Lifestyle

8 zaskakujących faktów o śnie

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
24 sierpnia 2016
8 zaskakujących faktów o śnie
Fot. iStock / Kladyk
 

Czy kiedykolwiek obudziłaś się rano przerażona swoim snem? Możesz mieć takich od czterech do siedmiu w ciągu jednej nocy! Co więcej, spędzamy przeciętnie sześć lat swojego życia śpiąc. Oczywiście to tylko średnia, ale czy nie każda z nas marzy o dodatkowych godzinach, które mogłaby przeznaczyć na sen? A nocne marzenia to przecież odzwierciedlenie naszych dziennych emocji i przeżyć. Sen to ogromna wartość, ale i element rozważań wielu mądrych głów tego świata.

Niewidomi miewają sny

Kiedy na co tygodniowych warsztatach dla dzieci pojawił się niewidomy ze swoim psem przewodnikiem, dzieciaki oszalały ze szczęścia. I wpadły w wir pytań. Jedno z nich było kluczowe – czy jako niewidomy widzisz sny? Okazuje się, że ci którzy stracili wzrok w ciągu swojego życia, miewają normalne sny złożone z obrazków. U tych rodzących się z wadą wzroku, sytuacja wygląda nieco inaczej. Ich zmysły są wyostrzone, lepiej czują, słyszą, potrafią wyczuć ruch. Dzięki temu ich sny są o wiele bardziej ekscytujące. I

Lunatykowanie jest formą snu

To tak samo dziwne, jak i niebezpieczne. Lunatykowanie charakteryzuje się ekstremalną formą REM, fazy snu w której występują szybkie ruchy gałek ocznych. To właśnie na tym etapie snu aktywność mózgu jest największa, a przy okazji występują nasze mniej lub bardziej cudowne marzenia senne. Przy tym wszystkim, REM powinien być dla nas maksymalnym wypoczynkiem. A u lunatyków może to być moment kiedy schodzą po schodach, biegają w kapciach po parku lub prowadzą samochód. Niezbyt fajnie, prawda?

Sny pobudzają kreatywność 

Najpopularniejszym tego przykładem jest poemat „Chan Kubiłaj” Samuela T. Coleridge’a. Autorowi przyśnił się pomysł na dzieło, obudził się i… większości z niego nie pamiętał! Nie przeszkadzało mu to jednak w napisaniu jednego z najlepszych dzieł w historii literatury angielskiej. Poszukajmy jednak przykładów w codziennym życiu. Ile razy śniły ci się wygrana szóstka w totka, a raczej liczby? A może jako dziecko malowałaś to, co ci się przyśniło? Nieważny jest efekt, ważne, żeby pobudzić w sobie kreatywność. A to każdy sposób jest dobry! Szczególnie ten, który daje nam odpoczynek,

Paraliż senny

W ludowych wierzeniach porażenie przysenne to sprawka demona, który paraliżuje swoją ofiarę w czasie snu, by potem bardzo często wykorzystać ją seksualnie. W prawdzie to uczucie musi przypominać nawiedzenie przez złe duchy, bo nie można się ruszyć przy zachowaniu pełnej świadomości. Medycyna ma jednak na to inne wytłumaczenie. To po prostu fizjologiczna ochrona organizmu w czasie snu. Zapobiega ona wykonywaniu Zjawisko to pojawia się wówczas, gdy mózg zaczyna wysyłać impulsy w niewłaściwym momencie: przy gwałtownym wybudzaniu się ze snu w fazie REM lub podczas zasypiania, gdy nie doszło jeszcze do utraty świadomości. Jedyne na co mamy wtedy wpływ to oddech.

Sny mogą przepowiadać przyszłość

Nikt nie potrafi wytłumaczyć tego inaczej niż jako szczęśliwy zbieg okoliczności. Choć umówmy się, nie zawsze sny przepowiadają te optymistyczne wydarzenia. Mówi się, że ofiary ataków terrorystycznych z 11.09.2001 w snach dostawały ostrzeżenia, żeby trzymać się tego dnia z dala od World Trade Center. Szokujące? Mark Twain uważał, że przyśniła mu się dokładna data śmierci brata, a Abraham Lincoln dzięki snom wiedział, że zostanie zamordowany. Jakkolwiek dziwnie to brzmi, w snach znajdują się odpowiedzi na nasze pytania. Także te, na które nie chcemy znać odpowiedzi.

