Lifestyle

BMW JAZZ CLUB prezentuje: Ive Mendes gwiazdą tegorocznego jubileuszowego koncertu. Jedyny występ w Polsce na premierę nowej płyty artystki

Redakcja
Redakcja
11 listopada 2016
 

Ive Mendes, niekwestionowana królowa smooth jazzu znana z niezwykle zmysłowego głosu, już 20 listopada wystąpi w Teatrze Wielkim w Warszawie podczas BMW JAZZ CLUB. Tegoroczna edycja wyjątkowej serii koncertów odbywa się z okazji 100-lecia BMW Group. Sprzedaż biletów na wydarzenie rusza 12 października.

Ive Mendes wystąpi w Polsce na zaproszenie marki BMW w ramach jubileuszowego koncertu BMW JAZZ CLUB. Artystce w Teatrze Wielkim towarzyszyć będzie zespół oraz kwartet smyczkowy. Będzie to pierwszy koncert Ive Mendes po europejskiej premierze jej najnowszej płyty pt. „Bossa Romantica”, która ukaże się na rynku 18 listopada, czyli dwa dni przed występem w Warszawie.

„BMW JAZZ CLUB jest elementem zaangażowania naszej marki we wspierania kultury pod hasłem „BMW Drives Culture”. Wiemy, że cykl jest w Polsce uznanym wydarzeniem muzycznym gwarantującym wysoki poziom artystyczny. W tym roku obchodzimy setną rocznicę istnienia naszej firmy i postanowiliśmy zaprosić artystkę, która jest popularna nie tylko wśród fanów jazzu, ale także szerszej publiczności. Jestem przekonana, że jubileuszowa edycja koncertu będzie wyjątkowa. ” – powiedziała Małgorzata Cecherz-Kowalska, dyrektor marketingu BMW.

Ive_Mendes_Bossa_Romantica_cover BIG

Ive Mendes to Brazylijka o portugalsko-hiszpańsko-francusko-indiańskich korzeniach. Sławę zdobyła m.in. takimi przebojami, jak „If You Leave Me Now”, „Natural High” czy „What You Love To Do”, a dzięki swojemu niezwykłemu głosowi, została okrzyknięta przez krytyków „brazylijską Sade”.

Międzynarodową karierę Ive Mendes rozpoczęła w Londynie, gdzie odkrył ją właśnie producent Sade – Robin Millar. Współpraca z nim zaowocowała w 2004 roku debiutanckim albumem „Ive Mendes”. Millar wyprodukował również jej kolejny krążek „Magnetism”, który został znakomicie przyjęty zarówno przez krytykę jak i publiczność. Już w tydzień po premierze album uzyskał status Złotej Płyty, a w końcu pokrył się podwójną platyną.

Wizyta artystki w Polsce zbiegnie się z premierą jej nowej płyty, która ukaże się na rynku 18 listopada. „Bossa Romantica” to kolekcja utworów w stylu bossa nowa będących hołdem złożonym Joao Gilberto (i jego żonie Astrud), wykonawcom najsłynniejszej bossa nowy świata – „Dziewczyny z Ipanemy”.

Posłuchaj Ive Mendes:

Bilety na koncert Ive Mendes dostępne będą od 12 października na www.eventim.pl, a także poprzez specjalną aplikację dostępną na fan page’u BMW

Ceny biletów:

190 zł / 240 zł / 290 zł – w zależności od miejsca

600zł – VIP, meet & greet

Współorganizatorem koncertu jest Eurozet. Koncert produkuje Eurozet LIVE.

Więcej o BMW Jazz Club na .

BMW JAZZ CLUB to elitarny cykl muzyczny, uznany przez znawców muzyki jazzowej i smooth jazzowej, który wpisał się już na stałe w kalendarz wydarzeń kulturalnych w Polsce. Program każdego z koncertów w ramach cyklu BMW Jazz Club jest kwintesencją artystycznej otwartości, przenikania kultur i łączenia wielu muzycznych wątków.

BMW JAZZ CLUB powołali na zaproszenie BMW Group Polska w roku 2006 Anna Maria Jopek i Marcin Kydryński. Podczas pięciu tworzonych przez nich edycji wraz z Jopek wystąpili: Oscar Castro-Neves, Mino Cinelu, Richard Bona, Dhafer Youssef, Tito Paris, Yami czy Makoto Ozone. A także Urszula Dudziak, Grzegorz Turnau, Stanisław Soyka, Henryk Miśkiewicz, Marcin Wasilewski i Krzysztof Herdzin.

