Psychologia

Uciekają przed empatią, jak przed ogniem. Uciekają, bo się boją… Uzależnieni od niezależności

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
1 grudnia 2018
Fot. iStock/101dalmatians
 

Tendencja do dystansowania się emocjonalnego wynika często z naszych wewnętrznych lęków. Ciągle „normą” nazywamy raczej umacnianie Nie tak umacnianie więzi z bliskimi.  Obecnie taka bliskość jest wciąż kultywowana w małych społecznościach. W tych większych, gdzie łatwiej nam w topić się w tłum, wiele osób 

Wiele osób nawiązuje relacje, mówiąc delikatnie, „efemeryczne” lub okolicznościowe. I choć wolimy by zostawiono nas w spokoju, nadal  często narzekamy na samotność. I niewiele z tego wynika,  bronimy się przed emocjonalną zależnością. To jest paradoks.

Charakterystyka „zależności od niezależności”

Ludzie z problemem braku zależności nie są ani samotni, ani nie próbują się odizolować, ani nie mają nawyku posiadania małego kręgu przyjaciół.  Wręcz przeciwnie. Strach przed bliskością popycha ich ku innej skrajności.  Ci ludzie są dosłownie wszędzie, są duszą towarzystwa. Ich głównym problemem jest jednak brak umiejętności głębszego połączenia z drugim człowiekiem. Można wyróżnić kilka cech, które ich charakteryzują:

  • Łatwo nawiązują relacje, ale szybko „zwalniają” i nie posuwają się w związkach naprzód
  • Jeśli ktoś chce się do nich zbliżyć, mówią, że czują się „uwięzieni”
  • Odsuwają się od innych bez ostrzeżenia
  • Ich współczucie często dotyczy obcych osób w potrzebie, ale nie bliskich
  • Są prawie zawsze „zajęci”
  • Nigdy nie proszą o pomoc, nawet jeśli jej potrzebują
  • Uciekają przed cierpieniem

Logika osoby dotkniętej uzależnieniem opiera się na konkretnej idei. Bez względu na wszystko musi ona unikać cierpienia. Nie ma znaczenia cena, jaką trzeba za to zapłacić. Taka osoba czuje, że wzmacnianie relacji z kimś jest faktem, który niesie ze sobą duże ryzyko. Boi się wrażliwości i opuszczenia. Dlatego wkłada emocjonalną zbroję, żeby nic nie poczuć i poddaje się, jeśli ktoś staje się jej zbyt bliski.

Uciekający przed zależnością rzadko wchodzą w konflikt z innymi. Konflikt wymaga pewnego stopnia intymności i związku, a oni właśnie tego unikają. Innym ich postawa może wydawać się obca i niezrozumiała. Osoby z problemem lęku przed zależnością pewnego dnia po prostu znikają, nie dając żadnych wyjaśnień, jak gdyby nic złego się nie stało.

Ci ludzie zazwyczaj mówią, że koncentrują się bardziej na swoich osobistych projektach niż na związku. Uważają to drugie za coś nieistotnego lub mało ważnego. Z drugiej strony czują, że inni nie mogą ich zrozumieć.

Wewnętrzny świat opanowany przez strach

W tych ludziach, którzy wpadają w przeciwną zależność, znajdujemy głównie strach. Ta postawa unikania prawdopodobnie rodzi się z przeszłych doświadczeń, które nie zostały „przepracowane”. Szczególnie wyniszczające są dla nas emocjonalne żałoby lub traumatyczne przeżycia z dzieciństwa.


Na podstawie:


Psychologia

Znajdź swoją drugą połówkę jeszcze przed świętami!

