Psychologia

Psychopata i socjopata. Czy wiesz, co ich różni? Jak ich rozpoznać?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
28 sierpnia 2018
Fot. iStock/Kontrec
 

Odnoszę czasami wrażenie, że mylimy pojęcie socjopaty z psychopatą, nie do końca zdając sobie sprawę, co wyróżnia te typy osobowości.

Okazuje się, że istnieją pewne ogólne podobieństwa, a także różnice między nimi. Zarówno socjopaci, jak i psychopaci lekceważą bezpieczeństwo i prawa innych. Oszustwo i manipulacja są głównymi cechami ich obu. Jednak wbrew powszechnemu przekonaniu psychopata lub socjopata niekoniecznie jest agresywny. Za to z pewnością definiują ich te cechy (muszą posiadać co najmniej trzy):

  • Regularnie łamie lub łamie prawo
  • Nieustannie kłamie i oszukuje innych
  • Jest impulsywny, nie ma sprecyzowanych planów na przyszłość
  • Bywa agresywny
  • Nie szanuje poczucia bezpieczeństwa innych ludzi
  • Jest nieodpowiedzialny, nie wywiązuje się z finansowych zobowiązań
  • Nie czuje wyrzutów sumienia ani nie ma poczucia winy

Cechy psychopaty

Naukowcy zajmujący się psychologią na ogół wierzą, że jeśli ktoś jest psychopatą – już się taki urodził – to prawdopodobnie predyspozycja genetyczna. Psychopatia może być związana z fizjologicznymi różnicami w mózgu. Badania wykazały, że psychopaci mają słabo rozwinięte te jego komponenty, które odpowiedzialne są za regulację emocji i kontrolę impulsów.

Psychopaci na ogół mają trudności z tworzeniem prawdziwych emocjonalnych relacji z innymi. Zamiast tego tworzą sztuczne, płytkie relacje, zaprojektowane tak, aby manipulować ludźmi dla swoich własnych potrzeb. Dla nich jesteśmy jak pionki, które służą do osiągnięcia celów psychopaty. Rzadko miewają poczucie winy, bez względu na to, jak bardzo ranią innych.

Wiadomo, że takiego psychopatę raczej bez trudu byśmy rozpoznali. Prawda jest jednak taka, że psychopaci mogą być przez nas postrzegani jako czarujący i godni zaufania, mają stałą pracę. Niektórzy nawet założyli rodziny, stworzyli pozornie szczęśliwą relację ze swoim partnerem czy partnerką.

Jeśli zaś chodzi o socjopatów – eksperci uważają, że taka osobowość jest wynikiem czynników środowiskowych, takich jak patologiczne dzieciństwo i okres dojrzewania, w domu, w którym była przemoc – fizyczna i emocjonalna.

Socjopaci na ogół wydają się być bardziej impulsywni i niekonsekwentni w swoim zachowaniu niż psychopaci. Chociaż niektórzy socjopaci mogą mieć również problemy z tworzeniem bliskich relacji, to jednak odnajdują się w grupie podobnie myślących osób. W przeciwieństwie do psychopatów większość socjopatów  raczej nie zagrzewa nigdzie dłużej miejscaw pracy, nie ma także normalnego życia rodzinnego.

Kto jest bardziej niebezpieczny?

Zarówno psychopaci, jak i socjopaci stanowią zagrożenie dla społeczeństwa, często starają się żyć normalnie, radząc sobie z swoimi zaburzeniami. Jednak psychopatia jest prawdopodobnie bardziej niebezpiecznym zaburzeniem, gdyż psychopaci właściwie nie doświadczają poczucia winy za to, co robią. To psychopata bez emocjonalnego zaangażowania krzywdzi i rani innych. Zresztą wielu seryjnych zabójców, to właśnie psychopaci.

Okazuje się, że 3% wszystkich ludzi na ziemi może kwalifikować się do rozpoznania aspołecznego zaburzenia osobowości. Psychopatia i socjopatia częściej występuje wśród mężczyzn, a spowodowana jest z często z nadużywaniem alkoholu lub innych używek.


