Lifestyle Psychologia

Jak żyć swoim życiem tak, by osiągnąć wszystko. 3 zasady, których czasem nie chcemy dostrzec

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
1 kwietnia 2017
Fot. iStock / csheezio
 

– Ja to lubię swoje życie – rzuciła dość skwaszona B. – tylko jakieś drobiazgi bym zmieniła – dodała i odgryzła jednym kłapnięciem pół pączka tak, jakby winien był tych „drobiazgów”. Bo B. to w sumie fajne życie ma i męża fajnego też ma, i córkę. Psa, pracę, wakacje czasem też, czego chcieć więcej? Ano B. ma kłopot, bo jakby się nie angażowała w to swoje fajne życie, i z jak wielką emocją i entuzjazmem nie wchodziła w nowe pomysły, zawsze Pani Mistrzyni Ostatniej prostej wygrywa.

Złośliwa zołza ta Mistrzyni. Wlazła B na głowę, do kuchni i do roboty też. A B. przecież miała takie wspaniałe plany, sukces w nich były i puchary, plaża i drinki z palemką dłużej niż dwa tygodnie w roku w wersji Last Minute. No i klops. Zołza wraca jak bumerang.

Tylko nie mówcie, że u was w ogóle nie bywa. Tyle planów, tak mało czasu, jakoś to będzie… Znacie to?

3 zasady, których czasem nie chcemy dostrzec

1. Czas siewu i czas plonów

Student, rolnik i Pani Mistrzyni Ostatniej Prostej. Wszyscy to znamy. Znamy i bywamy studentem, który uczy się na noc przed egzaminem i zdaje. Wkłada wysiłek, odbiera profity. Szybko, krótko – wydawać by się mogło – marzenie. Znamy i bywamy rolnikami, którzy mozolnie pracują na swoje plony, dzień po dniu. Tylko wciąż zastanawiamy się po co u diabła zasuwamy cały rok jak rolnik, zamiast żyć lekko jak studenci? Po co się tak katować?

Mistrzyni Ostatniej Prostej jest wieczną studentką, taką, która całkiem zapomniała, że nie da się spędzić życia  w akademiku. Nie da się imprezować całe życie – przynajmniej nie emocjonalnie. Bo dopóki nasze zadania polegają na odhaczeniu z listy, wszystko działa, ale gdy wysiłek musimy zainwestować w siebie, swoje potrzeby, relacje, własny biznes – student mówi „sorry, za dużo roboty, pomyślę o tym potem”.

Mistrzyni nie zbuduje na ostatniej prostej trwałej relacji, nie rozwinie skrzydeł i nie poleci. Ogarnie, dotrwa do następnego punktu, tylko tyle.  – Jakoś to będzie – mówi. Tak się  nie osiąga ani sukcesów, ani szczęścia, tak się tylko przemija.

2. Wejścia i wyjścia

Opowieść o Aptekarce. To taka prosta historia. I pewnie była by cudownym story z happy endem, gdyby nie to, że życie to coś więcej niż matematyka.

Bo Aptekarka widzi sprawy jasno – ile wejść, tyle wyjść. Ile „wkłada” tyle powinnam wyjąć. Proste? Proste. Nad czym się tu rozdrabniać?

A jednak jest nad czym, bo o ile w biznesie aptekarskie podejście może zaowocować uniknięciem strat czy ryzyka, to w życiu niekoniecznie.  Nie zawsze dostajesz tyle, ile dajesz – ale pamiętaj, że czasem to ty, dajesz mniej. W życiu, w relacjach, w rozwoju. Partnerstwo nie zawsze oznacza równą miarę, częściej opera się na zasadzie wspólnoty, empatii i uczciwości. A Aptekarz nie potrafi już odejść od zapisanego przepisu.

3. Spójność postępu

Życie według Pani „Jak to?”. Bo najdalej i najszybciej dojdziesz do swojego celu, gdy będziesz się poruszać w jego kierunku. Nawet powoli. Lepiej zmierzać konsekwentnie nawet swoim najbardziej żółwim tempem, niż czekać aż wiatr nas tam zaniesie. – Ale jak to? Przecież biegłam tak szybko, jak mogę być ostatnia? Jak mogłam nie pokonać tego dystansu, stracić siły – pytamy jak? Są ci, którzy ruszyli w tę drogę kilka lat temu, a nie dziś rano. Nawet gdy wiele miesięcy błądzili, trudno będzie ich wyprzedzić.

Nieustannie zdarza się nam zostać Mistrzynią Ostatniej Prostej – bo brak nam sił na zwykłe życie, bo ciągniemy olbrzymie kamienie doczepione do stóp, albo Aptekarkami, które po nieudanym eksperymencie nie chcą nigdy już więcej popełnić błędu, dać się oszukać, stracić czasu. Wreszcie bywamy Paniami „Jak to?” – jakbyśmy miały wyłączność na ustalanie zasad wedle, których ma żyć cały świat. Bywajmy nimi – każdy czasem tego potrzebuje, ale na co dzień żyjmy swoim życiem, po prostu, zamiast w nim przemijać.

