Lifestyle

6 pytań, które powinnaś sobie zadać, jeśli stale wchodzisz w toksyczne związki

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
29 grudnia 2018
Fot. iStock / PeopleImages
 

Nie każdy związek okazuje się tym idealnym i wyśnionym. Bywa, że w danej relacji nie ma szczęścia, a samo uczucie nie gwarantuje spełnienia i satysfakcji. Najpierw coś mocno zgrzyta, a następnie związek rozpada się z hukiem — przez zdrady, nieodpowiednie traktowanie, destrukcyjne zachowania, które krzywdzą drugą osobę. A rzeczywistość przeraża, jeśli każdy kolejny układ okazuje się związkiem toksycznym, który unieszczęśliwia  i niszczy. 

Stale złe wybory przynoszą kolejne rozczarowanie. Gdy historia znów się powtarza, trzeba sobie zadać kilka pytań, które pomogą odkryć, dlaczego cały czas popełniasz ten sam błąd.

6 pytań, które powinnaś sobie zadać, jeśli stale wchodzisz w toksyczne związki

1. Czy wierzysz w to, że tylko druga osoba może uleczyć twoje emocjonalne rany?

Jeżeli po zakończeniu jednego niedobrego związku od razu szukasz kolejnego, działasz na swoją niekorzyść. Nie dajesz sobie szans na wyciągnięcie wniosków, na przyjrzenie się temu, co poszło źle i czego więcej nie chcesz powtarzać. Być może szukasz partnera, przy którym po prostu mogłabyś być i zaleczyć swoje rany. Jednak to nie działa w ten sposób, bo jedną osobą, która może cię uzdrowić, jesteś ty sama. Toksyczne osoby wyczuwają słabszy czas w życiu innych i dzięki fałszywemu urokowi i pięknym obietnicom wciągają je w swoje sieci.

2. Czy wierzysz w to, że powinnaś kogoś zmienić?

Jeśli bardzo wierzysz w to, że twoja postawa i miłość jest w stanie odmienić wszystkie złe cechy czy nawyki osoby bliskiej, możesz to próbować to pierwszym razem. Jeśli jednak nie przynosi do skutku, odpuść. Im bardziej starasz się zmusić drugą osobę, aby była taka, jaką ty pragniesz, by była — oddajesz jej własną energię, nie dostając wiele w zamian. Toksyczni ludzie nie chcą się zmieniać, mimo obietnic, więc to ty dźwigasz cały ten bagaż. Każdy powinien być odpowiedzialny za swoje życie, a chęć zmiany musi pochodzić z głębokiej, osobistej potrzeby.

3. Czy czujesz się odpowiedzialna za uczucia innych osób?

Jeśli masz problem ze stawianiem granic, może się tobie wydawać, że twoim celem jest ratowanie innych przed popełnianiem błędów. Niestety za każdym razem szukasz kogoś, kimś musisz się zaopiekować. Nie jest to dobre, bo przekładasz potrzeby emocjonalne innych nad własne. Niestety nie zauważasz tego, że twoje podporządkowanie i gotowość do poświęcenia ściąga wampiry energetyczne, które niczego dobrego ci nie dadzą.

4. Czy poważnie traktujesz własne potrzeby?

Jeśli uważasz, że ważni są inni, ale a ty jesteś gdzieś z bok, powinnaś zweryfikować postrzeganie własnej osoby. Źle się dzieje, jeżeli twoje poczucie wartości rośnie tylko wtedy, kiedy możesz zrobić coś dla innych. Podporządkowujesz się wręcz, co sprawia, że toksyczny partner chętnie z tej bierności korzysta.

5. Czy lubisz siebie?

Jeżeli masz niskie poczucie własnej wartości i szukasz aprobaty w oczach innych, to rzeczywiście może predysponować do wchodzenia w toksyczne związki. Bez pewności siebie łatwiej dajesz sobą manipulować. Ufasz partnerom i słyszysz lub widzisz tylko to, co chcesz usłyszeć lub zobaczyć. Toksyczne osoby tylko czekają na moment zagubienia, by jeszcze mocniej partnerkę od siebie uzależnić.