źródło:


Psychologia

26 rzeczy, których każda kobieta powinna natychmiast pozbyć się ze swojego domu i życia!

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
29 sierpnia 2018
Fot. iStock/pixelfit
 

Czas odgracić swoje życie. Spojrzeć na świat z przejrzystej perspektywy. Jak to zrobić? Najlepiej zacząć od pozbycia się kompletnie niepotrzebnych rzeczy. Założę się, że każda z nas trzyma jakieś skarby w domu, które przy gruntownych porządkach wynurzają się i nie wiadomo, co z nimi zrobić, więc… najczęściej je zatrzymujemy. A bo się przydadzą, a bo się naprawi, a bo może dla kogoś będzie.

Dosyć. Są rzecz, których żadna z nas nie powinna trzymać, tylko jak najszybciej się ich pozbyć.

Żółte ręczniki

Trzymamy zafarbowane, stare ręczniki uważając, że przerobimy je na niezbędne szmaty do podłogi lub mycia auta (choć mamy mopa, a auto od lat myjemy w myjni), a może dzieciom do szkoły na prace plastyczne. Serio?

Buty, które obcierają

Bez względu na to, jak są urocze i jak doskonale współgrają z twoją ulubioną sukienką, po ich założeniu pięty bolą cię tak bardzo, że przez następne kilka miesięcy unikasz ich noszenia lub, co gorsza zakładasz i cierpisz cały dzień. Wrzuć je do pojemników na odzież z czerwonego krzyża.

Buty, które śmierdzą

Dobra, są różnego rodzaju kosmetyki do butów, ale w końcu i one się zużywają lub nie dają rady starym butom. Jeśli poczujesz smród twoich własnych butów – wywal je do kosza i nie zakłada, że przydadzą ci się na działkę lub pod namiot.

Pamiątkowe kieliszki

Używasz ich? Czy może stoją i zbierają kurz, albo wrzucasz do nich drobne pieniądze, mleczaki twoich dzieci, zgubione guziki?  Po prostu wypełniają jedną z twoich witryn?  Daj sobie spokój, zrób przestrzeń dla nowej kolekcji (i przydatnej).

Suknia ślubna

Masz zdjęcia, wspomnienia i nie potrzebujesz bałaganu. Przerób ją dla uroczą sukienkę dla córki lub siostrzenicy.

Biustonosze, które nie pasują

Jeśli twoje piersi nie mieszczą się w miseczkach, ramiączka wrzynają się w  skórę, czas na nowe, a tych trzeba się po prostu pozbyć, a nie zatrzymywać z nadzieją, że może piersi ci się zmniejszą lub powiększą (w zależności od problemu).

Za małe dżinsy

Trzymasz w szafie dżinsy sprzed 10 a może 20 lat? Trzymasz, bo masz nadzieję, że pewnego dnia w cudowny sposób się w nie zmieścisz?  Jak by powiedziała Marie Kondo (specjalistka od sprzątania) –  nie trzymaj w swojej szafie niczego, co nie wywołuje twojej radości.

Skarpetki sieroty

Nikt nie wie, co się dzieje ze skarpetkami, które tajemniczo znikają po praniu. Więc po co trzymać te pojedyncze?

Opakowania keczupów, cukru

Wyniesione z barów, stacji benzynowych, które zajmują miejsce i „może kiedyś się przydadzą”. Kiedy? Może lepiej kupić butelkę keczupu więcej i z dwa kilogramy cukru?

Zdjęcia i plakaty bez ramek

Czas to zmienić, zwłaszcza gdy ci na nich zależy, opraw je. To nie jest koszt budowy domu.

Płyty CD

Te płyty, które ostatni raz dotykałaś w 2010 roku, nagrywane, przegrywane. Przecież teraz wszystkiego można posłuchać na Spotify.