Syndrom śpiącej królewny

Pamiętacie bajkę o pięknej królewnie, która zasnęła po dotknięciu kolca, a uratować mógł ją tylko cudowny książę? W syndromie śpiącej królewny nie pomoże nawet najprzystojniejszy książę na świeci, nawet sam Książę Harry. To choroba, która powoduje ciągły sen z którego nikt nie potrafi cię wybudzić. Przyczyny tego schorzenia nie są jednak znane. Zaskakującym faktem jest to, że znika on po 13 roku życia. Księżniczki wcale nie potrzebują książąt, żeby się wybudzić!

W snach widzisz tylko twarze osób, które znasz

Wyśniłaś miłość swojego życia? Prawdopodobnie musiałaś widzieć danego osobnika chociaż raz w swoim życiu. Niekoniecznie poznać, może minąć na ulicy, zobaczyć na przypadkowym zdjęciu. Sęk w tym, że wcale go nie zapamiętałaś. A przynajmniej tak ci się wydawało. W snach nie pojawiają się ludzie, których nie znasz. Zawsze są to znajomi lub przypadkowi przechodnie.

Kolorowe sny, kiedy…

…kiedy oglądasz kolorową telewizję, korzystasz z mediów pełnych barw. Przyroda nie ma tutaj znaczenia. Gdybyś zaczęła oglądać czarno-białą telewizję, w twoich snach zaczęłyby panować odcienie szarości. Im więcej barw dociera do ciebie w ciągu dnia, tym większa szansa na tęczowe sny. Może nawet pojawią się jednorożce ;)!



Lifestyle

Kobieca strona mocy. Odkryj z nami wyższy poziom kobiecości!

Redakcja
Redakcja
24 sierpnia 2016
Fot. iStock
 

W przepięknej, inspirującej białej przestrzeni o loftowym klimacie w Domu Handlowym Mysia 3, w samym centrum Warszawy w dniu 24.09.2016 w godzinach 11.00-19.00 odbędzie się wspaniałe  wydarzenie dla kobiet „Kobieca strona mocy. Odkryj z nami wyższy poziom kobiecości” organizowane przez portal Sessionbordercontroller.info. (www.ohme.pl)

Będzie to energetyczne spotkanie, podczas którego każda z uczestniczek poczuje, jak wielka moc  i siła tkwi w kobietach. To będzie Nasz czas.

Będziemy z ekspertami, specjalistami rozmawiać o związkach, relacjach, emocjach, zdrowiu i urodzie. Słowem o tym wszystkim, co dotyczy nas – kobiet.

Podczas spotkania będą miały miejsce wykłady i dyskusje, do udziału w których Was zachęcamy, bo właśnie tutaj z pewnością znajdziecie odpowiedzi na wiele nurtujących Was pytań i naładujecie swoją moc energią innych kobiet.

 

W spotkaniu wezmą udział wspaniałe prelegentki, cudowne kobiety, które mają wiele cennych wskazówek do przekazania, i z którymi będziecie mogły nawiązać bezpośredni kontakt.

Swoją obecnością zaszczycą nas m. in :

Dagmara Skalska

500px-dagmara_sklaska projekt egoistka awatarAutorka bloga Projekt Egoistka oraz książek „Egoizm, to nie grzech!”

Wykład „Pozytywny egoizm = siła kobiety”

O tym jak podnosić się z życiowych upadków, jak budować szczęście niezależne od okoliczności zewnętrznych, jak żyć w sposób Wolny, jak zbudować pewność siebie niezależną od opinii innych, jak transformować trudne życiowe doświadczenia, jak pracować nad nastawieniem i jak się otwierać na to, co przynosi życie. Niemożliwe staje się możliwe w chwili, gdy twój umysł w to uwierzy. A uwierzy, gdy zobaczy, że udało się to chociaż jednej osobie.

Ewa Tyralik 

500px-ewatyralik-awatarSzefowa portalu  Trenerka Szkoły Trenerów Komunikacji Opartej na Empatii. Zawodowo i osobiście zafascynowana pracą z przekonaniami oraz możliwościami rozwojowymi, jakie stwarza Internet.

