Lifestyle

Biała? Niebieska?! Jakiego koloru jest ta torebka?

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
7 października 2016
Screen z Twitter/Bekah Berger
 

Internet znów oszalał! Tym razem miejsce sukienki, która była niewiadomego koloru, zastąpiła torebka. Ludzie na całym świecie spierają się, jakiego jest koloru.

Pamiętacie sukienkę, o której kolor kłócili się internauci na całym świecie? Odpowiedzi balansowały między biało-złotą a niebiesko-czarną sukienką. Specjaliści od marketingu zdążyli wypuścić dzięki całemu zamieszaniu kilka naprawdę znaczących kampanii, na przykład tą dotyczącą przemocy domowej.

Przyszła jednak pora na zupełnie nową odsłonę internetowych sporów. Tym razem poszło o torebkę projektu Kate Spade. Jedna z użytkowniczek Twittera zamieściła zdjęcie torebki, z prośbą o pomoc przy rozwikłaniu zagadki: jaki kolor ma jej torebka? Odpowiedzi wahają się między białą a błękitną, lecz spór wciąż trwa!

A według was, jaki kolor ma torebka?

Remember the dress?! Well apparently now-there’s . Some see white/some see blue-what do you see?

— Bekah Berger (@BekahBerger)


Lifestyle

11 seriali idealnych na długie, jesienne wieczory

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
7 października 2016
Fot. iStock/vicnt
 

Jesień w pełni – i choć żal wakacyjnego luzu, słońca i ciepła, to serialowi fani zacierają ręce i rezerwują swoje ulubione miejsce na kanapie. Bo gdy za oknem szaro, zimno i mokro, a wieczór zaczyna się coraz szybciej, najlepsze, co można zrobić, to włączyć swój ulubiony serial i z kubkiem gorącej herbaty oddać się historii rozgrywanej na małym ekranie. A wybierać jest z czego, bo seriale to dzisiaj niemały procent telewizyjnych produkcji – oto kilka naszych podpowiedzi.

Dla lubiących dramaty

„Chirurdzy” („Grey’s Anatomy”)

Za tym serialem stoi Shonda Rhimes, kobieta, która potrafi tak napisać scenariusz odcinka, że widz w ciągu 45 minut zdąży rozryczeć się ze trzy razy, roześmiać do rozpuku, wzruszyć, wkurzyć, a na końcu zostać w ciężkim szoku i niepewności do następnego tygodnia. „Chirurdzy” właśnie rozpoczęli swój 13 sezon, więc jeśli ktoś nie widział, ma co nadrabiać. Akcja serialu skupia się na… młodych chirurgach (to w pierwszym sezonie, bo przez lata zdążyli się już nieco zestarzeć), którzy poznają tajniki medycyny, miłości i życia.  Ratują życia, leczą i operują, a poza tym popełniają błędy, kochają się, nienawidzą, kłócą, godzą, wpadają w tarapaty i przeżywają chwile szczęścia. I tak w kółko, od lat, a mimo to przyciągają przed telewizory miliony. Czy potrzeba lepszej rekomendacji?

„House of Cards”

Czyli serial, w którym zaglądamy za kulisy wielkiej polityki. Senator Frank Underwood po wyborach miał zostać sekretarzem stanu, ale niestety – nowy prezydent złożonej obietnicy nie dotrzymał. Niestety dla pana prezydenta, bo senator nie jest typem osoby, która zapomina, wybacza i nastawia drugi policzek. Będzie knuł, manipulował, oszukiwał i planował zemstę. Plejada fantastycznych aktorów z Kevinem Spacey i Robin Wright na czele to obok wciągającej fabuły jeden w wielu atutów produkcji. A swoją drogą, Frank to gość, który posłów z naszego podwórka rozłożyłby na łopatki i to tak, że nawet by się nie zorientowali.

„W garniturach” („Suits”)

Mike Ross jest nieprzeciętnie inteligentny, bystry i na dodatek ma fotograficzną pamięć – co raz przeczyta zapamięta na zawsze. Bez problemu zostałby prawnikiem, ale wiadomo – w serialu nie może być zbyt łatwo, więc zamiast prawdziwych studiów jest podrobiony dyplom, oszustwo, wielka tajemnica i praca w renomowanej kancelarii adwokackiej u boku Harvey’a Specter’a, gwiazdy palestry z Manhattanu. Są też piękne kobiety, walka o stanowiska, ludzkie dramaty i emocje związane nie tylko z pracą zawodową.

