Lifestyle

9 mitów o schizofrenii, które przeszkadzają nam ją zrozumieć. Nie tylko schizofrenicy słyszą głosy

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
28 lutego 2018
Fot. istock/leminuit
Następny

Schizofrenia jawi się większości z nas jako choroba tajemnicza, niebezpieczna i… odległa. Niewiedza i postrzeganie tego schorzenia jako coś, co może dotyczy innych, ale na pewno nie dotknie naszych bliskich albo nas powoduje wiele nieporozumień. Chorujący na schizofrenię często wstydzą się tego, co ich spotkało, ale bardzo pragną być zrozumiani przez otoczenie. Warto rozprawić się kilkoma mitami na temat tej choroby, wciąż funkcjonującymi w naszym społeczeństwie.

Mit nr 1. Głównym objawem schizofrenii jest posiadanie wielu osobowości

Nie, nie wszyscy schizofrenicy słyszą „głosy” lub mają wiele osobowości. Kwestia leży w umyśle osoby chorej – mnogość emocji doświadczonych w krótkim okresie czasu sprawia, że czuje się ona jakby nie wiedziała do końca kim jest. Wahania nastroju powodują, że w jednej chwili można czegoś nienawidzić, a pięć minut później całkowicie zmienić zdanie. Można opłakiwać śmierć ukochanego psa i nie uronić łzy po śmierci bliskiej osoby. To szalenie męczące.

Mit nr 2. Schizofrenia jest chorobą rzadką

Schizofrenia dotyka około 5 na 1000 osób. Choć wydaje się, że to niewiele, pamiętaj, że w przypadku tego schorzenia cierpi całe jego środowisko. Na pewno słyszałeś o kimś, kto chorował  na schizofrenię i wiesz, jak to wpłynęło na jego życie rodzinne i zawodowe.

Mit nr 3. Osoby chore na schizofrenię są nieprzewidywalne, co sprawia, że ​​stanowią zagrożenie dla społeczeństwa

Schizofrenicy nie są bardziej agresywni czy niebezpieczni niż osoby, które nie cierpią na tę chorobę. Statystycznie przez większość czasu to schizofrenicy padają ofiarą agresji. Niektórzy chorzy mogą mieć antyspołeczne zachowanie, ale można je  kontrolować za pomocą leków.

Mit nr 4. Najgorszą rzeczą w schizofrenii są halucynacje

Halucynacje i urojenia są najczęstszymi objawami, z powodu których chorzy zdecydowali się na konsultację psychiatryczną. Ale obecnie halucynacje można łatwo leczyć. Najgorsze dla osób cierpiących na schizofrenię są negatywne skutki uboczne leków. Mogą powodować senność, niechęć do komunikowania się, brak emocji i objawy wegetatywne. Mogą także bardzo utrudniać kontakt z ludźmi, nawiązywanie przyjaźni, a nawet pracę.

Mit nr 5. Tylko schizofrenicy słyszą głosy

Jeśli od czasu do czasu słyszysz głosy w głowie, jest to całkiem normalne. Szacuje się, że od 5 do 15% dorosłych osób doświadcza halucynacji słuchowych przynajmniej raz w życiu. Takie sytuacje zdarzają się częściej, gdy osoba jest zestresowana, wyczerpana lub bardzo śpiąca.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Lifestyle

Mononukleoza atakuje nie tylko dzieci. Jak wyglądają pierwsze objawy?

Redakcja
Redakcja
28 lutego 2018
Fot. iStock/Kerkez
Następny

Mononukleoza powszechnie kojarzona jest z dziećmi i nastolatkami, pewnie dlatego, że niektórzy nazywają ją także „chorobą pocałunku”. Dlaczego? Ponieważ przenoszoną jest przez ślinę. Nie oznacza to jednak, że tylko poprzez namiętne pocałunki możemy zarazić się mononukleozą. Grozi nam to także wtedy, gdy jemy tymi samymi sztućcami („daj spróbować”), gryziemy czyjąś kanapkę/batonika („daj gryzka”) albo pijemy z jednej butelki/szklanki („mogę łyka?”). To właśnie dzieci najczęściej nie przestrzegają podstawowych zasad higieny i dzielą się swoimi posiłkami, dlatego to one na ogół chorują na mononukleozę. A potem to już leci… Dzieci zarażają dorosłych (najczęściej swoich rodziców/opiekunów, którzy kończą po nich posiłki), a ci roznoszą zarazki dalej… 

Mononukleoza jest chorobą zakaźną, wywoływaną przez wirus Epsteina-Barr (w skrócie EBV), która wnika do ślinianek i tam się rozwija. Od zakażenia to rozwinięcia choroby musi minąć trochę czasu. Wtedy jednak chory zaczyna już zarażać kolejne osoby, które mają styczność z jego śliną. Co ciekawe, wirus może znajdować się w niej także kilka miesięcy po ustaniu objawów. Dlatego tak ważne jest przestrzeganie higieny.