Plastikowe krzesła

Nietrwała moda przeszłości. Plastikowe krzesła, które pod niejednym się połamały, ale trzymamy te, które ocalały. Może czas najwyższy na nowe?

Przepalone lampki choinkowe

Ile takich zestawów masz u siebie? Może czas po prostu na nowe? Uwierz, że tych nikt nie naprawi, skoro nie zadziało się to przez ostatnie pięć lat.

Stare przyprawy

Czy wiesz,że mielone przyprawy są dobre przez około dwa do trzech lat, te w całości cztery. Ile czasu trzymasz swoje w nieotwartych plastikowych pojemnikach?

Przypalone patelnie

Niektóre rzeczy, takie jak żeliwna patelnia, którą odziedziczyłeś po mamie, wytrzymują próbę czasu. Ale ta niegdyś nieprzywierająca patelnia, którą kupiłaś tuż po ślubie, powinna pewnie iść do kosza, zwłaszcza, gdy nosi ślady rdzy, nawet po tym, gdy potraktujesz ja octem.

Stare telefony

Jeśli zmieniłaś stary telefon na smartfona lata temu, ale ten nadal leży w szufladzie, pozbądź się go, oddaj może do punktu naprawy, serwisu, tam będą wiedzieć, co z nim zrobić.

Wieszaki z drutu

One zawsze powodują wgniecenia w twoich ulubionych sukienkach i plączą się w świeżo wysprzątanej szafie. Zażycz sobie pod choinkę drewniane wieszaki.

Stare kosmetyki

Korektory i podkłady mają ważność do sześciu miesięcy. Używając ich później ryzykujesz bakteriami na twojej twarzy. Tusz do rzęs powinien zostać wyrzucony po trzech miesiącach. jest jednak dobra wiadomość – szminka ma trwałość do dwóch lat.

Wizytówki

Jeśli nie pamiętasz już, gdzie spotkałeś się z osobą, której wizytówka mieszka w twoim portfelu przez dwa lata, pożegnaj się z nią. Reszcie zrób zdjęcia albo zeskanuj do komputera.

Zepsute parasole

Dlaczego tak trudno się z nimi rozstać?

Śmierdzące opakowania plastikowe

Jeśli trwale już śmierdzą resztkami jedzenia, są popękane lub odbarwione, należy je wymienić na nowe.

Guziki

Przyznaj – kiedy użyłaś ponownie znaleziony pod dywanem guzik, który odłożyłaś do specjalnej puszki?

Stare kartki urodzinowe i widokówki

Przychodzi taki czas w życiu każdego dorosłego, kiedy powinien powiedzieć sayonara kartce z życzeniami od cioci Anieli z 1997 roku.

Kolekcje odkładane dla wnuków

Okej, może zachwycą się twoją kolekcją puszek, porcelany, żetonów, kamieni zniesionych z gór lub muszli znad morza. Pytanie, czy dla nich naprawdę to będzie miało taką wartość, jak dla ciebie?

Rzeczy do pralni

Które nigdy w tej pralni nie wylądowały – stary płaszcz, spodnie od garnituru, poplamiona koszula – skoro nie mogą trafić do pralni, powinny znaleźć się w koszu, w końcu tyle czasu doskonale sobie bez nich radzisz.

Hotelowe kapcie

Naprawdę? Komu dasz je do założenia?

To jak? Zaczynamy porządki?


Psychologia

Jak odzyskać zaufanie do partnera?

Hanna Szczygieł
Hanna Szczygieł
28 sierpnia 2018
Jak odzyskać zaufanie do partnera?
Fot. iStock / kieferpix

Wszyscy byliśmy zranieni i każdy z nas doświadczył emocjonalnego bólu w pewnym momencie życia. Ten ból zagraża naszemu zaufaniu i może mocno zmienić nasze spojrzenie na życie, zachwiać naszą ufność i wiarę w drugiego człowieka. Choć każdy z nas musi nauczyć się stawiać granice i zachować ostrożność wpuszczając do swojego życia inną osobę, nie jesteśmy w stanie żyć szczęśliwie bez zaufania. Każdy związek, czy to intymny, zawodowy, czy rodzinny, wymaga pewnego poziomu zaufania. Co zrobić, gdy zaufanie zostanie nadszarpnięte i zaczynamy się bać?

