Lifestyle

„Wyobraź sobie, że szkolne zdjęcie, które właśnie robisz swojemu dziecku jest tym ostatnim, które będziesz mogła zachować w pamięci…”

Agnieszka Sierotnik
Agnieszka Sierotnik
16 września 2016
Screen Facebook Julie Apicella
 

Nowotwory wśród dzieci to temat, którego każda z nas unika jak ognia. Nie myślimy o tym, udajemy, że problem nie istnieje. Jednak na oddziałach onkologii dziecięcej pojawia się coraz więcej małych pacjentów. Jedną z pacjentek była córka Julie Apicella, Emily. W wieku pięciu lat u dziewczynki wykryto guza Wilmsa – złośliwy nowotwór nerki wieku dziecięcego. Dziś, po jej śmierci, Julie nie pozwala światu zapomnieć o córce.

Wrzesień to na całym świecie czas powrotu do szkoły. Dla Julie Apicella to pierwszy rok, w którym nie zawiezie swojej córki na pierwsze zajęcia i nie zrobi zdjęcia przed pierwszym dniem nauki. Emily została zdiagnozowana w wieku 5 lat. Przez trzy lata dzielnie walczyła o swoje życie, przechodząc niewyobrażalną ilość chemioterapii, naświetleń i operacji. Niestety, przeciwnik był silniejszy. Julie postanowiła, że nie pozwoli światu zapomnieć o swojej ukochanej córeczce. Kilka dni temu na swoim Facebooku zamieściła wzruszający post. Zestawiła ze sobą dwa zdjęcia – to z pierwszego dnia szkoły rok temu na którym Emily śmieje się do obiektywu oraz to tegoroczne, puste. „Wyobraź sobie, że szkolne zdjęcie, które właśnie robisz swojemu dziecku jest tym ostatnim, które będziesz mogła zachować w pamięci…”

Apicella poprosiła swoich znajomych, aby zmienili zdjęcia profilowe i umieścili na nich złote wstążki. Jak pisze, to nic nie kosztuje, nie wymaga wiele, a może stać się takim samym symbolem dla nowotworów dziecięcych jak różowa wstążka dla nowotworu piersi. „Większość z moich znajomych ma dzieci. W przyszłości 1 z 285 będzie chorowało na raka. To tylko dowód na to, że nowotwory wśród naszych pociech nie są rzadkością, to kolejny wysoki mur, który musimy przeskoczyć. Musimy być bardziej czujni”.


Lifestyle

43 podstawowe rzeczy, o które kobieta, którą kochasz, nie powinna cię prosić – powinna je od ciebie dostać, mężczyzno

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
16 września 2016
Fot. iStock/LaraBelova
 

To nie będą rzeczy, za które trzeba zapłacić, a przynajmniej nie zapłacisz za nie pieniędzmi. To zupełnie proste, codzienne rzeczy, które sprawiają, że ona czuje się w tym związku naprawdę dobrze. Nie powinna cię o nie nigdy prosić, bo jeśli dobrze ją znam, sama daje ci to wszystko bez słowa. Taka jest jej miłość.

Kobieta, którą kochasz potrzebuje:

1. Świadomości, że jest jedyną kobietą w twoim życiu.

2. Słów: Ty pośpij, ja do niego wstanę (czasem).

3. Chęci wysłuchania jej wtedy, kiedy tego potrzebuje, kiedy jej źle i wtedy, kiedy chce się z tobą podzielić swoim szczęściem.

