Lifestyle

50 lekcji o życiu i ludziach, których nikt ci nie udzieli, po prostu sam kiedyś je zrozumiesz

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
25 czerwca 2016
Fot. iStock / gpointstudio
 

Jak wiele wiesz o ludziach? Jak wiele wiesz o życiu? To zależy  oczywiście od tego, ile lekcji udało ci się od tego życia odebrać, jakich ludzi na swojej drodze spotkałeś i czego się nauczyłeś. Zdałeś już swoje najważniejsze egzaminy? Kochałeś, cierpiałeś, podjąłeś pracę, podróżowałeś, zaznałeś szczęścia bez granic. Czy to znaczy, że wiesz już wszystko i umiesz żyć?

50 lekcji o życiu i ludziach:

1. Twój życiowy partner powinien być jednocześnie twoim najlepszym przyjacielem.

2. Nie przerywaj nauki, nie rezygnuj ze studiów. Jeśli to zrobisz, możesz dużo stracić i, mimo szczerych zamiarów, nigdy więcej nie wrócić do tego, co przerwałeś.

3. Wybaczaj, nie chowaj długo urazy.

4. Podejmuj się różnych inicjatyw nie tylko dla pieniędzy.

5. Czas mija dużo szybciej niż myślisz, a w miarę jak dojrzewasz i starzejesz się, jeszcze przyspiesza. Nie odkładaj spraw zasadniczych na potem.

6. Pewnych rzeczy nie da się nauczyć, musisz ich doświadczyć, by je zrozumieć.

7. Bogactwo jest relatywnie nieważne. Ważne jest, czy umiesz z niego korzystać.

8. Nigdy nie okłamuj samego siebie.

9. Przeszłość jest czymś, z czego możesz się uczyć, ale nie czymś, czym możesz żyć.

10. Bogactwo należy mierzyć poziomem osiągniętego szczęścia, a nie wykazywać

sprawozdaniem finansowym.

11. Nie żyj dla innych, żyj dla siebie.

12. Naucz się radzić sobie z krytyką.

13. Doceniaj ludzi, którzy są dla ciebie życzliwi. Nie zajmuj się tymi, którzy nie są.

14. Ciesz się szczęściem innych.

15. Pielęgnuj swoją wrażliwość.

16.Każdego dnia znajduj sobie jakieś, choćby najmniejsze wyzwanie.

17. Jakość jest ważniejsza niż ilość. Naprawdę.

18. Nie przywiązuj się za bardzo do rzeczy materialnych.

19. Słuchaj ludzi o różnych przekonaniach i poglądach, wyrabiaj sobie własną opinię.

20. Zjednać do siebie ludzi możesz tak naprawdę tylko prowadząc „dobre” życie.

21. Nie ma na świecie osoby, która byłaby świetna w każdej dziedzinie życia.

22. To żaden wstyd powiedzieć „nie wiem”, „nie radzę sobie”, „potrzebuję pomocy”.

23. Panuj nad namiętnością. Zapominaj się na krótkie chwile i w sposób kontrolowany.

24. Nie bądź odludkiem, zrób coś czasem z innymi, zadziałaj w grupie.

25. Nie spiesz się bez potrzeby i nie pospieszaj innych.

26. Nie można zadowolić wszystkich.

27. Popełniaj błędy.

28. Nie lekceważ sygnałów, które wysyła ci twoje ciało, tak komunikuje się z tobą twój organizm.

29. Przestań tyle myśleć i zacznij działać.

30. Nie musisz chodzić na kurs, by zatańczyć z tym, kogo kochasz.

31. Najczęściej doceniamy to, co mamy dobrego dopiero wtedy, gdy to stracimy. Bądź mądrzejszy.

32. Przezwyciężaj swoją dumę i – przepraszaj.

33. Ludzie nie są tak naprawdę sami w ich samotności, wystarczy tylko chcieć zauważyć tego, kto stoi obok i czeka na twój znak.

34. Miłość nie jest „wszystkim”, ale jeśli nie jest w żadnej formie obecna w twoim życiu, będzie ono puste.

35. Życie jest milion razy łatwiejsze, gdy koncentrujesz się na tym co w ludziach jest dobre, a nie złe.

36. Trawa jest bardziej zielona, ​​gdy ją regularnie podlewasz. Miłość i przyjaźń również trzeba pielęgnować.

37. Pieniądze to nie jest cel, to jedynie środek.

38. Nikt nie powinien naprawiać za ciebie twoich błędów. Musisz sam rozwiązać swoje własne problemy. Inni ludzie mogą jedynie cię wspierać.

