Seks

Dlaczego twój facet zasypia po seksie? Być może znamy odpowiedź

Seksualnie
Seksualnie
15 lipca 2019
Fot. iStock
 

Leżysz w łóżku po fantastycznym seksie, a on… śpi. Zasypia jak dziecko zaraz po, a ty chciałabyś przytulić się, porozmawiać, pobyć razem. Cóż nie ma jednoznacznego naukowego wyjaśnienia, dlaczego faceci zasypiają po seksie. Ale jeśli się nad tym dłużej zastanowić, warto przypomnieć sobie, że u mężczyzn związek między seksem a snem jest bardzo silny. Wystarczy wspomnieć nocne polucje, poranne erekcje, ze snem od momentu dojrzewania seks i sen są ze sobą tożsame.

Po orgazmie zarówno u mężczyzn jak i u kobiet uwalania się oksytocyna, prolaktyna, kwas gamma-aminomasłowy (GABA) i endorfiny. Każdy z tych hormonów przyczynia się do uczucia senności. Wiadomo, że hormon oksytocyna nazywany „hormonem przytulania”, ponieważ wywołuje potrzebę bliskości i przywiązania. W jednym z badań wykazano, że oksytocyna hamuje męskie zachowania seksualne i być może sprawia, że faceci czują się nasyceni i zrelaksowani.

Prolaktyna jest kolejnym graczem w próbie rozwiązania zagadki seksu i snu. Jest ona wytwarzana w przysadce mózgowej, a jej najbardziej znaną funkcją jest stymulacja laktacji. Uważa się, że prolaktyna łagodzi podniecenie seksualne po orgazmie i odciąga myśli od seksu. Być może przyczynia do uczucia senności.

GABA i endorfiny również działają uspokajająco i mogą sprawiać, że facet po seksie zasypia. Być może intensywność przeżywania orgazmu w przypadku niektórych stosunków jest silniejsza niż kobiet, stąd też większy wyrzut hormonów, które w efekcie go usypiają.


Seks

Jak mieć lepszy seks po 40-tce? Jest kilka prostych wskazówek

Seksualnie
Seksualnie
29 lipca 2019
Fot. iStock / KatarzynaBialasiewicz
 

Dla wielu ludzi życie naprawdę zaczyna się po 40-tce. Wtedy nabieramy wiatru w skrzydła. Znamy siebie, swoje mocne strony. Dzieci już mamy odchowane, kariera zawodowa się rozwija, jesteśmy pewni siebie i tego na co nas stać. Bywa jednak, że kiedy jedne obszary naszego życia są w jak najlepszym porządku, inne zaczynają kuleć. Tak bywa z seksem po 40-tce. Jak postarać się, by nadal on dostarczał nam wiele radości, przyjemności i był nieodzowną sferą naszego życia?

Zaakceptuj zmiany w swoim ciele

Poczucie komfortu własnego ciała bez względu na nasz wiek, jest niezwykle istotne. Kochaj swoje ciało takim, jakie jest, a uczyni to je bardziej seksownym.

Określ to, co lubisz

Także nasze seksualne preferencje zmieniają się wraz z wiekiem, dlatego warto od czasu do czasu zdefiniować na nowo czym dla nas jest seks i co sprawia nam faktyczną przyjemność, co lubimy. Może masz ochotę na wypróbowanie nowych rzeczy?

Wybieraj wygodne pozycje

Bywa, że z wiekiem nasze ciało nie zawsze jest tak sprawne, jakbyśmy chcieli. Bolą cię na przykład plecy, przez co nie masz ochoty na seks? Wybierz pozycję, która będzie dla ciebie odpowiednia.

Dbajcie o siebie poza sypialnią

Niech nie stanie się tak, że wasza wzajemna obecność w ciągu dnia stanie się czymś zupełnie niezauważalnym. Okazujcie sobie uczucia, uśmiechajcie się do siebie, rozmawiajcie, a nie mijajcie jedynie w drodze do łazienki, a wasz jedyny kontakt niech nie ogranicza się do wymiany informacji o domowych obowiązkach.

Nie bójcie się niebieskiej pigułki

Być może po 40-tce rozpoczną się problemy w waszej sypialni, nie bójcie się rozmawiać o możliwościach leczenia, także o pigułkach wspomagających erekcję. To, że on miewa trudności w seksie nie znaczy, że cię nie pożąda. Lepiej mu pomóc, porozmawiać niż strzelać focha.

Niech seks będzie spójną częścią rutyny

Nie zapominajcie o seksie, jest on nadal niezwykle ważnym w waszym życiu i daje podstawy do budowania prawdziwej intymności. Pary, które regularnie uprawiają seks, są ze sobą szczęśliwsze, po prostu.

Rozmawiajcie o seksie

Bardzo często seks jest jednak tematem tabu, ale im jesteśmy starsi, bardziej dojrzali, dłużej ze sobą, te rozmowy powinny być coraz łatwiejsze. Nie ma co od nich uciekać, bez względu na to, czy macie 30, 40 czy 50 lat. Tylko rozmawiając jesteście w stanie zrozumieć nawzajem swoje potrzeby.

Pamiętaj o zdrowych tłuszczach

Co to ma wspólnego z seksem? Bardzo dużo. Jednym z twoich największych sprzymierzeńców dietetycznych są zdrowe tłuszcze, czyli te znajdujące się w rybach i orzechach. To one między innymi poprawiają nasze funkcje seksualne.

