Kuchnia Lifestyle Zdrowie

Apetyt na zdrowie rośnie w miarę… jedzenia

Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
Gościnnie w Sessionbordercontroller.info
13 lipca 2016
Fot. iStock / David Pereiras Villag
 

Dziesięć tysięcy kubków smakowych oraz blisko 150 receptorów na każdym z nich. To właśnie im zawdzięczamy przyjemność jedzenia. Fast foody? Wcale nie są nośnikiem najlepszego smaku. Brytyjski portal Dailymail podaje, że długotrwałe spożywanie naturalnych i jak najmniej przetworzonych produktów uwrażliwia nasz język na nowe doznania kulinarne. Eksploracja odmiennych smaków może przynieść wiele pożytku. Warto otworzyć się na dobre zmiany, a zdrowotny detoks może być pierwszym krokiem. Jak się okazuje, dieta wcale nie musi oznaczać rezygnacji z przyjemności. 

Detoks kontra botoks

Coraz częściej włączamy zdrowe i racjonalne myślenie. Ekskluzywny rejs, torebka od Prady, a może botoks? Wbrew powszechnej opinii to nie czołówka pragnień współczesnych kobiet, które stawiają na stabilizację finansową oraz… zdrowie. Badanie „What Women Want 2016” pokazało, że już 41% pań uznaje dbanie o formę za najważniejszy cel w tym roku, a 63% z nich pragnie bardziej koncentrować się na zarządzaniu środkami pieniężnymi. Sondaż pokazał jednak, że jest coś, na czym nie należy oszczędzać. Zdrowe nawyki. Dlatego też, coraz więcej kobiet deklaruje, że z chęcią zatrudniłoby trenera personalnego i dietetyka.

Zdrowie od kuchni

Recepta na doskonałą sylwetkę znajduje się na talerzu. Jednocześnie odpowiednie proporcje wartości odżywczych, witaminy oraz minerały, wpływają na naszą cerę czy paznokcie, zapewniając przy tym dobre samopoczucie. Okazuje się, że mięśnie brzucha w pierwszej kolejności wcale nie budujemy na
siłowni, a właśnie w kuchni. Badania brytyjskich naukowców wskazały, że głównym winowajcą nadwagi jest niezdrowa dieta. Warto zatem zawalczyć o zdrowe nawyki żywieniowe. Od czego zacząć?

– Zalecane jest zwłaszcza wyeliminowanie soli, cukru prostego oraz tłuszczy trans. Ich nadmierne spożycie nie tylko oddziałuje negatywnie na zdrowie, ale również przyczynia się do zaburzeń związanych z odbieraniem bodźców przez kubki smakowe. Ponadto dieta obfitująca w powyższe składniki sprzyja otyłości, a ta zwiększa ryzyko wystąpienia insulinooporności, czyli słabej wrażliwości naszego organizmu na insulinę. W rezultacie jemy więcej, zwiększamy stężenie cukru we krwi przez co znacznie ciężej jest schudnąć. Błędne koło – komentuje Justyna Walerowska – Madej, dietetyk z kliniki Columna Medica.

– Pierwszy krok do dobrych zmian? – Ważne jest ograniczenie wysoko przetworzonego jedzenia. Zwłaszcza fast foodów oraz produktów typu instant. Ponadto większość z nas powinna spożywać więcej potraw charakteryzujących się mniejszym zagęszczeniem energetycznym, które zapewnią uczucie sytości na dłużej. Pomocne może być opracowanie kilku dowolnych posiłków składających się głównie z warzyw, które są dla nas smaczne. Przystosowanie do nowej diety wymaga czasu. Jednak cierpliwość doprowadzi do odkrycia nowych smaków i czerpania dużej radości ze zdrowego żywienia  – dodaje ekspertka Columna Medica. 