Redakcja
Redakcja
1 grudnia 2018
Fot. iStock / GeorgeRudy
 

Biegiem do pracy, potem na jogę, pomoc bratu w przeprowadzce i lampka wina przy programie popularno-naukowym na Discovery. Współczesne kobiety sukcesu w pogoni za marzeniami cierpią na chroniczny brak czasu. Dlatego często bywają samotne…

Grudzień to okres magiczny, wyjątkowy w roku, świąteczny. To okres podsumowań, sukcesów i porażek – awans, nowy samochód czy wizyta w spa cieszą, ale kiedy w telewizyjnej ramówce widzimy “To waśnie miłość”, a w radio gra “All I want for Christmass is You” wyjątkowo doskwiera nam brak bratniej duszy do dzielenia się sukcesami i porażkami. Gdzie jednak poszukiwać miłości w pędzącym świecie? Mamy dla Was kilka podpowiedzi!

Wyjdź sama na drinka

Co zrobi statystyczny Włoch, który zobaczy dwie piękne dziewczyny, stojące przy barze z kilkoma mężczyznami? To proste. Podejdzie, uśmiechnie się i z pewnością siebie oraz odrobiną szczęścia zdobędzie do nich telefon. Polak? Polak chwile się zastanowi, rozważy wszystkie za i przeciw, a po kilkunastu minutach rozważań w końcu zdecyduje się podejść, podczas gdy już dawno uprzedził go wspomniany Włoch… Oczywiście jest to przykład mocno generalizujący i z przymrużeniem oka, ale w dużej mierze prawdziwy. Dlatego warto czasem wyjść na miasto w pojedynkę, bo wtedy nawet mniej pewny siebie mężczyzna, chętniej zaczepi, zagada. Samotny wieczór warto więc zamiast na domowej kanapie spędzić wśród ludzi, nawet tych z pozoru obcych. Być może następny piątek spędzisz już na romantycznej randce?

Zaproś kolegę z pracy na lunch

W pracy spędzamy około 33% swojego życia. W wielu korporacjach związki pomiędzy współpracownikami nie są już tematem tabu, a normalnością. Nie bój się tego co powiedzą Panie z księgowości, które od lat mają mężów i odchowane dzieci. Zaproś na wspólny lunch, w tej pobliskiej restauracji, informatyka, który od dawna Ci się podoba. Mężczyźni tak jak my, często boją się wychodzić z inicjatywą, a może on też podchodzi  do Twojego biurka tylko pod pretekstem instalowania aktualizacji antywirusa? A skrycie, tak jak Ty, marzy o adopcji ze schroniska kota lub jest o jeden odcinek House of Cards za Tobą? Nigdy nie wiesz czy kolejnego spotkania nie zaplanujecie już po godzinach pracy.

Odbierz ze szkoły młodszą siostrę

Pamiętasz czas, kiedy to ona kochała się w Twoich „dorosłych” kolegach ze studiów? Każda siostra przechodzi ten etap w momencie, kiedy nasi znajomi mają ją jeszcze za dziecko. Wykorzystaj to! Zrób się na bóstwo i rozejrzyj na szkolnym korytarzu. Absolutnie nie namawiamy Cię na flirt z jej nieletnimi kolegami! Ale z profesorem, który na palcu nie ma obrączki? A może tatą Jasia, który od 3 lat jest po rozwodzie i który też nie ma kogo zaprosić na sylwestrową imprezę… Zacznij od small talku o młodzieży, opowiedz o liceum, które liceum Ty skończyłaś. Niech młodsza siostra w reszcie się przyda 😉

Randkuj w sieci

W dobie cyfryzacji i pędzącego świata, wszystko chcemy mieć praktycznie od zaraz i większość aspektów przenosimy do „życia online”. W odpowiedzi na te potrzeby, każdego dnia powstaje tysiące aplikacji i portali internetowych na nasz smartfon, które mają za zadanie pomóc nam praktycznie w każdych okolicznościach. Są wśród  nich również i takie które pomagają w znalezieniu   drugiej połówki. Jedną, wyróżniającą się pośród nich jest seep. – aplikacja, która łączy w sobie najlepsze cechy dotychczasowych platform społecznościowych i pierwsze tego typu rozwiązanie w Polsce. Jej zadaniem jest budowanie relacji wykraczających poza wirtualny świat i aspekt typowych randek. Tu buduje się i powstaje społeczność w której relacje miedzy ludźmi oparte są także na pasjach i zainteresowaniach, a nawet pomysłach na życie. Seep. daleki jest od popularnych aplikacji typowo randkowych – dając dodatkowe opcje zachęca użytkowników do tego, aby aspekt wyglądu nie był jedynym branym pod uwagę.