Obecnie każdej edycji patronuje inna jazzowa osobistość i tak kolejno w 2011 r. – Michał Urbaniak, w 2012 r. – Terri Lyne Carrington, w 2013r. – Dianne Reeves, w 2014r. – Tomasz Stańko, w ubiegłym roku gwiazdą był wybitny Branford Marsalis.

BMW Drives Culture

BMW Group od ponad 40 lat angażuje się w ochronę i rozwój światowej kultury. W swoich działaniach firma kładzie główny nacisk na długofalowe zaangażowanie w sztukę współczesną, jazz i muzykę klasyczną, a także architekturę i nowoczesny design. BMW Group aktywnie wspiera i angażuje się w projekty kulturalne. Należą do nich: BMW Jazz Club, Wielkanocny Festiwal Ludwiga van Beethovena, OperaLab, BMW/Urban/Transforms oraz BMW/Art/Transforms czy partnerstwo z Teatrem Wielkim Operą Narodową.

W roku 2016 marka zainicjowała kolejny projekt kulturalny „Droga do mistrzostwa”. Pięć wyjątkowych osobowości artystycznych: Kora, Agnieszka Holland, Rafał Olbiński, Tomasz Stańko i Janusz Gajos spotkało się na planie filmu dokumentalnego opowiadającego ich życiową drogę. Reżyserią filmu zajął się nominowany do Oscara Bartosz Konopka, a konsultantem artystycznym została jedna z czołowych postaci światowej kinematografii i jedna z bohaterek tej produkcji – Agnieszka Holland. Film jest próbą odpowiedzi na pytania: na czym polega fenomen wielkich postaci?, co łączy mistrzów?, czy wspólnym mianownikiem jest nieustająca chęć rozwoju i dążenie do samodoskonalenia?, czy to oni wytyczają cele innym?

Eurozet Live

Eurozet Live to dział grupy Eurozet specjalizujący się w realizacji akcji cross-mediowych. Na swoim koncie ma takie projekty jak trasy koncertów telewizyjnych np.: Lato ZET i Dwójki, Przebojowe Lato Radia ZET i Polsatu, jak również akcje: Start do Nart, Active Summer, Cała Polska Śpiewa Kolędy, ZET Cafe. Od kilku lat produkuje koncerty w ramach BMW JAZZ CLUB. Więcej na:


Lifestyle

Chcesz być szczęśliwa? Naucz się rezygnować!

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
12 listopada 2016
Naucz się rezygnować
Fot. iStock / Dirima
 

Kto twierdzi, że szczęśliwy jest ten, który ma w życiu wszystko, o szczęściu chyba za wiele jednak nie wie. Tak, dobrze przeczytałaś – nie chodzi o to by mieć wszystko, ale by z tego wszystkiego, co dookoła nas wybrać to, co NAPRAWDĘ jest najważniejsze, oddzielić ziarna od plew i ustalić swoje priorytety. Bycie szczęśliwym to prawdziwa sztuka – sztuka rezygnacji!

Nie brzmi dobrze to słowo, prawda? Rezygnacja kojarzy nam się raczej negatywnie, ze stratą, porażką, a nawet poddaniem się.  Ale dobrze się zastanów, czy czasami nie ma w tym racji i czy jeśli nie odpuścisz tych kilku rzeczy, nie poczujesz się choć odrobinę szczęśliwsza.  Dla własnego szczęścia zrezygnuj zatem z:

Z negatywnych emocji

Zazdrość, nienawiść i palący od środka żal to trio, które skutecznie utrudnia nam odczuwanie radości z życia. Nie zazdrość innym – niech ich sukcesy nie będą dla ciebie powodem do złych emocji, a jedynie motywacją. Pozbądź się nienawiści – wybacz to, co było złe, zostaw za sobą, idź naprzód z czystą kartą. Nie żałuj i nie rozpamiętuj tego, co być mogło, a nie jest, co stało się, a nie powinno- wszystko jest po coś, prędzej czy później przekonasz się, jaki miało cel.

Z perfekcji

Czy już nie wspominałyśmy kiedyś, że perfekcja tak naprawdę nie istnieje, a mit o niej to zło? Nie wierz w te wszystkie idealne opowieści, „wyfotoszopowane” zdjęcia i ekstatyczne posty na fejsie – prawda może być zupełnie inna! Nie oglądaj się na innych, dawaj z siebie wszystko i ciesz swoimi osiągnięciami- nawet jeśli nie zawsze są idealne i bez skazy.