Naturalną reakcją psychiczną jest obrona – bo gdy czujemy zagrożenie, boimy się, że nasza wrażliwość jest niebezpieczna i mimowolnie zaczynamy budować mur. Twierdzę, która skutecznie obroni nas przed ponownym wykorzystaniem. Niestety ten mur skutecznie odcina wszystko, również emocje, bez których nie możemy funkcjonować w satysfakcjonującej relacji.

Zaufanie jest błogosławieństwem dla naszego własnego zdrowia psychicznego, jest wyjątkowym darem dla tych, którym ufamy. To również jeden z najważniejszych filarów związku. Kiedy trauma lub ból odbierają naszą zdolność do ufania innym, nieustannie zaczyna nas ranić i pozbawia głębokich, znaczących więzów z drugim człowiekiem.

Czym jest zaufanie?

Zaufanie to nasza zdolność do wiary, że ​​intencje kogoś innego są wobec nas dobre. To w pewnym sensie umiejętność przewidywania czyjegoś zachowania. Zaufanie jest równie logiczne i oparte na dowodach, jak zachowaniach emocjonalnych i instynktownych. POCZUJEMY zaufanie, ale również je obliczymy, skalkulujemy na podstawie wcześniejszych doświadczeń.

Większość naszych interakcji społecznych opiera się na systemie dawania i otrzymywania, zaufanie jest kluczową częścią tego mechanizmu. Kiedy wybieramy życiowego partnera, ufamy mu i mamy pewne oczekiwania co do tego, że nasz wybranek włoży do związku co najmniej tyle, ile sami do niego wnosimy.

Jeśli porównamy tę sytuację do bardziej prozaicznych wydarzeń, szybko dostrzeżemy mechanizm władający naszym zaufaniem. Jeśli chcesz kupić używany samochód, naturalne jest, że masz większe zaufanie do dealera, który sprzedaje ci certyfikowany, używany samochód z gwarancją, w porównaniu do kogoś obcego z ulicy, kto nie udzieli ci żadnej gwarancji.

Czym jest zatem zaufanie? Jeśli wierzysz, że ktoś zrobi coś dobrze, nawet w trudnej sytuacji, ufasz mu. Jeśli nie masz ani pewności, ani nadziei na najlepsze wykonanie „zadania” –  nie zmusisz się do zaufania.

Rozwijanie zaufania

Potrzeba czasu, aby rozwinąć zaufanie do drugiej osoby, to proces który wymaga czasu. Wszystkie nasze doświadczenia życiowe wpływają na zdolność do ufania innym. Obserwujemy i przeżywamy i… wyciągamy wnioski. Każdy z nas formuje swój własny zestaw cech, świadczących o wiarygodności drugiej osoby.

Każdego z nas spotyka w życiu sytuacja nazywana „skokiem wiary”, czyli taka, w której musimy zaryzykować i zaufać nie mając gwarancji powodzenia  – nie wszystkie takie emocjonalne eksperymenty zakończą się sukcesem, ale są niezbędne, by rozwinąć w sobie głębokie zaufanie i wejść na kolejny poziom.

Zaufanie w relacjach

Od tego, jak głęboko zawierzymy partnerowi, zależy, jak związek będzie się rozwijał, ile w niego „zainwestujemy” – przede wszystkim emocji i szczerości. Niepewność co do tego, czy ktoś działa w naszym najlepszym interesie, powoduje, że wycofujemy się emocjonalnie, duchowo i często fizycznie z takiej relacji, zaczynamy się oddalać i tworzyć bezpieczny dystans. Bariera, jaką emocjonalnie oddzielamy się do partnera, jest rodzajem obrony, polisy od zranienia.