Jak żyć swoim życiem tak, by osiągnąć wszystko?

Właśnie tak. Po swojemu, ze sobą. Widzieć. A wtedy sama będziesz wiedziała, czym jest twoje „wszystko” i że warto na tę szczerość ze sobą jednak się zdobyć.


Lifestyle Psychologia

7 zasad, dzięki którym ułatwisz sobie przygotowanie posiłków i utrzymasz dietę

Redakcja
Redakcja
1 kwietnia 2017
Fot. iStock / knape
 

Znasz to? Dom, dzieci, praca, a po pracy szybkie wyjście z psem do parku, bo jemu też się należy coś od życia. A w międzyczasie nie da się zapomnieć o stu innych obowiązkach,które czasem nakładają się na siebie. Sprzątanie, zakupy, gotowanie. Choć nie zawsze się chce, szczególnie  z tym ostatnim bywa kłopot. No bo jak utrzymać zdrowy jadłospis, gdy czasu za bardzo nie ma?

Co prawda w służbie zapracowanym pozostają mrożona pizza czy frytki, chińskie zupki albo szybki telefon do najbliższego kebaba. Da się? Owszem, da, ale daleko temu będzie do zdrowego i mądrego żywienia. Szczególnie gdy pod opieką masz dzieci lub wkładasz wiele sił, by twoje treningi przynosiły jak najlepsze efekty.

Nie ma rzeczy niemożliwych. Jest tylko wadliwe planowanie

I o to się wszystko rozbija. Twoje dobre chęci i próby okiełznania planów rozbijają się właśnie o kiepskie planowanie. Bo gdy czas i czynności rozjeżdżają się bez harmonogramu, musisz coś z tym zrobić. Najlepiej skorzystaj ze wskazówek, które zdecydowanie ułatwią ci ogarnięcie tematu przygotowania posiłków, które przysłużą się zdrowiu i figurze.

Poznaj zasady, które ułatwią przygotowanie posiłków i utrzymanie diety

1. Przygotuj jadłospis

Nie, nie będzie nudy jak w szpitalu czy na szkolnej stołówce. Potraktuj to zadanie kreatywnie, pomyśl, na co będziesz miała ochotę. Sprawdź, czy składniki, jakich potrzebujesz, pasują do twojej diety i dadzą ci energię potrzebną do pracy i treningów. Sprawdź, czy będziesz miała pod ręką wszytko, żeby twój plan na tydzień nie rozjechał się już przy poniedziałkowym obiedzie. Nie kopiuj skomplikowanych przepisów, postaw na te, które są szybkie w przyrządzeniu i w razie braku któregoś z produktów, pozwalają na improwizację.

2. Urozmaicaj jadłospis

Nawet jeśli jesteś wybitną miłośniczką porannej owsianki z truskawkami, nie będziesz jej jeść w nieskończoność. To znaczy, zjeść, zjesz, ale z coraz większą nudą i mniejszym apetytem. Zamieniaj zdrowe dodatki, jeśli nie jesteś wielką miłośniczką kurczaka, ale jesz go ze względu na treningi, nie jedz go codziennie, ale zamień na rybę przez dwa dni i warzywa strączkowe lub jajka w kolejnym dniu. Nuda i monotonia zabija zapał.

Fot. iStock / knape

Fot. iStock / knape

3. Zrób listę zakupów

Tu obowiązuje stara zasada — z konkretną listą kupisz dokładnie to, czego potrzebujesz. Lista zaoszczędzi ci biegania po całym sklepie, albo, co gorsza, przymusowego dokupywania brakujących składników, czy rezygnacji z zaplanowanego posiłku. Wykaż się silną wolą (albo nie pozwól wtrącać się dzieciom do zakupów) i zrezygnuj z wrzucenia do koszyka słodkich przekąsek. Im mniej ich w domu, tym mniejsza pokusa odpuszczenia normalnego posiłku, na rzecz tabliczki czekolady.

4. Kup pojemniki na żywność

Tłumaczenie, że nie jesteś w stanie jeść zdrowo, posilając się zakładowym pączkiem, możesz odłożyć na półkę z bujdami. To, że wiele godzin spędzasz poza domem, nie przekreśla dostępu do domowego, zdrowego jedzenia. Dziecku zapakowałbyś owoc i kanapkę do szkoły, prawda? Sobie też nie musisz odmawiać. Po prostu kup pojemniki na żywność, pakuj do nich wcześniej przygotowane jedzenie, i zabierz je ze sobą tam, gdzie potrzebujesz. W wersji de luxe, jeśli jesteś wyjątkową estetką, kup sobie zamykane szklane słoiki, w których fantazyjnie możesz ułożyć sałatkę. Wtedy nie tylko nacieszysz oczy modnym dodatkiem, ale zawsze będziesz miała pod ręką zdrową sałatkę. Przecież w wielu miejscach pracy są lodówki, nie musisz się martwić na zaś, czy zdążysz ją zjeść, nim się popsuje.