Oto kilka pierwszych objawów mononukleozy:

Wysoka gorączka

Gorączka, jako taka, jest dobrym objawem – świadczy o tym, że organizm walczy z chorobą. Czasem jednak wszystko wymyka się spod kontroli i organizm potrzebuje wsparcia. Jeśli temperatura na poziomie 40 stopni utrzymuje się przez kilka dni, trzeba koniecznie wybrać się do lekarza. W przypadku mononukleozy wysoka gorączka może utrzymywać się nawet dwa tygodnie, a to bardzo niebezpieczne.

Wyczerpanie

Bycie wyczerpanym jest całkiem normalne przy wielu różnych dolegliwościach. Jednak poważne zmęczenie jest jednym z pierwszych sygnałów ostrzegawczych mononukleozy. Chory może spać i spać, a i tak czuje się zmęczony. Brak sił uniemożliwia normalne funkcjonowanie. Stan ten trwa wyjątkowo długo i zwykła drzemka nic tu nie pomoże. Jeśli czujesz się bardziej wyczerpana niż zwykle, skonsultuj się z lekarzem i upewnij, że nie masz mononukleozy.

Ból brzucha

Jednym z pierwszych objawów jest powiększona śledziona. W takiej sytuacji chorzy będą odczuwali tępy ból w górnej części brzucha po lewej stronie. Niektórzy będą to nazywali dyskomfortem, inni bólem, utrudniającym normalne funkcjonowanie. Lekarzowi wystarczy badanie palpacyjne, by stwierdzić, czy masz powiększoną śledzionę.

strona 1 z 2
druga część artykułu na następnej stronie

Lifestyle

Dlaczego facet musi być zawsze wyższy od kobiety? Trudno nam zaakceptować inny stan rzeczy

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 lutego 2018
Dlaczego facet musi być zawsze wyższy od kobiety? Trudno nam zaakceptować inny stan rzeczy
Fot. iStock/olegbreslavtsev

Pamiętam taką parę, znajomi moich rodziców. Ona wysoka, postawna, a on przy niej taki malutki bardzo. Już kiedy byłam mała wzbudzało to we mnie ciekawość. Bo jak to kobieta wyższa od męża? Nie tak świat jest zbudowany.

A jednak. Przecież są pary, którym różnica wzrostu nie przeszkadza i to ta na niekorzyść mężczyzny. Jest niższy. I właściwie nie powinniśmy robić z tego żadnego halo, a jednak, często coś nas w tym obrazku gryzie.

Dlaczego tak się dzieje?

Terapeuta  Jean Fitzpatrick tłumaczy tę sytuację: mężczyznę wysokiego uważamy za „normalnego”. Kobieta w obecności niższego faceta mogłaby się poczuć jak dorastający olbrzym. Niski mężczyzna natomiast może mieć nieprzepracowane z dzieciństwa sytuacje, kiedy to wyśmiewano się z jego wzrostu, był zawsze najniższy, przez to na celowniku złośliwych kolegów. Kto wie, może w dorosłym życiu nie przepracował wstydu, który się za nim ciągnie.

Okazuje się jednak, że różnica wzrostu odgrywa w naszym życiu największą rolę, gdy jesteśmy dziećmi. Kiedy byliśmy mali, nasi rodzice byli wysocy, czuliśmy się zaopiekowani i kochani albo też osądzani i zależni. Wiadomo, że drogi są dwie. Stąd poczucie, że w związku ten silniejszy, dający bezpieczeństwo musi być wyższy.

Ważne, by o tym rozmawiać.  Fitzpatrick mówi, że kiedy para jest już razem, ważna jest jakość relacji: czy siebie słuchają i rozumieją się nawzajem? Czy troszczę się o siebie każdego dnia. Czy ufają sobie. Dla takiego związku wzrost nie ma znaczenia. To bardziej nasze społeczne przyzwyczajenia tworzą pewne ograniczenia.


 

źródło:


Zobacz także

Regulamin konkursu „O czym marzą kobiety?”

Pięć różnych fasonów biustonosza. Który najlepiej wybrać dla siebie

Cuba libre. Wyjść z kołowrotu życia i stanąć obok

сиалис купить

http://danabol-in.com

https://steroid-pharm.com