Zdrowie

Czekolada „przeciwbólowa” na okres… Skusisz się na szwajcarską czekoladę do zadań specjalnych?

Żaklina Kańczucka
Żaklina Kańczucka
24 listopada 2016
Fot. Screen z FacebookaLas Noticias Televisa Monterrey
 

Tak, kochamy czekoladę pod różnymi postaciami. Miłośnicy tej słodkości mogą wykłócać się między sobą o wyższość mlecznej nad gorzką, nadziewanej nad zwykłą, w oryginalnych smakach nad klasyczną. A fakt pozostanie niewzruszony, najzdrowsza jest gorzka czekolada, i … ”księżycowa”.

Pomysł naczekoladę zawdzięczamy mieszkańcom Ameryki Południowej, którzy nauczyli się wykorzystywać owoc kakaowca właściwego, do pozyskiwania cennego surowca. Pozyskiwane z niego kakao i masło kakaowe, są głównymi składnikami prawdziwej czekolady. A w niej, znajdziemy witaminy A, B1, B2, B3, E i PP minerały inne składniki cenne dla naszego zdrowia. Czekolada wzmacnia serce i układ krwionośny, działa przeciwzakrzepowo, zmniejsza ryzyko zawału serca, chorób nowotworowych oraz pobudza pracę nerek.

Chcesz być piękna? Sięgaj po czekoladę

Ale jeśli nie chcesz przytyć, nie jedz jej zbyt dużo. Pocieszające jest to, że czekolada zastosowana w kosmetyce znakomicie wpływa na oczyszczanie skóry z toksyn, wykazuje działanie wyszczuplające i antycellulitowe. Tabliczka szlachetnej czekolady zawiera również flawonoidy, które opóźniają procesy starzenia i neutralizują działanie wolnych rodników. Gdy dopada cię złość, sięgnij po kilka kostek czekolady, która podnosi poziom serotoniny i endorfin. Po chwili poczujesz się odprężona, zrelaksowana i ukoisz zszargane nerwy, oszczędzając swoją urodę (wszak złość urodzie szkodzi!).

Czekolada „przeciwbólowa” na okres

Zamiast od razu sięgać po tabletki, łykniesz kilka kostek specjalnej, szwajcarskiej czekolady. Brzmi dziwnie? A to prawda. Naukowcy postanowili przyjść kobietom z pomocą podczas miesiączki, opracowując patent na czekoladę do zadań specjalnych.

Producent „czekolady z sercem” — Chocolate mit Herz, ogłosił, że opracował mieszankę posiadającą zbawienne dla kobiet właściwości przeciwbólowe. W pomysłowej czekoladzie nazwanej Frauenmond, oprócz 60% czekolady, znajduje się 17 różnych alpejskich ziół. Ma ona smakować, uspokajać, harmonizować kobietę, podczas trudnego czasu. Producent zapewnia, że raczej nie wyprze ona tradycyjnych pigułek na ból brzucha, czy głowy, ale na pewno nie zaszkodzi, a nawet pomoże. Spróbujecie?


źródło: ,


Zdrowie

Efekt „kaczuszki”, czyli dlaczego niektóre inteligentne kobiety udają idiotki

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
24 listopada 2016
Efekt "kaczuszki", czyli dlaczego niektóre inteligentne kobiety udają idiotki
Fot. iStock/PeopleImages
 

Taka jestem, mała, słaba nieporadna… i zupełnie nie rozumiem o co w tym wszystkim chodzi… Zauważyliście, że wiele kobiet „gra” w towarzystwie mężczyzn głupsze i słabsze niż są w rzeczywistości? Znajoma, którą zawsze uważaliście za inteligentną i zaradną, nagle nie może poradzić sobie z obsługą prostego programu komputerowego, a przyjaciółka prosi kolegę z pracy o pomoc w jakieś „bardzo trudnej technicznie” sprawie, którą przy was opanowała w pięć minut… O co w tym wszystkim chodzi?

Dlaczego niektóre inteligentne kobiety udają idiotki?