4. Namiętności w twoim pocałunku, równej tej, z którą całowałeś ją na samym początku waszego związku.

5. Zrozumienia dla jej słabości, podziwu dla jej siły i umiejętności.

6. Dumy w twoich oczach, kiedy przedstawiasz ją znajomym.

7. Gotowości do tego, by po kłótni też zrobić czasem pierwszy krok.

8. Umiejętności skorzystania z odkurzacza i innych sprzętów domowych :).

9. Spokoju, gdy ona jest niespokojna.

10. Szczerości, kiedy mówisz jej o swoich zamiarach i planach na przyszłość.

11. Uważności i tego, żebyś potrafił wyczuć jej zdenerwowanie.

12. Słów: „Jesteś piękna” zanim jeszcze zrobi makijaż i uczesze włosy.

13. Twojej chęci by było jej z tobą dobrze w sypialni.

14. Cierpliwości i ciepła, kiedy płacze, kiedy jest zdenerwowana, albo kiedy ma okres.

15. Ciepłej zupy i paczki chusteczek do nosa, podanych do łózka, kiedy jest chora.

16. Sympatii i życzliwości dla jej przyjaciółek, bez przekraczania granicy, za którą zaczyna się flirt.

17. Radości ze wspólnego milczenia.

18. Twojej dumy kiedy przedstawiasz ją rodzicom.

19. Zaangażowania i braku obaw przed stałym związkiem.

20. Rozmowy o problemach zanim staną się one poważne, a nie ratowania związku w ostatniej chwili.

21. Zainteresowania tym, o czym bardzo chce ci powiedzieć.

22. Tego, żebyś nigdy powiedział jej: ty tego nie zrozumiesz

23. Telefonu z pytaniem, czy wróciła bezpiecznie do domu, kiedy jesteście daleko od siebie.

24. Zrozumienia dla jej pasji, szacunku dla jej pracy.

25. Czasem czekoladek bez okazji :).

26. Tego, żebyś nie wstydził się przy niej swoich łez

27. Tego, by była dla ciebie partnerką na równych prawach w waszym związku.

28. Równego zaangażowania w wasz związek, chęci sprawiedliwego podziału obowiązków.

29. Tego, byś nigdy nie wymuszał na niej postępowania niezgodnego z jej sumieniem, działania wbrew jej uczuciom.

30. Znajomości z twoimi przyjaciółmi. I innymi ludźmi, którzy są dla ciebie ważni.

31. Jasnej, przejrzystej sytuacji dotyczącej twojej przeszłości.

32. Tego, żebyś nigdy nie potrzebował Facebooka, by pamiętać o jej urodzinach.

33. Prezentów świadczących o twoim sercu a nie o zasobności portfela.

34. Twoich ciepłych ramion, kiedy nie może zasnąć.

35. Chęci dzielenia się z nią tym, co lubisz, co cię ciekawi, zastanawia, co sprawia ci radość.

36. Tego, by była pierwszą osobą, której mówisz o najważniejszych zmianach w twoim życiu.

37. Braku tajemnic, które mogłyby zagrozić waszemu związkowi.

38. Żebyś sprawił, że znowu uwierzy w miłość.

39. Świadomości, że dzieci są wspólne. Zawsze, nie tylko wtedy, gdy  jesteście w towarzystwie i chcesz się nimi pochwalić. Również wtedy, kiedy są chore, zmęczone, denerwujące.

40. Miłości bezwarunkowej i wybaczania błędów.

41. Twojego czasu, niezależnie od tego, jak bardzo zajęty jest  twój kalendarz. Umiejętności ustalania priorytetów.

42. Świadomości, jak ważną osobą jest w twoim życiu.

43. Tego, żebyś dbał o jej szczęście tak samo jak dbasz o swoje. By czuła się z tobą szczęśliwa.

Jeśli potrafisz dać jej to wszystko, oczekuj tego samego w zamian. ♥


Źródło:

 


Lifestyle

„Ani kroku dalej”. Odczepcie się od naszych praw. My naprawdę umiemy same o siebie zadbać

Redakcja
Redakcja
16 września 2016
Mat. prasowe

Koalicja ponad 30 organizacji kobiecych, organizacji pozarządowych,  inicjatyw społecznych, partii i ruchów obywatelskich organizuje ogólnopolski protest przeciwko projektowi wprowadzenia całkowitego zakazu aborcji w Polsce. To jeden z nielicznych przypadków tak szerokiej współpracy różnych środowisk. „Ani kroku dalej! Demonstracja Ratujmy kobiety” odbędzie się 18 września za pięć dwunasta pod Sejmem.

Wspólna demonstracja wpisuje się w falę głośnych manifestacji, jakie przelały się po Polsce po 1 kwietnia 2016 r., kiedy to została ogłoszona propozycja komitetu inicjatywy ustawodawczej „Stop aborcji”. Tym razem związana jest ze zbliżającym się ustawowym trzymiesięcznym terminem na przeprowadzenie w Sejmie pierwszego czytania tego projektu. – Trzeba było dopiero takiej sytuacji, której kobiety nie wytrzymały i wyszły tłumnie na ulice, aby protestować. Teraz zrozumiały, że zagrożenie jest bardzo realne. Że mogą stracić tę znikomą resztę praw reprodukcyjnych, że czeka je wybór: donoszenie w każdej sytuacji ciąży lub więzienie – twierdzi Krystyna Kacpura, szefowa Federacji na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny. – To niezwykłe „przebudzenie Polek”, bo część tych, które broniły kompromisu i protestowały przeciwko zaostrzeniu prawa zaczęła dostrzegać jego skutki i zrozumiała, że organizacje pro-choice nie są za aborcją lecz za prawem do aborcji.

"Ani kroku dalej"

Mat. prasowe

Wydarzenie współorganizują m.in. Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny (Federa), Amnesty International Polska, Centrum Praw Kobiet, Fundacja na rzecz Równości i Emancypacji Ster czy Stowarzyszenie Głosy Przeciw Przemocy.