Długotrwałe spożywanie posiłków nie zawierających wzmacniaczy przyczynia się do lepszego odczuwania smaku. Dobrym przykładem może być tutaj adaptacja naszego zmysłu do detoksujących koktajli, składających się w dużej mierze z zielonych warzyw. Wiele osób początkowo nie jest w stanie zaakceptować ich smaku. Z czasem jednak przystosowują się do zdrowych produktów. Co więcej, czerpią coraz większą radość z ich spożywania. Okazuje się, że po detoksie zaczyna nam przeszkadzać nadmiar soli i cukru w produktach. Jednocześnie owoce i warzywa stają się znacznie słodsze niż dotychczas, a my jesteśmy w stanie wyczuć sztuczne dodatki stosowane w żywności. Oczywiście wszystkie nasze zmysły potrzebują czasu na akomodację. Ludzkie oko przystosowuje się do widzenia w ciemności, a skóra do gorącej wody. Język również adaptuje się do zmian. Jednak to od nas zależy jakiego rodzaju bodźce będziemy wysyłać kubkom smakowym.

Umami. Tajemniczy piąty smak

Słony, słodki, gorzki i kwaśny. Nasze podniebienia doskonale znają każdy z nich. Jednak mało osób zdaje sobie sprawę z istnienia piątego smaku. Umami. W dosłownym tłumaczeniu oznacza po prostu wyśmienity. Jak smakuje? Większość Europejczyków ma problem z jego określeniem. Odnajdziemy go między innymi w pomidorach, parmezanie, serze pleśniowym oraz sosie sojowym. Niestety w głównej mierze jego wyśmienitość kojarzymy z przetworzoną wersją, bowiem kultura zachodu przyczyniła się do wytworzenia sztucznej, skondensowanej wersji umami. Jego kwintesencja kryje się w powszechnie znanym glutaminianie sodu, substancji wzmacniającej. Nadmierne spożywanie kwasu glutaminowego może spowodować mniejszą zdolność odczuwania smaku naturalnych produktów.

Zielone światło dla zdrowia

Zielone koktajle to nie tylko doskonałe orzeźwienie, ale również sposób na skuteczne oczyszczenie organizmu. Na zachodzie gwiazdy oszalały na ich punkcie, a moda na świeże warzywa w formie pożywnego napoju zagościła również u nas. – Zielone koktajle możemy serwować w różnych wariantach, w zależności od naszych upodobań kulinarnych. Pietruszka, szpinak oraz świeża mięta mogą być źródłem cennych witamin. Ponadto w połączeniu ze słodką gruszką bądź bananem będą smakowitym i odżywczym koktajlem na lato – komentuje Marcin Stasiak szef restauracji Columna Medica, luksusowej kliniki rehabilitacji.

columna_medica_przepis_zielona_bomba_witaminowa

columna_medica_przepis_the_heavy_lifter

Zdrowe zakupy

Coraz częściej stawiamy na zdrową i nieprzetworzoną żywność. Dowód? Statystyki sprzedażowe. Forbes podaje, że obecnie aż 88% konsumentów jest w stanie wydać więcej na tego rodzaju produkty. Z kolei według szacunków Euromonitor, światowa sprzedaż zdrowej żywności w 2017 roku ma wynieść aż jeden bilion dolarów. Wyniki zadowalają. Wzrastająca świadomość konsumentów przyczynia się do coraz większej dostępności tego rodzajów produktów. Cieszy również ogromna ilość przepisów, które udowadniają, że zdrowe znaczy również smaczne. Warto je wypróbować.


Kuchnia Lifestyle Zdrowie

Jak budować pewność siebie? Najlepiej małymi kroczkami

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
13 lipca 2016
Fot. iStock / RapidEye
 

Nie wiadomo skąd panuje w nas przekonanie, że pewność siebie się ma. A to przecież bzdura. Pewność siebie trzeba zbudować. Czasami jest to proste, zwłaszcza gdy mieliśmy wspierających rodziców, którzy nie podkopywali w nas wiary we własną wartość. Ale chyba częściej mamy z tym jednak problem. Bo wiecznie byliśmy oceniani, porównywani, bo nie spełniliśmy czyichś oczekiwań.