Psychologia ma na ten „fenomen” kilka odpowiedzi. Po pierwsze – czysto biologiczną. Słaba (również na umyśle), nieporadna kobieta budzi w większości mężczyzn uczucia opiekuńcze, chęć zapewnienia tego, czego jej brakuje i … zapłodnienia. Tak, niestety!  Udawanie jest tutaj kobiecą taktyką manipulacji mającą na celu wywołanie określonego skutku – zdobycie samca, ojca dla swoich dzieci.

Po drugie, uwarunkowania środowiskowe, rodzinne. Kobiety, które od małego wychowywano w poczuciu, że to mężczyzna jest tym silniejszym intelektualnie ogniwem w związku, że jedynie on potrafi podjąć słuszne, rozsądne decyzje, będą udawały głupsze, żeby się płci „brzydkiej” przypodobać. Nauczyły się, że jest to sposób, by ON poczuł się przy nich kimś lepszym, że tak zdobywa się męskie zainteresowanie i sympatię. Przy nich łatwo być Supermanem. Upokarzające, ale bardzo częste.

Po trzecie wreszcie, kobieca intuicja wyczuwa to, co potwierdzają ostatnie badania. Kobiety z wysokim ilorazem inteligencji w związkach heteroseksualnych są postrzegane jako „problematyczne”. Oczywiście, te same cechy u mężczyzn są postrzegane jako pożądane (czyżby podwójne standardy?).

Zjawisko przyjmuje jednak niebezpieczny obrót. Naukowcy zaobserwowali, że już w szkole podstawowej, dziewczynki udają mniej inteligentne niż są, żeby nie zawstydzać chłopców i nie wprawiać ich w kompleksy. Czternastoletni chłopcy  z kolei, uważają wręcz, że dziewczęta w ich wieku powinny być mniej inteligentne.

Naukowcy uważają, że wszystko to wynika, z silnej społecznej presji, która ciągle jeszcze dyktuje nam, co to znaczy być prawdziwym mężczyzną, a co – prawdziwą kobietą. Jednym z przekonań, w które wierzymy jest to, że dla mężczyzny związek z kobietą o wyższej inteligencji jest czymś, co podważa, a nawet kwestionuje jego męskość.

Zanim znowu udasz małą, głupiutką i bezbronną, zastanów się, czy chcesz by traktowano cię jako równorzędną partnerkę – i w miłości  i w zwykłej rozmowie, czy może wolisz jedynie łechtać męskie ego. I to  tych niekoniecznie udanych męskich egzemplarzy.


Źródło:


Zdrowie

Perfekcyjna, kim jesteś? 7 sygnałów ostrzegawczych perfekcjonizmu

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
24 listopada 2016
7 sygnałów ostrzegawczych perfekcjonizmu
Fot. iStock / Vizerskaya

Jesteś  perfekcyjna? – Nie, w życiu, gdybym taka była, wszystko wychodziłoby mi idealnie, a ja wiem, że zawsze można było zrobic coś lepiej. Do perfekcji mi daleko… Wiem, bo nieustannie usiłuję za nią nadążyć – i tak zwykle zaczyna się ta opowieść. Bardzo niebezpieczna opowieść o tym, jak codziennie gonisz za duchem. Tylko po to, żeby spaprać sobie życie…

Pani Perfekcyjna – poszukiwana

Jest bardzo przebiegła, ukrywa się pod swoją „zwykłą” doskonałością. Pod upieczonym ciastem, najlepszym projektem w firmie, na tyle nieuchwytna odbierając dzieci i rozwożąc je po kilkunastu zajęciach dodatkowych, by pomylić ją ze zwykłą zapracowaną kobietą. A może to wcale nie pomyłka? Może prefekcyjne, to my, zwykłe i przepracowane matki, współpracowniczki, żony i córki? Może w słowach „zdążyć”, „idealnie”, „lepiej” i nieśmiertelna „organizacja”, tak dobrze zakamuflowała się Perfekcyjna, że trudno ją zdemaskować?

Perfekcyjna, kim jesteś?

Bo ta perfekcja, która w pewnym momencie zapędza nas pod ścianę i nie pozwala już inaczej żyć, każe nam myśleć, że to dojrzałość, wiek, obowiązki, że właśnie taki jest świat. Tyle lat nas tego uczono, jak mogło by być inaczej?