Wykład „Co z tą kasą? Jak mieć serce, głowę i rękę do pieniędzy”

Kobiety w Polsce rzadziej od mężczyzn inwestują i oszczędzają długoterminowo. Harują dniami nocami i zarabiają mniej niż ich koledzy. Zajmują się domem i bywa, że na koniec dnia zostają z niczym. A jak to jest u Ciebie? Czy martwisz się o pieniądze, czy masz sprawy finansowe sensownie ogarnięte? Czy dostajesz za swoją pracę tyle, ile jest warta? Czy umiesz rozmawiać o pieniądzach? Czy stawiasz siebie na równi z innymi i już dzisiaj dbasz o to, aby w przyszłości mieć z czego żyć? Jeśli chcesz poznać przyczyny, dla których kobiety nie lubią zajmować się pieniędzmi oraz zmotywować się do uzyskania wpływu w tej sferze, zapraszamy na wykład.

Magdalena Jarzębowska 

500px-magdalena jarzebowskaPsycholog, doświadczony psychodietetyk, autorka programu zmienswojenawyki.pl. Propaguje interdyscyplinarne podejście do problemu nadwagi i otyłości. Jest wice prezesem Towarzystwa Psychodietetycznego, członkiem Polskiego Towarzystwa Psychologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością. Autorka książki  oraz współautorka książki do wspólnego czytania, dla dzieci i dorosłych ” Kuchnia pełna przygód, czyli tajniki dobrego odżywiania”.

Wykład „Jak odzyskać wpływ na swoje ciało – w kontekście ciągłego odchudzania się.
O poczuciu sprawczości.”

Anna Witowska

500px-ania witowska kobiecy punkt widzenia awatarKobiecy Punkt Widzenia, doświadczona trenerka, która od lat skutecznie przeprowadza kobiety od frustracji, niskiego poczucia wartości i zagubienia – do motywacji, dumy z siebie, pełni energii.

Wykład „Wewnętrzna moc”. Rozmowa o tym, jak stać się pełną optymizmu Szefową Swojego Życia, jak stworzyć życie, od którego nie będziesz potrzebowała wakacji, odzyskać radość i uczucie, że możesz przenosić góry!

Małgorzata Zawada

500px-malgorzata zawada awatarTrener posiadający ponad 23-letnie doświadczenie w pracy zawodowej w dziedzinie kosmetyki pielęgnacyjnej i kolorowej, kosmetologii, wizażu, kosmetyki leczniczej i upiększającej. Działa charytatywnie oraz wykonuje pracę społeczną, wykorzystując zdobyte doświadczenie, w pomocy osobom potrzebującym wsparcia w pielęgnacji z uwagi na stan zdrowia. Promuje ideę kosmetyki pozytywnej.

Wykład „Psychokosmetyka- czyli jak kosmetyki/ zabiegi pielęgnacyjne wpływają na nasze samopoczucie”. Jeśli chcesz wiedzieć, o czym myślałeś wczoraj, spójrz na swoje ciało dzisiaj – mówi stare indiańskie przysłowie. Znaczy to tyle, że ciało i dusza stanowią jedno. Nasze uczucia i prze-konania wpływają na nasz wygląd – i na odwrót. Wiemy o tym rano, kiedy niewyspane i zgryźliwe zwlekamy się z łóżek. Potem jednak zapominamy. Przemęczamy się, dręczymy kompleksami, tłumimy emocje, boimy się być autentyczne. I nie cieszymy się życiem. Na szczęście wszystko można zmienić – wystarczy o siebie zadbać. Jak zacząć? Najlepiej od początku, czyli od zmiany myślenia o sobie.

Karina Dudek- Miracka 

14446341_1195094190570466_1407446495_oDyrektor Zarządzająca, Klinika Miracki. Manager z dwudziestoletnim doświadczeniem zdobytym w globalnych koncernach kosmetycznych.

Recepta na sukces według Kariny Dudek-Mirackiej jest prosta: określić faktyczne potrzeby Pacjenta, dostarczyć mu najlepszy dostępny produkt lub usługę i podążać za Jego oczekiwaniami. Łatwość budowania trwałych relacji oraz naturalna charyzma lidera powodują, że jako manager nie boi się podejmowania odważnych decyzji, które przekuwa w biznesowy sukces.

Wykład „Piękna, czyli jaka? Oswajamy medycynę estetyczną.” Rozmowa o jej innej stronie. Mity a realia i możliwości medycyny estetycznej.

