Psychologia Zdrowie

Kiedy naprawdę dbasz o siebie? Kiedy każdy z tych punktów jest dla ciebie czymś naturalnym

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 lipca 2019
Fot. iStock / franckreporter
 

My kobiety jesteś dobrymi opiekunkami. Dobrze dbamy o innych, doglądamy ich w chorobie, martwimy się, przypominamy o lekach i badaniach. Dlaczego więc tak często bagatelizujemy własne potrzeby i własne zdrowie? Odkładamy na później odpoczynek, badania kontrolne, lepszy sen…Odbija się to mocno na naszej kondycji psychicznej i fizycznej. Zobacz, czy potrafisz się sobą zaopiekować.

Każdy z poniższych punktów stanowi ważny element listy kontrolnej. Potrafisz o siebie zadbać, jeśli większość z nich stanowi twój naturalny odruch.

1. Idziesz do łóżka, kiedy czujesz się zmęczona

2. Potrafisz przeprowadzić „niewygodną” rozmowę

3. Mówisz „nie”, kiedy myślisz „nie”

4. Potrafisz zorganizować sobie dzień odpoczynku psychicznego

5. Potrafisz usunąć coś z twojej listy rzeczy do zrobienia, bo jest na niej zbyt wiele elementów

6. Potrafisz poprosić o pomoc, gdy jej potrzebujesz

7. Potrafisz zrobić sobie przerwę od mediów społecznościowych

8. Umiesz pozbyć się nawyku, który ci nie służy

9. Umiesz wprowadzić poranny lub wieczorny rytuał, który dobrze wpływa na twoje zdrowie

10. Jesz wystarczająco i dbasz o to, by utrzymać odpowiednie nawodnienie organizmu

11. Masz wystarczająco dużo snu

12. Umiesz się uwolnić (od toksycznych ludzi, toksycznej sytuacji)

13. Umiesz postawić granice

14. Potrafisz skorzystać z pomocy terapeuty

15. Pijesz wodę zamiast wina, gdy czujesz się zdołowana

16. Płacisz rachunki na czas zamiast kupić sobie kolejną niepotrzebną rzecz

17. Praktykujesz uważność

18. Spędzasz czas z tymi, którzy cię w jakiś sposób wzbogacają

19. Prowadzisz dziennik – piszesz lub rysujesz, tworzysz coś

20. Spędzasz czas na łonie natury

21. Dbasz o swoją przestrzeń osobistą

22. Masz dla siebie empatię

23. Pozwalasz sobie na to, by być „ludzką” ze wszystkimi wadami i niedoskonałościami, a nie perfekcyjną

No i jak? Potraficie o siebie zadbać?


Na podstawie:

 


Psychologia Zdrowie

Czy rozwód sprawia, że mężczyźni częściej popełniają samobójstwo? A co, gdyby się nad tym głębiej zastanowić

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
2 lipca 2019
Fot. iStock / LittleBee80
 

Związek między rozwodem a samobójstwem nie jest niczym nowym. W samych Stanach Zjednoczonych częstość samobójstw wśród osób, które są rozwiedzione jest około 2,4 razy większa niż wskaźnik samobójstw osób zamężnych. Wydaje się, że udane małżeństwo może chronić nas przed myślami samobójczymi i samym aktem samobójstwa w przeciwieństwie do separacji i rozwodu.

To jednak nie wszystko, dr Kposowa, socjolog z Uniwersytetu Kalifornia – Riverside zajęła się różnicami między wskaźnikami samobójstw wśród rozwiedzionych mężczyzn w porównani u z kobietami w takiej sytuacji. Okazało się, że to panowie byli dziewięć razy bardziej narażeni na śmierć przez samobójstwo.

Socjolog na podstawie swoich badań zasugerował, że społeczeństwo nie doceniło siły więzi rodzicielsko-dziecięcych, a tym samym traumatycznych skutków ich zrywania poprzez typowe ustalenia dotyczące opieki. Dodatkowo socjolog zwróciła uwagę na fakt, że nie zauważamy katastrofalnego finansowego wpływu rozwodu na mężczyzn, którzy tracą część swojego majątku w wyniku sprawy rozwodowej.

Czy faktycznie czynniki osobowościowe i społeczne, które przyczyniły się do rozpadu związku, mają wpływ na nadmierne ryzyko samobójstwa?

Przypuśćmy hipotetycznie, że pewien żonaty mężczyzna wydaje więcej, niż zarabia, spłaca kredyty zaciągnięte w małżeństwie, podejmuje kiepskie decyzje finansowe, pije za dużo, je za dużo, do tego ma ciągoty do skoku w bok, czyli zdrady. Jest to wyraźny przykład faceta, który ma problem z impulsywnością, słabą samodyscyplinę i jeszcze słabsze hamowanie swoich popędów. Tę kategorię zachowań można określić słabym funkcjonowaniem płata czołowego lub niską sumiennością. Czy po ewentualnym rozwodzie, rozważając swoją sytuację, ten mężczyzna byłby także bardziej narażony na podjęcie kolejnej nierozważnej decyzji, tym razem w kierunku samobójstwa?

Teraz przypuśćmy, że drugi mężczyzna rzuca się w wir swojej pracy tak bardzo, że nie dba o relacje z innymi. Jego przyjaźnie stopniowo zanikają. Żona i dzieci czują się ignorowane lub gorzej, uważa, że mu przeszkadzają. Pracuje w nocy i w weekendy, czerpiąc po cichu satysfakcję ze stałego rozwoju i rosnącej kasy na koncie. I nagle jest szczerze zaskoczony faktem, że żona żąda od niego rozwodu. Czy nie dałem jej wszystkiego co mogłem – pyta siebie. Nieważne, że miesiącami jej nie przytulał i nie patrzył jej w oczy.