Fot. Materiały prasowe


Psychologia

Chorujesz na bruksizm? Chorujemy nieświadomie, bo nasz organizm rozładowuje napięcie w trakcie snu!

Redakcja
Redakcja
1 grudnia 2018
bruksizm
Fot. iStock / mihailomilovanovic

Nawykowe zgrzytanie zębami, o którym zazwyczaj nie mamy pojęcia to sposób na rozładowanie emocji, które kumulują się w organizmie. Chorujemy nieświadomie, bo nasz organizm rozładowuje napięcie w trakcie snu!

Bruksizm

Bruksizm to fachowa nazwa na mimowolne zaciskanie oraz zgrzytanie zębami. Choroba, która jest obecnie prawdziwą plagą społeczną. Cierpią już nie tylko osoby ambitne, zabiegane czy ludzie sukcesu. Z powodu nadmiernego obciążenia obowiązkami coraz częściej dotyka ona każdego. Chorują nawet dzieci i młodzież, zestresowani szkołą czy konfliktami z rówieśnikami. Według niektórych badań bruksizm dotyka już ponad połowę populacji! Co najgorsze o bruksizmie często nie mamy pojęcia albo go bagatelizujemy!

Przede wszystkim stres – to główna przyczyna bruksizmu. Zaciskając zęby czy zgrzytając nimi odreagowujemy codzienne napięcie, którego dziś mamy zdecydowanie za dużo. To schorzenie psychogenne, o podłożu stresowym. Często nawet nie są z nim kojarzone żadne inne objawy somatyczne.

Niekontrolowane zgrzytanie zębami, podczas którego dochodzi do znacznie silniejszego zaciskania szczęki niż w trakcie jedzenia może mieć poważne konsekwencje. Ponieważ organizm człowieka składa się z różnych części połączonych w jedną całość, dysfunkcja jakiegoś organu ma bezpośredni wpływ na inne układy. Nieleczony bruksizm jest przyczyną silnych bólów głowy, problemów z kręgosłupem, słuchem oraz wzrokiem. Dodatkowo zachodzą zmiany w jamie ustnej takie jak ścieranie koron zębowych, pękanie i ścieraniem szkliwa oraz pewnego rodzaju rozchwianie zębów.

Osoba, która cierpi na bruksizm zaciska szczękę nawet do 10 razy mocniej niż podczas np. jedzenia. Powoduje to uszkodzenia i ścieranie zębów. Występują też ubytki oraz żółte plamki, także świadczące o erozji szkliwa. Odsłonięta zębina nie ma szans w kontakcie z bakteriami próchnicotwórczymi. Odczuwamy także przeszywający ból podczas kontaktu z bodźcami takimi jak ciepłe, zimne czy kwaśne posiłki. Mogą również zacząć pojawiać się trzaski w stawach skroniowo-żuchwowych na przykład podczas ziewania, a kształt twarzy może stać się bardziej kwadratowy z powodu rozbudowanych mięśni żwaczy. – mówi lek. dent. Kamila Gądek z Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej

Bruksizm jest bowiem główną przyczyną deformacji twarzy  oraz pojawiania się zmarszczek na policzkach.Osoby cierpiące na bruksizm często zauważają, że ich szczęki są bardziej kwadratowe niż przed zaistnieniem choroby. Spowodowane jest to tym, że kiedy zgrzyta się zębami lub je zaciska, napina żwacze, które są głównymi mięśniami odpowiedzialnymi za żucie.

Ze względu na charakterystykę jest to schorzenie dość łatwe do zdiagnozowania, jednak leczenie bruksizmu jest wieloetapowe i wielospecjalistyczne.