Z miliona zajęć

Czy naprawdę musisz tyle pracować, angażować się w kilka projektów na raz, ciągnąc trzy sroki za ogon? A może warto coś odpuścić, dać sobie nieco więcej przestrzeni, złapać oddech? Nie musisz zasuwać całe dnie, chwila odpoczynku i przyjemności nie zrobi z ciebie lenia. Zamiast narzekać na nawał zajęć poukładaj wszystko tak, by ograniczyć stres i dać sobie więcej luzu.

Z bycia świętą

Maren są szanse na pojawienie się anielskich skrzydeł i aureoli nad twoją głową, więc odpuść sobie wieczną poprawność, ciągłe pilnowanie się i zgrywanie świętej. Masz ochotę tupnąć nogą, puścić wiązankę pod nosem albo nawrzucać komuś, komu od dawna się należało? Dalej, wyrzuć z siebie to, co na wątrobie ci leży, pokaż swoją ludzka twarz!

Z altruizmu 24h/dobę

Wszystko dla wszystkich, a co dla samej siebie? Niewiele. A tak być nie może, trzeba czasami być egoistką, postawić siebie na pierwszym miejscu, zadbać o własne potrzeby i pragnienia. Proste ćwiczenie – gdy ktoś kolejny raz zwraca się do ciebie z prośbą, zamiast nawykowego potakiwania, kręć głową w prawo i w lewo i powiedz „przykro mi, tym razem nie mogę”. W razie potrzeby ćwiczenie powtórz, aż twój rozmówca nie zrozumie, czym jest asertywność.

Z toksycznych przyjaciół

Z takich, którzy niczym wampiry wysysają a ciebie cała energię i radość życia, którzy biorą cię za pewnik, nie dając nic w zamian, którzy wykorzystują twoje dobre serce i uczynność. Zrezygnuj z tych relacji lub ogranicz je do minimum, a w zamian postaw na spotkania z osobami, które motywują, wspierają i sprawiają, że masz uśmiech od ucha do ucha.

Ze złych związków

Takich, w których miłości już dawno nie ma, a czułość pojechała na wakacje, z których nie zamierza wrócić. Z takich, w których brak szacunku i wsparcia ze strony partnera, za to jest od groma pretensji, awantur i zazdrości. Ze związków, w których rządzi ten, który ma więcej pieniędzy, większą władzę lub mocniejszy prawy sierpowy. Z takich, w których jesteś nieszczęśliwa, a na widok partnera zamiast motyli w brzuchu odczuwasz smutek, zniechęcenie lub strach.

Z kontrolowania wszystkiego

Wszystkiego doglądasz, wszystko kontrolujesz, zawsze trzymasz rękę na pulsie i wiesz, co w trawie piszczy. Przypominasz, powtarzasz, prowadzisz terminarz i o niczym nie zapominasz. Wpadka? Dla ciebie to nie do pomyślenia, zawsze masz plan B, a nawet C iD. Pytanie tylko – po co? Przestań się tak stresować i ustawiać wszystko i wszystkich dookoła. Mąż o czymś zapomniał? Dzieci nie zrobiły zadania do szkoły? W pracy współpracownik nawalił? Przestań brać odpowiedzialność za ich niedociągnięcia, traktować jak niezdolnych do odpowiedzialności i załatwiać za nich ich sprawy.

Z pierdół, które cię wkurzają

Wkurzasz się za każdym razem, gdy musisz zatankować, do białej gorączki doprowadzają cię zakupy w zatłoczonym markecie, wprost nienawidzisz niedzielnych obiadów u teściowej, albo irytuje cię zbyt wysoka półka w kuchni? Zrezygnuj z tego! Poproś partnera, by za ciebie uzupełniał paliwo, zakupy rób przez Internet lub w inny niż dotychczas dzień, teściową zaproś do siebie, a na wysokiej półce ustaw te rzeczy, z których najmniej korzystasz. Czasami najprostsze rozwiązania są najtrudniejsze do zauważenia, a potrafią wiele zmienić.

Z lenistwa

Kochana, lenistwo od czasu do czasu jest zalecane, ale ciągłe płaszczenie tyłka, zażeranie chipsów na kanapie i odkładanie wszystkiego na mityczne potem, to już sytuacja patologiczna! Rusz swoje cztery litery, idź na spacer, zacznij uprawiać jakiś sport, włącz sobie Chodakowską albo wyjdź do ludzi, na spotkania z innymi. Bądź energiczna i dynamiczna, a poczujesz się szczęśliwsza, gwarantuję!