39. Możesz być wybitny, ale jeśli nie potrafisz zrobić ze swojego talentu pożytku, niewiele on znaczy.

40. Ludzie są twoją największą inwestycją. Czasem ryzykowną.

41. Powtarzaj to, czego się nauczyłeś.

42. Uczciwość jest najlepszą ideologią na życie.

43. Ludzie to twoja największa inwestycja.

44. Determinacja i motywacja są kluczem do każdego sukcesu.

45. Nigdy nie zapominaj, że jesteś człowiekiem.

46. Nawet jeśli osiągasz szczyty, pielęgnuj w sobie pokorę wobec nieprzewidywalności losu.

47. Jesteś jedyną osobą, które ma moc kontrolowania własnego poziomu szczęścia.

48. Inspiracją może być wszystko, to czy ją odnajdziesz zależy od ciebie.

49. Kiedy rozmawiasz, również SŁUCHAJ.

50.Bądź obecny tu i teraz. Jesteś szczęściarzem. Twoje życie jest darem.


Źródło:


Lifestyle

„My, bliscy ludzi chorujących na depresję. Też czujemy. Zauważcie nas” Apel wspierającej żony

Katarzyna Troszczyńska
Katarzyna Troszczyńska
25 czerwca 2016
Fot. iStock/lolostock
 

W moim domu nie ma śmiechu. Nie ma gwaru. Uciszam dzieci, gdy wyrwą się ze swoją dziecięcą radością. Zabieram je na spacer, do kina, do przyjaciół.

– Pójdziesz z nami?

– Nie.

– To może w coś zagramy?

– Nie mam siły.

– Wyjedźmy gdzieś.

– Nie, jedźcie sami.

Powinnaś mu współczuć, powinnaś wspierać, nauczyć się żyć z chorobą, to tylko choroba. I aż choroba. Bądź. Podawaj jedzenie, którego prawie nie ma, przypominaj o lekach, których też czasem nie bierze. Bo stwierdza, że nie jest chory i wszyscy mu to wmawiają. „Życie jest ch….owe. Nie widzisz tego? No patrz, bo tylko to mi jest. Życie nie ma sensu, rozumiesz? NIE MA SENSU– cedzi przez zęby, uciekam z jego pokoju, która kiedyś była sypialnią. Miejscem gdzie się uprawia seks, ogląda kryminalne seriale i wiadomości, czyta. Żyje. Dziś to nora, jego nora. Tu ukrywa się przed światem.

Ja też jestem tym światem, przed którym trzeba się schować.

ZARAZ TO JA ZWARIUJĘ

Kiedyś depresja była tabu, dziś tabu to emocje bliskich ludzi chorujących na depresję. My musimy ciągnąć do góry, musimy ubierać się, wychodzić do pracy, zarabiać, ogarniać dom, wspierać. Z uśmiechem na twarzy. Bo uśmiech leczy. Jest dla kogoś szansą. Jest energią. Co z moją energią? Co, k…, z moją energią?!

„Ty to jesteś taka silna”, „Ciebie nic nie złamie”, „Potrafisz wynajdywać w życiu y”, „Jak to jest się nigdy nie poddawać?”, „Kocham twój śmiech”.

To ja, to o mnie. Takie rzeczy słyszałam. Wciąż słyszę, bo dużo się śmieję, w pracy jestem ogarnięta, nikomu się nie zwierzam. Pewnie wiele osób, takich jak ja, to słyszy. Czy każdy silny musi kogoś ciągnąć?

Dużo takich związków, relacji, prawda?

Córka wspiera schorowaną matkę. Jest odpowiedzialna za nią, za nią wszystko robi.

Stabilny mąż ogarnia rozdygotaną i znerwicowaną żonę.

Żona pomaga mężowi z pracą, bo on nie daje sobie rady.

Ale MY, ci silni też czujemy!

WŚCIEKŁOŚĆ

Wracam do domu ze spotkania z przyjaciółkami. Dwie godziny. Brzuch boli od śmiechu. Jeszcze umiem się śmiać, cieszę się też tym.  Wchodzę do mieszkania, dzieci przed komputerem.

– Co robi tata?

– Śpi.

Jestem zła, głupio pytam. Po co właściwie wyszłam, po co się śmiałam? Już lepiej nie mieć nadziei i nie wiedzieć, że ludzie rozmawiają o drobnostkach, z drobnostek się śmieją.