Projekt komitetu „Stop aborcji” zakładający nie tylko całkowity zakaz przerywania ciąży ale też przewidujący kary pozbawienia wolności dla kobiet i lekarzy, którzy w jakikolwiek sposób przyczynią się do usunięcia ciąży jest bardzo mocno krytykowany przez organizacje kobiece i obywatelskie. Zdaniem organizatorów poważnie narusza on podstawowe prawa człowieka. W oświadczeniu Amnesty International czytamy m.in. „Prawa reprodukcyjne są nieodłączną częścią praw człowieka, które przysługują każdemu. Przestrzeganie tych praw jest niezbędne, by zagwarantować poszanowanie godności, integralności oraz prawa do zdrowia. Prawa reprodukcyjne łączą się nierozerwalnie z prawem do życia, prawem do prywatności i do zdrowia oraz zakazem okrutnego, nieludzkiego i poniżającego traktowania. Są uznawane, gwarantowane i chronione przez dokumenty prawa międzynarodowego i krajowego. Państwa mają obowiązek zapewnić ich poszanowanie i ochronę”. Z kolei inicjatywa obywatelska Akcja Demokracja tak w kwietniu komentowała projekt zakazu: „Do Władz Rzeczpospolitej Polskiej, Mamy różne, w tym bardzo krytyczne, opinie na temat ustawy o planowaniu rodziny z 1993 r., jednak w jednej kwestii się zgadzamy. Dalsze ograniczanie dostępu do aborcji to skazywanie kobiet i ich rodzin na ogromne cierpienie. To odbieranie im prawa do decydowania o własnym zdrowiu i życiu. Nie pogłębiajmy sytuacji, w której bezpieczne przerywanie ciąży dostępne jest wyłącznie dla kobiet zamożnych. Na zaostrzenie ustawy nie pozwolimy!”.

"Ani kroku dalej"

Mat. prasowe

Od czasu 1. kwietnia 2016 r., kobiety wielokrotnie uczestniczyły w protestach ulicznych. Manifestacje, marsze i happeningi odbywały się w Warszawie i większych miastach Polski, a protest polskich kobiet wsparły także Polki mieszkające poza krajem. W ciągu trzech miesięcy powstało także wiele nowych nieformalnych inicjatyw i ruchów społecznych.

– Politycy mają zamiar głosować zgodnie ze swoim sumieniem. Znowu „własne sumienie”. Zapominają, że ich własne sumienie w pracy parlamentarzysty, reprezentanta obywateli liczy się najmniej. Bardzo niewielu z nich otrzymało od nas mandat i pobiera uposażenia na które się składamy, ze względu na ich sumienie. Żaden i żadna z nich nie deklarowali dążenia do łamania praw człowieka przez polski parlament. Nikt z nich nie twierdził otwarcie, że będzie dążyć do uprzedmiotowienia połowy z nas, obywateli. Głosowałam na nich, bo oczywistym dla mnie była dbałość o moje przyrodzone, konstytucyjne prawa. Tego od nich wymagam i będę wymagać – mówi Ewa Borguńska, z nieformalnej inicjatywy społecznej Protest kobiet i jedna ze współorganizatorek warszawskiego „Marszu godności”.

To gwałtowne społeczne zainteresowanie prawami kobiet jest nadzieją dla wielu organizacji, zajmujących się edukacją, prawami człowieka, zapobieganiem dyskryminacji.

– Od momentu ogłoszenia projektu całkowicie zakazującego aborcji społeczność pro-choice zyskała nowe zwolenniczki i nowych zwolenników. W ciągu 25 lat nie odwiedziło Federacji tyle osób ile w ciągu dwóch miesięcy tego roku. Wszyscy przychodzili z podpisanymi listami pod konkurencyjnym projektem inicjatywy „Ratujmy Kobiety”, składali podpisy całymi rodzinami i, co najważniejsze, dzielili się z nami swoimi historiami i refleksjami. To były dla nas niezwykle ważne spotkania. Jesteśmy pewne, że niektóre z nich zaowocują dalszą współpracą – zaznacza Krystyna Kacpura z Federy.

Mat. prasowe/Krystyna Kacpura

Mat. prasowe/Krystyna Kacpura

Przed Sejmem protestować będą zarówno kobiety, jak i mężczyźni. W imię sprzeciwu wobec uprzedmiotowiania kobiet oraz odbieraniu wolności ze sceny głos zabiorą organizacje współorganizujące demonstrację i zwykli ludzie. „Ani kroku dalej…” trwać będzie około dwóch godzin. Początek – 18 września o godz. 11.55 (za pięć dwunasta) pod gmachem Sejmu. Bądź tam z nami!

Więcej informacji:


Zobacz także

O sile dotyku. 7 powodów, by jak najczęściej się przytulać

Wi-Fi w domu wciąż zawodzi? Jest sposób na poprawę jakości sygnału

Rozwód to nie koniec świata, zacznij budować nowe życie

xn--80adrlof.net/shop/town-kiev/dlya-poliva/kapelnyi-poliv/

услуги суррогатной матери украина

купить магистерскую работу в Омске