Lifestyle Psychologia

11 małych kroczków, by stać się lepszym sobą

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
9 listopada 2016
Fot. iStock / Petar Chernaev
 

1. Czytaj codziennie. Książki

2. Ucz się nowego języka

3. Ćwicz regularnie, choć raz w tygodniu

4. Unikaj pesymistów

5. Zrezygnuj z telewizji

6. Pozbądź się złych nawyków

7. Postaw sobie cel, który chcesz osiągnąć za pięć lat i zrób listę, jak krok po kroku, to zrobisz

8. Puść przeszłość, uwolnij się od niej

9. Znajdź nowe hobby

10. Naucz się radzić sobie z odmiennymi od ciebie ludźmi

11. Spróbuj zidentyfikować swoje wady i „martwe punkty”, w których zazwyczaj utykasz

A ty, zrobiłeś już dla siebie choć jedną rzecz z tej listy?


Na postawie:


Lifestyle Psychologia

Urodowe sekrety Francuzek. Dbać o siebie, ale bez przesady oraz…

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
9 listopada 2016
Fot. iStock / Todor Tsvetkov
 

Paryżanki słyną z szyku i urody. Wiele europejskich kobiet chętnie się na nich wzoruje, wykorzystując stosowane przez Francuzki zasady dbania o urodę. Tajemnica tkwi w prostych rytuałach i unikaniu pielęgnacyjnej przesady. Właśnie to skutkuje świeżym wyglądem kobiet znad Sekwany.

Francuzki dbają o siebie dyskretnie

W tym przypadku mniej oznacza więcej i lepiej. Jedno jest pewne — należy dbać o skórę tak, by nikt tego nie zauważył.

1. Piękno zawsze naturalne

A trudno mianem piękna określić nadmierną opaleniznę z solarium. Francuzki gustują w naturalnej skórze, na której nie starają się usilnie zatrzeć śladów piegów czy rumieńców. I raczej chronią ją przed słońcem, w okresie letnim, jak i zimowym, co akurat wyjątkowo działa na korzyść młodego wyglądu i braku zmarszczek.

2. „Tapeta” niemile widziana

Traktuj swoją skórę jak płótno, smaruj ją delikatnym balsamem czy kremem, dobieraj najlepszy podkład czy korektor, którym zakryjesz niedoskonałości. Maluj się dyskretnie, nikt nie musi widzieć u ciebie sztucznej tapety, ale świeżość i piękno.

Fot. iStock /Kiuikson

Fot. iStock /Kiuikson

3. Bez demakijażu nie ma spania

Podstawowa zasada zachowania skóry w jak najlepszej kondycji. Usuwaj makijaż, by pozwolić skórze oddychać i regenerować się. Korzystaj z pielęgnacji nocnej po demakijażu, która znakomicie „nakarmi” skórę w ciągu trwania nocy. Dzięki temu rano będziesz wyglądać świeżo bez nadmiernych starań.

4. Zapomnij o chirurgii plastycznej 

Każda z nas chce wyglądać młodo, ale lepiej i bardziej realnie jest stać się najlepszą możliwą wersję samej siebie … w każdym wieku. Nie ma sensu przesadzać z ingerencją chirurgiczną, która zazwyczaj dość mocno zmienia wygląd twarzy. Paryżanki nie próbują w ten sposób udawać, że są kimś innym, niż naprawdę.

5. Uważaj na używki

Niby takie oczywiste, a jednak dla wielu z nas uzależnienie jest na tyle pociągające, że nie przejmujemy się konsekwencjami dla urody. To banały, ale bardzo istotne — dla własnego dobra nie pij, nie pal, nie imprezuj po nocach. Zostaw to, co zdecydowanie ci nie służy, bo twoja skóra doskonale zapamięta każdy grzech ciężki i zemści się gorszym wyglądem.


źródło:


Lifestyle Psychologia

Wygrana Trumpa wydawała mi się niemożliwa. Życzę kobietom – wszystkim, by traktowano je z szacunkiem

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
9 listopada 2016
Fot. iStock / DanBrandenburg

Wczoraj usłyszałam – wygra Trump. I wydawało mi się to niemożliwe. Nie jestem specem od Stanów Zjednoczonych, ale wyborami trudno się nie zainteresować, zwłaszcza gdy walka toczy się między mężczyzną gardzącym kobietami a kobietą.