5. Zamrażaj 

Wiele z przygotowanych przez ciebie, świeżych dań czy np. sosów, możesz śmiało zamrozić w woreczkach lub wspomnianych pojemnikach. To rewelacyjny sposób na prawdziwą oszczędność czasu wystarczy tylko rozmrozić odpowiednio wcześniej i z głowy. Nie musisz specjalnie przygotowywać jedzenia do zamrożenia, wykorzystaj to, co zostało na bieżąco, jak znalazł dla jednej osoby w chwili wielkiego głodu.

6. Zainwestuj w parowar 

I jedna i druga opcja nie tylko pozwoli zaoszczędzić twój cenny czas w mieszaniu w garnkach. Parowar zazwyczaj ma trzy nakładki — pojemniki, w których układa się piętrowo produkty do ugotowania na parze. Wystarczy włożyć produkty, nastawić timer i oczekiwać na efekt. Nie obawiaj się, takie jedzenie nie tylko jest zdrowsze (bez tłuszczu ze smażenia na patelni), pięknie się prezentuje i jest wyjątkowo soczyste i smaczne. Jeśli nie planujesz zakupu parowaru, kup garnek z nakładką do gotowania na parze lub piecz w piekarniku.

7. Postaw na proste przekąski

Nazywając rzeczy po imieniu — miej pod ręką ulubione owoce i warzywa, które zawierają naturalne, zdrowsze od rafinowanego cukry oraz moc witamin i cennych dla zdrowia składników. Warzywa nie muszą być nudne, jeśli zrobisz dla nich lekkie dipy na bazie ziół i jogurtu. Sięgaj także po orzechy, które co prawda są dość kaloryczne, ale zawierają dużo zdrowych tłuszczów. Każda zdrowa alternatywa jest lepsza od pochłoniętego na jednej nodze batonika ociekającego niezdrowymi dodatkami i tłuszczem.


źródło: 


Lifestyle Psychologia

Prawdziwa rewolucja w sprzątaniu! Inteligentne okulary i aplikacja już niebawem w sprzedaży

Redakcja
Redakcja
1 kwietnia 2017

Wyobrażasz sobie, że nie musisz już wertować Internetu w poszukiwaniu sposobów na przeróżne zabrudzenia i plamy, często trudne do zwalczenia? Chciałabyś mieć pomocnika, który poda Ci od razu gotowe rozwiązania? Tej wiosny York PL wypuszcza produkt, który niewątpliwie zrewolucjonizuje podejście do sprzątania. Inteligentne okulary to zapowiedź nowej linii York Smart Cleaning, której wspólnym mianownikiem są innowacyjne rozwiązania technologiczne oraz dedykowane im aplikacje mobilne.

CO I JAK?

Inteligentne okulary zlokalizują za Ciebie zanieczyszczone miejsca, następnie zbadają strukturę brudu, a aplikacja przypisana do produktu podpowie Ci jak najszybciej i najskuteczniej poradzić sobie z konkretnymi zanieczyszczeniami. Co ty musisz zrobić? Zainstalować na swoim smartfonie Clean View App, nałożyć okulary, włączyć je guziczkiem, który znajduje się na rejestratorze i przejść się po mieszkaniu. Wbudowany skaner rozpoznaje aż 30 rodzajów różnych zabrudzeń i na każde z nich ma przygotowane najlepsze rozwiązanie. Zupełna nowość na polskim rynku!

OSZCZĘDNOŚĆ CZASU TO PRIORYTET

Czas jest dziś wartością bezcenną. Co jest ważne, a co ważniejsze? Czemu warto poświęcić uwagę, a co może poczekać? To pytania, które każda kobieta zadaje sobie codziennie i nieustająco podejmuje związane z nimi decyzje. York PL pragnie być dla nich wsparciem, dlatego wyjątkowo czujnie reaguje na oczekiwania swoich klientek. Linia produktów York Smart Cleaning jest kolejną odpowiedzą na potrzeby współczesnych kobiet!

YORK – FUNKCJONALNOŚĆ I DESIGN

York PL jest wiodącym producentem w branży household na skalę Europy. Od początku swojej działalności konsekwentnie łączy funkcjonalność z wysoką jakością oraz atrakcyjnością wizualną. Firma doskonale wie, że kobiety uwielbiają, kiedy małe AGD, którego używają na co dzień, jest niezwykle praktyczne, ale również ciekawie zaprojektowane. W przypadku inteligentnym okularów nie jest inaczej! Na ich atrakcyjność składają się przede wszystkim innowacyjność, funkcjonalność, ale również kobiecy design oprawek.

Baner dół

 


Zobacz także

Co bielizna, jaką nosisz, mówi o twojej osobowości? A mówi bardzo wiele

6 sposobów na to, by samodzielnie poradzić sobie z trudną sytuacją

6 sposobów na to, by samodzielnie poradzić sobie z trudną sytuacją

7 sygnałów, które świadczą o tym, że twój partner cię nie kocha, a jedynie wykorzystuje

http://pills24.com.ua

www.medicaments-24.net/viagra-sildenafil/

hentai torrent