Psychologia

Mam żal do siebie, za to czego nie zrobiłam. Mam żal do męża, że już mnie nie kocha. A ty? Dlaczego dźwigasz swój żal?

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
9 grudnia 2016
Fot. iStock/PixelEmbargo
 

Do kogo dziś czujesz żal? Pierwsza myśl jaka przychodzi ci do głowy? To żal do męża, że znowu dziś nie wysłał SMS-a w ciągu dnia? A może żal do znajomej, że nie odebrała ci dzieci, choć ty jej zawsze pomagasz? Żal do szefa, że nie docenił twojego wysiłku?

Kiedy myślę o żalu, mam wrażenie, że towarzyszy nam każdego dnia. Składa się z drobnych elementów. Z głośno przełykanej śliny, guli w gardle, która nas dławi, kiedy próbujemy zapanować nad łzami z poczucia niesprawiedliwości, z myśli o byciu niedocenianą, z wyrzutów sumienia, że może jakbym się bardziej postarała…

Ale żal sięga często dużo głębiej i dalej. Jeśli pozwolimy mu się z nami zaprzyjaźnić, będzie, jak wierny druh, wyciągać po nas rękę.

– Mam żal do mamy, że tak mnie wychowała – usłyszałam kiedyś od znajomej. Tak długo swoją mamę obwiniała o wszystkie swoje niepowodzenia, o brak asertywności, o nieumiejętność stawiania siebie na pierwszym miejscu i życia w poczuciu winy, gdy próbowała odciąć się od tej toksycznej dla niej relacji.

– Mam żal do niego, że tak mnie potraktował – mówiła przyjaciółka nieustannie analizując swój ostatni związek, rozkładając po setki razy tę (nie)miłość na czynniki pierwsze. – Nie umiem być blisko, bo przez niego się boję, to przez niego nie potrafię zbudować niczego na stałe – powtarzała.

– Mam żal do męża… On mnie nie zauważa – powiedziała koleżanka, u której kryzys w związku przybiera zatrważające rozmiary… Ona ma żal o wiele rzeczy – nie tylko o to, że nie zauważa, ale że nie rozmawia, nie dba o siebie, nie dostrzega jej starań, że mu się już nie chce jej kochać, a ona nie wie, czy nadal chce kochać jego.

– Mam żal do siebie – usłyszałam też. – Żal, że czegoś nie zrobiłam, nie powiedziałam, że czekałam zbyt długo, że pozwoliłam odejść szczęściu, a może zbyt o nie zabiegałam.

Pielęgnujemy ten żal. Pozwalamy mu determinować nasze życie. Co nam daje? Jakie mamy z niego korzyści, że tak bardzo nie chcemy go puścić. Może jest dla nas doskonałym usprawiedliwieniem? Może sprytną wymówką? Ograniczeniem, którego nie chcemy zwalczyć?

Opowiem wam historię, którą usłyszałam kiedyś od znajomej psycholog, kiedy rozmawiałyśmy na temat żalu. Pewnie kilka szczegółów niechcący zmienię, ale nie o szczegóły tu chodzi.

Dawno temu wędrowało dwóch mnichów. Mędrzec i uczeń. Szli przez wiele dni i nocy, a podczas wędrówki mędrzec nauczał młodszego mnicha. Pewnego dnia doszli nad rzekę, okazało się, że kilka dni wcześniej silne opady i wiatr zniszczyły jedyny most, który dawał możliwość przeprawienia się na drugi brzeg. Młodszy mnich zaczął lamentować, ale starszy poradził, by znaleźli miejsce na tyle płytkie, które pozwoli im przedostać się na drugą stronę rzeki. Kiedy znaleźli bezpieczny do przeprawienia się bród, usłyszeli głos. Wołała ich kobieta, Cyganka prosząc o pomoc, musiała dotrzeć do swojej wsi znajdującej się po przeciwnym brzegu. Starszy mnich poradził, by przeszła rzekę razem z nimi, że miejsce, w którym oni będą się przeprawiać jest bezpieczne.

Kobieta jednak zaczęła lamentować, że sobie nie poradzi, że boi się wody i nie wejdzie do rzeki. Młodszy mnich był zgorszony zachowaniem mędrca, gdyż ich religia zabraniała im jakiegokolwiek kontaktu z kobietami, a tymczasem jego nauczyciel rozmawiał z jedną z nich. Co więcej, zaproponował, że weźmie ją na plecy i przeniesie przez rzekę. Tak też uczynił. Bezpiecznie przeniósł Cygankę na drugą stronę rzeki, a ta była mu ogromie wdzięczna za pomoc.