Jedz mniej cukru

Jedno z największych zagrożeń dla zdrowego życia seksualnego? Dieta, która uderza w twoje wnętrze. Zmniejsz spożycie przetworzonej żywności i zastąp je taką, które zawiera związki przyjazne dla twojego krwiobiegu (jak owoce i warzywa). Pokarmy z dużą ilością cukru zwiększają ryzyko wielu problemów, zwłaszcza związanych z układem krwionośnym. To wpływa na wszystkie części ciała, także te zaangażowane w seks. Chcesz dobrej rady? Jedz więcej czosnku, jest on zbawienny dla twoich tętnic.

Pij więcej czerwonego wina

Oczywiście wszystko dla ludzi z głową, ale włoskie badanie, opublikowane w 2009 r. w Journal of Sexual Medicine, wykazało, że osoby, które piły jedną lub dwie lampki czerwonego wina dziennie, osiągały wyższy poziom satysfakcji seksualnej.

Jedz jedno jabłko dziennie

Badanie przeprowadzone w 2014 roku wykazało, że kobiety, które regularnie jadły jabłka, miały wyższy poziom funkcji seksualnych. Naukowcy przypuszczają, że dzieje się tak, ponieważ jabłka zawierają przeciwutleniacze, które poprawiają przepływ krwi (a tym samym pobudzenie).

Mów częściej „kocham”

Czy wiecie, że w długoterminowych związkach ci, którzy byli bardziej zadowoleni ze swojego seksualnego życia, częściej mówili „kocham cię”.

Niech seks będzie zabawny

Zadowoleni z seksu są ci, którzy traktują go jak zabawę, a także pretekst do wygłupów. Wyluzj, nie spinaj się, niech seks niesie wam przede wszystkim dużo radości.

Podróżujcie

Klucz do poprawy życia seksualnego w długoterminowym związku? Podróżowanie, wspólny wyjazd pozwala utrzymać siłę relacji.

Niech regularny seks będzie priorytetem

Badanie z 2017 roku ujawniło to, co wiele par już wie: pary z wyższym poziomem intymności fizycznej wydają się być bliżej. siebie Nie chodzi o to, że ilość oznacza jakość, ale aby mieć lepszą jakość, trzeba mieć pewną ilość.

Seks rano

Przeprowadzone badania wykazują, że najlepszą porą dnia na uprawianie seksu jest ranek, dzieje się tak dlatego, że po około 45 minutach po przebudzeniu poziom energii jest najwyższy.


Seks

Cztery pozycje, dzięki którym wasz seks będzie trwał dłużej [18+]

Seksualnie
Seksualnie
10 lipca 2019
Fot. iStock

Artykuł dla osób pełnoletnich.

Bywasz zawiedziona, że to już? Że koniec? Że niby fajnie, ale ty chciałabyś więcej i to nie tylko pieszczot, ale po prostu seksu, by on został w tobie jeszcze dłużej.

Cóż – długość stosunku to bolączka i kobiet i mężczyzn. Faceci wstydzą się, że nie są w stanie „wytrzymać dłużej”, kobiety frustrują, bo już prawie doszły i… koniec. Ale uwaga, można pomóc sobie nawzajem. Jest kilka pozycji, dzięki którym was seks może się wydłużyć, dzięki czemu oboje osiągnięcie większą satysfakcję.

Ty na górze

Pozycja „kobieta na jeźdźca” jest łatwą i świetną metodą opóźniania męskiego szczytowania, ponieważ pozwala kobiecie kontrolować poziom penetracji i tempo. Ta pozycja jest też bardzo dobra, ponieważ właśnie przy niej wiele kobiet osiąga orgazm pochwowy, szybciej niż w innych pozycjach.

Na łyżeczkę

Leniwie, blisko. To pozycja, którą charakteryzuje płytka penetracja, która może opóźnić kulminację. W tej pozycji mężczyzna może się zatrzymać, by w razie potrzeby zapanować nad poziomem swojego podniecenia.

Wieniec

Nie trzeba kojarzyć ze świątecznym czy cmentarnym. Wręcz przeciwnie, może okazać się świetną pozycją dla dłuższego seksu. Polega na tym, że siedzisz na swoim partnerze nogami oplatając go w talii – stąd wieniec. Podobnie, jak w pozycji na jeźdźca możesz kontrolować szybkość i głębokość penetracji. Do tego partner może bawić się twoją łechtaczką czy to palcami, czy wibratorem.

Nirwana

Nie wiem, kto wymyślił tę nazwę. W każdym razie chodzi o pozycję misyjną, ale ze złączonymi przez kobietę nogami. Wówczas mężczyzna może wejść płytko, penisem drażnić twoją łechtaczkę i kontrolować moment, w którym trudno byłoby mu zapanować nad podnieceniem.

Warto jednak wiedzieć, że tak naprawdę w większości przypadków nie chodzi o konkretną pozycję. Gdy twój partner nauczy się rozpoznawać swoje reakcje, które sugerują nadchodzący szczyt, może włączyć hamulce bez względu na to, w jakiej pozycji się kochacie. Może dać ci szansę na załapanie oddechu, zmianę pozycji i przesunięcie „efektu końcowego”.