Ale nie musimy teraz siedzieć ze spuszczoną głową. Nawet jeśli coś nam w życiu nie wyszło, gdy partner nam wmawia, że jesteśmy mało warte, a w pracy nie możemy liczyć na awans, bo nie umiemy tupnąć nogą i walczyć o swoje – to można zmienić, bo my możemy się zmieniać. Tego nam nikt nie zabroni.

Budować pewność siebie można małymi kroczkami. Spróbuj. Nie masz nic do stracenia

  • Nie wierze we wszystko, co myślisz. Że nie dasz rady, że coś jest nie dla ciebie, że to zbyt trudne. Te myśli często podsuwa ci twój wewnętrzny krytyk, który cię ogranicza nie pozwalając wyjść tobie ze strefy komfortu.
  • Nakarm swoje ciało czymś dobrym. Nie wrzucaj w siebie tego, co popadnie. Kochaj siebie i dbaj jedząc dobre i zdrowe rzeczy. Zrób sobie lub zamów swoją ulubioną sałatkę.
  • Na dobry początek dnia mów sobie coś pozytywnego, że ładnie wyglądasz, że masz piękny uśmiech, że fajna z ciebie babka. Mów to, co wywoła twój uśmiech.
  • Otaczaj się ludźmi, którzy cię kochają, niech przypominają ci, że jesteś wspaniała.
  • Skończ z porównaniami. Nie ma na świecie dwóch takich samych osób. Jeśli chcesz być od kogoś lepsza, to bądź lepsza od siebie z wczoraj.
  • Zakończ wszystkie toksyczne związki. Każdy kto sprawia, że czujesz się źle, nie zasługuje na to, by uczestniczyć w twoim życiu.
  • Świętuj swój każdy sukces, choćby najmniejszy. Bądź dumna ze wszystkiego, co udaje ci się osiągnąć.
  • Spróbuj czegoś nowego. To mogą być jakieś zajęcia – joga, fitness, może kurs wspinaczki, albo warsztaty z garncarstwa. Cokolwiek, czego nie robiłaś dotychczas, a na co miałaś ochotę.
  • Znajdź czas na wyciszenie się w ciągu dnia – swoich myśli i emocji. Taki moment, kiedy zatrzymujesz się i dajesz sobie chwilę wytchnienia od pędu codzienności.
  • Idź za swoją pasją. Jeśli jest coś co kochasz nie odkładaj tego, nie rezygnuj. Jeśli jest coś, co chcesz naprawdę robić – podążaj za tym.
  • Pamiętaj, co myślisz, co czujesz, czego chcesz. Żyj według tak, jak ty chcesz, a nie jak chcą tego inni.
  • Innych traktuj z miłością i szacunkiem, dzięki temu liczysz, że inni też będą cię tak traktować. I tak się dzieje, choć bywają wyjątki – ale te nie są twoim problemem.
Fot. iStock / FGorgun

Fot. iStock / FGorgun

  • Każdego dnia znajduj coś, za co jesteś wdzięczna. To może być drobnostka, ale ważne by ją mieć i kiedy dopada nas kryzys przypominać sobie o tej rzeczy i skierować ku niej myśli.
  • Naucz się odmawiać. To, że mówisz „nie” nie sprawia, że jesteś złym człowiekiem.
  • Wybaczaj sobie. Zdarzają ci się zrobić coś, za co się wstydzisz, za co jesteś na siebie zła? Każdy tak ma, ważne, by sobie odpuścić. Przeszłości już nie zmienisz, za to możesz z niej wyciągnąć lekcję i nie popełniać tych samych błędów.
  • Uwolnij się od natłoku myśli. Wypisz je na kartce – wszystkie te najbardziej błahe po te przerażające. I spal tę kartkę, pozwól myślom przez ciebie przepływać, nie musisz ich zatrzymywać.
  • Pozwól sobie być człowiekiem, który popełnia błędy, który ma wątpliwości. Bądź realistą, nikt nie jest idealny, ty też nie musisz być.
  • Znajdź miejsce, w którym jesteś szczęśliwa, gdzie czujesz się swobodnie. Do tego miejsca wracaj choćby w myślach, gdy jest ci źle, gdy wydaje ci się, że coś cię przerasta.
  • W dniu, kiedy czujesz się naprawdę szczęśliwa, kiedy masz poczucie, że dokonałaś czegoś wyjątkowego, zapisz to. Choćby wydało ci się to banalne, warto wrócić do tych zapisków, kiedy masz słabszy dzień.
  • Rozmawiaj ze sobą, jak z najlepszym przyjacielem, kimś bardzo tobie bliskim. Nie zapominaj o tym dialogu wewnętrznym, zasługujesz na zmiany, na wsparcie, które sama sobie dajesz.
  • Baw się. Ciesz się życiem, korzystaj z okazji do zabawy. Życie mamy tylko jedno i szkoda je tracić na zamartwianie się.