Iwona Kossakowska 

500px-kossakowska-awatarPedagog, psychoterapeuta systemowy, mediator rodzinny i sądowy. Posiada bogate doświadczenie zawodowe jako menadżer w instytucjach rynkowych. Współpracuje z fundacją Savant działającą na rzecz dzieci i dorosłych z ADHD i zespołem Aspergera oraz zaburzeniami pokrewnymi. Na co dzień zajmuje się terapią indywidualną, par i grupową, pracuje z dziećmi z dysfunkcją na różnych płaszczyznach, poradnictwem ogólnym oraz prowadzi warsztaty psychoterapeutyczne i rozwojowe dla dzieci i dorosłych.

Wykład „Podróż w czasie – pomiędzy przeszłością a przyszłością”. Rozmowa o tym, co z przeszłości jest dla nas ważne, co zbieramy z sobą w przyszłość, a co nas blokuje i jak korzenie wpływają na nasza teraźniejszość. Trochę o stresie i wolności, o spełnianiu marzeń tych obecny i tych z przeszłości.

500px-gosia-ohme-awatarImprezę poprowadzi Małgorzata Sessionbordercontroller.info – psycholog i psychoterapeuta dziecięcy, młodzieżowy i rodzinny.

Ponadto odbędą się warsztaty, pokazy i wiele konkursów, organizowanych co godzinę! W gronie wystawców znajdą się producenci kosmetyków, odzieży, bielizny, biżuterii, żywności, wydawnictwa, kliniki urody i inne.

O przekąski zadba Dziki ryż.

Serdecznie zapraszamy! Wstęp wolny dla wszystkich :).

 

15.09 same logotypy pasek cienki (1)

Szczegóły znajdziesz na:
oraz na Facebooku – .

Sponsorzy

Patroni

  1. Avanti

Partnerzy

 


Lifestyle

Panowie, czas by myśleć odpowiednią częścią ciała! Co z wami nie tak?

Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
24 sierpnia 2016
Fot. iStock / gilaxia

Zaznaczam od razu na wstępie – ten tekst nie dotyczy WSZYSTKICH mężczyzn na świecie. Dobrze wiem, że są gdzieś tam ci uczciwi, lojalni, wierni, a na dodatek całkiem sympatyczni i mający pod czachą dobrze działający mózg – w końcu na czymś mit księcia z bajki opierać się musi. Cóż mam jednak poradzić, że ostatnio spotykam na swojej drodze i obserwuję w najbliższym otoczeniu tych mniej fajnych facetów, żeby nie powiedzieć wprost, zwyczajnych dupków.

Sytuacja pierwsza: były-niedoszły, wciąż aspirujący

Spotykam swojego kumpla, byłego współlokatora, z którym przez niemal dwa lata dzieliłam ścianę. Tylko ścianę, bo choć on miał nadzieję na coś więcej i próbował przez pewien czas ten mur między nami przebić (tylko symboliczny, oczywiście, bo ściana stoi nienaruszona do dziś), to jednak ja nie czułam do niego nic więcej poza sympatią i wolałam nie ryzykować wojną domową po nieudanym romansie. Pozostaliśmy na stopie koleżeńskiej z możliwością realnego awansu do stopnia przyjaźni. W końcu nie można mieć wszystkiego i lepsza kumpela w garści, niż zawiedziona kochanka na dachu.

Minęło parę lat, on po kilku burzliwych romansach osiadł przy Mariolce, która niedawno urodziła mu córkę. Spotykamy się przypadkiem na ulicy, uściski, powitania, co słychać, jak leci. Szybko wymieniamy się najnowszymi wieściami, zaglądam do wózka, chwalę smacznie śpiące niemowlę, gratuluję dumnemu tacie. „Śliczna jest, tylko pozazdrościć!” mówię. „Mogła być twoja” słyszę w odpowiedzi i czuję, jak momentalnie nogi wrastają mi w beton i zaczynam się intensywnie pocić. „Mogło być fajnie, ale nie chciałaś, więc znalazłem sobie Mariolkę”. Uśmiecham się głupkowato i próbuję obrócić jego słowa w żart, mówię, że było minęło, że stare dzieje, prehistoria, na co on odpowiada, że jeszcze nic straconego, możemy się kiedyś spotkać. Dać w pysk to mało. Powinnam trzasnąć z jednej i drugiej strony aż głowa wykona magiczny taniec 360 stopni, a w mózgu (bo jest tam jakiś mózg, prawda?) wszystko wróci na właściwe półki. Cholera jasna! Żona w połogu, dziecku w wózku, a on mi romans proponuje! Obrazić się, współczuć czy po prostu uciekać?

Sytuacja druga: okazja czyni… kochanka?