Młodszy mnich nie krył oburzenia, kiedy tylko rozstali się z Cyganką, czynił mędrcowi wyrzuty: jak on mógł, dlaczego to zrobił, dlaczego na to pozwolił, dlaczego dopuścił do takiej sytuacji. Nauczyciel milczał, więc mnich dyskutował na głos sam ze sobą próbując zrozumieć zachowanie mnicha, dając upust swojej złości, zgorszeniu i rozczarowaniu. Po kilku godzinach starzec zatrzymał się, spojrzał na swojego ucznia i powiedział: – Zobacz, ja tę Cygankę zostawiłem nad rzeką 10 kilometrów temu, więc dlaczego ty ciągle niesiesz ją na swoich plecach?

A ty? Dlaczego niesiesz swój żal, żal po tym, czego już nie ma? Co już było, zdarzyło się? Może czas zdjąć z pleców swój własny ciężar złożony z żalów? Albo odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego go dźwigasz?

 

 


Psychologia

Ile czasu nam zostało, tego nie wie nikt. 25 rzeczy, które powinieneś zacząć dla siebie robić, już dziś, zanim będzie za późno

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
9 grudnia 2016
Fot. iStock/Everste
 

Dni, miesiące, lata mijają, a my żyjemy „z dnia na dzień”, bez głębszej refleksji, często niezadowoleni, nieszczęśliwi, zawiedzeni tym, jak potoczyło się to nasze życie. Ciągle jeszcze trudno nam zrozumieć, że to, jak żyjemy, to w jakim punkcie się znajdujemy jest konsekwencją naszych własnych wyborów, działań albo braku tych wyborów i działań. Najwyższa pora coś zmienić.

25 rzeczy, które powinieneś zacząć dla siebie robić, już dziś:

Zacznij spędzać czas z właściwymi ludźmi

Są w twoim życiu takie osoby, które cię szczerze lubią, cenią lub kochają bezwarunkowo. To z ich pozytywnych emocji czerpiesz dobrą energię.

Zacznij stawiać czoła problemom

To nie twoje problemy cię określają, ale sposób w jaki na nie reagujesz. Nie znikną, jeśli udasz, że ich nie ma.

Zacznij być uczciwym wobec siebie samego

Szczerze mów o tym, co jest w porządku, ale również o tym, co należy zmienić. Bądź szczery kiedy zastanawiasz się nad tym, co chcesz osiągnąć i kim chcesz się stać. Bądź szczery w każdym aspekcie swojego życia, zawsze, bo tak naprawdę jesteś jedyną osobą, na którą możesz zawsze liczyć.

Zacznij postrzegać własne szczęście jako priorytet

Twoje potrzeby mają znaczenie. Jeśli nie jesteś sam dla siebie ważny, inni również nie będą się o ciebie troszczyć. Pamiętaj, możesz dbać o własne potrzeby, jednocześnie dbając o najbliższych.

Zacznij być sobą, i bądź z tego dumny

Nie szukaj się w oczach innych ludzi, nie staraj się być jak oni. Bądź sobą. Tylko tak możesz żyć na własnych warunkach, zgodnie z własnym sumieniem

Zacznij zauważać to, co dzieje się wokół ciebie, żyj teraźniejszością

Tu i teraz jest jedyną gwarancją, którą otrzymasz w życiu. Tu i teraz JEST życie. Do przeszłości już nie wrócisz, a przyszłości nie przewidzisz z taką dokładnością, jak byś chciał.

Zacznij wyciągać lekcje z twoich błędów

Błędy są dla nas zbawienne, jeśli ich nie popełniamy, nie możemy się rozwijać, stawać się lepszymi.

Zacznij być dla siebie dobry

Sposób, w jaki traktujesz siebie samego przekłada się na to, jak traktują cię inni. Doceniaj się za te wszystkie wspaniałe rzeczy, które już o sobie wiesz.

Zacznij cieszyć się rzeczy, które już masz

Problemem wielu z nas jest to, że uważamy, że będziemy szczęśliwi, kiedy osiągniemy pewien „poziom” w życiu. Dlatego właśnie nie potrafimy odczuwać radości z prostych gestów, zwykłych, codziennych spraw, czyjegoś uśmiechu.