Zapisz


Lifestyle

Teksty facetów wołające o pomstę do nieba. Czyli czym nas wkurzacie jak nikt inny!

Michalina Grzesiak
Michalina Grzesiak
11 listopada 2016
Fot. iStock / Constantinis

Mężczyźni. Jak się kocha tak nienawidzi. Szczególnie, kiedy wspólne pożycie zamienia się w poligon. Jeżeli nigdy nie zbierałaś mokrych ręczników po całym domu – nigdy nie mieszkałaś z facetem. Twój tego nie robi? To może zastawia klasyczną pułapkę w kiblu nocą, kiedy idziesz po omacku z sypialni na siku, oczy zamknięte.  Światła zasadniczo nie palisz przy takiej okazji, bo wyglądasz jak spłoszona sarna przed lampami TIR-a. Siadasz na pewniaka na tronie, wpadasz gołą dupą do zimnego sedesu, a z otchłani łazienki roznosi się melodyjne „Rałał! No k**wa mać, deska!”. Rafał ma cię tam, gdzie ci przed chwilą wpadło do wody,  śpi. Chrapie tak, że go na parterze słychać dwa bloki dalej, po drugiej stronie ulicy. A może jesteś jedną z tych fighterek, które codziennie opłakują zmaltretowaną tubę pasty do zębów, i wierzą, że kiedyś nadejdzie dzień zrozumienia? Głuptasie, to się nie wydarzy, ale na pewno podczas dochodzenia praw i obowiązków usłyszysz jeden z poniższych, sztampowych teksów facetów, które przyprawią cię o pianę na ustach.

Powiedziałem, że zrobię, to zrobię

Mniej więcej tyle usłyszałam od męża, kiedy trzy miesiące wcześniej wyjął drzwi od szafy w przedpokoju do malowania, a potem na wejściu straszył mnie niczym niezasłonięty pierdolnik z butami, sprayami do nubuku i workami na kupy psa, którego nie mamy już od tak dawna, że nie pamiętałam jak się nazywał . Jak facet mówi, że zrobi, to zrobi. Nie ma sensu przypominać mu co pół roku.

Nie

Ulubione, oddawane pospiesznie przy okazji: „Kotek, widziałeś gdzieś moje kl…”. – Nie. „Kochanie, wiesz gdzie są spodnie, te w żółwie?” – Nie. Nie rozejrzy się chłopina przecież, bo już ten jeden wyprostowany na baczność zwój w mózgu reagujący automatycznie na „wiesz może” podpowiedział mu, że nie wie, gdzie jest przedmiot, którego szukasz, a  którego nazwy nie zdążyłaś nawet wypowiedzieć. Zupełnie inny zwój prostuje się na „masz ochotę na lodzika?”.  Wtedy wiadomo, gdzie ma się kierować i jaki azymut nadać. Powiadam – magia.

Zaraz

To jest podróż w czasie drogie panie. Najlepiej skleja się z godzinnym monologiem z waszej strony, w którym prosicie o złożenie pościeli w kostkę (prośba dla ambitnych) lub schowanie poskładanych wcześniej przez was gaci do szafki (prośba standard). „Zaraz” to jest magiczny pomost między „odejdź kobieto”, a „powiedziałem, że zrobię, to zrobię”, o którym szerzej dwa punkty wyżej. Standardowo odbija się od waszego  „teraz” i powoduje ciche chwile, w których akompaniamencie i tak same pozmywacie trzy szklanki, którymi piekło wybrukowano. „Zaraz” to sprytne przemycone „odwal się kobieto”, które współgra z absolutnie każdym czasownikiem. „Zaraz pozmywam”, „zaraz schowam”, „zaraz wyrzucę”. Zaraz, to mnie szlag trafi, chłopie.

Już, już

– Zadzwoniłeś do pana od remontów zapytać się o wycenę i dostępność czasu? – Już dzwonię – powiedział. W maju roku pańskiego 2019…. A moja szafka w kuchni nadal dynda na jednym zawiasie i modli się o śrubokręt. Modli się o cud. O cud już!

Za ile będziesz gotowa, bo czekam?