Spotykam się na kawę i ploteczki z koleżanką świeżo po rozwodzie. Nastawiam się na narzekanie, ciskanie gromami w ród męski, może nawet kilka łez, a tymczasem zastaję ją w świetnej formie, z uśmiechem i iskrami w oczach. A wszystko za sprawą pana od remontu! W życiu nikt by nie pomyślał – poza szowinistami i seksistami- że nowa kuchnia da kobiecie tyle szczęścia.  Od słowa do słowa opowiada o swoim nowym życiu, w którym niebagatelną rolę odgrywa od pewnego czasu pan Dariusz. A właściwie Darek, bo szybko przeszli na „ty”, a od malowania do całowania droga już naprawdę niedaleka. A jak on glazurę kładzie, jak meble skręca, aż mu tatuaże na plecach tańczą. I na motorze jeździ, sam go złożył!

Mnie też powoli zaczyna się wszystko składać, bo im dalej brniemy w opis wspaniałego Darka, tym większa u mnie pewność, że mowa o… moim sąsiedzie. Sąsiedzie, który co niedziela jeździ z rodziną na obiady do teściów. Który ma dwójkę dzieciaków i trzecie w drodze. Którego żona jest jedną z najsympatyczniejszych sąsiadek, jakie w życiu miałam. Świat naprawdę jest bardzo mały. Waham się – powiedzieć, nie powiedzieć, co robić? Trudno, trzeba się z tym zmierzyć, walę prawdę prosto z mostu. Najpierw szok, potem niedowierzanie i pytania „może to jednak nie on, jesteś pewna”, na końcu wściekłość. Całe szczęście koleżanki mam mądre, wiedzą, że nie należy bić posłańca. Ostatecznie jest to, na co się nastawiałam- narzekanie, ciskanie gromami w ród męski i kilka łez.

Sytuacja trzecia: znikam, pojawiam się, znowu znikam

Dzwoni Ilona, moja przyjaciółka z dzieciństwa, która w zeszłym roku przeżyła kryzys małżeński i otarła się o rozwód. Bardzo jej wtedy współczułam, bo w moich oczach byli z Grześkiem parą niemal idealną, wprost dla siebie stworzoną – razem od liceum, zakochani, wpatrzeni w siebie, dzielący pasję do sportu i górskich wypraw. Na szczęście, po dużych staraniach Grzesia, jego prośbach i obietnicach, dali sobie drugą szansę. A może jednak na nieszczęście, bo teraz znowu słucham jej płaczu, chlipania i pesymistycznych wizji przyszłego życia w pojedynkę.

„Ale co się stało?” pytam w nadziei, że może jednak nie jest tak źle, a Ilona popada w histerię i wyolbrzymia problemy. „Grzesiek zrobił dziecko koleżance z pracy. Na delegacji. Pogoniłam dziada i wywaliłam na zbity pysk”- wyje moja przyjaciółka do słuchawki, a mnie, oprócz współczucia, bierze zwyczajna ku**ica.

Co z wami jest nie tak, panowie?

Panowie, co do jasnej cholery, jest z wami nie tak? Czy macie genetycznie zaprogramowane, że należy szukać sobie kogoś na boku, wykorzystywać okazję i hulać, jakby nikt i nic się nie liczyło? Czy dziewczyna/narzeczona/żona to tylko kobieta zapewniająca wygodne życie, troszcząca się i dbająca o ciepły obiadek, koszule wyprasowane, i skarpety wyprane? A dzieci? Bo zdradzając ich matkę zdradzacie także i je – ryzykujecie rozwalenie im świata w drobny mak, kolosalną zmianę, życiowy huragan i zawieruchę. Popęd, instynkt, hormony – powiecie. Przypadek, chwila zapomnienia, zaćmienie umysłu i pomroczność jasna – będziecie tłumaczyć. Mam to jednak gdzieś – bo jeśli ktoś całkowicie powierza decyzję jednemu z swoich organów, to nie pozostaje nic innego, jak tylko nazwą tej części ciała go określić.


Zobacz także

to nie miłość

„Kocham cię” to wyznanie? Częściej manipulacja. Kiedy mówimy „kocham”, gdy czegoś chcemy – to nie miłość

Przepraszam, jeśli cię zawiodłem. Każdego dnia robię wszystko, byś zrozumiała, że pracuję i żyję dla ciebie i dzieci

Są rzeczy, które opowiadamy, żeby przetrwać. I te, które grzebiemy milczeniem. Wszystkie kwiaty Alice Hart