Ale już byłam, na chwilę wyszłam ze świata ciemności. Myślę więc, że on tak się poddaje, bo wie, że ja ogarnę. Jego dzieci zjedzą, zawiozę je do przedszkola i szkoły, odbiorę o odpowiedniej godzinie, odrobię z nimi lekcje, porysuje, położę spać.  Zrobię te rzeczy, które robią ludzie w normalnych domach. On może sobie chorować. Może ukryć się za diagnozami.

Czuję to, bo jestem złym człowiekiem? Otóż nie. Psychologiczna grupa wsparcia. Pojawiam się tam czasem. Wściekłość się z nas wylewa. Jeśli dajemy więcej, jeśli to my walczymy, a obok nas jest ofiara albo mimoza. Nieważne czy to choroba czy mechanizmy. Jesteśmy źli. Dlaczego my? Dlaczego on?

Czy jeśli wściekłość chowamy pod przyjaznym i spokojnym uśmiechem znaczy, że jej nie ma?

Jest czasem znacznie większa. Bo nie ma ujścia.

BEZRADNOŚĆ

– Proszę cię, porozmawiajmy, coś się da na pewno zrobić.

– Yhm.

– Nie możesz tak żyć.

– Yhm.

– Proszę.

– Przepraszam, nie umiem. Nie mam siły.

Albo (gdy faza jest agresywna)

– Daj mi, ku… spokój, nie trzymam cię. O co ci chodzi?

Byłam uczona, że dostajemy to, na co zapracujemy. Ucz się – skończysz dobre studia. Mało jedz – będziesz szczupła. Trenuj – wygrasz. Jest działanie – jest skutek. Mamy moc. Patrzę na męża i widzę, że to wcale tak nie działa.

– Jestem chory– mówi.

Szukam w nim tej choroby. Może to widać na twarzy? Może serce? Może badania krwi? Może coś w głowie. Halo, halo, nic nie widzę. Może więc wystarczy wziąć się w garść. Pomogę ci, razem damy radę, jesteśmy małżeństwem. A pamiętasz nasz ślub w Krakowie, a przyjaciół, a narodziny córki?

– Yhm.

– Chcesz się rozstać?

– Ja nie wiem czego chcę, rozumiesz?

Zawsze mnie uczyli, że trzeba wiedzieć.

Jak ja ma zrozumieć, że ktoś nie wie? Ojciec? Mąż? Dwie ręce, sprawny? Moja babcia ciężko chora piekła ciasto. Ja pierd…. jak ja mam rozumieć czyjąś słabość. Nie jestem słaba, cholernie trudno zrozumieć ją u kogoś. Chcę pomóc, nie umiem.

Głaszczę go po ręce.

– Rozumiem, rozumiem.

Gówno nie rozumiem.

SMUTEK

Tygodniami próbujesz, miesiącami. Wydaje ci się, że to się da załatwić. Okej, to choroba. Ale przecież są lekarze. Dlaczego w Polsce tacy beznadziejni. Ten nie słucha, ten wypisuje bez sensu leki. To chyba bez sensu skoro nie pomagają. Halo, halo, czy na to nie ma magicznej tabletki?

– Byłeś dzisiaj w pracy?

– Nie byłem.

– A co powiedziałeś w firmie?

– Nic nie powiedziałem, napisałam SMS–a.

Dostaję napadu paniki, przecież mamy kredyty, jak to on nie idzie do pracy. W branży jest ciężko. To nieodpowiedzialność.

Sunę do kuchni, lodówka pusta. Wszędzie są ślady jego bezradności. W nieumytych naczyniach w zlewie, rzuconej ściereczce do naczyń, włosach w wannie, śladach pasty na lustrze. Był pedantem, coś więc naprawdę nie tak. Siadam na krześle i sama zaczynam płakać.

Od kiedy on choruje, smutek jest wszędzie. We mnie też. Przypominam sobie koleżanką, która walczyła z depresją mamy. Mama była wykończona, ale moja koleżanka też. – Mi się też już nie chce żyć – wyznała kiedyś.

– No weź, weź, dziewczyno, ty musisz być silna – mądrzyłam się.

– Musisz być silna – przyjaciółka klepie mnie po ręku. Patrzę na nią nawet ze wzruszeniem. Tak, muszę być silna. Wiadomo.

POCZUCIE WINY

Możesz się uśmiechać, być miła, starać się, ale jednocześnie wciąż czujesz, że nawalasz. Nie jesteś dostatecznie dobrą partnerką w tej sytuacji, matką też nie, bo powinnaś być tylko cierpliwa, a czasem krzyczysz. Wszystko też ci się wymyka spod kontroli, choć przecież kontrola wydawała się taka oczywista. A nagle patrzysz, obcy człowiek szura do kuchni, marudzi, mruczy, zaraz wróci do łóżka, nawet jak wyjdzie do pracy, to wściekły. Nawet jak usiądzie do kolacji, to coś parsknie.