6. Czy doświadczyłaś samotności?

Samotność może w wynikać z różnych przyczyn, może być efektem zranienia, porzucenia czy zdrady. Jeżeli nie otrzymałaś uwagi, zrozumienia i miłości, możesz szukać tego gdziekolwiek, nawet w niepewnych związkach. Byle tylko nie być samotną, byle być z kimś. I historia znów się powtarza.

źródło: 


Lifestyle

Jak wychowywać dzieci wspólnie z byłym partnerem i nie zwariować

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
29 grudnia 2018
Fot. iStock/weerapatkiatdumrong
 

Rozstać się i mieć z byłym partnerem dobre relacje to nie jest łatwe zadanie. Rozstać się i nie toczyć walki o dzieci, nie dać się ponieść dumie, emocjom i zazdrości to jeszcze większe wyzwanie.

Może nie zawsze trzeba spędzać razem święta, nie zawsze wspólnie wyjeżdżać na wakacje. Ale warto wypracować takie relacje, które pozwolą nam zachować spokój i równowagę, a dzieciom zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Jak to zrobić?

Zaakceptuj fakt, że twój partner ma mocne i słabe strony

To nie będzie najłatwiejsze zadanie, ale zdecydowanie konieczne. Wszyscy mamy mocne i słabe strony, twój były partner z pewnością ma również pozytywne aspekty. Przecież się w nim zakochałaś, zdecydowałaś się na wspólne życie. Skupianie się na wadach tylko pogorszy wasze relacje.

Przypomnij sobie, co jest najlepsze dla dzieci

Zawsze pamiętaj, że dobre relacje między wami są ważne przede wszystkim ze względu na dzieci. Jeśli oboje wiecie, że wasza dwójka – ty i były partner-  ma zdrowe i dojrzałe relacje pomimo rozstania, separacji, możecie być pewni, że wasze dzieci tylko na tym zyskają.

Upewnij się, że wyznaczasz sobie realistyczne oczekiwania

To nie będzie najłatwiejsze przejście. Ale życie po rozstaniu nigdy nie jest łatwe, dla twoich dzieci również. Nie nastawiaj się, że będzie lekko, miło i przyjemnie, że zawsze będziecie się ze sobą we wszystkim zgadzać. Czasem ostro się pokłócicie, czasem jedno z was będzie po prostu cierpieć, obawiać się o swoje relacje z dziećmi. i to jest naturalne.

Zawsze dbaj o dobrą komunikację

Jesteście rodzicami, prawidłowy przepływ informacji jest niezbędny. Jeśli zamierzacie współpracować, musicie otwarcie ze sobą rozmawiać i na bieżąco rozwiązywać problemy i kwestie sporne.

To, że twoje małżeństwo się kończy, nie oznacza, że ​​twoja rola jako rodzica również się skończy. Nadal musisz być w stanie wykonywać swoje obowiązki wobec dzieci, pomimo trudnych i bolesnych okoliczności. Wsparcie drugiej strony jest niezbędne, zarówno dla dobra waszych dzieci, jak i dla twojego dobra.


Na podstawie: 


Lifestyle

„Chciałabym zakończyć związek, ale nie mogę bo… kocham go”. Jak poradzić sobie z miłością, która do niczego dobrego nie prowadzi

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
29 grudnia 2018
„Gdybym ich nie znała, pomyślałabym, że są po prostu znajomymi, których ktoś przypadkiem posadził obok siebie". O zapomnianej miłości
Fot. iStock / o-che

Rozstania same w sobie są trudne, ale kiedy wciąż kochasz, wydaje ci się, że rozstanie jest ponad twoje siły, że nie dasz rady. Czujesz się tak, jakby twoje serce ktoś usiłował wyrwać i zanieść gdzieś daleko, jak najdalej od ciebie. Rozpaczasz, miotasz się, masz nadzieję, że to minie. Ale nie mija. I nie potrafisz podjąć ostatecznej decyzji, nie pozwalasz mu odejść. Nie potrafisz. Wbrew rozsądkowi.