Zacznij tworzyć własne szczęście

Jeśli ciągle czekasz na kogoś innego, aby cię uszczęśliwił, przegrasz. Bądź tą zmianą, którą chcesz dostrzec w świecie i w innych. Bądź zadowolony z tego, kim jesteś teraz, patrz na szczęście w kategoriach możliwości, a nie magicznego zrządzenia losu.

Zacznij być kreatywny, daj swoim marzeniom szansę

Nigdy nie będziesz w 100% pewien, że zrealizujesz swoje cele. Ale jeśli nie zaczniesz działać, nigdy się o tym nie przekonasz. Albo się uda, albo się czegoś nauczysz.

Zacznij wierzyć, że jesteś gotowy, żeby zrobić następny krok

Masz wszystko, czego potrzebujesz, żeby iść stale do przodu, rozwijać się, zmieniać swoje życie na lepsze.

Zacznij poznawać ludzi, którzy wniosą coś wartościowego do twojego życia

Stanie się tak wtedy, kiedy będziesz wchodzić w relacje z innymi ludźmi, z właściwych powodów. Wybieraj na swoich przyjaciół tych, których podziwiasz, którzy potrafią kochać i szanować innych. Tych, którzy odwzajemnią twoją dobroć i zaangażowanie.

Zacznij dawać nowym znajomościom szansę, nie trzymaj się kurczowo starych, negatywnych

Ludzie i ich priorytety zmieniają się.

Zacznij konkurować z wcześniejszą wersją siebie

Pozwól innym, by cię inspirowali, doceniaj ich, ucz się od nich, ale pamiętaj, ze rywalizując z nimi, jedynie tracisz czas. Jedyną konkurencją dla ciebie jesteś ty sam.

Zacznij cieszyć się cudzych sukcesów

Doceniając wysiłek, energię i umiejętności innych, możesz się wiele nauczyć.

Zacznij dostrzegać wartość w trudnych momentach, które czasem nadchodzą w twoim życiu

Kiedy jest źle, weź kilka głębokich oddechów i szukaj nadziei. Przypomnij sobie, że masz w sobie dość siły, by przewalczyć te słabsze chwile. I, że wszystko co nam się przydarza, ma jakiś sens.

Zacznij wybaczać – sobie i innym

Każdy z nas został kiedyś zraniony, każdy z nas podjął niewłaściwą decyzję. I choć ból tych doświadczeń jest czymś normalnym, zdarza się, że trwa zbyt długo. Przebaczenie jest lekarstwem. To nie znaczy, że masz całkiem wymazać przeszłość, albo zapomnieć o tym, co się stało. To znaczy, że potrafisz odpuścić, pozbyć się żalu i bólu i żyć dalej, wolny

Zacznij pomagać innym

Dbaj o ludzi. Miłość i dobro rodzi miłość i dobro.

Zacznij zauważać swoje wewnętrzne granice

Zwolnij. Oddychaj. Daj sobie przyzwolenie aby się na chwilę zatrzymać, rozejrzeć, odpocząć. Nawet krótkie przerwy pomogą Ci odzyskać zdrowie psychiczne i zastanowić się nad swoimi ostatnimi działaniami.

Zacznij zauważać piękno „małych chwil”

Zamiast czekać aż wydarzą się „wielkie rzeczy” – małżeństwo, dzieci, duży awans, wygrana na loterii – odnajduj szczęście w małych rzeczach, które dzieją się na co dzień. Takich jak „spokojna” kawa o poranku.

Zacznij akceptować niedoskonałość

Czasami lepiej zaakceptować i docenić świat takim, jaki jest, i ludzi takimi, jakimi są, a nie „równać” do  niemożliwego ideału. Nie, nie powinieneś zgadzać się na „przeciętność”, ale naucz się kochać i doceniać rzeczy, gdy są one mniej niż doskonałe.

Zacznij otwierać się na innych

Jeśli to boli, daj sobie niezbędną przestrzeń i czas. aby zranić, ale jest otwarta na ten temat. Powiedz swoim bliskim prawdę o tym, jak się czujesz, co czujesz.

Zacznij brać pełną odpowiedzialność za własne życie

Jesteś jedyną osobą, która ma realny wpływ na swoje życie. Nie, to nie zawsze jest łatwe. Każdy z nas napotka na swojej drodze wiele przeszkód. Trzeba nauczyć się z nimi sobie radzić.