Z kryminalną akcją i dreszczykiem emocji

„Sherlock”

Sherlocka Holmesa nie trzeba nikomu przedstawiać (mam nadzieję). Serial jest uwspółcześnioną wersją historii o słynnym detektywie i jego przyjacielu/ pomocniku Watsonie. Mamy Londyn, mamy morderstwa i zagadki, niepowtarzalny klimat i Benedicta Cumberbatch’ a w roli głównej. Każdy odcinek to godzina wybornej rozrywki,  której nie oprze się nawet najbardziej wymagający miłośnik seriali.

„Broadchurch”

Spokojne życie tytułowego nadmorskiego miasteczka w Wielkiej Brytanii zostaje przerwane przez morderstwo nastoletniego chłopca. Każdy z mieszkańców staje się podejrzanym, a śledztwo pokaże, że nawet pozornie mili i sympatyczni ludzie, mają swoje kościotrupy schowane w szafie. Kto zabił, dlaczego i czy prowadzący śledztwo odkryją prawdę? Będziecie naprawdę zaskoczeni zakończeniem! Mroczna atmosfera, świetni aktorzy i tajemnicza fabuła sprawiły, że produkcja została zauważona przez krytyków, zdobyła kilka nagród, a nawet doczekała się amerykańskiej wersji (o której wspominać jednak nie warto).

„Długa noc” („The Night Of”)

Tegoroczna produkcja HBO  z pewnością zasługuje na uwagę, bowiem przyciąga od pierwszego odcinka i do ostatniego trzyma w niepewności. Nazir, student pochodzenia pakistańskiego, spędza szaloną noc z nieznajomą dziewczyną – piją, palą, niegrzecznie się bawią i łamią wszelkie zasady, jakie do tej pory panowały w muzułmańskiej rodzinie chłopaka. Nad ranem Naz niczego nie pamięta, a swoją towarzyszkę znajduje martwą. Zostaje oskarżony o morderstwo, a jego obrońca zostaje Jack Stone, przeciętny adwokat z nieprzeciętną alergią na stopach. Ten ośmioodcinkowy serial to jeden z najciekawszych i najlepiej zrobionych, jakie miałam okazję zobaczyć i z czystym sumieniem polecam go każdemu – jest po prostu wybitny.

Fot. iStock/ DavidCallan

Fot. iStock/ DavidCallan

Z innego świata

„Wikingowie” („Vikings”)

Serial opowiada historię Ragnara Lothbroka – wikinga marzącego o dalekich podbojach i odkryciu nieznanych części świata. Legenda mówi, że jest on bezpośrednim potomkiem Odyna, boga wojny i wojowników. I coś w tym musi być, bo Ragnar jest waleczny, nieustraszony i gotowy do tego, by za topór chwycić. Brodaci, długowłosi mężczyźni, silne i niezależne kobiety, bogowie, walka i nieustająca akcja – oto, co was czeka. Dla szczególnie wrażliwych i nie lubiących przemocy może być to trudne przeżycie, ale warto spróbować.

„Gra o tron” („Game of Thrones”)

Serial, będący adaptacją książek George’a R.R. Martina, to prawdziwe zjawisko, które sprawia, że ludzie szaleją i zamieniają się w telewizyjnych maniaków. I nic w tym dziwnego, bo historia walki o żelazny tron to rozrywka na najwyższym poziomie. Są smoki, czary, podstępne intrygi, tajemnice, romanse i morderstwa. Lepiej nie przywiązywać się do bohaterów, bo mogą szybko zakończyć swój żywot lub okazać się zupełnie inni niż byśmy chcieli. Bo w Westeros pewne jest tylko jedno – winter is coming! Jeśli nie macie zbyt wiele czasu, lepiej nie włączajcie tego serialu – na jednym odcinku trudno poprzestać!

„Downton Abbey”

No dobra, koniec z byciem niegrzecznym i swojskim, czas na wyciągnięcie porcelany dla gości i przypomnienie zasad savoir vivre’u.  Oto bowiem przenosimy się do angielskiej posiadłości lorda Grantham i jego rodziny i wraz z nimi będziemy obserwować zmiany zachodzące na świecie i w społeczeństwie na przełomie XIX i XX wieku. Jeśli brzmi to dla was nudno, to jesteście w wielkim błędzie, bo serial przyciąga przed ekran niczym magnes i nim się obejrzycie, będzie o 17 popijać herbatę z imbryczka i mówić z brytyjskim akcentem lepiej niż sama królowa.