Uważajcie Perfekcyjne, życie jest tylko jedno, a perfekcyjność przez cały czas ucieka. Nie da się jej złapać, osiągnąć pełnię, zdobyć trofeum. Wysyła natomiast kilka sygnałów ostrzegawczych, sprawdź, czy jeszcze potrafisz samą siebie odczarować.

7 sygnałów ostrzegawczych perfekcjonizmu

1. Wszystko albo nic

Bo po co się rozdrabniać? W ogóle nie robi się czegoś „jakoś”. Albo masz wszystko, albo nic – a raczej albo masz wszystko, albo jesteś nikim – właśnie to nieustannie podopowiada ci Perfekcyjna w twojej głowie. Bo wszystko, co nie jest ideałem jest porażką. Twoją porażką.

Żyjesz w świecie ekstremum, bo wszystkie twoje działania i myśli, a także plany są w kolorach czerni i bieli, bez szarości, kompromisów. Nie, ty nie wierzysz, że to może zadziałać.

Zawsze bierzesz „wszystko”, inaczej się nie liczy…

2. Idealnie, nie „wystarczająco”

Bo również w twoich działaniach ta dewiza jest przewodnia. Musi być doskonale. Ekstremalnie doskonale. Nie potrafisz odpuścić, nawet w drobnych sprawach, choć cały świat krzyczy, że są rzeczy mniej ważne, choć sama czujesz to pod skórą. Coś zmusza cię by tę „zwykłość” jak najszybciej wyeliminować

3. Ufaj tylko sobie

Bo nikt nie zrobi tego tak, jak ty. Nie możesz przecież „oddać” swoich zadań komuś innemu, nie zaufasz im – bo nikt nie jest tak zaangażowany jak ty, nikt nie zrobi tego lepiej, dość dobrze. Tylko TY, wszystko tylko TY.

Serio? Chcesz takiego życia?

4. Zawsze można zrobić coś lepiej

Masz problem z zakończeniem pracy, bo ciągle coś jeszcze poprawiasz i dopieszczasz? Aha…  Uważaj, prefekcjonizm skrada się po cichu. Nigdy nie uzna, że coś jest w porządku. Zawsze można zrobić coś lepiej.

5. Powinnam…

Żyjesz w świecie nieustających oczekiwań, które musisz spełniać. Większość z nich narzucasz sobie sama.

Ciagle jest coś, co powinnaś zrobić, nie łudź się, że gdy będziesz idealna, to się zmieni.

6. Nie ryzykuj

Jeśli jest coś, w czym nie jesteś nalepsza – po prostu tego nie robisz. I za hasłem „nie będę marnować czasu i energii, na coś, na czym się nie znam” chowa się tak naprawdę, strach przed utratą korony Perfekcyjnej. A przecież wiemy tak dobrze, że nawet największy talent wymaga prób i nauki.

Jeśli nie spróbujesz, nie przekonasz się. Dla ciebie to zbyt wielkie ryzyko.

7. Jesteś sumą swoich sukcesów i porażek

Jeśli nie jesteś w czymś mistrzem, w ogóle tego nie ruszasz. Tak definiujesz siebie. Sukces – rośniesz w siłę, jesteś pewna siebie, porażka – nawet, gdy to tylko twoje odczucia, od razu podcina ci skrzydła, odbiera siłę, sprawia, że czujesz się nikim. Bo kim jest człowiek nieidealny? Dla ciebie nie ma półśrodków.

Uciekajcie, uciekajcie jak najdalej od swojej mrocznej, perfekcyjnej strony. Perfekcjonizm – choćby kusił obietnicą pięknego i idealnego świata, nigdy takim nie jest. Uważaj, by kiedyś nie obudzić się w złotej klatce, zbudowanej z frustracji i rozczarowań.

Świat jest zbyt piękny w swojej nieidealności, też taka bądź.


Źródło: 


Zobacz także

Jak spać, żeby nie bolało, czyli kilka pozycji dla tych, których bolą plecy

5 zwykłych, niedocenianych ćwiczeń, które powinnaś wykonywać

13 przyczyn bólu pleców w dolnym odcinku, które mogą cię zaskoczyć