Dobrze, że chociaż dziecko już wyczyściłaś ze skwarów na twarzy, wydłubałaś wszystkie wystające kozy z nosa żeby nie wyglądało jak niekochane. Ubrałaś, spakowałaś, zaplanowałaś co na zmianę, jak puści w majtki. Dobrze, że posprzątałaś w międzyczasie  cały dom i wstawiłaś trzecie pranie. Przecież ty nie potrzebujesz się wykąpać i od czasu do czasu ogolić nóżki. Twoja urocza twarz i aura diwy zrobi się sama, między kotletem schabowym a drapanym w pocie czoła zaschniętym sosem na kuchence gazowej.

Okres się zbliża?

Kiedy mężczyzna nie wie już jak uderzyć i jakich argumentów szukać zapewne sięgnie po stary, dobry okres. To trochę jak ostateczne kopnięcie w jądra u młodych chłopców, kiedy w kłócą się o resoraki. Jest to jeden z tych szlagierów, które doprowadza cię na pewno do białości, a zaczęta dyskusja zdecydowanie nie zmieni tonu na bardziej pokojowy. Ja zazwyczaj na pytanie o okres pytam o zbliżający się zespól cieśni penisa. Jak ręka odjął…

Nie przesadzaj

Kiedy prosisz, żeby nie bujał dziecka jak pijanego kolegi na wieczorze kawalerskim w wesołym miasteczku w Mielnie. Jak gdyby wysokość podbicia nie miała żadnego znaczenia w przypadku czterolatka, a prawo grawitacji nie dotyczyło waszej rodziny. Nie przesadzaj! Powie ci taki, kiedy upewniasz się czy widzi dobrze i czy celowanie do toalety jest w jego przypadku nieosiągalne. Nie przesadzaj. Kiedy sugerujesz mu fryzjera, z usługą golenia szyi, uszu i pleców najlepiej… nie przesadzaj. No nie przesadzaj!

Gdzie to jest?

Spróbuj w lodówce. Przecież to logiczne. Obecność skarpet w szafie jest zapewne wstrętną podpuchą całej żeńskiej populacji. Więc kręci się, pikuje facet na środku salonu jak orzeł bielik i szuka spodni. Pyta gdzie. Ty odpowiadasz, że w szafie. On znowu gdzie. Jedyne co przychodzi ci na myśl to „w dupie”. – Gdzie? – NO W SZAFCE NA RANY CHRYSTUSA! – Nie ma – powiada z rozżaleniem i wstrętną pewnością. – A udowodnić ci? – odpowiadasz. – No udowodni…., a nie. Są.

Ale, że co?

Wygmerane ze wzrokiem wbitym w tablet\komputer\telefon\telewizor\książkę\gazetę po tym jak od pół godziny spuszczałaś nad nim wewnętrzne powietrze swojej ciężkiej egzystencji. Po tym jak od tak długiego czasu mówiłaś o czymś głębokim jak Hańcza i pytałaś o potrzebne zmiany. O miłość pytałaś, o ślub, nową mikrofalówkę i proszek do białego. Cokolwiek. – Ale, co? Powtórz. – tnie kopyta przy samym Achillesie.

Nie rozumiem, o co ci chodzi?

O ten tramwaj co nie chodzi. Po co kobiety tyle gadają, kiedy wystarczy przytoczyć klasyczny rym z tramwajem. Naprawdę musimy przestać się starać wyjaśnić światu sens istnienia. Nie chcieć za wszelka cenę faktycznie tłumaczyć, o co nam chodziło…

Wracam do swojej małej rzeczywistości. Wycisnąć tubę pasty od dołu i sprawdzić, czy za łóżkiem nie ma nic do prania. I choć irytuję się jak każda inna, kiedy o uszy obija się zestaw skauta, to chyba uczę się żyć z tym, co nieuniknione. Dużo cierpliwości i worek chęci. Nie jesteście z tym same drogie Panie! Przybijmy sobie wirtualne  piąteczki 😉


Zobacz także

Jak uprać kurtkę puchową i jej nie zniszczyć? Wypróbuj ten sposób

„Chcemy, żeby dla wszystkich nasze bistro było miejscem, w którym warto się zatrzymać”. Zapraszamy do restauracji Światło

6 rzeczy, bez których świat byłby lepszy. Jak polubić swoje życie bez rewolucyjnych zmian?

Jeśli coś sprawia, że czujesz się źle – nie rób tego. Dziś jest najlepszy dzień w twoim życiu, by zacząć się zmieniać

buysteroids.in.ua

steroid-pharm.com/strombafort.html

здесь biceps-ua.com