Lifestyle Moda

Czy wiesz, ile czasu spędzasz na wyborze tego, w co się ubrać. Naukowcy już wiedzą! Wyniki są zaskakujące

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 grudnia 2017
Fot. iStock/NinaMalyna
 

To, że wygląd ma dla nas znaczenie, nie ulega wątpliwości. Lubimy dobrze wyglądać, dobrze czuć się w tym, co na siebie zakładamy. Ale czy zdajecie sobie sprawę, ile czasu zajmuje nam wybór ubrań, które danego dnia chcemy na siebie założyć? Według najnowszych badań, przeciętna kobiety spędza około czterech miesięcy zastanawiając się w co się ubrać do pracy. 

Każdego dnia przez 14 minut rozmyślamy, co na siebie włożyć, co daje około dwóch i pół dnia w ciągu roku. Zatem w ciągu 47 lat pracy, 119 dni spędzamy przed… szafą. I choć w większości przypadków w pracy obowiązuje pewien dress code, to jednak aż 76% kobiet trudno jest zdecydować, czy stylizacja, jaką wybiorą, będzie właściwa. Jeszcze gorzej, gdy dress code nie obowiązuje, wówczas trudniej podjąć decyzję, w co się ubrać.

Możemy te badania obrócić w żart, ale tak naprawdę pokazują one dość istotny problem – kobiety dbają o to, co zakładają, ponieważ nie chcą narazić się na komentarze ze strony kolegów z pracy, a aż 28% przyznaje, że spotkała się z niewybrednymi uwagami dotyczącymi ich stroju, fryzury czy biżuterii czy makijażu. W pracy kobiety nadal są dyskryminowane ze względu na to, jak wyglądają. Okazuje się, że jedna na dziesięć kobiet zostaje nawet zmuszona do tego, żeby wrócić do domu, by zmienić swój ubiór, który w pracy został uznany za nieodpowiedni. Imprezy firmowe dla ponad 30% kobiet to ogromny stres związany z tym, co mają na siebie założyć, nawet nie dlatego, by dobrze wyglądać, tylko by nie narazić się na nieprzyjemne uwagi, co do za małego za dużego dekoltu, za krótkiej bądź za długiej sukienki – koledzy z pracy, szef, mogą przyczepić się tak naprawdę do wszystkiego.

A jak jest z wami? W waszej pracy obowiązuje dress code czy może pełna swoboda? Stawiacie na komfort, czy na to, by nie wyróżniać się wśród znajomych z pracy?


 

źródło:

 


Lifestyle Moda

Po co kobietom małżeństwo? Właściwie to po nic…

Anna Frydrychewicz
Anna Frydrychewicz
20 grudnia 2017
Fot. istock/bortonia
 

Ślub spełnieniem marzeń? Hmm, niekoniecznie dla kobiet. Choć kultura popularna każe nam wierzyć, że biała suknia i welon to życiowy cel większości z nas, a dla panów małżeństwo to zło konieczne, życie i badania naukowe pokazują, że sprawy przedstawiają się zupełnie odwrotnie, a bycie „żoną” bywa prawdziwą udręką ;).

Wcale nie jest tak, że małżeństwo to dla kobiet środowisko naturalne, a dla panów zamknięta klatka. W prawdziwym świecie, to panowie zyskują na nim najwięcej. Naukowcy potwierdzają: żonaci mężczyźni odnotowują korzyści w każdej ważnej dziedzinie życia: ich zdrowie się poprawia, pieniądze się mnożą (tak, nic tak nie mobilizuje do ich zarabiania jak rodzina), a poziom zadowolenia z życia znacznie się podnosi.

A co do pań… No cóż. Około dwóch trzecich pozwów rozwodowych jest składana przez kobiety. Dlaczego? Zdaniem psychologów, małżeństwo w dużej mierze ciągle jeszcze bywa symbolem kobiecego podporządkowania mężczyźnie…. I nie tylko symbolem.

Dla wielu pań zamążpójście okazuje się rodzajem dziwnego układu, w którym odgrywają one dość paradoksalną rolę: pracują ciężej niż ich partnerzy, otrzymując za to mniej korzyści niż oni, odczuwają mniejszą (coraz mniejszą) satysfakcję ze swojego związku i wykazują coraz większą frustrację. Jeśli sytuacja materialna im na to pozwala, rozczarowane swoją sytuacją odchodzą.

Zmęczone, zestresowane decydują się na rozwód, a po rozwodzie… zdrowieją, nabierają wiatru w żagle i wyruszają na podbój świata. Po co im było to małżeństwo? Właściwie, to po nic…


Na podstawie:

 


Lifestyle Moda

Zrób sobie mleko w domu. Zdrowe, bo z orzechów. To naprawdę proste

Ewa Raczyńska
Ewa Raczyńska
20 grudnia 2017
Fot. iStock/Anna Pustynnikova

Kiedy byliśmy dziećmi, mleko jawiło się jako źródło zdrowia, tymczasem w dorosłym wieku dla niektórych stało się przekleństwem. Nietolerancja laktozy – z nią boryka się wiele osób, inne ograniczają picie mleka tak na wszelki wypadek, są też ci, którzy mleka krowiego po prostu nie lubią. 

Wychodząc naprzeciw potrzebom konsumentów, w sklepach pojawiły się mleka sojowe, migdałowe, każdy może znaleźć coś dla siebie. W ostatnim czasie coraz modniejsze staje się mleko z orzechów, w tym z orzechów pekan. Jest bardziej kremowe niż mleko migdałowe czy kokosowe, dlatego to pyszny dodatek do granoli i płatków śniadaniowych. Orzechy pekan są źródłem kluczowego składnia odżywczego korzystnie wpływającego na nasz układ odpornościowy, a także na nasze kości. Mowa oczywiście o magnezie. Ponadto orzechy pekan zawierają witaminy A, B, C i E oraz żelazo

Mleko z orzeszków pekan jeszcze trudno dostać w sklepie, ale uwaga – można je zrobić samemu w domu (podobnie jak z innych orzechów). W jaki sposób?

Pół szklanki orzechów moczymy w 500 ml czystej wody przez całą noc. Po 8-12 godzinach wodę odlewamy, orzechy wkładamy do blendera zalewając je wodą (500 ml) i mielimy na do uzyskania gładkiej konsystencji. Następnie użyj woreczka do robienia mleka z orzechów, który można kupić w internecie i odlej płyn. Można oczywiście w tym celu użyć także bardzo drobnego sitka. I już. Gotowe. Mleko trzymamy w lodówce przez trzy dni – tyle wynosi czas przydatności do spożycia.

W sieci można znaleźć wiele przepisów na napoje z mlekiem z orzechów pekan -można z nich skorzystać i sprawdzić, czy to mleko idealnie sprawdzi się w twojej diecie.


 

źródło:

 


Zobacz także

Rozwiązanie akcji "List do męża"

Dołącz do naszej nowej akcji: „List do męża”. Wypełnijmy przedświąteczny czas miłością

Katarzyna Lengren: „Przestańmy zmieniać facetów, zmieńmy siebie”. Kilka rzeczy, które musimy wiedzieć o miłości

Jakim typem jest twoje dziecko? Sprawdź i zobacz w czym się będzie czuło najlepiej

www.xn--e1agzba9f.com

У нашей организации популярный веб сайт со статьями про суррогатное материнство стоимость https://ivf-lab.com/ru/uslugi/151-surrogatnoe-materinstvo.html