I choć płeć nie powinna mieć tu znaczenia, powinna być ostatnią rzeczą, która decydować będzie o tym, kto zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych, to jednak z nadzieją kobiety spoglądały w stronę Hilary Clinton. Nie dlatego, że w zestawieniu z Trumpem wydawała się bardziej stonowana i przewidywalna, ale właśnie dlatego, że była kobietą. Że jej wygrana niosłaby za sobą nadzieję dla wielu innych kobiet. Potrzebowałyśmy tej wygranej, żeby pokazać szowinistycznej części świata: „Zobaczcie, w jednym z najpotężniejszych państw na najwyższym stanowisku zasiada kobieta”.

Ale tak się nie stanie. Tak, męska część świata może roześmiać się nam dzisiaj w twarz i powiedzieć: „Ha, i co dzisiaj powiecie. Wasza Hilary, kobieta, przegrała i to przegrała z kimś, na kogo nikt nie stawiał”. I choć nie powinien to być pojedynek płci, to jednak w tle trudno było pozbyć się tego podziału. Zwłaszcza, że to kobiety w Ameryce podkreślały, jak ważna dla nich samych byłaby wygrana Clinton, jak innego słowa nabrałoby hasło o równości płci, o szacunku i równouprawnieniu. Tymczasem podczas kampanii Trumpa słyszało się o pogardzie, arogancji wobec kobiet, jakiś czas temu przestawiono nagrania, gdzie nowy prezydent USA w sposób wulgarny i seksistowski wypowiada się o kobietach. I takiego języka pewnie możemy się spodziewać. Boję się języka nienawiści, rasizmu, języka, który będzie karmił się strachem innych ludzi. Jeśli takim językiem zacznie mówić Ameryka, to wszyscy będziemy spoglądać z niepokojem za ocean…

Co można powiedzieć po tych wyborach? Pewnie to, że Ameryka dała znak, że ma dość pustych obietnic, że chce zmian, że może lepiej zaryzykować głosując na Trumpa niż na kolejne cztery lata iść w to co znane, a co niczego dobrego (ale też nic złego) obywatelom Stanów nie przyniosło. Było miło, grzecznie, bez spektakularnych ruchów, które wyrównałyby szanse, ograniczyły biedę, dały godziwe życie tym wszystkim, którzy żyją życiem spokojnym, ale biednym, bo takich ludzi w Ameryce jest bardzo dużo.

Dzisiaj tak na gorąco myślę, że właśnie dlatego Amerykanie nie wybrali Hilary Clinton – nie dlatego, że jest kobietą, ale dlatego, że nie dała im pewności, że obejmując najwyższe stanowisko w kraju, coś zmieni. To już ich polityczne nastroje. My możemy przyglądać się naszym.

I z tej perspektywy czuję, że powinniśmy my – kobiety jeszcze głośniej mówić jednym głosem. Powinniśmy piętnować nadużycia władzy wobec kobiet, które były lub są molestowane seksualne przez swoich szefów, które są mobbingowane, muszą znosić niewybredne komentarze na temat swojego wyglądu i swojej kobiecości.

Nie jesteśmy tylko opakowaniem. Nie ono świadczy o naszej wartości i dobrze, żeby każdy miał tego świadomość. I mam nadzieję, że będzie o tym pamiętał nowy prezydent USA. Kampania się skończyła. Czas wziąć się do pracy. Oby kobiety w Stanach nie musiały wychodzić na ulicę, żeby pokazać swoje oburzenie i niezgodę na działania nowej władzy. By były traktowane z szacunkiem. Tego dzisiaj i nam również życzę.


Zobacz także

7 reguł wartych zastosowania, które pomogą radzić sobie w relacji z trudnymi ludźmi

Rozwiązanie konkursu „Odnajdź w sobie radość dziecka”

Który to już raz pokajał się i obiecał poprawę? Jak sprawdzić, czy przeprosiny są szczere?

виагра отзывы покупателей

best-mining.com.ua