Odkładasz odejście tak długo, jak możesz, tak naprawdę jedynie pogarszając swoją sytuację. Chciałabym powiedzieć ci, że kiedy już to zakończysz, poczujesz się lepiej, ale całkowite uzdrowienie potrwa dłuższą trochę. Jak poradzić sobie z „niemożliwą” miłością?

Zaakceptuj, że nie będziesz jej mieć

To jest jak zimny prysznic prosto w twarz, prawda? Miłość nie zawsze wystarcza, aby uratować związek. To, że go kochasz, nie oznacza, że ta relacja ​​będzie trwać wiecznie.

Zrozum, że to nie jest twoja wina

„Czy nie kochałam go wystarczająco?” Przestań się obwiniać. To nie twoja wina (ani nikogo innego). Czasami ludzie od samego początku podążają w różnych kierunkach lub początkowa chemia zanika. Tak czy inaczej, nie ma już powrotu do tego, co było kiedyś.

Myśl o tym, co będzie najlepsze dla ciebie

Jeśli jesteś nieszczęśliwa, nadszedł czas, aby to zakończyć. Pójdziesz dalej. Pewnego dnia zdasz sobie sprawę, że bywają silniejsze miłości niż ta, którą teraz czujesz. Trzeba dbać o siebie, nawet jeśli oznacza to złamane serce.

Szukaj wsparcia

Nie popełniaj tego błędu i nie zrywaj więzów z bliskimi. Niech twoi przyjaciele i / lub rodzina wiedzą, co się dzieje – miej przynajmniej jedną osobę, z którą możesz porozmawiać, zanim podejmiesz decyzję. Potrzebujesz wsparcia, nie możesz przechodzić przez to całkiem sama.

Planuj

Wiem, że początkowo trudno jest myśleć o życiu po rozstaniu. Ale zrób to dla siebie i opracuj mały plan. Możesz zaplanować wakacje, spotkać się z przyjaciółmi lub po prostu wziąć kilka dni wolnego od pracy. Daj sobie trochę czasu na poradzenie sobie z pierwszą falą trudnych emocji.

Zerwij „naprawdę”

To znaczy, nie śledź jego życia na Facebooku, nie interesuj się czy / i z kim się spotyka. To już nie twoja spawa, a jednak nadal piekielnie boli. Ogranicz kontakt do minimum. Daj sobie czas, by w twoim sercu zapanował spokój.

Nie tłum uczuć

Słyszysz piosenkę, która przypomina ci jakieś wspólne chwile? Płacz, jeśli chcesz. Pewnego dnia nie będziesz już więcej płakać. Z każdym dniem poczujesz się lepiej. Prawda stara jak świat, że „czas leczy rany” nie jest jedynie wytartym frazesem.

Pewnego ranka obudzisz się i poczujesz się wolna. Zrozumiesz, że świat jest tak samo piękny, a może nawet piękniejszy niż wtedy, gdy kochałaś. I że miłość przyjdzie do ciebie znowu. Tylko tym razem, szczęśliwa.

 


Zobacz także

Uwaga! Tata wraca!!! Idealny sposób, by odpocząć w weekend. Obejrzyj

Poświęcenie czy masochizm. Gdzie leżą granice życzliwości

Poświęcenie czy masochizm. Gdzie leżą granice życzliwości

Dlaczego dzieci uwielbiają oglądać w kółko te same bajki

постельное белье купить недорого

Анаполон купить

danabol-in.com/injection/vinstrol/stanover_inject