy się najszybciej. Oto, co robi z nią smog.

4 ślady smogu wypisane na twojej twarzy

1. Zmarszczki

Wolne rodniki i zanieczyszczenia powietrza znacznie przyspieszają procesy starzenia się skóry. Łatwiej dochodzi wówczas do uszkodzenia włókien kolagenowych w skórze, a organizm znacznie trudniej produkuje kwas hialuronowy. Wszystko to powoduje, że skóra traci jędrność i sprężystość. Efekt? Zmarszczki.

2. Szara i zmęczona cera

Starasz się prowadzić mniej stresujący tryb życia i nawet coraz rzadziej chodzisz niewyspana, a twoja twarz i tak wygląda na zmęczoną? Winowajcą jest smog. Skóra, której brakuje świeżego powietrza i nieustannie ma kontakt z zanieczyszczeniami, będziesz szara i pozbawiona blasku. Jedynym, skutecznym ratunkiem będzie więc odpowiednia pielęgnacja regenerująca, która jednocześnie stworzy na skórze barierę ochronną.

3. Podrażnienia i zaczerwienienia

Ponieważ naruszona zostaje naturalna bariera ochronna skóry, można spodziewać się podrażnień i zaczerwienień. Osoby zmagające się z Atopowym Zapaleniem Skóry, w kontakcie ze smogiem natychmiast dostrzegają pogorszenie kondycji skóry i nasilenie zmian. Nie pomaga także zimowa aura – mróz, śnieg i intensywny wiatr, w połączeniu z zanieczyszczonym powietrzem, to dla skóry prawdziwy koszmar.

4. Trądzik i wypryski

Większości z nas wydaje się, że wypryski pojawiają się wtedy, gdy skóra jest tłusta. Otóż niekoniecznie. Bardzo często trądzik czy też pojedyncze, ropne krostki występują na cerze suchej czy mieszanej. Za ich powstawanie odpowiadają także zanieczyszczenia atmosferyczne. Dlatego tak ważne jest, by odpowiednio pielęgnować skórę twarzy. Dokładny demakijaż w połączeniu ze specjalistycznymi kremami naprawczo-ochronnymi to podstawa.

Program naprawczo-ochronny dla skóry

Gdy zanieczyszczenia na dworze przekraczają wszelkie normy, zwykłe kosmetyki nie staną na wysokości zadania. Musisz sięgnąć po produkty specjalistyczne, dostosowane do aktualnych potrzeb twojej skóry.

Linia  to prawdziwa bio-tarcza antysmogowa. Formuły ANTI-POLLUTION i ANTI-SMOG przeznaczone są do codziennej ochrony skóry i naprawy jej uszkodzeń. Uniemożliwiają przywieranie cząsteczek smogu do twarzy i stymulują odnowę pielęgnacji skóry i skutecznie ją natleniają.

Kosmetyki z linii dedykowane są kobietom świadomym zagrożeń, wynikających z przebywania w zanieczyszczonym środowisku, mieszkankom dużych miast, a także wszystkim tym z nas, które są posiadaczkami skóry wrażliwej i delikatnej, skłonnej do podrażnień, rogowacenia i powstawania wyprysków. Regularne stosowanie kosmetyków z serii skutecznie chroni skórę przed negatywnymi czynnikami zewnętrznymi, a także sprawia, że wygląda promiennie i zdrowo.

Linia  składa się z pięciu kosmetyków:

  • N° 1501 OCHRONNY KREM-TARCZA NA DZIEŃ SPF 20

    Cena : 29,99 zł / 50ml

    Cena : 29,99 zł / 50ml

  • N° 1503 NAPRAWCZY KREM-MASKA NA NOC

    Cena : 29,99 zł / 50ml

    Cena : 29,99 zł / 50ml

  • N° 1505 SERUM-REMEDIUM DO TWARZY

    Cena: 29,99zł / 30ml

    Cena: 29,99zł / 30ml

  • N° 1504 KREM-ILUMINATOR POD OCZY I NA POWIEKI

    Cena : 29,99 zł / 15ml

    Cena : 29,99 zł / 15ml

  • N° 1511 CARBO-GEL OCZYSZCZAJĄCY

    Cena: 29,99zł / 250ml

    Cena: 29,99zł / 250ml

Stymulacja odnowy skóry oraz zwiększenie oddychania komórkowego to podstawy skutecznej regeneracji.  Dzięki poprawie natlenienia komórek, naskórek ulega wygładzeniu, istniejące zmarszczki są wyraźnie spłycone, a tworzenie się nowych jest zahamowane. Łagodne formuły i delikatne konsystencje bez kompozycji zapachowych zapewniają skuteczne działanie bez ryzyka podrażnień.

Zmiana nawyków

Zastanawiasz się, co jeszcze możesz zrobić dla poprawy swojej skóry? Warto pomyśleć o zmianie swoich codziennych nawyków.

Smog to jedno, ale pytanie brzmi – jaki styl życia prowadzisz? Jeżeli twoja dieta jest uboga w warzywa i owoce, nałogowo palisz papierosy i każdego dnia wypijasz hektolitry kawy, z pewnością sobie nie pomagasz.

Sięgaj po produkty bogate w antyoksydanty, które eliminują wolne rodniki, odpowiedzialne między innymi za starzenie się skóry i procesy nowotworowe w organizmie. Przede wszystkim pomocne będą owoce i warzywa, bogate w witaminy C i E, a także beta-karoten. Jedz pomarańcze, grejpfruty, pomidory, pieczywo pełnoziarniste, pestki dyni i słonecznika. Kawę zamień za czystek, który jest bogatym źródłem polifenoli – antyoksydantów, skutecznie zwalczających wolne rodniki.

Oxygen Detox Mincer Pharma

Oxygen Detox Mincer Pharma


 

Artykuł powstał we współpracy z Mincer Pharma


Zobacz także

Dobrze jest być potrzebnym, dobrze jest czuć się kochanym. Przecież każdy ma jakiś swój osobisty Mount Everest

Mateusz Grzesiak: „Przeciętność nienawidzi wyjątkowości – ludzie, którzy nie osiągnęli sukcesu, nienawidzą tych, którzy go mają”

Odchudzać trzeba się z głową! 13 rad dla Polki na diecie – od Doktora. Akcja „Polka na diecie”

силденафил женский

www.medicaments-24.net/levitra-vardenafil/levitra-60-mg/