Zawsze dobre    

„Przyjaciele” („Friends”)

Do nadrobienia lub obejrzenia po raz kolejny pozycja idealna, dzięki której jesienna chandra pozostanie terminem znanym tylko ze słyszenia. Najlepszy serial wszechczasów – nie waham się użyć tego sformułowania! Jeśli kogoś nie śmieszy, to znak, że ma poważne problemy z poczuciem humoru i powinien nad sobą popracować. Sześcioro przyjaciół, dwa mieszkania, jedna ulubiona kawiarnia i dziesięć sezonów wypełnionych największymi gwiazdami filmów i telewizji. Tego nie da się dobrze opisać, to trzeba po prostu zobaczyć i poczuć!

Doktor House” („House”)

Jest wredny, bezczelny, nieczuły, cyniczny i ironiczny. Uważa, że wszyscy kłamią, oszukują i są idiotami. Manipuluje, gra, kombinuje, wkurza wszystkich dookoła i zjada leki przeciwbólowe niczym dropsy.  A przy tym jest genialnym diagnostą, który przyciągnął przed telewizory miliony widzów i sprawił, że co drugi fan serialu rozpoznawał w zwykłym bólu głowy toczeń/ guza mózgu/ chorobę papuzią/ chorobą autoimmunologiczną/ raka lub coś bardzo egzotycznego, co trudno wymówić. Kto nie zna – niech nie przyznaje się głośno i czym prędzej nadrobi! Jesień dopiero się zaczyna, czasu jest całkiem sporo 😉


Lifestyle

Uśmiech jest bardziej atrakcyjny niż makijaż. 15 faktów świadczących o jego niezwykłych właściwościach

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
7 października 2016
Fot. iStock / Petar Chernaev

Wiecie dobrze, że w powiedzeniu „śmiech jest najlepszym lekarstwem” jest wiele prawdy. Uśmiech nie tylko poprawia nasz nastrój, ale również wpływa korzystnie na nasz układ odpornościowy. A to jeszcze nie wszystkie jego zbawienne efekty:). Przeczytajcie koniecznie o pozostałych!

1. Nawet zmuszając się do uśmiechu możesz poprawić sobie nastrój

2. Uśmiech wzmacnia układ odpornościowy

Twoje ciało jest bardziej zrelaksowane kiedy się uśmiechasz, co wpływa korzystnie na twoją kondycję zdrowotną i układ immunologiczny.

3. Uśmiechy są zaraźliwe

Podczas przeprowadzonych w Szwecji badań, okazało się, że zdecydowana większość z nas nie potrafi zachować powagi patrząc na uśmiechniętych ludzi. Nasze mięśnie  w końcu drgną w uśmiechu.

4. Uśmiech zwalcza stres

Twój organizm uwalnia endorfiny już w momencie kiedy zaczynasz się uśmiechać, nawet jeśli się zmuszasz.

5. Łatwiej się uśmiechnąć niż skrzywić

Naukowcy odkryli, że organizm musi pracować ciężej i używać więcej mięśni aby odpowiednią mimiką wyrazić niezadowolenie niż wtedy, kiedy się uśmiechamy.

6. Uśmiech jest uniwersalnym znakiem szczęścia

Różne gesty mają różne znaczenie w różnych kulturach, na całym świecie. Uśmiech jest wszędzie znakiem szczęścia i akceptacji.

7. Częściej niż w domu uśmiechasz się w pracy

8. Uśmiech angażuje od 5 do 53 mięśni twarzy

9. Zdolność do uśmiechania się jest wrodzona

10. Uśmiechanie pomaga nam awansować w pracy

Bo uśmiechnięta osoba wydaje się bardziej atrakcyjna, kontaktowa i pewna siebie.

11. Uśmiechy są najbardziej rozpoznawalnym wyrazem twarzy – każdy z nas uśmiecha się inaczej

12. Kobiety uśmiechają się częściej niż mężczyźni

13. Uśmiechy są bardziej atrakcyjne niż makijaż

14. Istnieje 19 różnych rodzajów uśmiechów

15. Już noworodki potrafią się uśmiechnąć przez sen

Choć większość lekarzy uważa, że ​​prawdziwe, świadome uśmiechy występują  w wieku od czterech do sześciu tygodni.


Zródło:

 


Zobacz także

Trzy diety, o których nie miałaś pojęcia

Trzy przepisy na szybkie i lekkie sałatki. Idealne!

Obrażają się, trzaskają drzwiami, zrywają przyjaźnie i związki, a potem spektakularnie wracają… Jak sobie radzić ze zbyt emocjonalnymi ludźmi