Po rozwodzie taki mężczyzna zostaje pozbawiony życia. Nie ma przyjaciół, którzy oferują pocieszenie. Są tylko współpracownicy (i to postrzegani głównie jako konkurenci lub elementy na drodze do osiągnięcia celu). Próba zbudowania więzi z dziećmi nie udaje się, są mu obce, a on jest obcy im. Ne umawia się z innymi kobietami, ponieważ jest przekonany, że kobiety chcą tylko wyciągnąć od niego kasę. Izolowany, bez przyjaciół, bez żadnej przyjaznej duszy- z pewnością jest to żyzny grunt dla samobójczego planu.

Trzeci mężczyzna to człowiek, które relacje społeczne, w tym i w pracy opierają się na sarkazmie, zniewagach, umniejszaniu ludziom i trzymania ich na bezpieczny dystans. W związku bywa agresywny, choć nigdy nie uderzył żony ani dzieckiem, jednak najchętniej popada w konflikty, awanturuje się, wyżywa na żonie za wszystkie swoje niepowodzenia.

Jako rozwodnik, zły i agresywny, zostaje sam, aby pielęgnować i karmić swoje urazy. Lubi fantazjować o zemście, o swojej byłej żonie, o dzieciach, które „zeznawały przeciwko mnie”. Ma narkotyki i leki, by pobudzić trochę emocje, pewnego dnia wkłada broń do ust, „żeby zobaczyć, jak to jest”.

Nasz ostatni hipotetyczny rozwód. Mężczyzna nie był zaskoczony, że jego żona chce się z nim rozwieść. Właściwie przez cały czas zastanawiało go, dlaczego go poślubiła. Miał poczucie braku motywacji i energii do poprawy sytuacji w swoim związku. Wiedział, że prędzej czy później żona od niego odejdzie, bo sam ze sobą już nie mógł wytrzymać, a co dopiero ona. Jego żona prosiła, by zrobić coś, naprawić ich związek, popracować nad nim. Nie podjął żadnej inicjatywy. Myślał o sobie, że jest beznadziejnym przypadkiem. Rozwód udowodnił mu tylko, że był ciężarem dla wszystkich wokół, że ludziom lepiej by się żyło bez niego.

Wielki amerykański badacz przyczyn samobójstw – Edwin Shneidman zauważył, że spójność jest jedną ze wspólnych cech wszystkich samobójstw. To znaczy, że śmierć ludzi ma tendencję do odzwierciedlania ich życia – jeśli przyjrzymy się bliżej, można dostrzec wzór, który śledzi elementy życia danej osoby do dynamiki otaczającej je śmierć. Nie możemy więc mówić, że rozwód zwiększa ryzyko samobójstwa, to wybory życiowe, konsekwencje własnych działań i zachowań prowadzą człowieka na skraj, a nie fakt, że żona złożyła papiery rozwodowe.


źródło:


Psychologia Zdrowie

Kiedy przyłapiesz partnera na przeglądaniu treści twojego telefonu… Czy to znaczy, że on ci nie ufa?

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
2 lipca 2019
Fot. iStock/nd3000

Właśnie przyłapałaś partnera na tym, jak przegląda w twoim telefonie twoje wiadomości, które wysyłałaś do znajomych. Kiedy spytałaś go, co robi, udał, że szuka czyjegoś numeru telefonu. Wiesz, że to nieprawda, ale starasz się zapomnieć o tym incydencie. Jednak myśl o tym, że on ci nie ufa nie daje ci spokoju. Co powinnaś zrobić?

Wiele par ma podobny problem: jakie są granice prywatności w związku? Czy każda ze stron powinna zachować swoją osobistą przestrzeń i nie dawać partnerowi dostępu do swojego telefonu komórkowego, mediów społecznościowych i poczty elektronicznej?

Zdarzyło ci się obserwować pary, które przyszły na obiad do restauracji? Znajdziesz wśród nich takich, którzy patrzą w ekran telefonu, zamiast ze sobą rozmawiać. Ich partnerzy otrzymują wówczas wiadomość, że telefon jest ważniejszy niż oni. Może to wywołać wątpliwości i niepewność co do uczuć ukochanej osoby wobec nich, a to dalej impuls do zaglądania w treść rozmów  partnera.

Aby poradzić sobie z tym poczuciem odrzucenia i zazdrości, warto wprowadzić zasady korzystania z telefonu w domu, czy podczas wspólnych wyjść.

Nasze potrzeby dotyczące zachowania sfery prywatnej w związku rozwijają wraz z naszymi doświadczeniami. Jeśli ktoś był w związku, w którym czuł się pod kontrolą, może potrzebować więcej prywatności. Z drugiej strony, jeśli ktoś był w związku, w którym został zdradzony, może ciągle szukać potwierdzenia, że partner jest uczciwy.

Zdrowe relacje wymagają otwartego dialogu między partnerami, na temat ich przekonań i oczekiwań dotyczących tego, gdzie postawić granice prywatności. Wiele zależy od tego, jaka jest historia obojga partnerów oraz ich poprzednich związków. W obecnej relacji wszyscy muszą od nowa nauczyć się jak uszanować potrzeby każdej ze stron.

Budowanie zaufania zajmuje dużo czasu, a zaprzepaszczenie go jedynie chwilę. Pamiętajmy o tym.


Na podstawie:


Zobacz także

2 słowa, które wzmocnią twój związek. I wcale nie chodzi o „kocham cię”

Rośliny, które leczą raka i depresję? Zdrowotne właściwości 8 warzyw korzeniowych

Bo to zła kobieta była. 7 zdroworozsądkowych zachowań, za które bywamy potępiane przez innych

Bądź kobietą, która potrafi odejść, kiedy nie jest szczęśliwa