Wydrukować i na lodówkę? W końcu siebie masz tylko jedną.


Kuchnia Lifestyle Zdrowie

Czas wyluzować i trochę sobie odpuścić – 9 oznak tego, że jesteś dla siebie zbyt surowa

Agnieszka Dyniakowska
Agnieszka Dyniakowska
13 lipca 2016
Fot. Pixabay/ Unsplash/ CC0 Public Domain

Niby wiesz, że nie musisz być perfekcyjna, a idealnych kobiet tak naprawdę nie ma, ale ciągle coś każe ci biec szybciej, sięgać po więcej i analizować swoje działania. Nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że nie jesteś dla siebie samej zołzą, katem i tyranem w jednym. Czasem trzeba odpuścić nie tylko dzieciakom, partnerowi czy przyjaciołom, ale przede wszystkim samej sobie. Sprawdź, czy nie jesteś dla siebie zbyt surowa, a potem… po prostu wyluzuj!

Ciągle rozpamiętujesz swoje błędy

Nawaliłaś w pracy, nie zrobiłaś na czas sprawozdania lub popełniłaś jakieś towarzyskie faux pas – zdarza się każdemu! Rozpamiętywanie wciąż i wciąż danej sytuacji nie sprawi, że wymażesz ją z przeszłości. Powiedz sobie: trudno, stało się, mleko się rozlało. Jesteśmy tylko ludźmi, mamy prawo do potknięcia i popełniania pomyłek. Najważniejsze jest nie to, że popełniłaś błąd, ale to, co zrobisz, by go naprawić i następnym razem postąpić właściwie.

Zadręczasz się wyrzutami sumienia

Masz wyrzuty sumienia, bo zapomniałaś o urodzinach koleżanki, bo znowu zostałaś po godzinach w pracy, bo pokłóciłaś się z partnerem o błahostkę, bo przypaliłaś zupę, bo nakrzyczałaś na dzieciaki, bo odmówiłaś współpracownikowi. Cokolwiek byś nie zrobiła, świadomie lub całkiem niechcący, odczuwasz palące wyrzuty sumienia i doszukujesz się swojej winy w danej sytuacji. Natychmiast przestań! Wyrzuty sumienia to naturalne zjawisko, które mówi nam, że postąpiliśmy niewłaściwie, ale gdy stajemy się ich zakładnikami, zamiast pobudzać nas do zmian i poprawy, demotywują i tłamszą. A to już nic dobrego.

Jesteś dla samej siebie najostrzejszym krytykiem

Gruba, głupia, brzydka, zapominalska, roztrzepana, spóźnialska – zbyt łatwo przychodzi ci opisywanie siebie w taki negatywny sposób. Każdy komplement kwitujesz słowami niedowierzania lub zaprzeczenia i jesteś głuche na pochwały i słowa uznania. Jak inni mają cię pozytywnie oceniać, skoro sama tego nie robisz? Zrób eksperyment i przez kilka dni mów o sobie wyłącznie dobrze- spójrz w lustro i skomplementuj swoje oczy, usta, uśmiech czy ubranie, pochwal się za wykonaną pracę, spraw sobie drobną przyjemność w nagrodę, zrób coś, o czym od dawna marzysz. Gwarantujemy, że już kilku dniach poczujesz się znacznie lepiej i zaczniesz myśleć bardziej pozytywnie!