Zacznij koncentrować się na rzeczach, które jesteś w stanie kontrolować

Marnujesz swój czas, talent i energię emocjonalną na rzeczy, które są poza twoim zasięgiem. Zainwestuj  energię na rzeczy, które można kontrolować, i działać na nich teraz.


Źródło: 

 

 


Psychologia

Mocny kręgosłup to podstawa

Redakcja
Redakcja
9 grudnia 2016
Fot. Materiały prasowe

Komu z nas nie zdarzyło się narzekać na ból pleców? Dolegliwości związane z kręgosłupem to niepokojąco częsty problem, który dotyka nawet 80% społeczeństwa. Głównym winowajcą jest bierny tryb życia. Spędzanie wielu godzin w pracy w nieprawidłowej pozycji siedzącej, znacznie obciąża nasz organizm. Eksperci kliniki Columna Medica uważają, że spersonalizowany trening funkcjonalny, który opiera się na ćwiczeniach zgodnych z naturalnymi ruchami ciała, często umożliwia pozbycie się tego typu dolegliwości bez ingerencji chirurga. 

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Columna Medica to nowoczesna klinika położona w Łasku, w otoczeniu niemal stuletniego sosnowego lasu. Specjalizuje się w rehabilitacji kręgosłupa, nieinwazyjnym leczeniu schorzeń układu ruchu oraz terapii manualnej. Stawia na pracę z pacjentem w systemie 1:1. Specjaliści Columna Medica dużą wagę przywiązują, zarówno do wstępnej konsultacji medycznej, jak i do badań. Podczas diagnostyki urządzeniem DIERS Formetric 4D mogą przeprowadzić analizę układu kostno-stawowego bez użycia promieniowania rentgenowskiego. Każdy
z tych etapów jest istotny dla szybkiego zdiagnozowania problemu i opracowania indywidualnego programu ćwiczeń. 

– Wielu z naszych pacjentów nie reaguje na dolegliwości bólowe pleców, lekceważąc je lub obawiając się, że leczenie będzie wiązać się z operacją. Dopiero, kiedy ból staje się nie do wytrzymania lub pacjent nie może wykonywać codziennych czynności – udaje się na konsultację do specjalisty. Tymczasem leczenie schorzeń kręgosłupa w wielu przypadkach może odbywać się bez ingerencji chirurgicznej i z równie korzystnym efektem. Nieinwazyjne leczenie dolegliwości układu ruchu oraz terapia manualna umożliwiają szybkie i skuteczne usunięcie lub  zmniejszenie bólu. W każdym przypadku bardzo ważny jest czas reakcji na pojawienie się problemu z kręgosłupem. Im wcześniej podejmiemy działania, tym krótsza i skuteczniejsza będzie rehabilitacja mówi Dawid Żak, fizjoterapeuta Columna Medica.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Klinika specjalizuje się również w diagnostyce wybranych schorzeń ortopedycznych, neurologicznych i reumatologicznych.  Pomaga w szybkim przywróceniu sprawności, redukcji bólu towarzyszącego schorzeniom i urazom, a przede wszystkim uniknięciu operacji w wybranych przypadkach. Z myślą o potrzebach swoich pacjentów Columna Medica stworzyła autorskie programy rehabilitacyjne, ortopedyczne i neurologiczne. Leczenie w ramach przygotowanego pakietu ma na celu przywrócenie oraz usprawnienie funkcji motorycznych przy możliwie jak najkrótszym czasie rekonwalescencji. Wszystko to w naturalnym otoczeniu, które sprzyja regeneracji.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe

Obok najwyższej jakości usług medycznych oraz nowoczesnego sprzętu, Columna Medica zapewnia wyjątkowy komfort pobytu, kameralność oraz wsparcie w zakresie odnowy biologicznej i zdrowego odżywiania w luksusowych warunkach. Tutaj najważniejszy jest pacjent i jego potrzeby.

Fot. Materiały prasowe

Fot. Materiały prasowe


Artykuł powstał we współpracy z Columna Medica


Zobacz także

Kim jest samica alfa?

6 typów mężczyzn, których silne kobiety zwykle nie tolerują

Wyrzuć swój emocjonalny bagaż i uwolnij się od przeszłości

Zaprogramowałam się na cudowne macierzyństwo i spadłam na samo dno. Depresja poporodowa odebrała mi wszystko, co dobre i jasne