W leczeniu bruksizmu należy skoncentrować się na holistycznym podejściu do pacjenta, czyli nie tylko opanowaniem odruchu niszczącego zęby, ale przede wszystkim powinno szukać się przyczyny zgrzytania. Stan naszego zdrowia zależy w dużej mierze od tego jak żyjemy.Informacje uzyskane z wywiadu lekarskiego dotyczące stylu życia, pracy, stanu psychicznego pacjenta oraz przebytych chorób i urazów pozwalają na łatwiejsze postawienie prawidłowej diagnozy. Przyczyn pojawienia się bruksizmu może być bardzo wiele. Jeśli zauważalne są niepokojące syndromy należy skierować pacjenta również do innych specjalistów. W przypadku holistycznej terapii niezbędne jest współdziałanie lekarzy dentystów z lekarzami innych specjalności. – wyjaśnia lek. dent. Kamila Gądek z

Uświadamianie pacjenta podczas wizyty o związkach pomiędzy trybem życia, nawykami, zdrowiem jamy ustnej i zębów, a resztą układów i narządów w organizmie pozwala zaplanować odpowiednią opiekę dentystyczną i zastosować efektywne leczenie. Często lekarze polecają także zakładanie na noc specjalnej nakładki wykonanej z termoplastycznego materiału, która uniemożliwia ścieranie.

W przypadku bruksizmu nie tylko powinno zlikwidować się uszkodzenia szkliwa, ale dokładnie zdiagnozować zgryz. Człowiek codziennie przełyka ślinę ok. 2 tys. razy. Przez struktury kostne czaszki nieprawidłowe siły przenoszą się na strukturę zwaną sierpem mózgu. Jest ona odpowiedzialna za produkcję i metabolizm płynu mózgowo-rdzeniowego, a co za tym idzie na odżywianie mózgu i rdzenia kręgowego. Wiele objawów jak migreny, bóle głowy, zniechęcenie, zmęczenie, bóle kręgosłupa szyjnego mogą być konsekwencją wadliwego zgryzu.  – dodaje lek. dent. Kamila Gądek z Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej borczyk.pl

Na rozwój nawykowego zgrzytania zębami wpływają także niedobory w gospodarce mineralnej. Najczęściej bruksizm ma związek z niedoborami magnezu. Podczas leczenia stomatolog zaleca również badanie krwi. Pacjenci zjadający z nerwów własne zęby powinni uzupełnić niedobór magnezu i minerały wzmacniające układ nerwowy.

Zdrowe zęby to również zdrowy człowiek. Choroby zębów mają wpływ na cały nasz organizm, nieleczone mogą powodować poważne dolegliwości. Nadmierny stres i kumulowanie się emocji, z czym boryka się dzisiejsza cywilizacja, w efekcie prowadzi do poważnych problemów zdrowotnych. Dlatego tak ważna w terapii bruksizmu jest zmiana przyzwyczajeń oraz znalezienie własnego sposobu na rozładowanie emocji. Stosuje się również ćwiczenia, prowadzące do rozluźnienia mięśni twarzy i szyi jak masaż policzków. Najważniejsza jest jednak redukcja poziomu stresu, a do tego dobrą okazją jest uprawianie sportu lub znalezienie hobby.

lek. dent. Kamila Gądek z Kliniki Implantologii i Stomatologii Estetycznej borczyk.pl / Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z Kliniką Implantologii i Stomatologii Estetycznej

 


Zobacz także

„Masz co chciałaś” – mówiłeś. Mam dzieci, ty swoją ukochaną wolność

Im jesteśmy starsi, tym mniej ludzi wokół nas. I to jest świetne!

Im jesteśmy starsi, tym mniej ludzi wokół nas. I to jest świetne!

Dynamit, który rozsadzi każde małżeństwo. Dwa najczęstsze powody rozwodów

Dynamit, który rozsadzi każde małżeństwo. Dwa najczęstsze powody rozwodów