Trudno być świętym. Trudno być świętym, do cholery.

Zacznijcie mówić o tym, co czują bliscy chorych na depresję.

Co czują bliscy ludzi w ogóle chorych. Ludzi zajętych sobą, egocentrycznych często, zamkniętych w swoich: „jest mi źle”, „cierpię”. Ich bliscy też umierają za życia.

Nieustannie balansujemy między: „Kocham, chcę pomóc”, a „Ja pierd…, gdzie w tym wszystkim ja, dlaczego ktoś ciągnie mnie na dno?”. Budzisz się któregoś dnia i myślisz: „Jeszcze chwila, a zwariuję”.

No co ty, spoko, nie zwariujesz. Silni nie wariują. Posprzątaj w szafie, umyj okna, uśmiechnij się.

Jeśli ty nie dasz rady, to kto ma dać?


wysłuchała: Katarzyna Troszczyńska


Lifestyle

Są takie miejsca… – Skandynawia jest bardziej zielona… Niesamowite domy z „zielonymi” dachami

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
25 czerwca 2016
Fotomontaż: Screen iframe500px -

Skandynawowie bardzo poważnie traktują swoje zielone dachy, ba – mają nawet specjalny konkurs na najlepszy projekt dachu porośniętgo trawą i roślinami, organizowany przez Scandinavian Green Roof!

Ale taki dach to nie tylko piękno czy fanaberia. Jak wszystko w Skandywii jest wyjątkowo praktyczny (i oszczędny).

Zielony dach:
– absorbuje wodę deszczową
– chłodzi latem, obniżając koszty kilmatyzacji
– ogrzewa zimą, jako dodatkowa izolacja
– jest wiecznie żywy, na lata

Zobaczcie, te najpiękniejsze!

Najbardziej niezwykłe i bajkowe skandynawskie dachy

Red & Green by Andrea Izzotti on 500px.com

Red & Green by Andrea Izzotti on 500px.com

 

A Norwegian Cabin by Noam Gordon on 500px.com

A Norwegian Cabin by Noam Gordon on 500px.com

Husavík by Kári við Rættará on 500px.com

Husavík by Kári við Rættará on 500px.com

 

The Old Viking-Graveyard @ Iceland by Lillian Molstad Andresen on 500px.com

The Old Viking-Graveyard @ Iceland by Lillian Molstad Andresen on 500px.com

Solitude by _Neo_World_ on 500px.com

Solitude by _Neo_World_ on 500px.com

 

Grassy roofs by Håkan Johansson on 500px.com

Grassy roofs by Håkan Johansson on 500px.com

Cottage by the Sea by Marco Götze on 500px.com

Cottage by the Sea by Marco Götze on 500px.com

 

Highlands Outpost by Marco Götze on 500px.com

Highlands Outpost by Marco Götze on 500px.com

Sheeps near a norwegian house at the lake shore by Timofey Lebedev on 500px.com

Sheeps near a norwegian house at the lake shore by Timofey Lebedev on 500px.com

Toy Railway Station by Adrian Popan on 500px.com

Toy Railway Station by Adrian Popan on 500px.com

Hostel with grassy roof in Norway by Timofey Lebedev on 500px.com

Hostel with grassy roof in Norway by Timofey Lebedev on 500px.com

 

Turf House by Lindsay Snow on 500px.com

Skalholt, Islandia, Turf House by Lindsay Snow on 500px.com

PS: Nie zapomnijcie, że zielonych dach najbliżej znajdziecie w Warszawie 😉 – na dachu BUW czeka cały ogród


Źródło: Boredpanda


Zobacz także

Sama nie oznacza, że samotna. Nie pytaj mnie dlaczego  jestem singielką, ja nie pytam dlaczego ty masz męża

Sama nie oznacza, że samotna. Nie pytaj mnie dlaczego  jestem singielką, ja nie pytam dlaczego ty masz męża

Wysyłaj pozytywną energię i czerp to, co dobre, od innych. Jak? Zacznij od tych 10 zwrotów

20 życiowych wskazówek, które pozwalają uniknąć wielu rozczarowań

Ретаболил

www.buysteroids.in.ua/kupit-antiestrogenyi.html

monaliza.kiev.ua/catalog/odessa/