Nie można być blisko kogoś, kogo trzymamy na bezpiecznym dystansie, szczególnie w intymnych relacjach z partnerem.

Czy możesz znowu zaufać?

Nawet jeśli zostałeś ciężko raniony i zdradzony, być może w bardzo traumatycznej sytuacji, możesz nauczyć się ufać ludziom ponownie. Masz prawo decydować o tym, czy pozwolisz, aby inni cię ranili i wpływali na twoją ufność, czy postanowisz pójść do przodu, wyleczyć rany i pracować nad zaufaniem.

4 kroki, które musisz zrobić, aby ponownie zaufać

  1. Zaufaj sobie. Nie możesz ufać innym, jeśli nie ufasz samemu sobie. Nie obwiniaj się za ból, przez który boisz się ponownej zdrady. Pamiętaj, że to twój wybór, by przestać karmić złe emocje. Uwierz w swój osąd i nie wątp w siebie. Nie możesz żyć przeszłością, choć ta będzie twoim doświadczeniem, lekcją.
  2. Przebacz. Nie oznacza, że zapominasz lub akceptujesz krzywdę, którą wyrządziła ci druga osoba. Przebaczenie jest bardzo trudne, ale konieczne, by odnaleźć znów spokój i równowagę. Wybierz bycie lepszym sobą, przebacz – przede wszystkim dla siebie. W ten sposób nie pozwolisz, by przeszłość rządziła twoim życiem i przyszłością. Nie bez powodu każda wielka religia na świecie promuje przebaczenie i miłosierdzie. Nie tylko jako akt miłosierdzia, ale jako środek do uzdrowienia własnego serca.
  3. Przestań robić z siebie ofiarę. Zawsze mamy wybór, choć czasem trudno nam w niego uwierzyć. Kiedy jesteśmy zranieni możemy pozostać w roli ofiary lub stać się silniejszym. Bez względu na to, jak ciężko odczuwasz ból, możesz wycofać się lub podjąć kroki w kierunku uzdrowienia.  Przestań być ofiarą, zacznij być zwycięzcą. Nikt nie podaruje ci zdolności do ponownego zaufania, musisz pracować nad tym samodzielnie.
  4. Zaakceptuj lukę. Zaufanie wymaga bycia wrażliwym, co oznacza, że ​​musisz zaakceptować ryzyko. Zawsze możesz zostać zraniony – nikt nie da ci gwarancji na życie, na miłość. Za każdym razem, gdy ufamy komuś, ostrożnie obliczamy ryzyko. Bez sporadycznych „skoków wiary” w drugiego człowieka, nigdy nie poznasz głębszego stopnia zaufania i miłości, których możesz doświadczyć. Czasem trzeba skoczyć na głęboką wodę.

Zaufanie jest kluczowym elementem naszego psychicznego dobrostanu. Jeśli nie możemy zaufać komukolwiek innemu, szybko stracimy również zaufanie do samych siebie i własnych osądów.

Aby osiągnąć najszczęśliwszy i najbardziej pozytywny stan umysłu, musimy pozwolić sobie czasem na bezbronność. Oczywiście, trzeba pamiętać o tym, kogo wpuszczamy do naszego serca i kto  może nas skrzywdzić. Zaufanie to staranna kalkulacja ryzyka i korzyści.

Możesz nauczyć się, jak ponownie zaufać bliskiej osobie. Nie obiecam ci, że to będzie łatwe i że zawsze się udaje, ale z pewnością jest to możliwe.


źródło: 


Zobacz także

Masz przyjaciół? Zyskujesz 5 ważnych rzeczy dla swojego zdrowia

Zawsze puszcza wodę, żeby zagłuszyć odgłos wymiotów, choć uczy się robić to bezgłośnie. Cztery ściany, w których nie musi być idealna

On nie pije i nie bije, więc nikt nie rozumie, dlaczego chcesz odejść