Fot. Pixabay/ Unsplash/ CC0 Public Domain

Fot. Pixabay/ /

Nie wierzysz we własne pomysły i możliwości

Wewnątrz swojej głowy aż tryskasz pomysłami, jesteś kreatywna i twórcza, ale z obawy przed opinią innych i ich negatywną oceną siedzisz cicho jak mysz pod miotłą. Nie wierzysz, że to, co wymyśliłaś ma szanse na sukces i powodzenie, sama obniżasz swoje kwalifikacje i umiejętności, wolisz się nie wychylać i nie wychodzić przed szereg. Kobieto, popełniasz poważny błąd! Twój wewnętrzny krytyk jest twoim najgorszym wrogiem – nie pozwala ci pokazać innym jak wielki potencjał nosisz w sobie. Zaryzykuj i odważ się na pokazanie własnych możliwości – sama się zdziwisz na ile cię jeszcze stać i jak wiele potrafisz.

Skupiasz się na tym, czego nie osiągnęłaś

Jesteś wykształcona, inteligentna, masz dobrą pracę i jesteś raczej szczęśliwa, ale zamiast skupiać się na swoich sukcesach większą uwagę zwracasz na to, czego nie udało ci się osiągnąć, zobaczyć lub posiadać. Powiem ci coś – zawsze będzie kila rzeczy, które mogłaś zrobić inaczej, lepiej, które przyniosłyby ci większe pieniądze, sławę albo uznanie, ale w życiu nie można mieć wszystkiego! Bądź dumna i świadoma swoich sukcesów, nie rozpamiętuj tego, co mogłoby być i żyj – tak po prostu.

Koncentrujesz się na tym, czego zmienić nie możesz

Pewnych rzeczy zmienić się nie da – im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej dla ciebie i twojego szczęścia. Nie zmienisz przeszłości, bo ona już dawno jest za tobą. Nie zmienisz tego, co inni czują i co mówią za twoimi plecami. Nie możesz zmienić też wszystkiego w sobie – i wcale nie musisz tego robić, to tylko twoje kompleksy dają złe rady i podpowiedzi.  A skoro nie można czegoś zmienić, to trzeba to zaakceptować, oswoić i nauczyć się tolerować.

Porównujesz się z innymi

Kaśka jest szczuplejsza, Baśka ma większe mieszkanie, Monika lepszą pracę, Paulina jest matką idealną, a mąż Natalii to przy twoim Stefanie prawdziwy ideał… Pamiętaj jednak, że nigdy nie znasz całej prawdy i widzisz jedynie wycinek z czyjegoś życia, to, co on sam chce ci pokazać. Każdy z nas żyje swoim własnym skomplikowanym życiem i ma jakieś szkielety w szafie, więc przestań porównywać się z innymi i im zazdrościć. Zamiast tego postaraj się być najlepszą możliwą wersją samej siebie.

Nie jesteś dla siebie dobra

Nie umiesz odpoczywać, zapomniałaś już jak to jest kupić coś wyłącznie dla własnej przyjemności, jesteś przekonana, że nie zasługujesz nawet na odrobinę luksusu i rozpieszczenia.  Każdy z nas oprócz przysłowiowego chleba potrzebuje też czasami igrzysk, więc wyluzuj i pozwól sobie na przyjemności – bez wyrzutów sumienia i analizowania. Zajęcia fitness w gronie przyjaciółek, wypad do kina, kolacja z ukochanym w ulubionej knajpie, nowe (potrzebne lub nie) buty albo gorąca kąpiel z książką – bądź dla siebie dobra, zasługujesz na to!


Zobacz także

Kwas hialuronowy – fakty i mity

Ewolucja Dnia Kobiet. Od „dobrotliwego seksizmu” i pustych gestów do kobiecej solidarności

Wyzwanie Radości Życia

Zadbaj o swoją Radość Życia w 2018 r. Dołącz do niezwykłego bezpłatnego Wyzwania!

www.steroid-pharm.com

Acheter Tadalafil

www.ka4alka-ua.com/poslekursovoe/tamoximed